Gość: i. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 23:41 Czy ktoś mógłby mi poradzić jak najszybciej, najwygodniej dojechać do Livigno? A może ktoś zna tanie naoclegi w okolicy Wiednia? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Zyzio Re: jak dojechac do Livigno? IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.12.03, 13:03 Wiedeń>Linz>Salzburg>Innsbruck Tani nocleg w Wiedniu: Oekotel (są tam trzy) zapytaj w biurze Intercamp we Wrocławiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zyzio Re: jak dojechac do Livigno? IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.12.03, 13:08 UWAGA! Pomyłka: Eurocamp ! Odpowiedz Link Zgłoś
kicur Re: jak dojechac do Livigno? 04.12.03, 00:18 Gość portalu: i. napisał(a): > Czy ktoś mógłby mi poradzić jak najszybciej, najwygodniej dojechać do Livigno? > A może ktoś zna tanie naoclegi w okolicy Wiednia? Ja jechałem na "raz" - z B-Białej, więc nie nocowałem po drodze: byłem w czerwcu 2003. Przez Wiedeń, Insbruck, Passo di Stelvio (widoki niezapomniane). Najważniejszą rzeczą wybierając się do Livigno jest dowiedzieć się która trasa jest otwarta!! Zimą to nie takie proste. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ron5 Re: jak dojechac do Livigno? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.03, 11:36 Należy jechać przez Austrię,Szwajcarię (kawałek) i potem przez tunel-uwaga jest zamykany na noc.Ta droga jest najkrótsza.Livigno jest fajne ale droga daleka.Ja wolę krócej do Austrii.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: control Re: jak dojechac do Livigno? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 11:50 Byłem w livigno w zimie kilka razy. Ostatni odcinek (pewnie kilkadziesiąt a może więcej kilometrów) jedziesz wąskimi drogami, czasem po półkach skalnych z zakrętami prawie 360 stopni itd. Za pierwszy razem była piekna pogoda, nie było śniegu, więc tylko osoby z lękiem wysokości i choroba lokomocyjną miały trochę "zabawy". Grzało się po czarnej drodze do końca. Za drugim razem było gorzej. Pełno śniegu. Wszędzie biało. W niektórych miejscach w drogę "trafiało się" tylko dzięki wbitym na poboczu wysokim tyczkom (prawie całe przysypane) ze światelkami odblaskowymi. Jazda w kolumnie na lańcuchach, ktos nie może podjechać, ktoś się zakopał, gdy samochód zjeżdża z góry, to trudno się minąć (bo na poboczu zaspa, trudno potem ruszyć itp). Niektórzy wymiękali. Widziałem faceta, ktory zjechał na pobocze, wpadł w histerię i wrzeszał, że nie ruszy się ani w góre, ani w dół. Gdy zrobiło się szaro, to słuzby drogowe w ogóle zamknęły trasę i wszyscy, którzy wcześniej nie przejechali (m.in. mój kumpel z rodziną) siedzieli w autach całą noc (okazało sie, że nie jest to takie straszne, pod warunkiem, że spaliny nie przedostają sie do kabiny i możesz sie podgrzewać i "rozgrzewać"). To jednak chyba były ekstremalne, rzadko występujące nawet tam warunki. Generalnie ten ostatni odcinek jest piękny. Trzeba pilnować drogi, bo łatwo się zgubic (ja byłem z 10 lat temu, może teraz jest lepsze oznakowanie). Jak ktoś wspomniał do Livigno wjeżdża się (od Szwajcarii) przez jednopasmowy, bardzo stary tunel (ruch wahadlowy), który wieczorem (o 19?)zamykają na kłódkę. Warto narazić sie na wszystkie trudy, bo livigno jest jak z bajki. Moje rady: - dojechać jak się da najdalej, żeby za dnia, stosunkowo wcześnie, bez zmęczenia, wyruszyć na ten ostatni - górski - odcinek (zwlascza gdyby padało itp.)- jest to ważne, bo pamietaj, że z reguły wszystkim kończy się/zaczyna turnus tego samego dnia, więc robi sie duży tłok, a w górach na wąskiej drodze, gdy jedno auto stanie, to stoisz w korku. - mieć odpowiednie do rozmiaru kół łańcuchy (to oczywiste), nie na spodzie bagaznika, i umieć je zakładać (co wymaga przećwiczenia w domu) - mieć sprawny samochód - jeżeli będzie sypac śnieg, warto zabrać jakieś kanapki, picie, pół litra - jechać w dwa samochody - mieć na tym ostatnim odcinku sporo benzyny. - mieć dobrą mapę lub jechać z kims, kto zna trasę Przepraszam, jeżeli te moje uwagi wypadły zbyt groźnie. Nie mialem zamiaru Cię straszyć. Nawet w najgorszych warunkach trasa jest do pokonania. Noclegiem w Austrii sie nie przejmuj. Nie spij w Wiedniu ani w okolicach. W ogóle nie jedź przez Wiedeń, bo stracisz tam duzo czasu i w ogóle do tego Livigno na drugi dzień nie dojedziesz (zwłaszcza jeżeli okaże się, ze są jakieś "dymy" w postaci np. korka, o co dalej, gdy łaczą się drogi z Niemiec i Austrii, nie jest trudno, lub gdy spadnie snieg, bedą roboty drogowe, wypadek). No, chyba że chcesz zwiedzać wiedeń, a potem jeszcze dwa dni jechać. Jezeli jedziesz tylko na narty, to olej Wiedeń. Jedź przez przejście w Mikulov. Wpadasz na autostradę i grzejesz jak najdalej w stronę Salzburga (a jeszcze lepiej za Salzburg). Nie zatrzymuj się. Pasażerom powiedz, żeby sobie zawiązali na supeł i do przodu. Gdy już się naprawdę zmeczysz i uznasz, że pora spać, zjeżdżasz do dowolnej miejscowości z autostrady. Przy wjeździe do kazdej miejscowości masz zawsze tablice ogłoszeń z wypisanymi gasthausami i gasthoffami. Kilka razy zamiast informacji słownej widziałem makietę miejscowosci z zaznaczonymi miejscami do spania. Pod nazwą gastahausu był guzik, dzięki ktoremu mogzna było się dowiedzieć, czy są wolne miejsca (w 99% są, więc mozna nie pytać). Możesz tez nie zatrzymywac sie przy tablicy ogłoszeń, lecz jechać od razu do miasta - na pewno trafisz na jakiś nocleg. Nie ma mozliwości, żeby nie trafić. W lutym tego roku placilem chyba w gasthoffie ok 30 euro za osobę (przywoite pokoje z bardzo porządnym sniadaniem w postaci szwedzkiego stołu - nie jakieś "plastikowe" żarcie z sieci tanich hoteli, ale prawdziwa jajecznica, kielbasa, ciepłe buleczki itp.). Powodzenia. Zadroszczę Ci tego Livigno. Ja jadę w Dolomity na Marmoladę. Odpowiedz Link Zgłoś
chiavone Re: jak dojechac do Livigno? 11.12.03, 10:25 dlaczego akurat do livigno ? jesli "tylko na tanie zakupy" to znam inne tez nie mniej ciekawe miejsce a blizej to zalezy z jakiego regionu w polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: control Re: jak dojechac do Livigno? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 12:33 Dlaczego? Pojedź, to zobaczysz. To jest jakies magiczne miejsce, które przyciaga. Staram sie nie jeździć dwa razy do tego samego miejsca, a w Livigno byłem trzy razy i na pewno jeszcze kiedys tam pojadę. Znam kilka osob, których do Livigno coś tak ciągnie, że zaczęli jeździc tam także latem. Odpowiedz Link Zgłoś
chiavone Re: jak dojechac do Livigno? 11.12.03, 13:14 nie przecze, ja wspomnialem tylko, ze sa takze inne, nie mniej ciekawe miejsca, w ktorych mozna sie "zakochac" i dobrze pohandlowac, sa deczko blizej a i latwiej dostepne wlasciwie w linni lotniczej to nawet bardzo blisko livigno a ty zaraz zaczepnie jedz i zobacz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: control Re: jak dojechac do Livigno? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 13:30 Wcale nie chciałem zaczepnie. Jeżeli tak to wypadło, to przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Admin Re: jak dojechac do Livigno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 17:26 Won z tego forum chamski prostaku z Horsens! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: jak dojechac do Livigno? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 10:04 warto warto!!! my nie mamy auta, byliśmy tam 2 razy autokarem z polskimi biurami a trzeci raz sami na własną rękę rezerwowaliśmy apartament. dojazd miał być REJSOWYM autokarem Orbisu, który podobno nigdy nie odwołuje kursów, a jednak na tydzień przed odwołali!!! i jechaliśmy... pociągami - przez Wiedeń, Bolonię Mediolan do jakiejś wsi której nazwy teraz nie pamiętam, a potem stamtą autokarem do Bormio, zeby wreszcie skibusem dotrzeć do Livigno!!! cała trasa od 9 rano w piątek do 17 w sobotę. powrót lepiej bp bez opóźnień i "trasa na pewniaka". ale tego już bym raczej nie powtarzała :-) mimo to Livigno polecam jak najbardziej!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś