Dodaj do ulubionych

Co warto przywieźć z Włoch?

19.03.08, 09:01
Z drobiazgów? Może jakąś przyprawę, kawę, ser nie do kupienia u nas a pyszne...?
Obserwuj wątek
    • al9 wszystko 19.03.08, 11:01
      Przywożę wino(ile mi sie uda zmieścić w samochodzie - zawsze
      kilkadziesiąt butelek), sery - zarówno twarde (tych więcej), ale też
      i miękkie do szybkiego zjedzenia. Oliwę (są setki gatunków),
      makarony (największy wybór na świecie to oczywiste), gotowe sosy do
      makaronów (są o trzy klasy lepsze niż w Polsce)
      Genialna jest włoska mortadela (nie ma nic wspólnego z polską)
      Zawsze warto kupić włoską szynkę - najlepiej parmeńską, ale
      wszystkie są świetne...
      Ceny produktów spożywczych są często lepsze w niż w Polsce.
      Poszukajcie hipermarketów. Wina dobrze kupować bezpośrednio u
      producenta. Smakołyki w eleganckich będących klasą same dla siebie
      delikatesach (trufle :-))
      Moja żona zawsze kupuje buty, torebki. Tu ceny są znacznie wyższe -
      ale jakość i wybór nieporównywalne. Na zakupy polecam Mediolan i
      Turyn. (Jak ktoś na nartach - to blisko z Alp jest też Werona)

      Piękna jest biżuteria, ceramika. W dużych miastach są sklepy z agd,
      lampami, meblami - na najwyższym światowym poziomie. Bywają tam też
      przedmioty o rozsądnych cenach - a całkowicie unikatowe. Północne
      Włochy są zamożne w sposób zaskakujący większość Polaków, a oprócz
      tego Włosi są smakoszami życia. Np w Boloni znalazłem antykwariat,
      który sni mi sie po nocach....
      Pozdr
      al
      • Gość: Maciej Re: supermarkety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 11:20
        Krótka mapa supermarketów w drodze powrotnej do Polski:
        Cergignano - około 8 km na południe od węzła autostrad A4 i A23 (Palmanova) -
        duży Coap, czynny od pon do sob przez cały dzień (byłem)
        Tavagnano - niedaleko od węzła Udine Nord jest Carrafour (byłem) i Metro (nie
        byłem) - ale wg posiadanych przeze mnie informacji można tam robić zakupy na
        polską kartę Makro.
      • marusia811 Re: Co warto przywieźć z Włoch? 20.03.08, 08:20
        "Ceny produktów spożywczych są często lepsze w niż w Polsce.
        Wina dobrze kupować bezpośrednio u producenta. Smakołyki w
        eleganckich będących klasą same dla siebie
        delikatesach (trufle :-))

        odłóż to do powielanych bajek, ludzie często piszą o tym co im się
        marzy po przeczytaniu kilku reportarzy w gazecie,

        żywność jest lepsza i tańcza w Polsce
        wina u producenta droższe niż w supermarkecie
        o truflach (są to grzyby) slyszał ale ich nigdy nie próbował, więc
        nie może wiedzieć jak smakują

        przywieź miłe wspomnienia, chyba to jest najważniejsze na urlopie

        • Gość: Maciej Re: Co warto przywieźć z Włoch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 09:40
          Wybacz, Marusiu811, ale podobnych bajek jak Twoje nie czytałem dawno. Ale tak
          się składa, że mam właśnie paragon z ostatnich zakupów (z ubiegłej soboty).
          Kilka przykładów (przeliczam po kursie 3,6 zł/q EUR):
          - makarony Barilla 0,7 - 0,9 EUR za 500 g (2,50 -3,30 zł) - to podła polska
          Malma kosztuje więcej
          - Lavazza 1,49 EUR - 2,70 EUR (złota) za 250 g - 5,30 zł za kawę w Polsce ? - w
          tej cenie to kupisz tylko jakieś podłe z nazwą "Family"
          - oliwa Extra Virgine - od 3,99 EUR (14,50 zł) za litr - co prawda najtańsza,
          ale zdecydowanie lepsza od tych co u nas sprzedają po 27-30 zł. Takie lepsze są
          około 5-6 EUR (ale ich jakość w stosunku to tych sprzedawanych w Polsce jest
          zupełnie nieporównywalna)
          - speck alto adige (szynka na wzór parmeńskiej, ale pochodząca z Górnej Adygi) -
          12 EUR /kg - czyli 43,20 zł
          No i wreszcie wina - bo to jest największa bzdura, jaką kiedykolwiek czytałem.
          Zaopatrzyłem się u producenta w solidny zapas doskonałych win z rejonu Fruli
          Veneto po cenach:
          - Cabernet 1,80 EUR /litr
          - Tokai Fruliano 1,80 EUR/litr
          - Rosato di Merlot (doskonałe różowe) 1,60 EUR /litr.
          Zainteresowanym służę namiarem na tą winnicę.
          Owszem w supermarketach kupisz wino w tej cenie, ale tylko di Tavola, czyli stołowe.
          Generalnie o ile jeszcze w ubiegłym roku większość cen we Włoszech była znacznie
          wyższa niż u nas, to wszystkie różnice powoli się zacierają. Np. pieczywo było
          zawsze zdecydowanie droższe we Włoszech niż u nas - w tym roku za 4 bułki i to w
          kurorcie narciarskim płaciłem około 0,8 EUR (około - bo u nich bułki kupuje się
          na wagę). 72 gr za bułkę, to co prawda nadal drożej niż u nas, ale to już nie
          jest wielka róźnica.
          I na koniec jeszcze jedna refleksja - miłe wspomnienia są najważniejsze, nie
          można podporządkować urlopu zakupom, ale czy nie najprzyjemniej jest oglądać
          zdjęcie z urlopu przy filiżance przewiezionej kawy albo przy lampce
          przywiezionego wina ?


          • linn_linn Re: Co warto przywieźć z Włoch? 20.03.08, 11:12
            Znalezc lavazze ponizej 3 euro nie jest latwo / chyba ze najgorsza
            pomaranczowa /. Oczywiscie w promocji: normalne ceny sa wyzsze.
            Bulki o nazwie "rosetta" moga kosztowac nawet 2,8 za kg.
            Dobry speck moze kosztowac nawet 25-30 euro.
            Jesli na cene chleba narzekaja Wlosi, to nie chce mi sie wierzyc, ze
            kosztuje tyle samo w Polsce.
            • Gość: Maciej Re: Co warto przywieźć z Włoch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 12:08
              > Dobry speck moze kosztowac nawet 25-30 euro.

              Zgadzam się, ale ten po 12 EUR i tak jest zdecydowanie lepszy od kiepskich
              polskich wędlin po 30 zł/kg

              2,99 EUR za dwupak czyli 1,50 za Lavazzę Crema Custo - owszem była w promocji,
              ale tak się składa, że ile razy jestem we Włoszech, zawsze trafiam na jakąś
              Lavazzę w promocji. Moje ulubione Lavazza Carmencita, czy Lavazza Espresso
              Famiglia płacę zazwyczaj około 2 EUR.

              Z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy, ale chyba w okolicy gdzie mieszkasz
              przeważają dość drogie sklepy.

              A co do cen w Polsce - to nie wiem czy wiesz, że cena kostki masła (200 g
              Łaciate) przekroczyła już 4 zł. A makaronu poniżej 3 zł, też raczej nie kupisz.
              Lavazza 25 dag to wydatek rzędu 16-20 zł.

              Wyjechałaś z Polski chyba na tyle dawno, że nie zdajesz sobie sprawy jak tu jest
              drogo!
              • linn_linn Re: Co warto przywieźć z Włoch? 20.03.08, 13:48
                Wyjechalam dosc dawno, to fakt. Zapewniam Cie, ze we Wloszech jest
                coraz drozej. A i tak mowimy tu tylko o zywnosci.
                Produkty wloskie, ktore sa w sprzedazy w Polsce, warto kupic we
                Wloszech i co do tego nie ma watpliwosci.
                Kawa bywa czesto w promocji, ale nie zawsze ta, ktora bysmy chcieli
                i nie w kazdym sklepie. Ja nie mam z tym problemow, gdyz robiac
                czesto zapkupy, kupuje kawe wtedy, kiedy kosztuje taniej, a nie
                wtedy kiedy mi sie konczy. Watpie, czy turysta przyjezdzajacy tu na
                wypoczek i zwiedzanie ma czas na bieganie po sklepach w poszukiwaniu
                promocji. Pomijam juz fakt wozenia do Polski makaronu: moim zdaniem
                jest to bez sensu z uwagi na wielkosc zakupu.
                A mieszkam w okolicy, gdzie tanio nie jest, ale i nie najdrozej.
                Oczywiscie kupujac w tzw. hard discountach mozna wydac mniej, ale
                trzeba miec pewnosc co do jakosci produktu. Turysta raczej nie wie,
                ktora z anonimowych firm jest dobra, a ktora nie.
                Taniej jest w hipermarketach, ale sa to oszczednosci pozorne: zwykle
                duza czesc zakupow jest nam po prostu niepotrzebna, a kupujemy ja
                przy okazji.
                Podsumowujac, robienie zakupow we Wloszech staje sie coraz
                trudniejsze. Trzeba wiedziec co, kiedy, gdzie. Z doskoku wydaje sie
                duzo.
                • Gość: al9 ale linn juz na marginesie IP: *.teleton.pl 20.03.08, 14:28
                  w Polsce też jest coraz drożej...
                  takie czasy
                  chcę tylko zwrócic uwagę, że kupuję makarony wyjezdzając z Włoch nie
                  dla zaoszczędzenia paru groszy, ale głównie dla przyjemności. Kupuję
                  produkty których nie ma u nas. To samo robię we Francji, Holandii
                  czy Czechach...
                  Pozdrawiam
                  al
                • radioaktywny Re: Co warto przywieźć z Włoch? 17.04.08, 19:44
                  Ceny we Włoszech i w Polsce wygladają dość podobnie. Niektóre artykuły sa
                  droższe inne tańsze. Problemem jest wysokość zarobków, tutaj nasz kraj jest
                  jeszcze daleko w tyle.
                  Wyroby regionalne Włoch, czy Polski wiadomo że będą lepsze w kraju pochodzenia.
                  Chciałem jedynie napisać to, że kiedy 16 lat temu jechałem do Italii po raz
                  pierwszy to wówczas róznica w zarobkach i cenach wyrobów była zupełnie
                  kosmiczna. Podam tylko jako przykład, że sama benzyna była około 4 razy drozsza
                  we Włoszech.
                  Dziś możemy sobie ponarzekać że coś jest troche drozsze, lub nie trafiło się na
                  promocję. Takie narzekanie to, uwierzcie mi, czysta przyjemność:)
                  Jeśli porównacie ceny w naszych "kurortach" nad Bałtykiem, przeliczycie ceny
                  ośrodków wczasowych, czy kwater i wyzywienia to okaże się, że we Włoszech może
                  byc nawet taniej...
                  Pozdrawiam
          • marusia811 Re: Co warto przywieźć z Włoch? 20.03.08, 12:34
            No i wreszcie wina - bo to jest największa bzdura, jaką kiedykolwiek
            czytałem.
            > Zaopatrzyłem się u producenta w solidny zapas doskonałych win z
            rejonu Fruli
            > Veneto po cenach:
            > - Cabernet 1,80 EUR /litr
            > - Tokai Fruliano 1,80 EUR/litr
            > - Rosato di Merlot (doskonałe różowe) 1,60 EUR /litr.

            no wiesz, doskonałe wina za tą cenę, słoń by się uśmiał, ja bym tego
            płynu nie wzięła do ust no ale ty nazywasz to "doskonałym winem",
            niesamowite ale chętnie usłyszę o namiarach na tą winnicę, to ci
            podam do jakiej klasy ich wina należą,


            ps: fakt faktem, wino smakuje inaczej tam niż tu i to co tam jest
            pitne - atmosfera, otoczenie, urlopowy humor i ich jedzenie - to po
            powrocie do domu okazuje się zwykłymi, nie pitnymi pomyjami,
            wierzaj to z doświadczenia,


            w odpowiedzi, zamiast się sarkać podaj tu adres tej winnicy, napewno
            maja soją www. , chętnie o nich poczytam

            co do tych tanich makaronów, tak to prawda, są i tanie ale ich
            jakość ale Włosi to kupują, bo właśnie tanie !!!

            kawa, no może kawa, pewnie tu masz trochę racji, mają niezłą ale ta
            napradę dobra też jest i u nich droga,
            chleb jest nieporównywalny, smak chleba to zupełnie co innego niż
            chleb polski, bułki też
            oliwa, to sprawa smaku, chcąc kupić dobrą oliwę a ta musi mieć Cru
            Classe jeśli mamy mówić o napradę dobrej oliwie,trzeba też
            odpowiednio za niął zapłacić ale po twoim podejściu do win widzę, że
            ze rozumieniem słowa jakość masz potężne kłopoty ale ci tego nie
            biorę za złe, ostatecznie gdzie się miałeś tego nauczyć



            • Gość: Maciej Re: Co warto przywieźć z Włoch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 12:59
              > no wiesz, doskonałe wina za tą cenę, słoń by się uśmiał, ja bym tego
              > płynu nie wzięła do ust no ale ty nazywasz to "doskonałym winem",
              > niesamowite ale chętnie usłyszę o namiarach na tą winnicę, to ci
              > podam do jakiej klasy ich wina należą,

              Przepraszam, powinienem napisać "wino, które bardzo mi smakuje", ale nie
              "doskanałe wino" - bo ten termin faktycznie jest zarezerwowany dla win od 10 EUR
              w górę za butelkę.

              To jakiej klasy należą - ja nie piję klasy, tylko piję wino. I przywożąc
              kilkadziesiąt litrów wina za 100 EUR mogę go pić prawie codziennie do obiadu.
              Zresztą przywożę go od kilku lat i tak samo doskonale smakuje w czasie
              listopadowej szarugi, jak i we Włoszech. I wolę to, zamiast przywieźć w tej
              samej cenie 10 butelek wina, które z czystym sumieniem mógłbym nazwać
              doskonałym. A że nie jestem osamotniony w swoim zdaniu, najlepiej świadczy fakt,
              że zawsze gdy kupuję jest całkiem spora kolejka.
              Zresztą znajomi, których częstowałem w Polsce bardzo zachwalali to wino, i gdy
              im potem mówiłem ile za nie płacę, nikt nie chciał wierzyć.
              Strony niestety nie ta winnica nie ma. Napiszę Ci jak dojechać. Ze węzła
              autostrad A4 / A23 kierujesz się na południe do miejscowości Cevignano. Na
              pierwszych światłach w mieście skręcasz w lewo kierując się na Triest. Za
              wiaduktem nad torami kolejowymi pierwsze zabudowania po lewej stronie. Winnica
              nazywa się "Rosato".

              > oliwa, to sprawa smaku, chcąc kupić dobrą oliwę a ta musi mieć Cru
              > Classe jeśli mamy mówić o napradę dobrej oliwie,trzeba też

              Ja też nie przeczę, że oliwa która jest po 6 jeszcze lepiej 10 EUR za litr jest
              lepsza od tej po 4. Ale wierz mi, ta po 4 jest o niebo lepsza od tego co
              sprzedają w Polsce. I jeśli mnie nie stać na taką po 10 EUR wolę kupić taką po 4
              EUR, zamiast dawać zarobić importerom sprzedających kiepską oliwę w Polsce po
              prawie 30 zł za litr

              > ze rozumieniem słowa jakość masz potężne kłopoty ale ci tego nie
              > biorę za złe, ostatecznie gdzie się miałeś tego nauczyć

              Licz się ze słowami i bardzo proszę nie obrażaj mnie.
              • Gość: al9 maciej - szkoda dyskusji z trollem IP: *.teleton.pl 20.03.08, 13:36
                Maciek nie przekonasz...

                Tanie produkty z Włoch są dwie klasy lepsze niż porównywalne cenowo
                odpowiedniki w Polsce. Te same makarony barilla (mnie smakują)
                kosztują 1-2 euro a w Polsce 8-12 zł
                Oliwa kosztuje w Polsce 40-100% drożej
                wina we Włoszech są tańsze i droższe ale ZAWSZE kosztują mniej niż
                odpwoiedniki w PL
                Już nie mówiąc o przyjemności kupowania, smakowania, kontaktu z
                producentem...
                Dobra kawa jest w Polsce za droga od zawsze - dobrze że mieszkam
                blisko niemieckiej granicy...

                W tych rozważaniach zapomiamy jeszcze o szerokości oferty. we
                Włoszech są tysiące produktó w Polsce niedostępnych. Inne rodzaje
                wędlin, sałatek, sosów, oliwy itd

                Ale proponuję kończyć tę wymianę zdań.
                Marusia jest po prostu niegrzeczny.
                Te komentarze dotyczące zerowej wiedzy o winie, truflach. Ton
                mentora.
                Dla mnie - żenada...
                al
                • marghe_72 Re: Co warto przywieźć z Włoch? 21.03.08, 22:19
                  marusia811 napisała:

                  > " Zresztą znajomi, których częstowałem w Polsce bardzo zachwalali
                  to
                  > wino, i gdy
                  > > im potem mówiłem ile za nie płacę, nikt nie chciał wierzyć."
                  >
                  > bo pewnie je poslodzili jak to sie w Polsce ciagle praktykuje
                  >
                  >
                  Marusia..ręce opadają
                  • marusia811 Re: Co warto przywieźć z Włoch? 22.03.08, 08:59
                    marghe_72 napisała:

                    Marusia..ręce opadają

                    nie podnoś do góry a nie będzie kłopotu

                    ps : ja ciągle spotykam takich ludzi, którzy wino dosładzają, bo
                    jest im za gorzkie, czy coś w tym złego ?

                    apropos, picie wina w Polsce ciągle nie należy do normalności,to
                    skąd niby brać ma się wiedza, choćby ta podstawowa wiedza o winie ?
                    ale to, że ktoś nie zna się na winie wcale go nie dyskwalifikuje
                    jako wartościowego człowieka a tych co naprawdę znają się na winie
                    jest naprawdę bardzo mało i ja się do nich nie zaliczam mimo, że
                    potrafię rozróżnić wino od bełtu za 1,5 euro/litr, nawet jeśli jest
                    to pitne i smakuje to nazywanie tego płynu "doskonałym winem" jest
                    niczym innym jak profanacją,




                    nie widzę więc powodu do unoszenia się
                    • marusia811 Re: Co warto przywieźć z Włoch? 22.03.08, 09:06
                      maciej napisał: To jakiej klasy należą -

                      ludzi można różnie dzielić, między innymi na tych co "nie piję
                      klasy, tylko piję wino. " i na tych co piją wino z klasą,
                      jeśli nie widzisz różnicy w tym niuansie to jest mi za ciebie bardzo
                      przykro
                      • Gość: ewa Re: Co warto przywieźć z Włoch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 15:44
                        Marusiu, Jeśli nie jesteś trollem, to powiem tylko jedno, szkoda, że
                        dziś nie Wigilia Bożego Narodzenia, bo byś może przemówiła ludzkim
                        głosem... Na tym forum ludzie dają sobie życzliwe rady, generalnie
                        bez złośliwości. W końcu tu chodzi o podróżowanie i związane z tym
                        problemy a nie o walkę o życie. Twoje posty natomiast cechuje
                        złośliwość, pogarda dla innych ludzi i "życzliwy" żal nad ich
                        niedoskonałościami. I co lepiej się czujesz? Dowartościowałaś się?
                        Warto było?
                        • marusia811 Re: Co warto przywieźć z Włoch? 23.03.08, 10:19
                          jeśli pozwolisz, dlaczego atakujesz mnie a nie innych ?
                          nie jest to ocena jednostronna ?
                          to nie jest życzliwa rada, jeśli ktoś pisze, że pija "doskonałe
                          wina" za 1,5 euro litr, a zarazem opisuje jak to w Polsce wszystko
                          jest be a we Włoszech wszystko jest cacy, to może świadczyć tylko i
                          wyłączmie o całkowitej indolencji,
                          mimo wszystko zdrowych świąt
        • marusia811 Re: buty damskie duże rozmiary są, torebki, skóry 17.04.08, 11:38
          rozumiem, że ludzie kupują tu i tam, rodacy wyjeżdżający na urlop
          kupują chętnie coś co przedłuża ich urlop, zrozumiałe
          gadanie jedank, że tam jest wszytko super jest wyjątkowo
          beznadziejne i linn_linn może to tylko potwierdzić,
          Polacy mieszkający za granicą, ktorych znam, wszscy bez wyjątku
          twierdzą, że polskie produkty są lepsze i zdrowsze od tych
          zagranicznych i po powrocie długo o tym wspominają
          jedynie co do żółtych serów zdanie mają podobne, polskie są gorsze
          od np. holenderskich czy duńskich nie jakościowo ale smakowo,
          chleb polski, polskie wędliny, polskie mięsa, polskie ciastka,
          polskie mleko, polskie białe sery, polskie ziemniaki wymieniając
          tylko to, nie mają sobie równych w Europie co do jakości ale też i
          co do ceny,
          znajomi za dobry chleb przypominający trochę polski, płacą 8 euro
          kg, za kg dobrej wołowiny 25-30 euro, za polędwicą wołową 40 euro
          kg. za kg. dobrych żeberek 10 euro, za 1 litr mleka 3,5% 1,3 euro,
          za świeżą bułeczkę w piekarni 0,70 euro, za zjadliwe jabłka 0,25
          euro szt. wędlin takich jak w Polsce nie ma ale dobra, prawdziwa
          szynka parmenska to 40-50 euro kg.
          czynsz za ladne mieszkanie w Rzymie to min. 1000 euro miesięcznie
          porównajcie to sobie do cen w Polsce i nie pieprzcie, że tam są
          wyższe zarobki, kto je ma ten je ma, dokładnie tak jak w Polsce,
          w Warszawie też są dość wysokie zarobki, wielu bardzo wielu zarabia
          ponad 5000 netto na głowę,
          reasumując, żywność w Polsce jest lepsza, zdrowsza i tańsza niż na
          zachodzie nawet biorąc pod uwagę przeciętne zarobki w Polsce, każde
          inne twierdzeni to zwykłe bajdużenie

          np. >>> a buty damskie małe rozmiary ? :)

          co za mentalność, porównywanie ceny z eleganckiego sklepu w Polsce
          do bazarowej ceny w Italii,
          aby porównać cenę należy wejść do eleganckiego sklepu w Rzymie,
          Florencji, Mediolanie, pewnie obraz "włoskiej taniochy" będzie zgoła
          inny

          zgoda co do cen win w Polsce, można i w Warszawie kupić doskonałe
          włoskie wina, doskonałe nie tylko dltego, że mnie smakują, to fakt
          są drogie, sporo droższe niż na zachodzie np. ostatnio kupiłam
          Policiano, butelka 130 zł ale naprawde warto, kup a zobaczysz co
          znaczy wino z klasą (to do tego pijącego doskonałe wina za 1,5 euro
          3 litry)


          • Gość: Maciej Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 12:00
            Miałem już z Tobą nie polemizować, ale na te bzdury nie mogłem wytrzymać.
            Zakupy robię we Włoszech od kilku lat, i z roku na rok coraz więcej produktów
            jest tańszych niż w Polsce (po pierwze kurs Euro, po drugie ceny w Polsce rosną
            szybciej niż we Włoszech).

            > znajomi za dobry chleb przypominający trochę polski, płacą 8 euro
            To jest po prostu obraz tęsknoty za krajem - chcą kupić to co kupowali w Polsce,
            a nie to co się kupuje w kraju, w którym mieszkają

            > wędlin takich jak w Polsce nie ma ale dobra, prawdziwa
            Kup sobie w Polsce szynkę, w której jest więcej wody niż mięsa - nikt w Europie
            by czegoś takiego nie kupił, a dobre wędliny w Polsce też są drogie jak cholera

            > reasumując, żywność w Polsce jest lepsza, zdrowsza i tańsza
            lepsza - na pewno nie
            zdrowsza - na pewno nie
            tańsza - znaczna częśc tak, ale sporo nie

            > Policiano, butelka 130 zł ale naprawde warto, kup a zobaczysz co
            > znaczy wino z klasą (to do tego pijącego doskonałe wina za 1,5 eur
            Też kupowałem np. Nobile di Montepulciano - ciekawe jak ono się ma do Twojego
            wina za 130 zł, gdzie 100 zł to zarobek importerów
            Nie porównuj wina, które się kupuje do picia na codzień do obiadu, do win, które
            w Polsce kosztują 100-200 zł albo 10-15 EUR we Włoszech

            > beznadziejne i linn_linn może to tylko potwierdzić,
            Z całym szacunkiem dla linn_linn, ale podejrzewam, że pamięta ceny jakie były w
            Polsce kilka lat temu, a nie jakie są teraz.
            • alex996 Re: 17.04.08, 12:12
              Zgadzam się z Maćkiem. To smutne co się dzieje z cenami w Polsce.
              My w tym roku znacznie mnie zapłaciliśmy za wyjazd do Włoch niż w
              zeszłym za wyjazd w tym samym terminie nad Bałtyk.
              Wyżywienie również wyniesie nas znacznie mniej niż nad polskim
              morzem.
            • linn_linn Re: dla jasnosci 17.04.08, 12:32
              Ja o cenach w Polsce w ogole nie pisze. Nie znam ich. Nie moge pisac o tych,
              ktore pamietam, gdyz sa tak aktualne jak cenu wloskie z zeszlego roku. Trudno mi
              jednak uwierzyc, ze ceny, na ktore moze sobie pozwolic coraz mniej Wlochow nagle
              dla Polakow staly sie niskie. Jesli tak jest, to cieszy mnie fakt, ze Wlochy
              staly se dla Polakow krajem tanich wakacji. Cieszy mnie to podwojnie: z uwagi na
              wakacje rodakow i tym cieplym kraju, a takze ruch w turystyce i handlu jaki to
              spowoduje.
              • Gość: Maciej Re: dla jasnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 12:50
                Ja nie mam do Ciebie żadnych pretensji, cenię sobie bardzo Twoje posty jako
                rzeczowe i merytoryczne.
                Fakt jest jednak, że w ciągu ostatniego roku ceny pieczywa, nabiału, mięsa
                wzrosły w Polsce o min. 20-30 %. Jeszcze przy kilkuprocentowym spadku ceny Euro
                ceny we Włoszech, mimo że też rosną stają się dla Polaków relatywnie niższe (ale
                niekoniecznie niskie).
              • Gość: Maciej Re: dla jasnosci IP: *.rev.stofanet.dk 17.04.08, 14:02
                linn_linn, nie przejmuj sie, bylem w Polsce dwa miesiace temu i
                zapewniam cie, ze Italia jest zdecydowanie drozsza, ceny sa bardzo
                podobne jak w Danii a uwaza sie, ze Dania jest droga
                fakt, ze przez silna zlotowke relacja cen troche sie zmienila na
                korzysc polskiego turysty ale pisanie, ze zywnosc tam jest tansza
                niz w Polsce to chyba jakas pomylka, zawsze mozna cos wynalezc co
                bedzie porownywalne lub nawet tansze ale nie jest to regula i jak
                pisalas, chyba nie poto jedzie sie na urlop do Italii aby uganiac
                sie za "promocjami",
                w kazdym razie dla nas ciagle jest zdecydowanie taniej w Polsce niz
                w Italii, chodzi o zywnosc
                ciuchy, buty itd., ceny sa porownywalne z cenami dunskimi ale tylko
                w butikach, w Galeriach i tych sklepach, ktore prowadza produkty
                zachodnie importowane do Polski, tu od nas ciagle organizuje sie
                wycieczki np. do Szczecina na bazarowe zakupy, jak mowia ci co
                jezdza ceny sa o polowe nizsze niz w Danii, mozliwe
                ja zawsze uwazam, ze to wszystko zalezy czym sie zadawalamy, ja tu w
                Danii zywnosc kupuje tylko w sprawdzonych sklepach, ciuchy i takie
                inne rzeczy tez tylko w tych lepszych sklepach, nigdy w
                supermarkecie i jadac na urlop tez nie schodze ponizej tego poziomu,
                obojetne Polska czy Italia,
                Polska jest dla nas ciagle zdecydowanie tansza od byle jakiego kraju
                zachodniego,
                co do jakosci zywnosci tez moge cos powiedziec bo tu zyje, bedac w
                Polsce wedzonych wedlin nie jadam pomimo, ze zapach korci
                jadam np. szynke i inne, nie wedzone
                polska szynka i inne wedliny sa smaczne, takich wedlin tu nie ma jak
                zreszta nigdzie na zachodzie poza Austria, szynka polska jest
                soczysta (nie wiem ile jeszcze dopompowali wody ale w miesie z
                natury jest okolo 80% wody), nie ma co jej porownywac do wloskiej
                czy dunskiej bo jest poprostu inaczej robiona i inaczej smakuje,
                wiec sprawa smaku a nie jakosci
                przepraszam, nie zrozumcie zle, kiedys ale jeszcze nie tak dawno
                znajomy jadac do Polski skupowal ciuchy w takich sklepach z uzywana
                odzieza i dawal rodzinie a ci sie cieszyli, bo wszystko byle co z
                zachodu uwazali za lepsze niz nowe rodzime,
                od tamtego czasu duzo, bardzo duzo w Polsce sie zmienilo ale moze to
                troche pozostalo w swiadomosci, takie odnosze wrazenie i czasami
                warto by moze posluchac co mowia i mysla wasi rodacy, mieszkajacy od
                lat za granica, oni wam dobrze zycza jednak was czasami nie
                rozumieja i tego zapatrzenia na zachod,
                tu mamy teraz duzo pracownikow z Polski przy sprzataniu, dobrze
                zarabiaja, przecietnie 2 tys. euro na reke miesiecznie i oni tez
                mowia, ze w Polsce zycie jest duzo tansze, jezdzac czesto na urlopy
                zawsze przywoza ze soba sporo jedzenia, niektorzy nawet kartofle bo
                polskie duzo lepsze jest wielu co sami pieka chleb bo tu jest bardzo
                drogi, bialy bochenek chleb 400 gr kosztuje 2,5 euro (w Danii sa
                korony ale przeliczam na euro to wam latwiej liczyc),
                za mieszknia 40-50 m. kwadr w tanim miejscu, placa min. 600-700 euro
                czynszu na miesiac
                tak, ze moje spostrzezenia pokrywaja sie z ich i to co tu czytam
                jakos mi nie pasuje do obrazu Polski



            • basialub Re: a buty damskie małe rozmiary ? :) 17.04.08, 12:41
              Popieram Cię Macieju, kupowałam Lavazzę dwupak za 3e i Lavazzę club 100%Arabika
              po 3e za puszkę w pierwszym lepszym osiedlowym spożywczaku w Rzymie, tak samo
              zresztą sery i pieczywo. Myślę, że pisanie jak jest drogo i jak Włosi narzekają
              jest bez sensu, jak się zna polskie ceny i jakość produktów.
                  • Gość: malgo Re: ceny link IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 17.04.08, 13:59
                    chyba sie trochę wtrącę, bo ceny mam o wiele świeższe w pamięci z Polski a tutaj
                    nie zarabiam kokosów, ale uważam, że nie powinno się przeliczać zł na euro tylko
                    porównać moc nabywczą pensji i wtedy się okazuje, jak w Polsce jest drogo
                    (pomińmy Warszawę i jej pensje), przyjmijmy zarobek 1000 zł jako częsty w Polsce
                    i 1000€ częste tutaj. Za 1000€ możemy zakupić około 715 litrów paliwa, w Polsce
                    każdy wie ile za 1000 zł. Mam taki sposób, że nie przeliczam ,tylko traktuję €
                    jak 1zł i wtedy można mieć porównanie. Przed wyjazdem zarabiałam w Polsce około
                    2000 miesięcznie. Teraz dużo mniej. Mnie się tu żyje lżej. Chyba szkoda się
                    kłócić o ceny. Pewne produkty po prostu w Polsce są niedostępne i warto je tutaj
                    kupić, zwłaszcza jeśli np. oliwę kupimy prosto od producenta. Ostatnio
                    podarowałam taką przyjaciółce rozsmakowanej w oliwie i zbladła, co ona w Polsce
                    kupowała. Można by tak ciągnąć wiele przykładów, myślę że takie zakupy to miła i
                    dobra pamiątka oprócz zdjęć, nikogo bym w czambuł za nie nie "potępiała".
                    • Gość: al9 malgo ma rację, ale IP: *.teleton.pl 17.04.08, 14:22
                      1000 zł zarabia bardzo mało ludzi w Polsce
                      średnia w zeszłym miesiącu 3000 brutto
                      to jest ok 2400 netto
                      podkreślę - ŚREDNIA

                      w dużych miastach są dziesiątki tysięcy rodzin, których dochody
                      miesięczne przekraczają 10 tys zł. Czyli kilka tysięcy EUR
                      2, może 3 miliony Polaków co roku przyjeżdza do Włoch na narty
                      Drugie tyle do Austrii..
                      I niekoniecznie oszczędzaja każdą złotówkę (a raczej euro)

                      Natomiast latem - królują inne kierunki. Ludzie wolą Turcję, Egipt,
                      Tunezję...
                      Tam trzeba pojechać chociaż raz, żeby zobaczyć że Włochy są 10000
                      razy piękniejsze i atrakcyjniejsze...
                      Pozdrawiam
                      al
                      • Gość: malgo Re: malgo ma rację, ale IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 17.04.08, 14:30
                        al9 nie ma we mnie kłótliwej natury, podałam po prostu przykład 1000 zł a 1000€,
                        co chyba jednak i tu i tu się zdarza, a na nim łatwo było pokazać moc nabywczą,
                        myślę że średnia zarobków w Italii też jest wyższa niż przeze mnie zacytowana
                        pensja. Miałam nadzieję, że tym dopomogę ustawić trochę relacje. Moim zdaniem w
                        Polsce żyje się dużo trudniej. A jeszcze z tego, co się orientuję, brutto do
                        netto ma się mniej więcej tak, że musisz odliczyć około 40 procent od brutto,
                        oczywiście mogę się mylić :)
                          • Gość: malgo Re: malgo nie ma racji IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 17.04.08, 15:31
                            Ależ Władku dokładnie o tym pisałam. Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi
                            chodziło. Właśnie np w sprawie paliwa chciałam zauważyć że za 1000 zł kupisz
                            jedynie 227 litrów a we Włoszech za 1000€ kupisz ok 715 litrów. Nie napisałam że
                            1 zł=1€ tylko porównałam w celu określenia siły nabywczej tych pieniędzy.
                            Pozdrawiam pięknie z pięknej Toskanii
                        • marusia811 Re: malgo ma rację, ale 17.04.08, 16:18
                          Gość: malgo 17.04.08, 14:30 Odpowiedz al9 nie ma we mnie kłótliwej
                          natury, podałam po prostu przykład 1000 zł a 1000€, ....

                          masz trochę racji bo ten tysiąc tak tu jak i tam to mało ale
                          zarabiając akurat tyle, to ani Polak ani Wloch nie myślą o wakacjach
                          za granicą i nie mają problemu gdzie jest taniej, tu czy tam
                          myślę, że zrozumiesz mnie prawidłowo, w tym nie ma ani cienia
                          złośliwości jak ta plejade ujadających piesków chce to widzieć (co
                          marusia napisze to je be a co te pieski to cacy) a li tylko twarda
                          rzeczywistość


                          • Gość: malgo do marusi IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 17.04.08, 18:47
                            Właściwie to stawiam pytanie retoryczne. Pozwolę je sobie rozbudować dłuższym
                            wstępem: Wchodzę na to forum z ciekawości, mogę dowiedzieć się tu nowych rzeczy;
                            kocham mieszkać w Toskanii i lubię się tym dzielić z innymi; pomóc jeśli mogę,
                            doradzić na ile umiem, podzielić się własnymi spostrzeżeniami. A Ty po co tu
                            wchodzisz? Pytam, bo w żaden sposób nie mogę zrozumieć tych "piesków".
                      • Gość: Maciej Re: malgo ma rację, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 14:32
                        > I niekoniecznie oszczędzaja każdą złotówkę (a raczej euro)

                        Ale z drugiej strony spotkałem w tym roku i takich, to w resteuracji na stoku
                        wyciągali swoje kanapki i termos z kawę. Aż dziwne,że ich nikt nie wyprosił.

                        > Natomiast latem - królują inne kierunki. Ludzie wolą Turcję, Egipt,
                        > Tunezję...
                        > Tam trzeba pojechać chociaż raz, żeby zobaczyć że Włochy są 10000
                        > razy piękniejsze i atrakcyjniejsze...

                        Zgadzam się w 100%.
                        Byłem w Tunezji, byłem w Turcji i mam dość krajów arabskich. Nie odpowiadają mi
                        hotele, które są oazami luksusu, a wokół brud (niestety wszechobecny w krajach
                        arabskich). Nie przeczę, że w płd. Włoszech też jest strasznie brudno, ale
                        jednak i tak wolę ten włoski brud.
                    • linn_linn Re: ceny link 17.04.08, 15:23
                      Wlasnie dlatego zwracalam uwage, ze warto kupic te produkty wloskie, ktore i tak
                      ktos kupuje w Polsce: sery, oliwa itp. Z forum kuchnia wiem, ze np. sery
                      parmigiano reggiano czy grana padano sa we Wloszech o wiele tansze / glownie
                      dlatego, ze ktos w Polsce chce sie na nich dorobic /. Nie znaczy to, ze
                      wszystkie produkty spozywcze sa tutaj tansze.
    • marusia811 Re: do macieju 17.04.08, 21:15
      powiadasz, że mieszkasz w Toskanii i to 16 lat a jednak piszesz z
      polskiego portalu, twoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      można pisać tu na forum bez logowania mając polskie IP ?
      coś tu kręcisz Macieju
      o ile mi wiadomo, IP jest zawsze tego serwera, który cię łączy z
      internetem, jak więc dostał sie tam polski IP ?
      innymi słowy, można mieć polski serwer będąc w Italii ?

      oj Macieju, Macieju



      • marusia811 Re: do autorki wątku 17.04.08, 21:26
        przepraszam, że wymiana poglądów przybiera czasami taką formę ale na
        forum Italia za dużo jest "znawców Italii" a za mało tych, którzy
        Italie znają
        linn_linn w bardzo delikatny sposób próbowała coś realnego przekazać
        ale jej nie pozwolono
        ja mam trochę nie wypażony język to prawda i odrazu przechodzę bez
        ogródek do konkretów bo chociasz znam się na żartach, to trudno mi
        akceptować opowiadane głupoty
        jeszcze raz wielkie PARDON
        • mediterraneo1978 Re: do mającej najwięcej do powiedzenia 18.04.08, 08:01
          A może pytanie autora(-ki) wątku nie było o to, co sie opłaca
          przywieźć, co jest tańsze, ale co warto, bo :
          1) nie ma w Polsce,
          2) stanowiłoby pamiątkę

          Na forum Egipt odpowiedziano by np.: papirus.
          Na forum Grecja : mydło oliwkowe itp.
          Na forum Turcja : np. fajka wodna.

          Chyba że nie traktujemy Włoch jako przede wszystklim kraj
          srodziemnomorski, kojarzony z wakacjami letnimi, tylko z ... zima,
          nartami, może jeszcze tylko z zabytkami Rzymu.
          A ja bym chciał by o kalabryjskiej Tropei można było sie na forum
          dowiedzieć nie milion razy mniej niz o Alanyi a tylko 10.000 razy
          mniej,. Za duzo Polakow we Włoszech- tez nie dobrze :)
          • magdam110 do mediterraneo1978 18.04.08, 08:20
            Byłam w Kalabrii w 2006 roku. W Tropei spotkałam tylko jedną polkę i
            to nie turystkę a pracownicę pizzerii. Ucieszyłam się, ze nie muszę
            rozmawiać "rekami". W niektórych miejscach we Włoszech trochę
            brakowało mi polaków.
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,861,54411780,65087770.html
              • mediterraneo1978 od mediterraneo1978 :) 18.04.08, 09:18
                Tzn. nie wybieram sie do Tropei ale do Cefalu na Sycylii. I ciesze
                sie ze jednak coraz wieksza aktywnosc na forum jest :). Z tym ze ja
                bylem juz kiedys we Włoszech, w kilku miejscach.
                Wątek faktycznie się rozbudował, ale pytanie było za ogólne. Włochy
                to specyficzny kraj, ciągnący sie od "prawie Szwajcarii" do "prawie
                Afryki" :).
          • linn_linn Re: mala uwaga 18.04.08, 09:56
            Przede wszystkim traktujemy wciaz Wlochy jako kraj-monolit. Nic bardziej
            blednego. Co przywiezc z Wloch znaczy wszystko i nic. Z Wloch czyli skad? Z
            Gornej Adygi, z Apulii, z Sardynii? To tak ja pytanie co dobrego zjesc we
            Wloszech. Gdzie konkretnie? Oczywiscie jadac do Rzymu czy Mediolanu mozna
            odwiedzic najdrozsze delikatesy i kupic prawie wszystko / albo wiele /, ale
            gdzie indziej nie jest to mozliwe. Oczywiscie nie mam na mysli takich zakupow
            jak parmigiano reggiano.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka