Dodaj do ulubionych

Do jakiego innego narodu są podobni Portugalczycy?

23.09.04, 10:51
Ostatnio natknęłam się przypadkiem na bardzo według mnie ciekawe portugalskie
forum, na którym dyskutowano na temat wymieniony w tytule. Z właściwym sobie
negatywnym podejściem do własnego narodu, ludzioe na forum odrzucali kolejne
propozycje: nie zasługują na porównanie z Węgrami, gdyż Madziarzy są od nich
porządniejsi i mniej piją (sic!), Chorwaci są według nich bodajże odważniejsi
i kreatywniejsi itd. W końcu zgodzono się, że Portugalczycy są podobni
do .... Rumunów i Mołdawian. A co wy o tym sądzicie? Oczywiście to zabawa i
generalizowanie oraz pewne stereotypy są dozwolone
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 11:02
      endereco napisała:

      > Ostatnio natknęłam się przypadkiem na bardzo według mnie ciekawe portugalskie
      > forum, na którym dyskutowano na temat wymieniony w tytule. Z właściwym sobie
      > negatywnym podejściem do własnego narodu, ludzioe na forum odrzucali kolejne
      > propozycje: nie zasługują na porównanie z Węgrami, gdyż Madziarzy są od nich
      > porządniejsi i mniej piją (sic!), Chorwaci są według nich bodajże odważniejsi
      > i kreatywniejsi itd. W końcu zgodzono się, że Portugalczycy są podobni
      > do .... Rumunów i Mołdawian. A co wy o tym sądzicie? Oczywiście to zabawa i
      > generalizowanie oraz pewne stereotypy są dozwolone

      może do Polaków? Serio mówię, bo tak, mam wrażenie, że saudade, to nie jest
      taki do końca portugalski wynalazek, jakaś taka tęsknota za czymś, co już było,
      ale już nie będzie, albo i czego nigdy nie było , ale mogło być itd...No i to
      umniejszanie własnych zasług i siebie samych, Polacy też nic tylko się wiecznie
      krytykują.
      A z biesiad, to chyba są podobni do narodów śródziemnomorskich...
      • endereco Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 12:43
        Osobiście uważam, że Polacy są na swoje szczęście mimo wszystko mniejszymi
        negatywistami. Czytając taką Politykę można spotkać zarówno artykuły krytyczne
        jak i pozytywne, chwalące polską zaradność i przedsiębiorczość. W portugalskiej
        prasie (polecam na poparcie mojej tezy Jornal de Noticias lub choćby Visao)
        gdzie pozytywny artykuł nie ma prawa się wśliznąć, a na łamach królują
        przestępczość, analfabetyzm oraz wypadki drogowe i pożary.
        Nie uważam, aby takie podejście mogło przynieść Portugalczykom coś dobrego i
        cieszę się, że Polacy nie są aż tak negatywnie do siebie nastawieni z może
        jednym wyjątkiem:
        kiedy w eliminacjach mistrzostw świata w piłce nożnej 2006 Portugalczycy grali
        z Estonią artykuł w Jornal de Noticias niemalże zmieszał reprezentację bordowo-
        zielonych z błotem: słaba gra, nieskuteczność, bezradność itd. Wynik: 4:0 dla
        Portugalii
        Jak wiemy Polska spotkała się w tym samym czasie z Anglią. Wiadomo, że
        przeciwnik lepszy od Estonii, ale mimo wszystko. Po skończonym meczu taki
        Żurawski mówi:Zagraliśmy dobry mecz, nie ma sie czego wstydzić. Wynik 1:2 dla
        Anglii...
      • xavier111 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 13:11
        Oj tez chyba bym sie z tym nie zgodzil ze podobni do Polakow. My, Polacy,
        jestesmy dozo bardziej skomplikowanym narodem niz Portugalczycy. Owszem,
        narzekamy i mamy kompleks nizszosci, ale jednoczesnie mamy tez bezsprzecznie
        kompleks wyzszosci. Leczymy swoje kompleksy wywyzszajac nad inne narody,
        przewaznie te ze wschodu. Jest przeciez przyslowiowa polska duma, ktora
        Ukraincy czy Litwini nazwaliby pewnie polska buta. A saudade... Czy my
        odczuwamy jakas saudade? Nie wydaje mi sie. My w Polsce zamiast saudade mamy
        martyrologie. Uwielbiamy rozdrapywac, rozpamietywac, wspominac, oplakiwac...
        Czegos takiego nie ma w charakterze Portugalczykow. Portugalczycy w ogole nie
        robia filmow historycznych. To nieslychane ze majac takie tradycje praktycznie
        nigdy nie zrobili zadnego wielkiego filmu o odkryciach. To chyba najlepszy
        dowod na to ze Portugalczycy przeszloscia sie nie zajmuja.
    • xavier111 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 12:55
      Haha, zabawne te ich porownania, zwazywszy ze przeciez oni bardzo niewiele
      wiedza o Rumunach, Chorwatach czy Wegrach. A to ze uznali ze Wegrzy mniej pija
      jest bardzo znamienne, bo Portugalczycy rzeczywiscie sa przeswiadczeni ze sa
      wyjatkowo rozpitym narodem. W takie przeswiadczenie (jak zwykle) wpedzaja ich
      wlasne media - widzialem na wlasne oczy artykuly w gazetach
      zatytulowane "Portugalczycy pija najwiecej w Europie", w co nigdy, absolutnie
      nigdy, nie uwierze, nawet jesli ta Europa to tylko stara Unia, bo Szwedzi czy
      Finowie na pewno pija wiecej. Nie znam osobiscie zadnego Portugalczyka ktoremu
      by sie kiedys urwal film (nawet nie maja na to wyrazenia). Poza tym w
      Portugalii nie potrafia rozpoznac czlowieka ktory jest na rauszu, co mnie, jako
      Polakowi, nie sprawia najmniejszej trudnosci. Kiedys bylem na raucie, na ktorym
      sie zjawil pewien czolowy i baaaardzo znany portugalski polityk, ktory byl
      absolutnie i bezsprzecznie po paru, albo raczej kilkunastu, glebszych. Moi
      portugalscy koledzy zauwazyli tylko ze "wygladal tak jakos niezdrowo i dziwnie
      mowil". To ja ich musialem oswiecic i im wyjasnic ze facet byl po prostu
      nachlany.

      A odnosnie porownan, to ja bym chyba porownal Portugalczykow do Grekow. Podobne
      kompleksy, podobna swietlana przeszlosc, podobne uczucie niezrozumienia i
      pokrzywdzenia przez wielkich tego swiata. Ale z jedna zasadnicza roznica,
      wynikajaca z historii - jak juz kiedys mowilem, Portugalczycy sa prawie
      pozbawieni ksenofobii, a grecka ksenofobia jest przeciez przyslowiowa.

      A gdzie sie toczy ta dyskusja? Moze podasz adres?

      Pozdro
      • endereco Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 13:15
        Niestety, na to forum trafiłam przypadkiem szukając w necie czegoś innego. Nie
        mogę zatem podać adresu, bo go nie pamietam. Co do wiedzy Portugalczyków o
        wymienionych przeze mnie narodach, to była ona dość znaczna, gdyż forumowicze
        osobiście odwiedzili wszystkie te kraje, oraz, ku mojemu najgłębszemu
        zdziwieniu pasjonaci Rumunii zaczęli ze sobą rozmawiać po rumuńsku, więc na
        końcu niewiele zrozumiałam.
        Natomiast zgadzam sie z tobą co do podobieństwa do Greków, choć kiedy byłam w
        Grecji, nie zauważyłam żadnego kompleksu niższości, wręcz przeciwnie. Ale
        temperament bardzo podobny: spokojni, pogodni ludzie, którzy tylko czasem tracą
        nad sobą panowanie, podobna melancholia, wielka przeszłość. Uważam natomiast,
        że Portugalczycy szybciej przystosowują się do innych kultur i warunków życia
        (być może ze względu na osławiony kompleks nizszości)
        Poza tym Portugalce mają w sobie coś słowiańskiego...
        • xavier111 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 13:28
          No rzeczywiscie, Grecy kompleksu nizszosci to chyba nie maja. I masz racje
          mowiac ze Portugalczycy bardzo latwo sie przystosowuja do innych kultur i
          warunkow zycia - zauwazylem ze gdzie nie pojada, tam im sie podoba:)

          To cos slowianskiego w Portugalczykach to, mom zdaniem, fonetyka:)

          No ale teraz mnie juz strasznie zaciekawilas tym forum. Rozmawiali po
          rumunsku??? To niebywale, bo Portugalczycy sa narodem nieznajacym tzw
          egzotycznych jezykow, z tej prostej przyczyny ze sie ich tu nie naucza. Nie to
          co w Polsce gdzie co roku uniwersytety opuszczaja ludzie z magisterka z
          japonskiego, tureckiego, suahili, lotewskiego, etc.

          Sprawdz w historii, byc moze zachowal sie ten adres. Strasznie bym chcial
          poczytac co oni tam pisali. Pleaaaaaaaase!
          • chiara76 sorry, że się wtrącę 23.09.04, 14:03
            xavier111 napisał:

            > No rzeczywiscie, Grecy kompleksu nizszosci to chyba nie maja. I masz racje
            > mowiac ze Portugalczycy bardzo latwo sie przystosowuja do innych kultur i
            > warunkow zycia - zauwazylem ze gdzie nie pojada, tam im sie podoba:)
            >
            > To cos slowianskiego w Portugalczykach to, mom zdaniem, fonetyka:)
            >
            > No ale teraz mnie juz strasznie zaciekawilas tym forum. Rozmawiali po
            > rumunsku??? To niebywale, bo Portugalczycy sa narodem nieznajacym tzw
            > egzotycznych jezykow, z tej prostej przyczyny ze sie ich tu nie naucza. Nie
            to
            > co w Polsce gdzie co roku uniwersytety opuszczaja ludzie z magisterka z
            > japonskiego, tureckiego, suahili, lotewskiego, etc.
            >
            > Sprawdz w historii, byc moze zachowal sie ten adres. Strasznie bym chcial
            > poczytac co oni tam pisali. Pleaaaaaaaase!
            Xavier, ja ostatnio wyguglałam sobie "Portuguese penpals", bo akurat to mnie
            interesowało i przy tej okazji pojawiało się mnóstwo stron z forami w tamtym
            języku. Więc spróbuj, myślę, że może się udać.
            • endereco Re: sorry, że się wtrącę 23.09.04, 14:07
              A co do tego, co oni tam jeszcze wypisywali to było jeszcze, że w Portugalii
              panuje bałagan jak w Maroku, a życie nocne jest smutne jak w Szwajcarii. Nie
              pamiętam reszty i mogłam naturalnie coś przekręcić, ale tak to w skrócie
              wyglądało
              • kraksa2 Re: sorry, że się wtrącę 23.09.04, 15:13
                Co? Zycie nocne w Portugalii jest smutne? Brednie :) Widac ze w polsce nie
                byli, w stolicy samej... Jak odwiedzil mnie wspomniany przy innej okazji snob
                Nuno, to poszlismy do centrum Wawy okolo 22.00 w srode bodajze i znalezlismy ze
                2 miejsca otwarte, ale i tak o 23.00 zaczeli nas pospieszac do wyjscia. Jasne,
                ze to nie byla dyskoteka, ale wszystko jedno. O 23.00 Warszawa robi sie pusta
                jak wydmuszka, cicha, i przygnebiajaca. Wiec niech ci Portugale nie narzekaja.
                Jak bylam w Lizbonie to na porzadku dziennym byly jakies imprezy piwne na
                Kasztelu de Są Dżordży, jakies balety na ulicach, ze o knajpach w stylu Chapito
                nie wspomne.. dzikie tlumy o 2.00 w nocy...
          • kraksa2 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 15:07
            xavier111 napisał:

            > No ale teraz mnie juz strasznie zaciekawilas tym forum. Rozmawiali po
            > rumunsku??? To niebywale, bo Portugalczycy sa narodem nieznajacym tzw
            > egzotycznych jezykow, z tej prostej przyczyny ze sie ich tu nie naucza. Nie
            to
            > co w Polsce gdzie co roku uniwersytety opuszczaja ludzie z magisterka z
            > japonskiego, tureckiego, suahili, lotewskiego, etc.


            Moj kolega prowadzi szkole jezykowa w Lizbonie i szkola ta oferuje chyba z 15
            jezykow obcych, jesli nie wiecej.. Takie dziwadla jak rumunski tez sa :D
            Wiec moze jak ktos jest pasjonatem Rumunii to idzie do szkoly Davida, uczy sie
            rumunskiego i praktykuje na wspomnianym forum ;D
        • xavier111 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 15:24
          Wcale sie nie dziwie. Portugalskie zrodla uwielbiaja pezedstawiac rzeczywistosc
          w swoim kraju w czarnych kolorach, tylko ze nie zawsze zadaja sobie trud
          porownania sytuacji w swoim kraju z innymi. Ciekaw jestem czy autorzy o ktorych
          mowisz porownuja poziom i objawy rasizmu w Portugalii z innymi krajami. Sadze
          ze nie, bo robiac tak musieliby dojsc do wniosku ze jednak tego rasizmu w
          Portugalii jest, w porownaniu z innymi krajami, bardzo malo. Ale oczywiscie
          jest, bo nie ma na swiecie spoleczenstwa calkowicie pozbawionego tych cech.

          Oczywiscie jezeli sie spytamy portugalskiego Afrykanczyka o rasizm w
          Portugalii, to powie ze jest straszliwy i sypnie garscia przykladow. Ale to o
          niczym nie swiadczy, bo z racji swego koloru skory jest przewrazliwiony i
          czesto bierze za rasizm to co z rasizmem nie ma nic wspolnego i po prostu nie
          jest obiektywny. A na dodatek zazwyczaj nie bedzie mial porownania z innym
          europejskim krajem.
          • kraksa2 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 15:40
            A czy na rasizm w ogole mozna obiektywnie spojrzec? Gdzie sa wytyczone granice
            miedzy tym, co rasizmem jest, a tym, co Afrykanczykom jawi sie jako rasizm?
            Jezeli ktos czuje, ze zostal potraktowany gorzej niz inni z powodu swojego
            koloru skory, to chyba nikt nie ma prawa mu powiedziec, stary przesadzac, to
            nie rasizm, patrz bardziej obiektywnie!
            Dla mnie rasizstowskim jest kraj, w ktorym jak na peczki mozna wyliczac
            przyklady morderstw na zlecenie, dokonanych na czarnych przez neonazistow. O
            dziwo gazety suie o tym nie rozpisuja, w telewizji sprawy te naglasniane nie
            sa, jedynie SOSRacismo bije na alarm.
            Niemowie, ze oni pod tym wzgledem sie wyrozniaja, czy przescigaja inne kraje,
            ale wiem, ze u nas niewiele bylo linczow dokonanych na czarnych za kolor ich
            skory. A moze... sie o tym nie mowi?
            Masz racje Xavier, nie ma odnosikow do innych krajow, nie ma porownan, jest
            skupianie sie na wlasnym problemie. Ale w opiniach internautow, chociaz moze
            nie jest to wiarygodne zrodlo?, wyczytalam, ze przecietni Portugalczycy
            pochwalaja pewnego policjanta za to, ze z odleglosci kilku metrow strzela do
            czarnego prosto w serce, tylko dlatego, ze facet szedl w jego strone i
            trzymal "cos" w reku. Tak na wszelki wypadek, hm... I zapewniam, ze artykul ten
            nie byl subiektywny, bardzo wnikliwie go przestudiowalam.
            Takich wydarzen bylo w Portugalii mnostwo, sama znalazlam wzmianki o
            kilkuziesieciu. Za kazdym razem ofiarami byli czarni badz Cyganie, a katami
            policja lub neonazisci. I w zaleznosci od tego, kto byl tym katem, opinia
            spoleczna stawala po roznych stronach. Albo policjanta, albo czarnego w
            przypadku gdy tym zlym byl skin.
            Mysle mysle i za cholere ich mentalnosci w tej kwestii nie rozumiem... Niby
            pisze te prace ale nic z tego nie wynika :))
            Pozdrwiam,
            Krax
            • chiara76 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 15:44
              myślę, że jakbyś pisała pracę o Polakach, też by się tam wiele znalazło...mam
              wrażenie, że jak sama stwierdziłaś, nie piszę się o tym za wiele...od niedawna
              mówi się w programach typu talk show i tyle. Ukrywa się te fakty, w sumie nie
              wiadomo , czemu, komuś tak wygodniej, najwyraźniej...
                • chiara76 zupełnie skręcę temat, ale... 23.09.04, 16:31
                  kraksa2 napisała:

                  > Mysalisz ze ukrywa sie fakt morderstw na tle rasistowskim? Jakos
                  niewiarygodne
                  > mi sie to wydaje... CXhociaz skoro sie ukrywa, to nie dziwne, ze o tym nie
                  > wiemy..

                  hmm, no miałam bardziej na myśli pobicia, ale Wiesz, też się przecież takie
                  cięższe zdarzają, nie, że po buzi i do widzenia, niszczenie mienia
                  obcokrajowców, szczególnie, jak ci mają inny kolor skóry itd.
                  Dobra, a ja teraz zupełnie skręcę temat, ale mnie natchnęłaś.
                  Więc tak, mieszkamy od 2 lat w nowym domu, gdzie głównie mieszkają młodzi
                  ludzie. Dziwna moda nastała, że się sobie ludzie nie kłaniają, nikt sobie dzień
                  dobry nie mówi, dla mnie to przykre (nawet na forum kabackim ten temat wałkuję,
                  bo może ktoś poczyta i pójdzie po rozum do głowy). I jak my mówimy innym dzień
                  dobry, to jest patrzenie się , że o rety i co my chcemy:)
                  Dobra, ale do rzeczy, wczoraj mocowałam się ze skrzynką pocztową i ktoś za mną
                  nadszedł i powiedział mi dzień dobry, ja w szoku, że ktoś raz pierwszy się
                  odezwał patrzę, a to ...Hindus. Bo u nas rzeczywiście jacyś Hindusi w bloku
                  mieszkają.
                  Zeszłam do P na dół , do auta i mówię, to patrz, nasi nie umieją się zachować,
                  a człowiek z innego kraju i od razu lepiej wychowany. No, w szoku byłam...
            • kraksa2 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 15:45
              kraksa2 napisała:
              wyczytalam, ze przecietni Portugalczycy
              > pochwalaja pewnego policjanta za to, ze z odleglosci kilku metrow strzela do
              > czarnego prosto w serce, tylko dlatego, ze facet szedl w jego strone i
              > trzymal "cos" w reku. Tak na wszelki wypadek, hm...

              Wyjasnienie sie nalezy. Policjant strzelal do niego podczas jakiejs ulicznej
              zadymy, nie bylo tak, ze spaceruje sobie facet i nagle policjant strzela. Ale i
              tak niebywale jest to, ze w nogo nie celowal. Ostrzegal, krzyczal, zeby ten sie
              zatrzymal, ale dlaczego na boga strzelal prosto w serce?
            • xavier111 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 16:32
              kraksa2 napisała:

              > A czy na rasizm w ogole mozna obiektywnie spojrzec? Gdzie sa wytyczone
              granice
              > miedzy tym, co rasizmem jest, a tym, co Afrykanczykom jawi sie jako rasizm?

              Moim zdaniem te granice mozna bardzo latwo wytyczyc. Jezeli osobie stojacej z
              boku i neutralnej cos wydaje sie rasizmem, to raczej nim jest, jesli nie, to
              nie jest.

              Mam znajoma z Angoli ktora lubuje sie w wyliczaniu przykladow rasizmu z ktorym
              spotyka sie w Lizbonie. Na przyklad jest dla niej rasizmem to ze ja czesto, z
              racji koloru skory, biora za sprzataczke czy pomywaczke (a jest wybitnym
              naukowcem). Dla mnie, jako osoby postronnej, to zaden rasizm. Na tej samej
              zasadzie gdyby mnie sie ktos kiedys spytal na jakiej budowie pracuje (z racji
              tego ze wszyscy ludzie ze Wschodniej Europy sa czesto brani za Ukraicow, a
              wiekszosc Ukraincow pracuje na budowach lub sprzata), tez musialbym to uznac za
              rasizm czy ksenofobie. A bylaby to przeciez bzdura. Inny jej zdaniem przyklad
              rasizmu: Na jakims przyjeciu ktos do niej powiedzial "Ty to juz nie jestes z
              Afryki. Ty jestes jak my. Calkiem nasza, stad" Czy gdyby ktos mi powiedzial ze
              ja to juz nie jestem z Polski, tylko jestem jak Portugalczycy, to tez bym to
              uznal za rasizm czy ksenofobie? Oczywiscie nie.

              > Dla mnie rasizstowskim jest kraj, w ktorym jak na peczki mozna wyliczac
              > przyklady morderstw na zlecenie, dokonanych na czarnych przez neonazistow. O
              > dziwo gazety suie o tym nie rozpisuja, w telewizji sprawy te naglasniane nie
              > sa, jedynie SOSRacismo bije na alarm.

              No w tym momencie czuje sie wielkim ignorantem. Mieszkam w tym kraju od 7 lat i
              nigdy nie slyszalem historii o portugalskich neonazistach i linczach na
              czarnych. Byc moze, jak mowisz, rzeczywiscie sie o tym nie mowi, jakkolwiek
              trudno mi to zrozumiec, bo jak juz wielokrotnie mowilismy, w Portugalii
              uwielbia sie mowic zle i przedstawiac wszystko w czarnych barwach, wiec po
              prostu trudno mi sie uwierzyc ze portugalskie media przegapilyby taki kasek i
              by nie naglasnialy takich spektakularnych historii linczow i neonazistow. Musza
              byc ku temu jakies powody. Byc moze jest to fakt, ze takie tragiczne historie
              dzieja sie pewnie w odizolowanych gettach na przedmiesciach, gdzie bieda,
              przemoc i rasizm mieszaja sie nawzajem w taki sposob ze trudno w sumie dojsc do
              jakiegos wiazacego wniosku odnosnie tego, co spowodowalo tragedie. No ale tylko
              gdybam, bo jak juz powiedzialem, pierwsze slysze, wiec nie bede sie juz
              wypowiadal.

              Pozdro
              • xavier111 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 17:17
                Sprawdzalem sajt SOSRacismo szukajac info o tych linczach i morderstwach na
                zlecenie, ale tam jest tylko lista organizacji skrajnej prawicy a na stronie o
                przestepstwach na tle rasowym jest glownie o bijatykach w dyskotekach i atak z
                kijami bejsbolowymi na bezdomnych. Sa jakies strony www ktore mowia o tych
                linczach?
              • kraksa2 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 24.09.04, 15:43

                >
                > Moim zdaniem te granice mozna bardzo latwo wytyczyc. Jezeli osobie stojacej z
                > boku i neutralnej cos wydaje sie rasizmem, to raczej nim jest, jesli nie, to
                > nie jest.

                To jest chyba nieco bardziej skomplikowane... Osoba neutralna jest szczesliwa i
                usmiechnieta, bo jak z przymiotnika wynika ;) nie jest w to zaangazowana ani
                dotknieta.


                >
                > Mam znajoma z Angoli ktora lubuje sie w wyliczaniu przykladow rasizmu z
                ktorym
                > spotyka sie w Lizbonie. Na przyklad jest dla niej rasizmem to ze ja czesto, z
                > racji koloru skory, biora za sprzataczke czy pomywaczke (a jest wybitnym
                > naukowcem). Dla mnie, jako osoby postronnej, to zaden rasizm.


                Dla mnie to tez nie rasizm, jednak ja stoje z boku, kto daje mi prawo
                oceniania? Jezeli ktos czuje sie ofiara rasizmu, to wytlumacz mu i go
                przekonaj, ze sie myli. Rozumiem, dlaczego ona takie uwagi uwaza za rasizm.
                Dotyka ja to, ze ludzie majac do czynienia z czarnymi operuja stereotypami...
                Mnie to osobiscie bardzo hm... irytuje, coby uzyc eufemizmu..


                Na tej samej
                > zasadzie gdyby mnie sie ktos kiedys spytal na jakiej budowie pracuje (z racji
                > tego ze wszyscy ludzie ze Wschodniej Europy sa czesto brani za Ukraicow, a
                > wiekszosc Ukraincow pracuje na budowach lub sprzata), tez musialbym to uznac
                za
                >
                > rasizm czy ksenofobie. A bylaby to przeciez bzdura.


                Oczywiscie sie zgadzam. Ale rasizm dotyka ofiary, a nie osoby na to odporne czy
                postronne. Taki jest jego, powiedzmy, urok.


                Inny jej zdaniem przyklad
                > rasizmu: Na jakims przyjeciu ktos do niej powiedzial "Ty to juz nie jestes z
                > Afryki. Ty jestes jak my. Calkiem nasza, stad" Czy gdyby ktos mi powiedzial
                ze
                > ja to juz nie jestem z Polski, tylko jestem jak Portugalczycy, to tez bym to
                > uznal za rasizm czy ksenofobie? Oczywiscie nie.


                No nie. Ja tez bym nie uznala tego za rasizm, ale wkurzyloby mnie to, ze znowu
                pojawiaja sie stereotypy.


                >
                > No w tym momencie czuje sie wielkim ignorantem. Mieszkam w tym kraju od 7 lat
                i
                >
                > nigdy nie slyszalem historii o portugalskich neonazistach i linczach na
                > czarnych. Byc moze, jak mowisz, rzeczywiscie sie o tym nie mowi, jakkolwiek
                > trudno mi to zrozumiec, bo jak juz wielokrotnie mowilismy, w Portugalii
                > uwielbia sie mowic zle i przedstawiac wszystko w czarnych barwach, wiec po
                > prostu trudno mi sie uwierzyc ze portugalskie media przegapilyby taki kasek i
                > by nie naglasnialy takich spektakularnych historii linczow i neonazistow.


                Nie, media nie przegapily takiego kaska. Napisaly przeciez jeden artykul o
                merderstwie w Corticadzie... Ale w rezultacie nikt o tym nie slyszal, bo na
                jednym artykule poprzestaly.



                Musza
                >
                > byc ku temu jakies powody. Byc moze jest to fakt, ze takie tragiczne historie
                > dzieja sie pewnie w odizolowanych gettach na przedmiesciach, gdzie bieda,
                > przemoc i rasizm mieszaja sie nawzajem w taki sposob ze trudno w sumie dojsc
                do
                >
                > jakiegos wiazacego wniosku odnosnie tego, co spowodowalo tragedie.


                Ofiara morderstwa w Coricadzie nie byla mieszkancem ubogiej dzielnicy. Mial
                czelnosc odniesc maly sukces. Prowadzil mala kawiarenke i nie zbamkrutowal.
                Wyrok na siebie wydal, gdy niechcacy poznal pewnego szajbusa, milosnika
                Hitlera, ktory swojego syna chcial ochrzcic imieniem wielkiego, kurna, wodza.
                Sory za lacine.


                Pozdro
        • xavier111 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 23.09.04, 15:48
          A poza tym osoby ktore pisza takie artykuly czy prace naukowe o rasizmie itp sa
          zainteresowane tym zeby cos takiego istnialo i mialo sie dobrze, prawda? Skoro
          cos badaja, to dobrze by bylo zeby to cos sie szerzylo, a nie zanikalo. Bo
          jakby zanikalo albo bylo minimalne to pies z kulawa noga by sie nie
          zainteresowal ich wypocinami. Duzo bardziej wskazane jest uderzanie w
          alarmistyczne tony w nadziei ze ktos doceni i uzna za wazne to co napisali.

          Dlatego Kraksa ja bym podchodzil z duzym dystansem do zrodel o ktorych mowisz.
          Byc moze wychodze tutaj na wielkiego sceptyka, ale nauczylo mnie tego pare lat
          obracania sie w towarzystwie naukowcow, portugalskich zreszta. Naukowcy, i to
          na calym swiecie nie tylko w Portugalii, sa naukowcami po to zeby zarobic na
          chleb. A zeby zarobic, musza bezustannie cos badac. Czasami jednak tak sie
          nieprzyjemnie sklada ze nie ma nic do badania. Wtedy nie maja innego wyjscia
          jak wymyslec sobie problem lub kwestie ktory beda badac. Jak na przyklad
          zastraszajacy rasizm w Portugalii:)
            • endereco Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 24.09.04, 10:23
              Do Xaviera: Niestety nie udało mi się znaleźć tego forum, choć szukałam cały
              ranek.
              Co do dyskusji o ksenofobii, która się tutaj toczy:
              Bawiąc w Portugalii nie spotkałam się z żadnymi objawami pogardy lub
              lekceważenia wobec Polski i Polaków.
              Choć być może nie jestem obiektywna bo jechałam tam prosto z Francji, gdzie np
              pewien chłopak, usłyszawszy, że nie zamierzam wyjechać po studiach do pracy we
              Francji, odrzekł tymi słowy: Jak to nie chcesz? Przecież wiadomo, że będąc u
              nas k...., zarabiałabyś więcej niż prezydent Polski.
              Po takim i innych wypowiedziach pobyt w "ksenofobicznej" Portugalii był
              prawdziwym balsamem na moje zranione ego...
          • kraksa2 Re: Do jakiego innego narodu są podobni Portugalc 24.09.04, 15:12
            Twoje posty Xavier daly mi do myslenia. Przyznaje, nie jestem obiektywna przy
            pisaniu mojej pracy, ale tez na obiektywizm silic sie nie mam ochoty. Nie
            dlatego, ze jestem leniwa. Moze nie powinnam pozwalac sobie na pierdoly takie
            jak empatia, ale jednak zaryzykuje, najwyzej pani promotor szanowna wyrzuci mi
            moje bazgroly do kosza...
            Ogromne znaczenie ma tu na przyklad fakt, ze nie moge pozwolic sobie na
            sprawdzenie wiarygodnosci materialow z ktorych korzystam, bo albo sa to ksiazki
            czy artykuly napisane z punktu widzenia jednostek nastawionych "anty" do
            obcokrajowcow, glownie czarnych, badz tez z punktu widzenia obroncow praw ofiar
            ksenofobii i rasizmu.
            Z wieloma osobami rozmawialam na ten temat, jak powinna wygladac taka praca i
            wszyscy mowili, ze to jest temat na kilka prac doktorskich lub habilitacyjnych.
            Doktoranci na pewno podeszli by do tematu z wieksza doza profesjonalizmu, ja
            nie moge. Bo zauwaz, ze na jakim zrodle bym sie nie oparla, to i tak nie bedzie
            to obiektywne. Obstaje przy swoim zdaniu, ze nie jest istotne ile osob
            ucierpialo bedac ofiarami atakow neonazistow, wazne jest to, ze w ogole
            ktokolwiek ucierpial. Nie jestem w stanie sprawdzic, czy faktycznie takie
            wydarzenia mialy miejsce, postanowilam zawierzyc gazetom, badz co badz
            szanowanym w Portugalii. I przyznaje znowu: jestem obrzydliwie subiektywna, bo
            ciagle czytam o tej ksenofobii, juz mi sie tej kraj zaczyna jawic jak jej
            kolebka :( Przesiaknelam tym do szpiku...
            Jezeli jest tak jak mowisz, ze dziennikarze i sosracismowcy sami daja sobie
            pozywke dla swoich artykulow, to na czym ma polegac osoba piszaca na odleglosc
            prace magosterska? W ten sposob nie ma faktycznie wiarygodnej pracy na UW.
            Nawet Brasilka (mam nadzieje, ze nie lamie tajemnicy spowiedzi;) opierala sie
            na ksiazce pana Kuli bodajze, ktory jest autorytetm, nieprawdaz, a pani
            promotor (ta co mnie prowadzi) wywalila jej jakis fragment, twierdzac, ze to
            przeklamanie i tak nie jest.
            Nie moge przeciez napisac w swojej pracy, ze w Portugalii nie ma rasizmu, skoro
            mam tego przyklady. I wcale nie chce w pracy dowiesc, ze jest ona jakos wybitne
            rasistowska, bardziej niz inne kraje europejskie.
            To chyba tyle.
            jak jeszcze mi cos do glowy przyjdzie to zglosze to na forum :D
            Xau,
            Kraxa

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka