3sardynka
17.06.08, 17:09
Pierwszy dzień pracy po powrocie z Sardynii dobiega końca. Byliśmy cała ekipą z biura więc mój czerwony nos nikogo nie dziwi, bo wszyscy wyglądamy tak samo:) Znaczy to, że pogoda dopisała - słońce w pełni a po jednym dniu już nawet do silnego wiatru się przyzwyczaiłam.
Ale od początku. Polecam loty z Berlina do Olbii liniami easyjet - szybko i tanio. My z Wrocławia dojechalismy na lotnisko Berlin Schoenefeld w 3 godziny. Strefa bezcłowa w Berlinie dobrze wyposażona np. duże Martini Bianco 6,70 euro. W Olbii mieliśmy spod lotniska autobus do Palau liniami turmotravel - dystans 40 km, ok. 1 godz. jazdy, 5 euro. Kierowca z karkołomną szybkością pokonywał drogę wśród gór, dostarczając nam dużo wrażeń:) Z przystanku w Palau do naszego campingu mieliśmy ok. 20 minut drogi. Dojście do wszystkich hoteli, pensjonatów, campingów i atrakcji turystycznych jest bardzo dobrze oznaczone w miasteczku znakami i wiadomo w którym kierunku iść. Nasz Camping Acapulco www.campingacapulco.com/poland/villaggio.htm# tez nie zawiódł. W rzeczywistości wszystko wygląda tak jak na stronce - my mieszkaliśmy w 2-osobowych bungalowach z łazienkami, w każdym łózko małżeńskie, więc chłopcy byli nieco zaskoczeni :)Na terenie campingu jest też fajna restauracja i co najważniejsze zejście od razu do morza, konkretnie na takie małe plaże, a na większą ok. 5 minut drogi. W samym Palau dużo do zwiedzania nie ma, kolejka która jeździ po ładnych zakątkach wyspy jest uruchamiana dopiero z końcem czerwca. W niedziele bardzo przyjemny był wieczorny koncert jazzowy pod gołym niebem, który towarzyszył cotygodniowemu bazarowi na głównej ulicy, która na ten czas jest zamykana na ruchu drogowym. Na bazarku z zasady maja być sprzedawane chyba wyroby lokalne, ale niestety dużo jest też różnej "chińszczyzny". Zdecydowanie najwięcej wrażeń dostarczył 7-godzinny rejs stateczkiem do pobliskich wysp: Isola Budelli, Isola Santa Maria, Isola Razzoli, Isola Spargi. Widoki rajskie, zatrzymywalismy się na dwóch wyspach, żeby je pozwiedzać i popływać w lazurowej wodzie, która mimo jest niskiej temperatury, jest cudowna i słona, przeżycia estetyczne niezapomniane:)Koszt rejsu z obiadem 35 euro.
Wrażeń dużo, nie chcę zanudzać, ale zdecydowanie polecam. My byliśmy na Sardynii tylko 72 godziny, czasem czuję, jakby to był tylko piękny sen, ale na szczęście są zdjęcia i ten spalony nos :)
W razie pytań chętnie odpowiem.