Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome.

IP: *.markom.krakow.pl 18.08.03, 16:23
Jeszcze niedawno pytałam na forum o dojazd do Włoch, a tu już po urlopie! :-)

Jechaliśmy jednak bez noclegu, oczywiście z kilkoma krótkimi postojami i
jedną 3-godzinną przerwą na drzemkę. Ponad 1600 km przejechaliśmy w 25
godzin. :-( Z powrotem poszło dużo szybciej - 18 godzin. Nie zatrzymywaliśmy
się na spanie, poza tym w drodze powrotnej nie jechało się serpentynami w
Ligurii, no i może mniej staliśmy w korkach. Stąd ta duża różnica w czasie.

Miejsce, gdzie byliśmy - przepiękne!
Niestety, załamaliśmy się, jak zobaczyliśmy warunki
mieszkaniowe. "Apartament" stanowiły dwa ciasne pokoje. Zamiast wersalki w
jednym z nich - rozkładany drewniany "fotel", ustawiony tak, że trzeba było
go przestawić w poprzek, bo inaczej po rozłożeniu się nie mieścił. Stół
przeszkadzał...
Na 3 osoby była przewidziana jedna szafa z kilkoma wieszakami, 2 małymi
szufladami, bez półek (!). Kuchenka maleńka, dwupalnikowa.
Zero dywanu czy wykładziny. Gołe podłogi. Przyzwyczajeni do polskich warunków
spodziewaliśmy się, że mieszkanko będzie sprzątane. Nic z tego. Musieliśmy
kupić szmatę do podłogi, bo nie było. Śmieci sami musieliśmy wynosić spory
kawałek od domku do kontenera.
Nie było również nawet rolki papieru toaletowego.
"Klimatyzacja", za którą płaciliśmy dodatkowo okazała się wielkim
klimatyzatorem - pudłem, którym w tej ciasnocie ciężko było manewrować.
"Apartament" kojarzył nam się z czymś ekskluzywnym, poza tym miały to być 3
gwiazdki. Że nie wspomnę o cenie... Dla wielu jest to kilka miesięcznych
pensji. Za te pieniądze oczekiwaliśmy czegoś zupełnie innego.
Tak więc tutaj Interhome nie spisał się zupełnie.
Pewnie, można było zostawić to od razu, wrócić i domagać się zwrotu gotówki.
Ale po 25 godzinach jazdy (z małym dzieckiem!) mieliśmy dość. Marzyliśmy o
tym, żeby się umyć i przespać.

Jakoś te warunki przetrwaliśmy.
Za to, ile zobaczyliśmy!...
Pomijając najbliższą okolicę (piękna!), wypuściliśmy się do Nicei i Cannes,
no i kilka razy byliśmy w Monako i Monte Carlo. Przeszliśmy je calutkie
wzdłuż i wszerz!
Na ten temat byłby elaborat, więc sobie daruję. W każdym razie w Monako jest
jak w bajce! Przepych, luksus, drożyzna, ale przepięknie! Pluskaliśmy się
nawet w Morzu Liguryjskim na plaży w Monte Carlo...
Szkoda, że to nie gdzieś bliżej nas, bo jeździlibyśmy co tydzień! ;-)

Jeśli ktoś miałby jakieś pytania, na które potrafiłabym odpowiedzieć, bardzo
proszę.
Chętnie podzielę się uwagami i może komuś pomogę. A przy okazji powspominam
sobie... :-)))
Pozdrawiam!
    • marghe_72 Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. 18.08.03, 21:49
      Aniu, wybacz , ale co to znaczy przyzwyczajeni do polskich warunkow
      spodziewaliśmy sie, ze mieszkanie będzie sprzątane? Czyżby w polskich
      osrodkach ktoś sprzątał??? O ile nie wykupiłaś opcji "sprzatanie" nikt nie
      miał obowiązku za Ciebie tego robić, podobnie rzecz sie ze smieciami, zmianą
      pościeli i papierem toaletowym. W apartamentach należy samemu sobie zapewnić
      srodki czystości.
      Co do braku dywanow i wykładzin - to specyfika Włoch - oni lubią gołe podłogi,
      kafle, marmury, kamień itp.
      Wydaje mi sie, ze nie dogadałaś sie z biurem.
      Mam jednak nadzieję, że mimo wszystko odpoczęłaś.
      M.

      • Gość: anka Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.markom.krakow.pl 18.08.03, 22:59
        Widzisz, na takich wczasach byłam pierwszy raz i nie byłam świadoma pewnych
        rzeczy. Natomiast napisałam, że jestem przyzwyczajona do polskich warunków, bo
        fakt, u nas w każdym domu wczasowym czy nawet gorszym pensjonacie zawsze ktoś
        sprząta, wynosi śmieci, zmienia pościel. I za to nie płaci się dodatkowo, to po
        prostu jest standardem. Dlatego byłam trochę zdziwiona.
        Co do gołych podłóg, może jakby to był marmur, to przymknęłabym oko... ;-)
        Po prostu za ten apartament zapłaciliśmy takie pieniądze, że naprawdę, można
        było się spodziewać czegoś innego. W zwykłym domku kempingowym albo bungalowie
        są pewnie podobne warunki, a jest kilka razy taniej... Uwierz, to była ogromna
        kwota. Wiedzieliśmy, że to dużo, ale chcieliśmy pożyć w luksusie.;-) A tu nic z
        tego... Dlatego takie rozczarowanie.
        Ale fakt, odpoczęłam, pozwiedzałam, mamy tonę zdjęć i kaset, i wspomnienia na
        długo... :-)
        Pozdrawiam Cię!
        A.
        • Gość: marghe_72 Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.acn.pl 18.08.03, 23:06
          Przykro mi, ze tak źle trafilaś.
          Niestety formula apartamentów tak we Włoszech wygląda - niezależnie czy
          korzystasz z Interhome czy z innego biura.
          M.
          • Gość: Linn Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.dialup.tiscali.it 19.08.03, 07:56
            Przychylam sie do opinii Marghe_72. Dziwne, Anko, ze o tym wszystkim nie
            wiedzialas podpisujac umowe. We wloskich katalogach jest wszystko
            wyszczegolnione. Co masz w oplacie, za co i ile mozesz doplacic, a o co musisz
            zadbac sama. Wydaje mi sie takze, ze podobne rzeczy byly poruszane na tym
            forum. Moze ich nie przeczytalas. Dobrze wiec, ze po powrocie otworzylas watek.
            • Gość: anka Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.markom.krakow.pl 19.08.03, 10:46
              Wielkie dzięki za słowa krytyki! :-P
              O sprzątaniu nie wiedziałam, fakt. Ale jak napisałam , był to mój pierwszy
              wyjazd tego typu, a przyzwyczajona byłam do polskich warunków. U nas nawet w
              podrzędnym pensjonacie czy hotelu pracowniczym jest osoba, która sprząta.
              W katalogach wcale nie ma szczegółów. Poza tym przejrzyj sobie proszę, ofertę
              Interhome w internecie, zobaczysz, ile jest "szczegółów". A myśmy wszystko
              załatwiali przez internet. Kiedy chciałam się dowiedzieć czegoś więcej
              telefonicznie, pani stwierdziła, że ona tego ośrodka nie widziała i nic nie
              może mi powiedzieć...
              Natomiast pisałam o pewnych brakach, nie zauważyłeś? W żadnym katalogu nie
              będzie napisane, że "sorry, ale zamiast wersalki zastaniesz na miejscu
              drewniany fotel, który ledwo da się rozłożyć", albo, że klimatyzacja to wielkie
              pudło, zajmujące prawie całe wejście do pokoju. Bo przecież musi stać w
              konkretnym miejscu, przy oknie. I że np. na 3 (!) osoby będzie jedna szafa, w
              której niewiele się zmieści. Albo, że lodówka nie będzie się domykać, itd,
              itd...
              Trochę się nie zrozumieliśmy.
              Powtarzam, za tak ogromne pieniądze oczekiwaliśmy czegoś innego. I tyle.
              Jeszcze raz dzięki za krytykę.
              Oczekiwałam raczej pytań, albo uwag kogoś, kto był w tych samych miejscach i
              chce się podzielić przeżyciami.
              Najważniejsze, że nie żałujemy wyjazdu, mimo niedogodności. Warto było zobaczyć
              tak piękne miejsca. I tym właśnie chciałam się podzielić...
    • Gość: ewit Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: 212.14.8.* 19.08.03, 13:41
      Miałaś pecha.Ja od kilku lat korzystam z usług Interhome lub częściej Neckermana
      wynajmując kwatery we Włoszech.Z Interhome byłam w zeszłym roku nad jeziorem
      Garda, piękny apartament/w dosłownym tego słowa znaczeniu / 2 pokoje ,2
      łazienki,salono-kuchnia,taras z widokiem na jezioro/.Kosztowało ok.1200zł za
      tydzień w ostatnim tygodniu sierpnia.Co prawda była to cena last minute bo
      zdecydowaliśmy się na wyjazd w ostatniej chwili.W 2001 byłam w Baia Domizia
      k.Neapolu też z Interhomu,apartamenty też były ok.Jedynym mankamentem są zbyt
      małe lodówki.Wszystkie apartamenty z których korzystałam były duże i wygodnie
      urządzone,nie brakowało nawet korkociągów do wina.Trzeba wcześniej uważnie
      studiować katalogii nie liczyć na to że oferta będzie szersza niż to co
      napisano.Warto przejrzeć katalogi kilku firm wynajmujących apartamenty czasem
      zdarza się ta sama oferta w różnych cenach.Pozdrawiam.
      • Gość: sylinther Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.univ.szczecin.pl 19.08.03, 13:51
        moim zdaniem jest pani zbyt wilka damulką, pokojowke, sluzaca to niech sobie
        pani zalatwi w domu kilkukrotnie bylam na wakacjach z biuran podrozy -
        Interhome i jestm zadowolona. jezeli pani jest az taka leniwa idio** to niech
        pani siedzi w domu na tylku przez caly rok!!!milych wakacji
        • Gość: anka Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.markom.krakow.pl 19.08.03, 16:32
          Gość portalu: sylinther napisał(a):

          > moim zdaniem jest pani zbyt wilka damulką, pokojowke, sluzaca to niech sobie
          > pani zalatwi w domu kilkukrotnie bylam na wakacjach z biuran podrozy -
          > Interhome i jestm zadowolona. jezeli pani jest az taka leniwa idio** to niech
          > pani siedzi w domu na tylku przez caly rok!!!milych wakacji

          Może nie jedź już więcej za granicę (nieważne czy z Interhome, czy z innym
          biurem), bo tylko wstyd Polakom przynosisz...
          Jeszcze obcokrajowcy pomyślą, że u nas wszyscy to takie chamy.
          Z taką "kulturą" lepiej siedź w domu.
    • marghe_72 Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. 19.08.03, 14:49
      Wiesz Aniu, bylam jakiś czas temu w apartamencie wynajętym przez Interhome
      (katalog angielski). Wybraliśmy Toskanie i apartament w rustykalnym budynku.
      Gdybym nie wiedziala czego sie spodziewac mogłabym narzekac - a mianowicie -
      całość urzadzona bardzo "wiejsko" , wręcz ubogo (czyli zgodnie z toskańskim
      stylem), kamienna podłoga (typowe dla tego regionu, piękne podłogi), strome
      schody, brak klimatyzacji (jako, że budynek byl niejako zabytkiem ,
      klimatyzacji w nim zakładac nie wolno - przed upałem chroniły nas grube mury i
      wentylatory), "stare" meble (stare czyli z duszą), brak pralki (rzecz
      najnormalniejsza pod słońcem, ale czepiac sie mogłam), ciemne pomieszczenia
      itp. A wróciłam zachwycona, nareszcie miałam okazje zamieszkac w prawdziwym
      toskańskim domu..a znajomi, ktorzy nie wiedzieli czego sie spodziewać - a
      mieszkali w identycznym apartamencie - (też korzystali z Internetu przy
      zamawianiu i nie dowiedzieli sie o szczegóły) byli bardzo zawiedzeni..
      Pozdrawiam Marghe
      • kvik Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. 19.08.03, 15:22
        apartament po wlosku to nie apartament po polsku i nie sa to zadne osrodki w
        polskim mniemaniu,
        lodowki nie sa zbyt wielkie bo poprostu wlosi na urlopie stoluja sie na
        zewnatrz a ladowka raczej na picie i cos do sniadania
        1200 zl za dwa pokoje z lazienka i duza kuchnia w koncu sierpnia nad jeziorem
        garda to prawie darmo, mnie sie to nie udaje i brzmi to niemalze jak bajka
        z imperi do manaco czy cannes spory kawalek, chyba siedzieliscie przez urlop w
        samochodzie
        • Gość: anka Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.markom.krakow.pl 19.08.03, 16:27
          kvik napisała:

          > apartament po wlosku to nie apartament po polsku i nie sa to zadne osrodki w
          > polskim mniemaniu,
          > lodowki nie sa zbyt wielkie bo poprostu wlosi na urlopie stoluja sie na
          > zewnatrz a ladowka raczej na picie i cos do sniadania

          Lodówka faktycznie była mała, ale dla nas wystarczająca.

          > 1200 zl za dwa pokoje z lazienka i duza kuchnia w koncu sierpnia nad jeziorem
          > garda to prawie darmo, mnie sie to nie udaje i brzmi to niemalze jak bajka
          > z imperi do manaco czy cannes spory kawalek, chyba siedzieliscie przez urlop
          w
          > samochodzie

          Z Imperii do Monako jechaliśmy autostradą dokładnie godzinę, więc to nie był
          żaden problem. Byliśmy kilka razy i spędzaliśmy tam praktycznie cały dzień.
          Do Cannes jedzie się troszkę dłużej, ale chcieliśmy zobaczyć, warto było.
          • Gość: Linn Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.dialup.tiscali.it 19.08.03, 16:43
            Anko, nie krytykowalam Cie. Przy okazji zajrze chetnie na strone Interhome. Nie
            wiem, co bylo w umowie.
            Jak juz przeczytalas, apartament to po prostu mieszkanie w bloku. Jesli ma 3
            gwiazdki mnie osobiscie nigdy nie przyszlo do glowy, ze jest to apartament
            luksusowy. Byc moze takie wrazenie wzbudzili w Tobie ci z Interhome, a to juz
            jest nie w porzadku.
            Co do podlog, we Wloszech wykladziny sa w ogole rzadkoscia / no moze gdzies w
            sypialniach /, takze ze wzgledu na upaly. Moim zdaniem, lepiej miec w takich
            apartamentach posadzke / nawet jesli nie marmurowa / takze ze wzgledow
            higienicznych. Jesli co tydzien albo dwa zmieniaja sie goscie, nie sadzisz
            chyba, ze wykladziny bylyby dezynfekowane.
            Mysle, ze jednak nalezy porownywac oferty i wobec watpliwosci, rezygnowac.
            Najwazniejsze jest jednak to, co napisane w umowie: to ma byc. Oby bylo! Jesli
            nie ma w umowie, tym bardziej nie bedzie na miejscu. O tym tez juz inni
            napisali.
            Powtarzam, dobrze, ze poruszylas ten temat. Konczac, nie sadze, aby opisane
            przez Ciebie apartamenty byly lepsze od tych w tzw. wioskach turystycznych. To,
            ze sprzedawane sa jako luksusowe to wina Interhome.
            • Gość: Linn Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.dialup.tiscali.it 19.08.03, 16:53
              Czy chodzi o strone www.interhome.it? To, co kliknelam, nie bardzo mi sie
              podobalo, ale moze chodzi o cos innego.
              • Gość: anka Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.markom.krakow.pl 19.08.03, 17:06
                Gość portalu: Linn napisał(a):

                > Czy chodzi o strone www.interhome.it? To, co kliknelam, nie bardzo mi sie
                > podobalo, ale moze chodzi o cos innego.

                Linn, ja wchodziłam w te oferty przez Onet, potem "podróże", i "kwatery".
                Tam są oferty Interhome, ale niewykluczone, że jeszcze gdzieś.
                Pozdrawiam!
                • Gość: marghe_72 Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.acn.pl 19.08.03, 18:15
                  www.interhome.pl
                  :)
                  M.

                  PS. Trzeba poszperać.. ale jednak najlepiej osobiście w biurze katalogi
                  powertowac
                  • Gość: Linn Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. IP: *.dialup.tiscali.it 20.08.03, 07:51
                    To samo. No jednak troche informacji tak jest / np. o sprzataniu, bieliznie
                    poscielowej /. Jest nawet powierzchnia mieszkania. *** maja tez adnotacje, ze
                    nie jest to dla osob lubiacych luksus. Poza tym sa jeszcze 3 wyzsze kategorie.
                    Mysle, ze czytajac bardzo dokladnie wiadomo czego mozna sie spodziewac. Mimo
                    wszystko, moim zdaniem, element ewentualnej loterii moze wystapic czesciej niz
                    gdzie indziej. Osobiscie wolalabym takie mieszkanie np. w wiosce turystycznej /
                    sa tam tez /. Mniejsze ryzyko.
                    • kvik Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. 20.08.03, 07:55
                      odnosze wrazenie, ze linn i marghe_72 to pracownicy/czki jakiegos urlopowego
                      wysylacza czy sie myle ?
                      • kvik Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. 20.08.03, 09:09
                        zazwyczaj w tzw. wioskach wakacyjnych kazde mieszkanie czy domek i tak ma
                        innego wlasciciela, ktory mebluje wedle wlasnego uznania (wymagane jest tylko
                        minimum standardu) o czym powinien poinformowac posrednik (w tym wypadku biuro
                        podrozy)
                        nigdzie (oprocz hoteli) nie daje sie poscieli chyba, ze za dodatkowa oplata
                        albo musi to wyraznie wynikac z kontraktu, ze posciel (powloki i przescieradla)
                        jest zawarta w cenie najmu
                        w tzw. apartamentach lub bungalowach urlopowicz sam musi dbac o czystosc a
                        wiec mycie, sprzatanie i wyrzucanie smieci tak jak u siebie w domu
                        z braku drewnianych podlog i wykladzin powinnismy byc tylko zadowoleni z
                        powodow klimatycznych i higienicznych

                        dotyczy to calego poludnia a nie tylko wloch

                        mozna wynajac prywatnie luksusowe apartamenty ale takze i przez posrednika (w
                        pelnym, polskim tego slowa znaczeniu), to jednak odpowiednio kosztuje i musi
                        byc dokladny opis wyposazenia, meble kuchnia, widoki, meble tarasowe itd.

                        wszystko ma swoja cene
                      • marghe_72 Re: Wróciłam z Imperii we Włoszech - z Interhome. 20.08.03, 09:46
                        Grubo sie mylisz Kvik.
                        Z tego co zauważyłam na tym forum nie można niczego polecać bo natychmiast
                        jest sie posądzanym o bycie pracownikiem zachwalanego biura (obiektu itp).
                        Załosne.

                        M.
                        • kvik Re: ach marghe_ 20.08.03, 10:49
                          czyz nie wolno zapytac, i musi to byc zaraz zalosne ?

                          jesli jestes nie powinnas sie obrazac a jesli nie jestes to tym bardziej

                          czy nie na tym polega kultura wymiany zdan, ze ludzie miedzy innymi pytaja
                          zadajac czasami trudne pytania, marhe_ ?
                          • Gość: marghe_72 Re: ach kvik IP: *.acn.pl 20.08.03, 13:02
                            Daleko mi do obrazania sie...
                            Na tym forum to po prostu reguła - jeśli ktoś zaczyna sie pochlebnie o czyms
                            wyrażac to sie go automatycznie klasyfikuje jako agenta danej instytucji.
                            Myślałam, ze TY okażesz nieco wiecej zdrowego rozsądku:)
                            M.

                            • kvik Re: marghe_72 20.08.03, 13:24
                              alez ja nie widze w tym nic zdroznego, gdybys pracowala u posdrednika
                              zapytalem ot tak poprostu bez zadnych podtekstow, pardon

                              to tak jak z twoim nikiem 72, jest to data urodzenia bo nie przypuszczam, ze
                              masz 72 lata, choc i w tym nic zdroznego

                              salutti



                              • Gość: marghe_72 Re: marghe_72 IP: *.acn.pl 20.08.03, 13:40
                                No to zgoda:)

                                A dlaczego mam nie miec 72 lat???

                                Stammi bene
                                M.
                                • kvik Re: marghe_72 20.08.03, 14:49
                                  alez mozesz, oczywiscie ze mozesz ale osobiscie wolalbym twoje 29
                                  znajoma ma 67 i swietnie wyglada, nigdy bym jej tyle nie dal (bez podnoszen i
                                  innych chirurgiczno-kosmetycznych zabiegow)
                                  wogole dzisiaj jest wiele osob, ktore nie wygladaja na swoje lata w klasycznym
                                  pojeciu wygladu do przebytych lat
                                  hurra druga lub dluga mlodosc




                                  • Gość: marghe_72 Re: kviku... IP: *.acn.pl 20.08.03, 15:17
                                    Widze, ze masz problemy z matematyka:))))
                                    31 nie 29:)
                                    • kvik Re: marghe 21.08.03, 07:53
                                      Gość portalu: marghe_72 napisał(a):

                                      > Widze, ze masz problemy z matematyka:))))
                                      > 31 nie 29:)


                                      jestes malostkowa, powinnas sie cieszyc iz cie odmlodzilem
                              • Gość: Linn Re: marghe_72 IP: *.dialup.tiscali.it 20.08.03, 16:52
                                Mylisz sie, czesto zreszta. Mam jednak pewne doswiadczenia w tej dziedzinie /
                                choc niedokladnie /, a poza tym interesuje sie ochrona konsumentow. Nie
                                wspominajac juz, ze sama tez nie mam ochoty na wpadki turystyczne. To, co
                                zauwazylam to fakt, ze klienci biur turystycznych mie czytaja tego, co
                                podpisuja w umowach. Podobnie jest we Wloszech, choc w ostatnich 2 latach
                                zaszly zmiany / takze jesli chodzi o prawo o ochronie konsumentow-turystow /.
                                • kvik Re: anka 21.08.03, 08:20
                                  chcialbym zapytac ot tak z ciekawosci, spedzajac urlop w imperii byliscie
                                  czesto we francji, monte carlo, nice, cannes ale nic nie wspominasz, ze
                                  zwiedziliscie np. san remo, ktore jest nie mniej znane i ciekawe jak tamte
                                  miasta czy genue
                                  nie ma przypadkiem w twojej relacji odrobiny snobizmu ?


                                  • Gość: anka Re: anka IP: *.markom.krakow.pl 21.08.03, 15:05
                                    kvik napisała:

                                    > chcialbym zapytac ot tak z ciekawosci, spedzajac urlop w imperii byliscie
                                    > czesto we francji, monte carlo, nice, cannes ale nic nie wspominasz, ze
                                    > zwiedziliscie np. san remo, ktore jest nie mniej znane i ciekawe jak tamte
                                    > miasta czy genue
                                    > nie ma przypadkiem w twojej relacji odrobiny snobizmu ?
                                    >
                                    > Cóż, nie będę się więcej wypowiadać na tym forum, szkoda nerwów...
                                    Albo kogoś posądzają o kryptoreklamę biura podróży, albo o snobizm, bo zechciał
                                    być tu czy tam, i o tym napisał. Albo jakiś cham naubliża tylko po to, żeby się
                                    dowartościować. Ręce opadają...

                                    A jeśli chodzi o Twoje pytanie. Otóż wybraliśmy się do San Remo, oczywiście, bo
                                    to bardzo blisko, a miejscowość swego czasu bardzo u nas popularna ze względu
                                    na festiwal. Pojechaliśmy. Chcąc wjechać do miasta czekaliśmy w korku ponad
                                    półtorej godziny. Mąż chciał już zawrócić, ale namówiłam go, żeby jeszcze
                                    poczekać. W końcu udało się wjechać. Niestety, niewiarygodne, ale nie udało nam
                                    się znaleźć miejsca do zaparkowania! Jeździliśmy w kółko licząc, że może w
                                    końcu się uda. Z jednego z parkingów wyjechaliśmy cudem, przyblokowani ze
                                    wszystkich stron przez inne samochody. W końcu, umordowani i zrezygnowani,
                                    pojechaliśmy w stronę Imperii... Nie mogliśmy czekać do ukichanej śmierci, bo
                                    byliśmy z małym dzieckiem, więc jakoś tam ograniczeni. Potem na samo hasło "San
                                    Remo" dostawałam gęsiej skórki. ;-)
                                    A jeśli chodzi o Monako, czy Monte Carlo, to po prostu Monako od dawna było
                                    marzeniem mojego męża. Ze względu na to, że jednak we Włoszech taniej,
                                    zdecydowaliśmy się tam jechać, ale jak najbliżej wymarzonego Monako. Dlatego
                                    jeździliśmy tam parokrotnie, to był nasz główny cel. Zresztą przyznaję, że ten
                                    maleńki kraj jest przepiękny.
                                    I nie ma w tym ani odrobiny snobizmu. Po prostu spełniliśmy jedno z marzeń. Czy
                                    jest w tym coś złego?...
                                    • kvik Re: anka 21.08.03, 15:19
                                      alez nie, pytalem ot tak poprostu a ze znam okurat niemalze cale wybrzeze po
                                      obu stronach granicy bylem zdziwiony, ze nie zachaczyliscie o san remo
                                      ostatnio bywam po drugiej stronie granicy czyli we francji rok rocznie jest
                                      tam faktycznie cudownie ale dokladnie tak samo zapchane w sierpniu, w monaco
                                      bylem poraz pierwszy w 1980 roku, tez spedzajac urlop po wloskiej stronie ale
                                      tuz przy granicy w vetimiglii
                                      aniu monaco pisze sie przez c

                                      nie obrazaj sie i nie uciekaj z forum, kazde wrazenia sa ciekawe bo sa inne

                                      pozdrawiam
                                      • Gość: anka Re: anka IP: *.markom.krakow.pl 21.08.03, 16:00
                                        kvik napisała:

                                        > alez nie, pytalem ot tak poprostu a ze znam okurat niemalze cale wybrzeze po
                                        > obu stronach granicy bylem zdziwiony, ze nie zachaczyliscie o san remo
                                        > ostatnio bywam po drugiej stronie granicy czyli we francji rok rocznie jest
                                        > tam faktycznie cudownie ale dokladnie tak samo zapchane w sierpniu, w monaco
                                        > bylem poraz pierwszy w 1980 roku, tez spedzajac urlop po wloskiej stronie ale
                                        > tuz przy granicy w vetimiglii
                                        > aniu monaco pisze sie przez c
                                        >
                                        > nie obrazaj sie i nie uciekaj z forum, kazde wrazenia sa ciekawe bo sa inne
                                        >
                                        > pozdrawiam


                                        Z całym szacunkiem (nigdy nie wytykam nikomu błędów ortograficznych!!! A i sama
                                        ich nie robię)- Monako pisze się przez "k"!!! Przynajmniej po polsku. Sprawdź w
                                        dowolnej encyklopedii...
                                        A jeśli już jesteś taki akuratny, to nazwy geograficzne pisze się z dużej
                                        litery. Poza tym napisałeś "genua". Jeśli byłbyś konsekwentny i pisał
                                        z "zagraniczną" manierą, to powinieneś napisać "Genova". I może to by właśnie
                                        trąciło troszkę snobizmem...
                                        Pozdrawiam!
                                        • kvik Re: anka 21.08.03, 20:19
                                          ja na codzien uzywam tylko i wylacznie nazw originalnych albo nazw w innym
                                          jezyku
                                          wedle slownika poprawnej polszczyzny mozna pisac tak lub tak, o´key masz racje
                                          a co do genui wlasnie mialem napisac genova ale myslac o snobizmie napisalem
                                          genua (dopiero teraz moge zagladnac do slownikow)
                                          pisze szybko i nie mam zamiaru bawic sie w duze litery jak juz pewnie
                                          zauwazylac, a tez uzywajac j. polskiego nie powinnismy sie tykac a jednak to
                                          robimy dla wygody i bardzo dobrze
                                          hej

                                          • Gość: Miodek Re: anka IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 22.08.03, 09:33
                                            kvik napisała:

                                            >originalnych

                                            oryginalnych :)
                                            Dbajmy o nasz jezyk

                                            pozdrawiam

                                            Miodek

                                            • kvik Re: jak wyzej w moim poscie 22.08.03, 10:49
                                            • kvik Re: anka 22.08.03, 10:53
                                              Gość portalu: Miodek napisał(a):

                                              > kvik napisała:
                                              >
                                              > >originalnych
                                              >
                                              > oryginalnych :)
                                              > Dbajmy o nasz jezyk
                                              >
                                              > pozdrawiam
                                              >
                                              > Miodek
                                              >

                                              wlasnie dbajmy a wiec nia ma zadnego ci-wi tylko zyciorys lub ci-di tylko ka-de
                                              od od kompakt dysk, nie ma zadnego sale tylko wyprzedaz itd.


                                            • kvik Re: miodek 22.08.03, 10:59
                                              Gość portalu: Miodek napisał(a):

                                              > kvik napisała:
                                              >
                                              > >originalnych
                                              >
                                              > oryginalnych :)
                                              > Dbajmy o nasz jezyk
                                              >
                                              > pozdrawiam
                                              >
                                              > Miodek

                                              zapomnialem dodac: przyjemnego zakonczenia tygodnia w miejsce weekendu
                                              >
                                              • Gość: maggie-c Re: miodek IP: *.27-151.libero.it 22.08.03, 11:12
                                                ale ty kvik lubisz sie do wszystkiego przyczepiac.....
                                                po co tracisz tyle czasu i energii?? Nie masz innych zajec?

                                                ciao ciao
                                                • kvik Re: miodek 24.08.03, 07:40
                                                  czasu i energii mam ciagle duzo to i moge sie "troche czepiac bo lubie
                                                  sprzeczki", wywoluje to czasami emocje ale prowokujac zarazem do kreatywnego
                                                  myslenia
                                                  jesli bedziemy zgodni to o czym mamy dysktowac ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja