Syclia,podróż autem,noclegi

IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.05.09, 19:31
Witam, do Włoch na Sycię jeździłem w latah 2003, 2004, 2005, teraz
wybieram się ok. 20 czerwca autem z 2 dzieci, proszę o informację
czy coś zmieniło się na trasie (jeździłem z
Mazur/Cieszyn/Mikulov/Wieden/Graz/Treviso/Rzym/Neapol/Calabria)
autostradami, czy droga z Salerno do Calabri jest nadal bezpłatna?
czy zrobili wkońcu obwodnicę Wiednia? Z uwagi że mam teraz
na "pokładzie" dzieci będę chciał zatrzymać nie na noclegi, na pewno
w okolicy Cieszyna, w Austrii i we Włoszech, nie chodzi mi tu o
luksusy ale o parę godzin wypoczynku (kamping, tanie pokoje na dobę)
proszę jeśli macie informacje gdzie tanio przenocować podajcie
namiary. Może alternatywą była by podróż przez Niemcy ? Nigdy
tamtędy nie jechałem węc proszę o opinie, dziękuję i pozdrawiam
    • Gość: henryk Re: Syclia,podróż autem,noclegi IP: *.chello.pl 16.05.09, 21:31
      Na Sycylii samochodem byłem w ub. roku. Od Salerno autostrada nadal
      jest bezpłatna, lecz na "końcówce" od Lamezia Terme remontowana;
      jedzie sie zdecydowanie wolniej.Przeprawa promem 40€ (bilet w dwie
      strony)w Villa San Giovanni. Z Mazur przez Niemcy jest zdecydowanie
      za dalego. Tamtędy jest sens gdy mieszka się w Szczecinie, Poznaniu
      lub Wrocławiu. Polecam trasę przez Katowice, Bielsko Biała,
      przejście w Zwardoniu Skalite, Żylina. Od Żyliny do Bratysławy jest
      autostrada. Od przejścia Jarovce za Bratysławą jest odcinek nowej
      autostrady w kierunku Eisenstadt i Wiener Neustadt, pozwoli ci
      ominąć Wiedeń.
      Noclegi rezerwowałem na tej stronie:
      www.polish.hostelworld.com/index.php
      Tańszych nie znajdziesz. Nie szukaj! Rezerwuje się kartą kredytową.
      Pobrana jest 10% kaucja. Resztę płaci się na miejscu. Pokoje
      czekają. Działa jak w zegarku
      • Gość: Piotr Re: Syclia,podróż autem,noclegi IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 17.05.09, 11:37
        Skąd konretnie jechałeś w Polsce? czy nocowałeś w okolicy Bielska-
        Białej? trasa przez Żywiec nr 69?, czy winiete na Słowacje kupię na
        granicy? Z uwagi na to że do granicy Włoch jest ok. 750 km planuje
        nocleg we włoszech w okolicy Villach, czy masz jakiś tani nocleg?
        Dzieki
      • radioaktywny Re: Syclia,podróż autem,noclegi 17.05.09, 11:56
        Jeśli mogę coś poradzić to nie polecam jednak jazdy przez Zwardoń/Skalite. Przez
        całe lata jeżdziłem tą drogą, ale od czasu otwarcia nowej drogi do Cieszyna
        jazda do Zwardonia zdaje się być udręką - wiedzie kiepską i wąską drogą przez
        Żywiec, Wisłę i inne małe miasteczka. Prędkość jaką można osiągną to max
        50km/godz. Dopiero kilka kilometrów przed granicą jest odcinek nowego asfaltu.
        Jazda do Cieszyna to teraz zupełnie inna bajka zaś poo przekroczeniu granicy,
        odcinek przez Czechy w kierunku słowackiej autostrady nie wymaga winiety.
        Pozdrawiam
        • Gość: Piotr Re: Syclia,podróż autem,noclegi IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.05.09, 14:44
          Faktycznie jak jechałem tamtędy w 2006 r. to była jedna piaskownica
          i same objazdy, droga dłuższa o ok. 10 KM.
          • radioaktywny Re: Syclia,podróż autem,noclegi 17.05.09, 16:52
            Pozwolę sobie dodać, abyś wziął ze sobą nawigację, jeśli nie masz - pożycz.
            Zaprogramujesz drogę na etapy według własnego uznania i dojedziesz jak po
            sznurku tam gdzie będziesz chciał, drogami jakimi wybierzesz.
            W zeszłym roku, w drodze do Apulii po raz pierwszy skorzystałem z tej możliwości
            - trafiałem na adresy po drodze, gdzie chciałem się zatrzymać "pod numer". To
            znacznie przyśpiesza podróż, jednocześnie jest znacznie mniej męczące od
            tradycyjnego grzebania w mapach, śledzenia każdego drogowskazu i pytania o drogę.
            Pozdrawiam
            • Gość: Piotr Re: Syclia,podróż autem,noclegi IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.05.09, 21:10
              Wiem coś o tym, kiedyś jechałem darmową drogą z Mestre przez Ravenne
              i Peruggie, zgubiłem się w nocy w kolicach Orte w góry wjechałem i 2
              godziny nie mogłem znaleźć drogi, do tego mgła 23:30 żadnego
              człowieka w okolicy, powiedziałem sobie że to mój ostani raz i nie
              ma co oszczędzać na autostradzie, teraz na pewno wezmę nawigację.
Pełna wersja