Koszt wycieczki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 13:45
Witam, chciałbym jechać po raz pierwszy w zyciu do Włoch.
Zdecydowałem ze pojadę samochodem. Chciałbym być tam ok. 10 dni,
zwiedzić Wenecję, Rzym, dłużej zatrzymać sie w Toskani. Nie mam
dużych wymagań noclegowych (kwatery prywatne, bungalowy), żywienie
raczej własne, nie w knajpach. Czy wystarczy mi na to wszystko 3000
zł (Dwie osoby, dojazd, noclegi, żywność, wstępy do najważniejszych
zabytków) Czy jest to raczej nie realne żeby się zmieścić w takiej
kwocie?
    • Gość: MAREK Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 13:46
      Dodam jeszcze ze chciałbym jechać we wrześniu (druga połowa bo auto
      bez klimy :((((()
    • Gość: Maciej Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 14:01
      Kwatery prywatne, bungalowy to nie takie małe wymagania.
      1. We Włoszech nie ma kwater prywatnych takich jak np. w Polsce czy w Chorwacji.
      Powszechnie obecna "agroturystyka", to na ogół piękne pensjonaty w cenach
      przewyższających ceny w hotelach
      2. Ceny bungalowów są tak skalkulowane, aby nikomu nie opłacało się tam
      zatrzymywać na krócej niż 7 dni. W sezonie w ogóle nie ma takiej możliwości, a
      poza sezonem często jest doliczany wysoki koszt sprzątania końcowego, tak że 1
      nocleg w bungalowie nie wychodzi mało, zwłaszcza jeśli przeliczasz na 2 os.
      (bungalowy są na ogół 4-os. i większe).
      3. Ceny w Toskanii są jednymi z najwyższych w całych Włoszech.
      4. Koszt dojazdu do Rzymu i z powrotem, to (zależy skąd jedziesz i ile Twoje
      auto pali) około 400 EUR, a więc połowa Twojego budżetu !
      5. Najtańszym rozwiązanie jest namiot - około 25-30 eur za noc, więc wydając 400
      na podróż, 300 na noclegi pod namiotem i wydając bardzo oszczędnie może jesteś w
      stanie (absolutne minimum !) zmieścić się w 1000 EUR. Zaraz pojawią się głosy,
      że nie ma szans, że to za mało - ale ja piszę to jest ABSOLUTNE minimum, a nie
      że to Ci wystarczy
      • Gość: Maciej Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 14:02
        > Dodam jeszcze ze chciałbym jechać we wrześniu
      • Gość: Maciej Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 14:03
        > Dodam jeszcze ze chciałbym jechać we wrześniu

        To możesz liczyć 250, a nie 300 EUR na campingi.
        • Gość: Marek Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 14:20
          Jadę z Krakowa, alto na gaz.
          • Gość: Maciej Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 14:32
            No to będzie trochę taniej nie wiem ile - nie znam się na cenach LPG. Był tu
            gdzieś taki wątek (chyba z 2-4 mies. temu) - LPG w drodze do Włoch, były
            rozpisane stacje ceny, poszukaj.
            Kraków - Rzym to okolo 1650 km, więc musisz liczyć razem ze zwiedzaniem w sumie
            ok. 4000 km + około 100 EUR na opłaty drogowe (winietki Słowacja, Austria,
            autostrady Włochy)
            • Gość: Marek Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 14:36
              Dzięki za wskazówki. Chyba jednak będę musiał zwiększyć budżet albo
              zrezygnować:/
    • aseretka Re: Koszt wycieczki 23.06.08, 14:42
      Maciej ma rację. 1000 euro, to absolutne minimum. Trzy lata temu na
      podróż po Włoszech autem na gaz wydałam około 1400 euro.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=25030276
      Noclegi w namiotach Eurocampu - opłata niezależnie od ilości osób,
      przy czym za 21 noclegów po sezonie płaci się jak za 14. Paliwo też
      niezależnie od tego, czy jadą dwie osoby, czy pięć. A przez 3 lata
      ceny we Włoszech niewątpliwie wzrosły.
    • Gość: kasia Re: Koszt wycieczki IP: *.eastwest.com.pl 23.06.08, 15:51
      Dodam ze wstepy w Toskanii to spory wydatek , bo np w rzymie
      kościoly sa za darmo, ale za to Florencja, Siena, piza, Lucca -
      wszędzie kasuja ( niby nie tak duzo srednio od 8 do 15 Euro ale sie
      nazbiera ) ,wiec tez polecam zwiekszyc budzet
    • Gość: ankaraaa Re: Koszt wycieczki IP: *.centertel.pl 23.06.08, 20:38
      slabo to widze za 3 tys zl.
      Nie da rady,nawet po duzych oszczednosciach i liczeniu kasy.
      • Gość: gość Re: Koszt wycieczki IP: *.chello.pl 02.07.08, 05:45
        No tak, on jest z Krakowa. To wszystko wyjaśnia. Proponuje zwiedzić
        Wieliczkę. Starczy na zwiedzanie, restauracje i na hotel. Nawet
        będzie Cię stać zaprośić kogoś na piwo.
        A tak poważ nie - ja bym na Twoim miejscu jechał. W latach 80
        spędzłem po 2 m-ce we Francji za 200 do 300 dolców i było zawsze
        super. Powodzenia - JEDZ i przeżyj przygodę ( aha dobra rada, miej w
        rezerwie zawsze na powrót do domu )
    • Gość: agusek22 Re: Koszt wycieczki IP: 62.87.136.* 02.07.08, 08:14
      Właśnie wróclismy z Włoch, mielismy objazdówkę, ok. Wenecji, potem
      Ravenna a z powrotem Werona i Garda. Moim zdaniem 3000 zł to mało,
      to nie jest nawet 1000 euro. same wejscia są drogie, do tego dolicz
      parkingi. No i jak ktoś pisał
      Winiety. Radzę albo zwiększyć budżet albo zrezygnować z jakiegoś
      miasta:-)
    • Gość: Anita Re: Koszt wycieczki IP: *.eastwest.com.pl 02.07.08, 18:46
      Wiem że nie mozna tu reklamować.Ja tez chcąc spedzić nie za drogo urlop we
      Włoszech wynajęłam tanio na 14 dni apartament w lipcu.Mogę stąd zwiedzać kazdy
      zakatek Toskanii.Nie mam wygórowanych wymagań.Wejdź na www.domy-letniskowe.com
      potem wybierz Toskania potem okręg Grosetto a w nim znajdziesz ofertę w Massa
      Marittima.Cena jest taka jak w ofercie.
      • Gość: Agnieszka Re: Koszt wycieczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 12:06
        Anita, czy mogłabyś coś więcej opowiedzieć o tym domu letniskowym,
        może masz jakieś fotki?
    • Gość: henryk Re: Koszt wycieczki IP: *.domainunused.net 02.07.08, 22:53
      Gdybyś miał w samochodzie 4 osoby, to koszt podróży rozkłada się
      bardziej "ekonomicznie". Noclegi dla 4 osób są relatywnie tańsze niż
      dla dwóch. Wybierz wrzesień. Sierpień jest najdroższym miesiącem.
      Noclegów szukaj na niemieckich portalach u źródeł. Za 10 dni jadę
      samochodem z rodziną na Sycylię. Mieszkanie wynająłęm u właściciela
      Niemca za 50 euro za noc, za mieszkanie 3 pokojowe (80 m2).Daje to
      kwotę, przy dzisiejszym kursie euro, 2100 zł na rodzinę. Spróbój w
      ten sposób. Może się uda!!!
    • Gość: alex Re: Koszt wycieczki IP: *.osdbas.external.hp.com 04.07.08, 11:04
      Jest realne Marek, spokojnie. Nocleg poszukaj na Campingu, wejscia w
      Rzymie masz wiekszosc za free. Kup przenosna lodowke kempingowa i
      wez troche jedzenia z domu. Da sie spokojnie, uwierz mi ;)
      • al9 znowu bajki 04.07.08, 12:21
        Jest realne Marek, spokojnie. Nocleg poszukaj na Campingu, wejscia w
        Rzymie masz wiekszosc za free. Kup przenosna lodowke kempingowa i
        wez troche jedzenia z domu. Da sie spokojnie, uwierz mi ;)
        ----------
        jak się da?
        same noclegi i benzyna z 3000 zł pochłoną 70%
        a parkingi, jedzenie, kawa?
        MUSISZ zwiększyć budżet. Dwukrotnie. Albo pojechać na wakacje do
        Kotliny Kłodzkiej.. Naprawde jest tam bardzo pieknie i duzo
        zwiedzania. Prawie jak w Toskani...
        Pozdr
        al



    • Gość: gosc Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 13:49
      Tez planujemy wycieczke do Wloch samochodem - na ok 2 tyg , samochod- beznyna,
      noclegi - namiot , jedzenie we wlasnym zakresie - zwiedzanie - glownie Piza ,
      Wenecja , do Rzymu raczej nie dojedziemy - bardzo chciaabym sie zmiescic w 4
      tysiacach ( 2 osoby ) - ale w sierpniu to chyba bedzie niemozliwe :( . Moze
      macie jakies sposoby na oszczednosc na takiej wycieczce ? :P
      • Gość: Maciej Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 14:11
        Sugeruję zapoznać się z cenami kempingów np. na www.camping.it.
        Ceny są różne - nawet w jednym rejonie i często nie mają nic wspólnego ze
        standartem kempingu. Radzę wybierać kempingi oddalone od centrum miast (te w
        miastach są zawsze droższe i gorsze), a także oddalone od morza (jeśli nie
        zależy Wam na plażowaniu). Okolice Pizy i Livorno to drogi rejon jeśli chodzi o
        cenę kempingów.
        Nie radzę brać zbyt dużo jedzenie - kupując w supermarketach makarony, sosy,
        kluski itp. wydacie na jedzenie podobną kwotę jak w Polsce.
        Radzę jeszcze zapoznać się z cenami autostrad na www.autostrade.it. Co prawda
        odradzam (jak wszyscy) omijanie autostrad przy dłuższych trasach, to jednak
        będąc na miejscu i nie pokonując codziennie wielkich odległości można zastanowić
        się nad alternatywą.
    • Gość: bolo Re: Koszt wycieczki IP: *.olsztyn.mm.pl 04.07.08, 20:16
      Jadę pod koniec sierpnia na 2 tygodnie, jeden samochód, czworo
      dorosłych. Noclegi wykupione na campingach w polskim biurze - 12
      noclegów - 3x Toskania namiot, 3x okolice Rymu - namiot, 3x Baia
      Domizia - namiot, 3x Wenecja - Treporti - mobil home. Koszt
      noclegów - 213 Euro + 160 za rezerwację ~ 900 = 450 zł na parę.
      Koszt paliwa liczę średnio 30zł/100km. Auto zużywa LPG średnio
      9L/100km, ale liczę 30 zł z uwagi na niechybne pokonanie cześci
      trasy na benzynie. Całkowity koszt paliwa (ok 5000km) szacuję na
      1500zł, czyli 750 na parę. Koszt autostrad i winiet ok. 350zł
      (Autostrada tylko na dojazd do Toskani i później z Neapolu do
      Wenecji). Czyli koszt pobytu i dojazdu to 2750 zł, czyli na parę
      wypadnie ok. 1400 zł. Zakładając niezbędne 3000zł na parę, pozostaje
      nam ok 100 zł /dzień na parę. Czy wystarczy - zobaczymy. Na wszelki
      wypadek podnosze limit karty kredytowej :)
      • aseretka Re: Koszt wycieczki 07.07.08, 15:31
        Z grubsza się zgadza:) Koszt jednak rozkładany jest na dwie pary.
        Zauważ, że jadąc we dwoje zapłacilibyście tyle samo za paliwo i
        noclegi. Pozostawałoby wtedy 250-300 zł na wstępy do wybranych
        obiektów i niezbedne zakupy chociażby typu: pieczywo, nabiał. Trudno
        byłoby sprostać wymaganiu zmieszczenia się w kwocie 3000 zł.
        • Gość: bolo Re: Koszt wycieczki IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.08, 21:26
          Aseretka - wszystko się zgadza. Dlatego planując wakacje, po
          wstępnych szacunkach zaczęliśmy szukać wśród znajomych chętnych na
          wyjazd, nie porywając się nawet na wyjazd we dwoje. Wszak koszt
          paliwa i noclegów to najpoważniejsze obciążenia, które znacznie
          spadły po podzieleniu przez dwa
    • Gość: alw Re: Koszt wycieczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 14:19
      Bolo, jak wrócisz napisz czy starczyło Wam kasy, czy niestety
      musiałeś nadszarpnąć troszeczkę z karty kredytowej:)
      • Gość: bolo Re: Koszt wycieczki IP: *.olsztyn.mm.pl 17.09.08, 10:59


        kasy wystarczyło, pokonana trasa (Campingi Eurocampu):
        1. Olsztyn - Cieszyn - Bratysława - Pistoia - Lamporecchio
        2. Lamporecchio - Lucca - Pisa - Laporecchio
        3. Lamporecchio - Fiano Romano
        4. Fiano Romano - Rzym - Fiano Romano
        5. Fiano Romano - Monte Cassino - Baia Domizia
        6. Baia Domizia - Neapol - Baia Domizia 2x
        7. Baia Domizia - Wenecja
        8. Wenecja - Olsztyn
        + oczywiście krążenie po okolicy i dodatkowe kilometry spowodowane
        zbytnim zaufaniem dla nawigacji i własną nieporadnością :)

        to rachunek mniej wiecej wyglada tak:

        1. paliwo - 1320zł/5400km (głównie LPG, benzyna ok 700km)

        2. autostrady - austria i słowacja 120zł, Włochy - 200zł (Neapol -
        Wenecja zrobiłem drogami bezpłatnymi, suma = 320zł

        3. parkingi - w Rzymie zostawiłem auto na stacji metra za
        1,50E/dzien, w Neapolu na ulicy płatny po 1,5 lub 2,0E/pierwsza
        godzina, kolejne 2,50, Pisa, Lucca - 1E/h, parking na Wezuwiuszu -
        3,50E. Punta Sabbioni skąd pływa prom do Wenecji - 5E/dzien suma
        około 100zł.

        Czyli koszty paliwa, autostrad i parkingów wyszły mi ok. 1750zł
        + koszty noclegów 900zł = 2650zł. czyli 1325/para

        Bilety - metro Rzym całodzienny - 4E/osoba, Wenecja 12 godzin na
        statek z Punta Sabbioni i tramwaj wodny w Wenecji - 14E, wejścia do
        muzeów - zależy gdzie - od kilku do kilkunastu euro, w moim
        przypadku ok 60-70 Euro osoba czyli ok 450/para

        Jeżeli chodzi o jedzenie - trochę zaoszczędziliśmy (zarówno
        pieniędzy jak i czasu )przywożąc słoiki z gotowymi obiadami z
        Polski, wykorzystywanie na obiado-kolacje na kempingach. Wystarczyło
        ugotować makaron (0,55E-1E 0,5kg) i gotowe.
        Ceny jedzenia zbliżone do cen w Polsce, spora różnica w chlebie,
        zarówna cenowa jak i smakowa. Wolałem jeść 5-dniowy chleb z Polski
        niż świeży włoski. Ceny chleba są różne, nie pamiętam dokładnie, ale
        chyba w okolicach 3-5E/kg
        Pizza Margherita od 5E w Neapolu (pyszna) z coperto i servizio,
        średnio ok. 7E.
        Wino od ok. 1,5E 0,7L (najtańsze zwykle dość marne - polecasm
        jedynie jako nowe doświadczenie)
        Pomidory - w miasteczku pod Neapolem - te podłużne po 1,30E, zwykłe
        po 2E, w innych miasach w supermarketach najczesciej po 2-2,5E
        W Ca'Savio nieopodal Wenecji w warzywniaku kupiliśmy pomidory po
        0,50E (podłużne), zwykłe po 1,30
        Winogrona od 1 do 2,5E'kg

        Podsumowując w tym przypadku 3000zł na parę nam wystarczyło, bez
        żadnych szaleństw, posiłkując się jedzeniem przywiezionym ze sobą.
        Chcąc stołować się w restauracjach - zdecydowanie za mało, a na
        gotowanie obiadów ze składników ze sklepu nie mielibyśmy czasu, ani
        ochoty w końcu to przecież wypoczynek.
        Wyjazd uważam za udany.
















        • vojager29 Re: Koszt wycieczki 17.09.08, 16:30
          kilka dni temu wrocilismy z Wloch, dwie osoby
          12 noclegow, wszystkie we Wloszech = 686 euro
          w tym:
          9 noclegow w bungalowie = 518 euro
          Gasthaus w Merano = 56 euro ze sniadaniem
          Hotel w Marotta = 40 euro bez sniadania
          Hotel w Garda = 72 euro ze sniadaniem

          autostrady tylko we Wloszech = 80 euro

          plus paliwo tylko we Wloszech
          benzyna 95 oktan ca. 1,50 euro litr, na kazde przejechane 100 km =
          ca. 7 x 1,5 = 10,5 euro
          przejechalismy okolo 2300 km a wiec koszt paliwa ca. 241 euro

          w sumie w samych Wlochach 927 euro, do tego doliczyc trzeba koszty
          wyzywienie i inne drobiazgi oraz dojazd do granicy Wloch,

          my zmiescilismy sie w ogolnej sumie ca. 1500 euro
          • Gość: al9 nie każdy jest tak oszczędny IP: *.teleton.pl 17.09.08, 16:57
            500 euro na 12 dni na jedzenie, kawę, przyjemności, wejściówki...
            na 12 dni...
            41 eur dziennie
            na 2 osoby...

            Niesamowite!
            Dla mnie te kwoty to abstrakcja...
            Wydawałem dziennie KILKA razy więcej..
            Tylko ostrzegam forumowiczów - w dalszym ciągu uważam, że 100 euro
            na parę dziennie (nie licząc benzyny i noclegów) to MINIMUM...
            Pozdr
            al
            • Gość: piasek Re: nie każdy jest tak oszczędny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 18:13
              Uważam, że przesadzas.
              Po podaniu moich kosztów wyjazdu też okazywałeś ździwienie.
              Teraz też ,,straszysz" tym ,,MINIMUM".
            • vojager29 Re: nie każdy jest tak oszczędny 17.09.08, 22:16
              "> Niesamowite!

              ale prawdziwe,

              > Dla mnie te kwoty to abstrakcja...

              dla mnie realiajami i nie mam zamiaru sie licytowac

              > Wydawałem dziennie KILKA razy więcej..

              ja tez, szczegolnie nie swoje

              > Tylko ostrzegam forumowiczów - w dalszym ciągu uważam, że 100 euro
              > na parę dziennie (nie licząc benzyny i noclegów) to MINIMUM...
              > Pozdr

              usilujesz sprzedac bzdury i widac wyraznie, ze masz male pojecie o
              wydawaniu na urlopie ale nie bierz tego zbyt osobiscie,
              napisalem dosc wyraznie, 9 dni wynajmowalismy bungalow z pelnym
              wyposazeniem i tuz nad morzem 70 m od plazy, mamy zwyczaj zabierac
              ze soba z domu jedynie karty platnicze, gotowke i dobry humor wiec
              sniadania sila rzeczy robilismy sami, a ze wogole jadamy malo i
              lekkie to i malo kosztuja, poludniowa przekaske robilismy z roskosza
              sami w przerwie od slonca, wieczorkiem jadalismy w miescie ale nie
              przywykli jadac obiad o 21 nie zarlismy jak Wlosi mieszczac sie w 25
              do 40 euro na dwoje, zakupy robilismy w sklepie na miejscu, chleb i
              inne wloskie produkty nam smakuja wiec nie mamy z tym problemu,

              widzisz, my jezdzimy do Wloch po wypoczynek, na plazy mozemy sie
              byczyc od rana do wieczora a uganianie sie po muzeach to nie nasza
              branza, na zwiedzanie poswiecami czas jesli nie koliduje z plaza lub
              kiedy strajkuje sloneczko,
              mielismy szczescie i tym razem, przez 9 dni prawie ani jednej
              chmurki godnej wzmianki, temperatura ponad 35`C trzeba byc
              niesamowitym zapalencem i panicznie nie znosic slonca aby w taka
              pogode lazic po muzeach, kosciolach czy innych "kulturalnych
              osrodkach",
              kultura ciala jest dla nas wazniejsza, o pisanej przez duze K mozna
              poczytac w ksiazkach, mimo to w drodze powrotnej poswiecilismy czas
              i zaliczylismy dwa znane obiekty, wstep gratis i nas to zadowolilo,
              wiec te ponad 500 euro wystarczylo z powodzeniem bez specjalnego
              oszczedzania ale nie twierdze, ze nie mozna wydac wiecej, mozna,
              mielismy i moglismy tylko w jakim celu, zeby ciebie zadowolic ?

              ps: jesli zamowisz np. 2 pizze capricciosa (jedna z najlepszych) i
              0,5 L wina to bedzie cie to kosztowalo 17 euro, w dobrym miejscu
              podaja bardzo dobra i wystarczajaca aby zaspokoic wieczorowy glod,
              jesli uwazasz, ze to malo mozesz wziac 4 stk. Bruschetta Vieste za 8
              euro, wystarczy na dwoje, sa pyszne, zaplacisz 25 euro a jesli ci
              malo, na deser 2 olbrzymie puchary lodow za 15 euro, w sumie 40 euro
              i bedziesz puszczal banki nosem a na drugi wieczor powiesz sobie i
              zonie BASTA dzisiaj tylko pasta za 10 euro na dwoje no i ewentualnie
              dwie filizanki caffe latte za 3 euro,
              w ten sposob spedzisz na miescie dwa mile wieczory po 26,5 euro,
              jesli mieszkasz w dobrze zorganizowanym osrodku wczasowym to
              trzeciego wieczora dla odprezenia chetnie w nim pozostaniesz,
              robiac kolacyjke z zona i dobrym winem, ostatecznie nawet bogaci
              Wlosi nie jadaja co wieczor na miescie, w domu tez moze byc milo,
              cieplutki wieczor na tarasie, szum z lekka bryza od morza moze byc
              bardzo romantyczny,
              wiec 500 euro na 9 dni jest wystarczajaca kwota aby sie nie nudzic
              kulinarnie ale jak pisalem, mozna wydac duuuuzo wiecej a mozna i
              mniej w zaleznosci od humoru i zasobow, nas zasoby nie ograniczaly a
              wydalismy "tylko" 1500 euro o jedna trzecia mniej niz
              przewidywalismy na te krotkie ferie,
              jednak 3 tys. zl to zdecydowanie za malo


              • Gość: al9 ale voyager czemu jesteś niegrzeczny? IP: *.teleton.pl 18.09.08, 10:23
                usilujesz sprzedac bzdury i widac wyraznie, ze masz male pojecie o
                wydawaniu na urlopie ale nie bierz tego zbyt osobiscie,
                ---------------
                o Twoich dokonaniach pisałem z dużym uznaniem...
                Sam tak nie umiem
                Nie "sprzedaję bzdur" tylko wygłaszam własną opinię, rózną od
                Twojej..
                Nie mam pojęcia o wydawaniu na urlopie?
                A co o tym wiesz? Znamy się, że ferujesz takie opinie?
                Powtórzę: Ty wydałes kilka razy mniej niż ja w tym samym czasie..
                Ty byczysz się na plaży, mało jadasz i nie oglądasz zabytków. Za to
                znasz się na wydawaniu pieniędzy...
                To świetnie.
                Ja się nie znam, ale dużo zwiedzam, nie leżę na plazy dłużej niż 2
                dni, ogladam zabytki i CODZIENNIE jadam " w mieście"
                Nie wiem jak często robią to Włosi - ja nie jadę na wakacje żeby
                gotować. Zwłaszcza w kraju pysznego jedzenia...
                Ale mniejsza z tym..
                Gratuluję dobrego samopoczucia
                eot
                al


                • vojager29 Re: ale ai9 czemu jesteś niegrzeczny? 18.09.08, 13:00
                  po piewsze czytasz bardzo nieuwaznie,
                  "Ty byczysz się na plaży, mało jadasz i nie oglądasz zabytków." -
                  tak bo jade na urlop do slonecznej Italii - nie pisalem, ze
                  generalnie jadam malo - ogladam ale nie jest to dla mnie celem
                  urlopu ale tylko przy okazji,
                  piszesz dalej " o Twoich dokonaniach pisałem z dużym uznaniem...
                  > Sam tak nie umiem ..... Znamy się, że ferujesz takie opinie? "
                  - wlasnie, dlatego ze sie nie znamy nie bede sie z Toba licytowal
                  kto co umie a raczej kogo na co stac ale "najczesciej duzo pieniedzy
                  wydaja ci, ktorzy wogole nic nie maja poza wybujala fantazja, to
                  jest dzieki Bogu gratis"

                  i dalej w podobnym stylu " Ja się nie znam, ale dużo zwiedzam, nie
                  leżę na plazy dłużej niż 2 dni, ogladam zabytki i CODZIENNIE jadam
                  w mieście" - gratuluje, w ogladanie zabytkow ci wierze, w niechec
                  do slonca takze, sa ludzie ktorzy poprostu nie moga przebywac na
                  sloncu wiecej jak 2 godzinny dziennie i to po godz. 18 ale w
                  codzienne jadanie na miescie juz nie chocby z tego wzgledu, ze
                  mieszkajac np. w hotelu masz sniadanie w hotelu a nie na miescie a
                  mieszkajac w bungalowie czy mieszkaniu nie latasz na sniadanie do
                  miasta, przynajmniej tu badz konsekwentny

                  i na koniec piszesz "Nie wiem jak często robią to Włosi - ja nie
                  jadę na wakacje żeby gotować. Zwłaszcza w kraju pysznego jedzenia..."

                  - musisz sie tym zainteresowac to nie mniej ciekawe od ogladania
                  zabytkow, to takze wloska kultura - ja tez nie gotuje na wakacjach i
                  nigdzie o tym nie pisalem - lubie wloskie jedzenie, cenie ich
                  kuchnie ale z pysznoscia to sprawa wyjatkowo indywidualna, nie
                  wszyscy jedza to co Wlosi i nie wszystkim to smakuje z tym sie
                  musisz zgodzic

                  final: "Gratuluję dobrego samopoczucia" - ach o to sie nie martw, ja
                  mam zawsze dobre samopoczucie zwlaszcza, ze bedac na urlopie nie
                  musze wydawac duz ani malo, wydaje tyle ile potrzebuje



              • moose007 Re: nie każdy jest tak oszczędny 18.09.08, 13:01
                vojager29 napisała:


                > widzisz, my jezdzimy do Wloch po wypoczynek, na plazy mozemy sie
                > byczyc od rana do wieczora a uganianie sie po muzeach to nie nasza
                > branza [cut] trzeba byc
                > niesamowitym zapalencem i panicznie nie znosic slonca aby w taka
                > pogode lazic po muzeach, kosciolach czy innych "kulturalnych
                > osrodkach",

                To nie lepiej pojechać do Odessy? Tam będziesz miał ładną pogodę i mało zabytków. I bliżej na dodatek.
            • Gość: Maciej Re: nie każdy jest tak oszczędny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 08:34
              > Tylko ostrzegam forumowiczów - w dalszym ciągu uważam, że 100 euro
              > na parę dziennie (nie licząc benzyny i noclegów) to MINIMUM...

              Minimum, aby nie oszczędzać.
              Oszczędnie można znacznie taniej (jak widać). Oczywiście bez obiadów w
              restauracjach i innych przyjemności.
              Wracając do tematu postu - dalej uważam, że 3000 zł na parę to za mało. W
              przypadku Bolo - 3000 zł na 2 os., to koszt przy 4 osobach w aucie - to trzeba
              BARDZO WYRAŹNIE podkreślić, bo wiadomo, że to znacznie obniża koszty.
              Ale kwota rzędu 40-50 EUR na dzień/2 os. jest wg mnie całkiem realna.
              • marusia811 Re: nie każdy jest tak oszczędny 18.09.08, 14:09
                ludzie, przestańcie wreszcie w pouczaniu jak i kto ma spędzać
                wakacje, jeżeli jeden chce chodzić po muzeach i być 2 godziny na
                plaży a inny byczyć się na plaży i zobaczyć 2 muzea to pozwólcie im
                to robić, szanując tak jednego jak i drugiego
                jeżeli jeden jada obiad za 100 euro a inny za 10 euro to też ich
                osobista sprawa, najważniejsze aby obaj byli z tego zadowoleni i
                płacili za to z własnego portfela,
                porady typu, jedź tu jak cię nie interesuje zwiedzanie są poniżej
                pasa, urlopowe priotytety każdy powinien sam ustalać dla siebie

                • Gość: a100 Re: nie każdy jest tak oszczędny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:58
                  właśnie nie odbiegajmy od tematu, którym jest koszt wycieczki.
                  Dzięki Bolo za podanie szczególowych informacji. O takie tu chodzi.
        • Gość: agnieszka Re: Koszt wycieczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 21:15
          bolo, napisz ile czasu zajęła Wam podróż. O ktorej wyjechaliście i o
          ktorej byliście na miesjcu. My w przyszłym roku chcemy jechać do
          Toskanii w okolice Sieny. Jesteśmy z Mazur, więc dorzucimy do
          Olsztyna godzinkę i do Lamporecchio godzinkę i to będzie czas, z
          ktorym przyjdzie nam się zmierzyć.
          • Gość: al9 Agnieszka nie ma odpowiedzi na Twoje pytanie IP: *.teleton.pl 19.09.08, 09:00
            napisz ile czasu zajęła Wam podróż. O ktorej wyjechaliście i o
            ktorej byliście na miesjcu. My w przyszłym roku chcemy jechać do
            Toskanii w okolice Sieny.
            ----------------
            inaczej jeździs ię w maju, inaczej w sierpniu
            czas podróży zależy również od tego czy większość trasy pokonujesz
            nocą czy w dzień
            ludzie lubią różne tempa podróży - jedni zatrzymuja się co 2h na pół
            godziny, inni jadą bez postoju 5h

            Trasę Wenecja Poznań raz pokonałem w 11h, raz w 20h
            Raz trafiasz na korek np pod Monachium, raz pod Brennero...raz
            jeszcze gdzie indziej..
            Absolutnie nie jesteś w stanie przewidzić czasu podróży - zwłaszca
            mającej się odbyć za rok (w wakacje?)
            Generalnie - to daleko. Radzę nocować po drodze, chyba że dwóch
            kierowców i wyjazd bez małych dzieci..
            Pozdrawiam
            al
            • Gość: agnieszka Re: Agnieszka nie ma odpowiedzi na Twoje pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 14:30
              W maju albo czerwcu, bez małych dzieci, dwóch kierowców, przez
              Bratysławę i Wiedeń myślę, że jakąś średnią da się ustalić
              • Gość: moose007 Re: Agnieszka nie ma odpowiedzi na Twoje pytanie IP: 82.177.4.* 19.09.08, 16:06
                Owszem, średnią nie uwzględniającą korków drogowych poda ci viamichelin.
          • Gość: Maciej Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 09:08
            Z Krakowa do Toskanii jadę około 16 godzin (wyjazd o 4:00 rano, tak aby odcinek
            zwykłymi drogami do Zyliny przejechać przez porannym szczytem). Z północy Polski
            sugeruję podzielić trasę na 2 dni.
          • Gość: bolo Re: Koszt wycieczki IP: *.olsztyn.mm.pl 27.09.08, 10:39
            Czas podróży przedstawia się tak:
            Z Olsztyna wyjechaliśmy ok 15:00, na miejscu byliśmy ok. godziny 15:00
            następnego dnia.
            Podróż była dłuższa niż przewidywałem z powodu korków na autostradzie. Pierwszy
            korek był gdzieś przed Udine, kolejny długi na 14km przed połączeniem się
            autostrady od granicy z autostradą z Triestu, kolejny przed bramką w Wenecji.
            Straciliśmy w korkach około 2,5 godziny. Powodem korków był prawdopodobnie
            sobotni poranek i mnóstwo ludzi zdążających na urlop do Włoch. Od Wenecji
            praktycznie bez korków.
            Czas który poświęciliśmy na dojazd był jak dla mnie za długi i dojechaliśmy
            żywi, ale dość mocno sfatygowani, głównie przez wystawanie w korkach na słońcu.
            Polecam płacenie za autostrady kartą kredytową, w sytuacjach korkowych można
            zaoszczędzić w ten sposób trochę czasu, gdyż do terminali na kartę są
            zdecydowanie mniejsze kolejki, poza tym wydało mi się to o wiele wygodniejsze.


            • Gość: Maciej Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 08:39
              > Straciliśmy w korkach około 2,5 godziny.

              Kilkunastokilometrowy korek przed bramkami w Wenecji to niestety standart -
              trzeba go wziąć pod uwagę przy planowaniu czasu podróży.

              • Gość: piasek Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 15:47
                Już kiedyś o tym pisaliśmy, ale nie zaszkodzi powtórzyć.
                Korek (bariera Mestre) jest zależny między innymi od: pory dnia;
                dnia tygodnia; pory roku.
                Na 6 przejazdów w tamtą stronę nie stałem ani razu - koniec
                lipca,niedziela przed południem.
                Na 6 powrotów stałem zawsze - początek sierpnia, sobota ok południa.
                I co roku jak wracam mam chęć wcześniej zjechać z autostrady,a potem
                optymistycznie (myśląc, że będzie lepiej) tego nie robię i mocno
                żałuję.
                • Gość: Maciej Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 16:02
                  Ja też pisałem, ale też powtórze. Mam odczucia dokładnie odwrotne - tam korek
                  jest zawsze, z powrotem nigdy. Widocznie jeździmy w innych terminach.
                  Na szczędzie obwodnica Mestre jest w budowie i korki powinny wkrótce zniknąć. A
                  na razie polecam:

                  www.autovie.it/webcam.aspx
                  (tu jest obraz z Mestre Est)

                  • Gość: piasek Re: Koszt wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 21:31
                    Podałem ,,dokładne" terminy w jakich tam jestem; aby Ci co planują
                    wyjazd mogli się zoriętować co jest grane.
                    • Gość: piasek poprawka ,,zorientować" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 21:33
                      • Gość: urlopowiczka Re: poprawka ,,zorientować" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 22:29
                        Właśnie wrócila z Toscanii okolice Sieny.Jechaliśmy z pólnocno-zachodniej Polski przez Niemcy,Astrie.Jeden kierowca,dużo postojów,ale krótkich.Wyjeżdżaliśmy wieczorem,obyło się bez korków.Czas 18 godz ok.200km
                        • Gość: aga Re: poprawka ,,zorientować" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 08:31
                          Urlopowiczko chyba 2000km? Czy możesz napisać skąd wyjeżdżaliście?
                          Czy natrafiliście na jakieś utrudnienia w ruchu? 18 godzin na raz
                          byłoby do zaakceptowania? Podziel się wspomnieniami, wszelkie rady i
                          wskazówki też będą mile widziane:)
                          • Gość: urlopowiczka Re: poprawka ,,zorientować" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 22:07
                            Oczywiście 2000km.Wyjazd z Kołobrzegu piątek wieczór.Kilka samochodów i CB
                            radio,które naprawdę przydawało się.Prowadził jeden kierowca.Drugi był w razie
                            potrzeby.Podróż niezbyt męcząca.Ja w zasadzie wcale jej nie odczułam.Przejazd
                            przez Niemcy,Austrię.Dzięki CB
                            wiedzieliśmy o wypadku na autostradzie w Niemczech i pojechaliśmy inna drogą
                            Proszę pytać postaram się odpowiedzieć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja