Dodaj do ulubionych

Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia

27.01.06, 12:50
Przepraszam za blad. jestem z Portugalii i tu mieszkam od kilke lat ale
jeszce slabo pisze po polsko. Czytalem tutaj w Forum kilke opinie o temat
portugalska kuchnia. Lubie wasza kuchnia i wszytko mi smakuje bo jest inna
niz nasza. I tego szanuje ale... kiedy czytalem co "Assim" i "Keepersmaid"
napisaly o temat portugalska kuchnia bylem w szoku! Mysle ze nic nie wiesz o
kuchnie i o Portugalii. U nas nie mamy tylko bacalhau. Mamy duzo wyboru ryba.
I SWIERZY ryba! Mamy prawdziwe i SWIERZE owoce morze. Kazde region w
Portugalii ma swoj tradycine potrawe( nie ma kotlet i pierogi na cale
kraj!!!), i swoj ciasto. Mam prawdziwe i bardzo dobry wino( z winogrony i nie
z jakis owoce). Cze to wystarcze?
Tez czytalem ze w Polsce maje lepsze i wiecej wybor owoce i warzywa! Chyba
zartujesz!!!Na zima gdzie masz polskie owoce i warzywa? Gdzie? Gdzie sa
pomaracze, mandarinki, melon, kiwi,banan,winogron? Tak, w supermarketcie o
smaku plastikowe!
Lepiej wiecej nie pisze.
Obserwuj wątek
    • mediona Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 13:28
      Witam

      Ciesze sie ze ci smakuje nasza kuchnia , ale czegos nie rozumie- napisales ze w
      Portugalii kazdy region ma regionalna kuchnie a w Polsce tylko pierogi i kotlet
      na caly kraj- otoz musisz wiedziec ze w Polsce kazdy region ma rowniez swoja
      typowa potrawe ( i wierz mi tych regionow jest wiecej niz w portugalii),
      Zgadzam sie z Toba macie wiecej swiezych ryb i owocow morza ale niestety
      warzywa macie fatalne , nie jecie polwoy tego co my a jedyna salatka do obiadu
      jest salatka z pomidorow i zielonej salaty , Niestety osobiscie nie gustuje w
      waszych ciastach jak na moj smak za slodkie i kazdy podobny do nastepnego
      generalnie nie ma w czym wybrac , i ostatnia rzecz mieso - fatalny smak , zle
      krojone , i przewaznie tylko grilowane generalnie nudne . Wy macie wino my mamy
      wodke i piwo ( nie jakies tam bez gazu) wiec nie ma sie o co klocic gdyz kazdy
      kraj ma swoje specjaly , a tak na marginesie zauwazylam ze Portugalczycy sa
      jedynym narodem ktoremu nie wolno powedziec nic zlego na temat jego kuchni tyle
      ze sa gusta i gusciki osobiscie preferuje kuchnie bardziej urozmaicona pelna
      warzyw a tego w waszej kuchni nie ma . pozdrawiam
        • anjos Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 14:19

          Blahahahahahaha, ale sie usmialem z tego co limat72 napisal/napisala !

          Ludzie ! Przeciez to normalna prowokacja , nie warto odpowiadac na jej posty bo
          to przeciez OCZYWISTE, ze wybor produktow w Portugalii jest 100 x mniejszy niz w
          Polsce, nie mowiac juz np. o Hiszpanii.
          Rzeczywiescie ryby, wino i oliwa to wyjatki, ale cala reszta ( a szczegolnie
          warzywa ).....i mieso to po prostu dno !

          Mieszkam w Portugali wiecej lat niz limat72, ale ta jego / jej prowaokacja jest
          po prostu jest smieszna !

          Zaopatrywac sie trzeba w sklepach hiszpanskich, chinskich lub indyjskich, tam
          wybor jest prawidlowy.

          Biedna limat72, nie wie co pisze.....
          • limat72 Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 14:34
            Estimado Anjo
            Escrevo em portugues, pois se vive assim ha tanto tempo em Portugal, com toda a
            certeza fala portugues. O que eu escrevi nao foi de forma alguma uma
            provocacao. Sei bem do que falo, e parece que voce e que nao sabe do que fala.
            Acho bastante divertido quando me dizem que os legumes aqui sao melhores do que
            em Portugal.Talvem sejam iguais, mas nao durante o inverno. E como bem sabe o
            inverno polaco e muito longo.E ja nao falo da fruta. Quanto a carne, ja alguma
            vez provou carne de vaca acoreana? Ou transmontana? Ou alentejana? E o que me
            diz do porco preto? Gostaria tambem que me explicasse o porque da paixao polaca
            por coisas estrangeiras, e por ketchup, e por comida de pacote(sopa chinesa e
            venerada neste pais).
            • assim Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 15:46
              comida de pacote. to dziwne ze przez 6 lat nie zuawazyles w polsce nie ma hora
              de almoco, i ze polacy zamiast spedzac caly dzien w pracy jak portugalczycy
              (kawa, praca, lunch, praca, almoco, praca = 2h jedzenia i 6 pracy) wola
              przepracowac swoje 8 godzin pod rzad, z 15 minutowa przerwa na jedzenie. do
              tego wlasnie sluza zupki chinskie i gorace kubki. za to wy jecie kurczaka z
              chipsami i tony frytek z majonezem. to tez jest comida de pacote.
              • limat72 Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 23:11
                Witam assim
                Od kiedy sa zupki chinskie w Polsce? I gorace kubki? Cze to jest zdrowy, tyle
                godzin w prac z taki jedzenia? Cze tyle pracujes tutaj i my tam tak malo
                dlaczego Polka jest jak jest? W Hispanie nawet robia przerwa na siesta. Tam tez
                nikogo nie pracuje! Mowisz o fritki, cze to zart? U nas zjem frytki ale nie
                mrozone jak tutaj! I wlasnie pytam cze zawsze tak bylo tutaj?
      • assim Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 15:54
        "a tak na marginesie zauwazylam ze Portugalczycy sa
        jedynym narodem ktoremu nie wolno powedziec nic zlego na temat jego kuchni"

        o tak to prawda. portugalczycy sami miedzy soba moga narzekac (i narzekaja)
        godzinami (nie tylko na kuchnie), ale jakakolwiek krytyka czegokolwiek co
        portugalskie ze strony obcokrajowca... nie musze chyba konczyc :)
    • assim Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 14:30
      czesc! :)

      ryby i owoce morza macie duzo lepsze od naszych, sim senhor! jestescie krajem
      morskim i nie ma w tym nic dziwnego.

      w polsce kazdy region tez ma swoje specjaly, i duzo bardziej zroznicowane niz w
      portugalii. jak pewnie zauwazyles po 6 latach w polsce slodycze mozna robic tez
      z innych rzeczy niz tylko zoltka, cukier i migdaly! poza tym nasz kuchnia jest
      o wiele bogatsza, i my w przeciwniestwie do portugalczykow caly czas z kuchnia
      eksperymentujemy. poza tym lubimy nowe smaki stad w polsce tyle restauracji z
      kuchnia z zza granicy. kulinarnie jestesmy bardziej wyedukowani, i mamy tez
      bardziej wyrafinowane gusta. i nasza kuchnia ewoluuje wraz z nami, wasza nie
      zmienia sie od lat.

      i nie rozsmieszaj mnie ze macie wiecej warzyw i owocow (w&o), i ze nasze
      smakuja jak plastik! waszych warzyw i owocow prawie nie ma! to co jest w
      sklepach to importy z francji i hiszpanii, z wielkich upraw przemyslowych, bez
      smaku i witamin. w polsce prawie wszystkie w&o sa polskie, sprowadzamy tylko to
      czego nie ma w naszej strefie klimatycznej: owoce cytrusowe i tropikalne.

      pozdr/a
      • xavier1111 Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 16:27
        limat, tenho de concordar com outros polacos - vegetais portugueses são
        péssimos e fruta também. tomate português é duro como batata. batata é cheia de
        água, se for cozida como se coze na polónia, parece lama. já viste quantos
        tipos de sumos existem na polónia? feitos de variadíssimas frutas e até
        vegetais. em portugal praticamente existe só sumo de laranja, pêssego e uva.
        encontrar sumo de tomate num supermercado é sempre um problema. na polónia a
        questão é QUAL sumo de tomate, porque há tantos.

        uma coisa boa que posso dizer sobre os vossos vegetais - têm muitos tipos de
        couve, e sabem como utilizá-la.

        sobre a carne: carne de perú em portugal cheira mal, faz-me vómitos. acho que
        tem montes de porcarias e hormonas. na polónia adoro comer perú.

        falas sobre o porco preto. sim, o lendário porco preto. tão lendário que nunca
        ocasião de provar nem vi ninguém comer carne de porco preto. será por causa de
        ser mto cara ou mto rara?

        doces portugueses: há tantos, mas quase tudo é só gema de ovo e acúcar.

        e porque é que achas que nós temos opinião negativa sobre a cozinha
        portuguesa? o facto de não gostarmos duma coisa ou outra não significa k não
        valorizamos a vossa comida. tem muita coisa boa, mas não tudo. temos direito de
        criticar. criticamos e elogiamos também. todas as cozinhas têm coisas boas e
        más.



        • anjos Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 18:32
          Pisze po polsku, bo limat dobrze rozumie po naszemuu, a to jest przeciez forum
          polskie.

          Wybor produktow w Portugalii ( WSZYTSKICH oprocz ryb i owocow morza ) jest
          SMIESZNIE MALY. Wystarczy zobaczyc ile maja np. rodzaja jogurtow ( moze 5 i w
          kadym sklepie te same , hehehehe ) . Pojedz limat do Vigo, a zobaczysz, ile moze
          byc np rodzajow jogurtu truskawkowego - w Portugalii jest 1 rodzaj ! ( jak w
          komunizmie ). Moj kolega Polak rozwozi jogury Nestle: ta firma probowala juz
          wielokrotnie wejsc na rynek portugalski z nowymi markami jogurtow. Efekt: nikt
          tego nowego nie kupuje, bo niestety PORTUGALCZYCY sa KONSERWATYWNI i
          OGRANICZENI w swoich pogladach kulinarnych. Menu w kazej knajpie jest prawie to
          samo.
          Mieso jest po prostu nie do zjedzenia.
          A to mityczne mieso z Azorow lub Arouca to po prostu wielka bzdura. Rodzajow zup
          jest 5 ( w Polsce ze 100 ).
          Sklepy on-line z zywnoscia tutaj po prostu NIE ISTNEJA, bo nie ma zadnego
          wyboru i zroznicowania produktow.

          PS. My na szczescie kochamy bardzo ryby i marisco, a tego w tej pieknej
          Portugalii nie brakuje !

          pozdro


          • mediona Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 20:43
            a zeby jeszcze dodac oliwy do ognia to powiem ze naj naj najbardziej tesknie za
            wedlina , kielbaskami itp bo te tutejsze nie nadaja sie do zjedzenia ( no moze
            z wyjatkiem tego presunto ale nie za duzo bo zbyt slone) . Wybor wedlin jest
            wrecz zatrwazajacy w duzym hipermarkecie do wyboru ok 6 rodzajow a w
            Polsce.....wejdz do sklepu i ...smacznego bjs
    • keepersmaid Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 21:26
      <<Kiedy czytalem co "Assim" i "Keepersmaid"
      napisaly o temat portugalska kuchnia bylem w szoku! Mysle ze nic nie wiesz o
      kuchnie i o Portugalii.>>

      Mhm? Mieszkam w Portugalii od ponad 16 lat, wiec chyba jednak wiem co mowie...
      Powiedz mi gdzie w Lizbonie kupic olej z pestek winogron, suszone pomidory,
      gdzie zjesc cos po wegiersku czy grecku... bo w Warszawie to trywialne.

      Szkoda gadac.
      • limat72 Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 22:31
        Talvez seja trivial em Varsovia, mas agora pergunto: e ha quanto tempo e assim
        tao trivial encontrar esses restaurantes? E onde encontrar eses produtos que
        referes, mas produzidos na Polonia? E quantas familias polacas os utilizam
        normalmente? e ha quanto tempo esses produtos entraram na vossa dieta?
          • limat72 Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 28.01.06, 01:04
            E a conversa e sobre cozinha, sobre cozinha NACIONAL!!! E nao fui eu quem
            recorreu ao argumento dos restaurantes estrangeiros e dos produtos
            estrangeiros.Cada um deve falar do que tem.
            A proposito define interior. Se te referes a quem nao tinha mais nada para
            comer, talvez assim fosse,so pao e azeitona. Sempre e mais saudavel que chleb z
            smalcem!
            PS: Nao posso deixar de reparar no facto de responderes em portugues. obrigado!
            • assim bacalhau 28.01.06, 04:22
              ai e'? entao o bacalhau (que e' norueges ou islandes) ja nao faz parte da vossa
              cozinha "nacional"!? valha-me deus! que estupidez!

              nao percebo, aonde queres chegar comparando pao e azeitona com chleb ze
              smalcem? as condicoes climatericas tem tudo a ver com as cozinhas nacionais.
              quanto mais ao norte (frio, falta de luz solar, etc.) estivermos, maiores serao
              as necessidades do organismo em termos de consumo de gorduras. dai vem chleb ze
              smalcem que e' especialidade da regiao mais fria e montanhosa (tatras).

              e aquela obsessao tua pela comida "swieza" e saudavel. achas mesmo que comida
              polaca incluindo frutas e verduras frescas e' menos saudavel e "swieza" que a
              portuguesa? entao explique-me donde veem o maior nivel de obesidade das
              criancas da toda UE detectado em portugal? de certeza nao da comida "swieza" e
              saudavel. nivel da higiene dos restaurantes em portugal tambem deixa muito a
              desejar. nao me obrigues a comentar isto, sff.

              ide spac, oczy mi sie kleja
              dobranoc :)
              • limat72 Re: bacalhau 28.01.06, 11:18
                Realmente o nivel das tuas respostas e cada vez melhor. Eu nunca disse que o
                bacalhau ja nao faz parte da nossa cozinha. Se sabes ler portugues e entendes
                portugues , entao le bem o que eu escrevo,e em que contexto. Quanto a
                referencia ao smalec foi em resposta ao teu pao com azeitonas.E por favor nao
                me tomes por estupido, melhora o nivel da tua linguagem, pois o tema da
                discussao pode ser interessante quando se mantem um certo nivel. E quando eu
                perguntava desde quando a vossa cozinha e tao cosmopolita, nao me referia ao
                que se comia na Polonia a 100 anos mas sim pelo menos ha 10 anos. E que a
                Polonia nao e so Varsovia , Portugal nao e so Lisboa. Se tenho obsessao pelos
                produtos frescos, refiro-me ao que se come normalmente. Alguem aqui referiu que
                as nossa saladas sao monotonas. talvez o sejam. As vossas sao muito boas e eu
                gosto muito, mas o excessso de maionese e natas, nao me parece que seja muito
                saudavel. Tenho que te dar razao quando falas do nivel de obesidade das
                criancas portuguesas, mas tambem tens de perceber o porque disso. Nao sera
                concerteza, pela cozinha portuguesa, mas sim pela porcaria"cosmopolita", "fast
                food" que comem. Afinal pensava que o tema era entre a qualidade dos produtos e
                da cozinha nacional. Mas quando nao ha argumentos ate a qualidade do fast food
                recorrem. Higiene dos resturantes portugueses? Temos de tudo, gente porca ha em
                todo lado, e por favor nao me digas que so acontece em Portugal.E que na
                Polonia existem alguns( muitos) quiosques ou barracas de comida tradicional
                polaca( entenda-se hamburguer, hot dog, kebab z pachnace frytkami)em qualquer
                maravilhosa estacao de comboios, que sao de fugir!!!
                Fica bem
                • assim Re: bacalhau 28.01.06, 17:42
                  limat72 napisał:

                  > Realmente o nivel das tuas respostas e cada vez melhor. Eu nunca disse que o
                  > bacalhau ja nao faz parte da nossa cozinha. Se sabes ler portugues e entendes
                  > portugues , entao le bem o que eu escrevo,e em que contexto.

                  cytuje:
                  E a conversa e sobre cozinha, sobre cozinha NACIONAL!!! E nao fui eu quem
                  recorreu ao argumento dos restaurantes estrangeiros e dos "PRODUTOS
                  ESTRANGEIROS.CADA UM DEVE FALAR DO QUE TEM."
                  bacalhau da noruega jak sama nazwa wskazuje jest zza granicy. ja tylko
                  przestawilem sie na twoj punkt widzenia, czyli ze produkty zagraniczne nie maja
                  nic wspolnego z kuchnia narodowa. oburzasz sie ze uznaje bacalhau za produkt
                  zagraniczny a sam piszesz ze polska kuchnia to budki z kebabami.

                  Quanto a
                  > referencia ao smalec foi em resposta ao teu pao com azeitonas.E por favor nao
                  > me tomes por estupido, melhora o nivel da tua linguagem, pois o tema da
                  > discussao pode ser interessante quando se mantem um certo nivel.

                  eeeee, to teraz jestem cham niewychowany? urazilem cie czymkolwiek? ja ci tylko
                  wytlumaczylem skad ten chleb ze smalcem, bo mi nie przyszloby do glowy
                  porownywac chleba ze smalcem z pao com azeitona.

                  E quando eu
                  > perguntava desde quando a vossa cozinha e tao cosmopolita, nao me referia ao
                  > que se comia na Polonia a 100 anos mas sim pelo menos ha 10 anos. E que a
                  > Polonia nao e so Varsovia , Portugal nao e so Lisboa. Se tenho obsessao pelos
                  > produtos frescos, refiro-me ao que se come normalmente. Alguem aqui referiu
                  que
                  > as nossa saladas sao monotonas. talvez o sejam. As vossas sao muito boas e eu
                  > gosto muito, mas o excessso de maionese e natas, nao me parece que seja muito
                  > saudavel.

                  jak ktos juz tu napisal, wasz salada mista obficie oblana octem do kanonu
                  zdrowego jedzenia tez nie nalezy.

                  Tenho que te dar razao quando falas do nivel de obesidade das
                  > criancas portuguesas, mas tambem tens de perceber o porque disso. Nao sera
                  > concerteza, pela cozinha portuguesa, mas sim pela
                  porcaria"cosmopolita", "fast
                  > food" que comem.

                  nie, nie, nie. bzdura. porownujac ilosc osob (albo nawet i dzieci) w mcdonalds
                  w polsce i w potugalii, te w portugalii swieca pustkami. poza tym "obfita"
                  mlodziez jest nie tylko w miastach tam gdzie sa fastfood'y ale i w malych
                  miastach i miasteczkach z dala od pizza hut i mcdonalds.

                  Afinal pensava que o tema era entre a qualidade dos produtos e
                  > da cozinha nacional. Mas quando nao ha argumentos ate a qualidade do fast
                  food
                  > recorrem. Higiene dos resturantes portugueses? Temos de tudo, gente porca ha
                  em
                  > todo lado, e por favor nao me digas que so acontece em Portugal.E que na
                  > Polonia existem alguns( muitos) quiosques ou barracas de comida tradicional
                  > polaca( entenda-se hamburguer, hot dog, kebab z pachnace frytkami)em qualquer
                  > maravilhosa estacao de comboios, que sao de fugir!!!

                  tak jak wspomnialem lepiej sie powstrzymam od komentarzy dot. higieny w
                  portugalii (albo jak chcesz w restauracjach z cozinha portuguesa prowadzonych
                  przez portugalczykow). i nie rozsmieszaj mnie ze kebab czy hamburger to polska
                  kuchnia. nie widzialem nigdy w restauracji z tradycyjnym polskim jedzeniem
                  hamburgera w menu. a w prawie kazdej portugalskiej restauracji, nie wazne czy
                  rodzinnej czy sieciowej jak 'portugalia', hamburgery sa w menu!!!

                  > Fica bem

                  Fico, fica bem tmb
    • xavier1111 Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 27.01.06, 22:20
      Gdzie? Gdzie sa
      > pomaracze, mandarinki, melon, kiwi,banan,winogron? Tak, w supermarketcie o
      > smaku plastikowe!

      a gdzie sa w portugalii kiwi i banany jak nie w supermarkecie? a smak maja
      identyczny, bo i te sprzedawane w polsce i te w portugalii maja taki sam kraj
      pochodzenia:)

      qual a diferença?
      • anjos Chlopcy i dziewczeta tylko spokojnie ! 27.01.06, 22:26
        Pomimo wielu trudnosci zaopatrzeniowych w nietypowe produkty w Portugalii, chce
        Wam wszystkim udowodnic, ze nawet tutaj mozna :
        oto nasze ostatnie chlebki.....czasami z bardzo trudnymi do dostania w
        Portugalii skladnikami:

        chleby.no.sapo.pt

        • assim parabens! 28.01.06, 04:34
          jak to szkoda ze juz nie mam miejsca w kuchni na maszyne do chleba... ales mi
          smaku narobil. :) pozdrowienia dla swietnej kucharki ktorej to czosnkowa zupa z
          ciecierzyca i szpinakiem sie ostatnio zajadalem (
          www.mniammniam.pl/p.php?p=4554 ) :D

          PS. oby sie tylko watek nie pojawil ze chleby mamy w polsce gorsze niz w
          portugalii (bo to juz bedzie szczyt!), :D
    • caipiroska Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 28.01.06, 16:49
      czesc limat 72!
      nie wiedzialam, ze kebab to polska kuchnia, wczesniej wydawalo mi sie ze
      turecka;)
      a propos higieny w restauracjach to mam wiele do powiedzenia na ten temat. w
      polsce aby pracowac w knajpie musisz miec specjalna ksiazeczke sanepidu,
      przejsc badania, tu nic. pracowalam w restauracji w portugalii, i wiem, ze tu
      nie ma zadnej higieny. czyscisz popielniczke, stol smierdzaca scierka i zaraz
      potem poprawiasz na talerzu fryki (mrozone de pacote, portugalskie ziemniaki
      nie nadaja sie na frytki).
      my mamy budy z wietnamskim jedzeniem, ale kto w nich pracuje? wietnamczycy, tak
      samo jak tu chinczycy.
      kolejna sprawa, przez portugalska kuchnie saudavel utylam 10 kilo i teraz
      przeszlam na diete. Szukalam sokow bez cukru- nie ma, jem szpinak, kapuste i
      salada mista (bez nadmiaru octu jak to macie w zwyczaju. nie bylabym pewna, czy
      smietana lub majonez sa zdrowsze niz te tony octu), bo nie mam zadnego wyboru.
      zakupy moge robic tylko w el corte ingles, bo tylko tam moge dostac comida
      saudavel(produkty z niemiec, francji, hiszpanii). a po owoce, warzywa jezdze na
      mercado da ribeira w lizbonie i... nawet tutaj wiekszosc warzyw i owocow jest z
      hiszpanii.
      w jednym masz racje, ryby, owoce morza macie fantastyczne, ale w wiekszosci tez
      sprowadzane, z grecji, mozambiku.
      napisales, ze wloch, francuz czy hiszpan obraza sie jak skrytykuje sie ich
      kuchnie. po pierwsze, wloch i francuz raczej sie nie obraza, bo nikt nie
      skrytykuje ich kuchni (jedne z najlepszych kuchni swiata, lekkie, pelne
      swiezych warzyw, zdrowe). a hiszpanie nie sa zakompleksieni jak wy i nawet jak
      sie ich bogatsza od waszej kuchni skrytykuje to zaczna sie smiac, i skonczy sie
      na piciu razem sangrii.
      i wiesz co, jest jeszcze jedna sprawa, my polacy zdajemy sobie sprawe, ze nasza
      kuchnia nacional jest ciezka, mimo, ze bardzo urozmaicona i nie kazdemu musi
      smakowac. i nie czujemy sie obrazeni ze komus nie smakowal zurek, bigos, czy
      pierogi i ze nawet wzial je za zbyt tluste. wynika to stad, ze doskonale
      zdajemy sobie sprawe, ze naszej kuchni nacional duzo brakuje do scislej
      czolowki, zreszta tak samo jak i waszej.
      pozdrawiam
      • anjos Kochani forumowicze ! 28.01.06, 21:55
        Spokojnie, nie atakujcie tak biednego Portugalczyka Limat z Lublina, bo
        zamarznie nam biedaczyna w Polsce. Od stukania w klawiature sie chlopak nie
        rozgrzeje, lepiej niech idzie do kuchni i zrobi coś dobrego do jedzenia !
        .
        Wszyscy wiemy jak jest z wyborem produktow w Portugalii, wiec po co te nerwy ?
        .
        Trzymaj sie ciepło Limat !
        .
        • menina Re: Kochani forumowicze ! 28.01.06, 22:42
          ja tylko dodam, ze ilekroć wchodze do jakiegokolwiek samoobsługowego sklepu w
          polsce, to zawsze pod nosem mamroczę "przęcietny portugalczyk doznałby szoku"

          pozdrawiam oba narody!
        • limat72 Re: Kochani forumowicze ! 30.01.06, 21:02
          Estimado Anjo
          Se realmente todos voces sabem como é fraca a qualidade e a variedade de
          produtos nas lojas portuguesas, eu pergunto, o que fazem ai? Ou sera que sentem
          saudades da decada de 80?
          Um portugues com frio, mas bem alimentado!
            • anjos Re: Kochani forumowicze ! 30.01.06, 22:22
              Ja podpisuje sie pod wypowiedzia keepersmaid !
              .
              Mieszkam w Porto nie z powodu jedzenia, ale z powodu wielu, wielu, wielu innych
              zalet jaki ma ten wspanialy kraj Portugalia !
              A z glowa na karku i w takim "ubogim w wybor " produktow zywnosciowych kraju da
              sie przezyc i robic do jedzenia wspaniale rzeczy !
              .
              Alimenta-se bem limat !
              Fica bem !
              • monmamoi1 Re: Kochani forumowicze ! 31.01.06, 16:44
                Ten kraj jest wspaniały z wielu powodow, a jednym z nich jest właśnie
                jedzenie!!! Mieszkam w Polsce i jestem polką, a w Portugalii bywam z wizytą.
                Przeczytałam właśnie czego dotyczy dyskusja na tym forum i szczerze mówiąc
                bardziej się zgadzam z limatem niż z innymi forumowiczami. portugalska kuchnia
                jest pyszna i bogata!!! I to nie w teorii i w książkach kucharskich, ale
                codziennie w domach. Polska kuchnie też jest wspaniała (i cieszy się dużym
                uznaniem wśród barzdo wielu osób odwiedzających nasz kraj), ale niestety na co
                dzień, w polskich domach w małych misatach i wsiach je się cały czas to samo,
                tzn. schabowego z ziemniakami, a w niedziele kurczaka. pozdrawiam i ide sobie
                zrobić coś portugalskiego. :)
                • mediona Re: Kochani forumowicze ! 31.01.06, 17:23
                  do monmamoi

                  no sie zdziwilam bo wlasnie u babci na wsi zawsze jada sie najwspanialsze
                  rzeczy a stoly sie wala pod jedzeniem ( i pewnoscia nie jest to uczta
                  schabowego). W kazdym razie milego gotowania bo jesli przygotowujesz cos
                  portugalskiego to nie zajmie Ci duzo czasu ani skladnikow .Smacznego .bjs
        • keepersmaid Re: link 29.01.06, 18:09
          Ja podtrzymuje swoje zdanie - polacy sa bardziej otwarci na eksperymenty
          gastronomiczne niz portugalczycy.
          Jedyne "nowe trendy" jakie sie daje zauwazyc w Portugalii w ostatnich latach to
          pewien snobizm na kuchnie japonska (typu kolacyjka w Bica do Sapato) i na
          "zdrowa zywnosc". I tak produkty potrzebne do produkcji jednego i drugiego nie
          sa latwo dostepne.
          Trendy bardzo ograniczone i snobistyczne.
          W "normalnej" restauracji czesto nie ma JEDNEGO dania wegetarianskiego nem para
          amostra, wiem cos o tym.
          • xavier1111 Re: link 29.01.06, 21:29
            bo zaczyna sie od tego ze w portugalskiej tradycyjnej kuchni nie istnieje ani
            jedno danie wegetarianskie. na pytanie: czy macie jakies wegetarianskie danie,
            bez miesa i bez ryb, portugalczycy zawsze mi odpowiadaja: jasne, mamy przeciez
            massas. tylko ze wszelkie massas to wloskie dania, ktore sie serwuje wylacznie
            we wloskich restauracjach.
            • keepersmaid Re: link 30.01.06, 11:31
              Maja niesmertelna "omolete de queijo", ktora
              a. dla bardziej zacietych wegeterian sie nie nadaje, bo jest lacto-ovo,
              b. plywa w tluszczu...
    • rainman4564 COMIDA POLACA 02.02.06, 23:35
      Eu vou escrever em Português porque não sei Polaco, mas relativamente às
      comidas gostava só que me dissesem que peixe se come na Polónia???!!!!
      Basta isso para a comida Portuguesa ser muito mais equilibrada, de qualquer
      forma, eu até gosto de comida Polaca :)

      Beijo Asia
      • assim Re: PEIXE 03.02.06, 02:42
        1. arenque
        2. halibut & solha & linguado
        3. salmao
        4. truta
        5. pescada
        6. cavala
        7. atum
        8. carpa
        e muito, muito mais :)

        PS. come-se peixe grelhado, frito, marinado, fumado, cozido etc.
        PS2. e nao te esquecas que nos tambem temos mar :)
        PS3. aqui tens algumas receitas com fotos:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=33968078
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=34616391
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=35226063
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=35016076
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=34674182
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=30857468&a=30857468
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=34172631&a=34172631

        fica bem
        a.
        • rainman4564 Re: PEIXE 04.02.06, 14:13
          Eu sei que têm mar, e muita costa, mas a Polónia também é muito grande. Podes-
          me dizer onde se pode encontrar peixe fresco no sul da Polónia??? Só se
          encontra peixe fumado ou congelado. Para além disso em muitos sitios nem têm
          peixe.
          É a vantagem se sermos um país pequeno...
          A polónia tem muita comida boa, mas não é mais equilibrada que em Portugal,
          muito pelo contrário e se muitos portugueses/portuguesas são gordos é porque a
          crise é a da abundância e as pessoas não são regradas, para além disso os
          Portugueses têm o prazer da "mesa" enquanto que os Polacos encaram a refeição
          só como isso mesmo... uma refeição.
          Dito isto acho que a comida portuguesa é bem melhor...

          Desculpa Asia :)
            • assim Re: PEIXE 14.02.06, 15:31
              rainman4564 napisał:

              > P.S.-...(assim) de qualquer forma gostei bastante do aspecto de alguns pratos
              > que me mostraste. Obrigado

              nao tens que agradecer. o prazer e' todo meu :)
          • assim Re: PEIXE 14.02.06, 15:27
            ola :)
            peixe fresco no sul da polonia? em super ou hipermercados. e' como no interior
            de portugal. duvido encontrar peixe fresco no fundao ou em portalegre ou
            braganca fora de s/h-mercados.

            quanto ao prazer da mesa - e' claro que os portugueses adoram comer. mas nos
            tambem adoramos, so que o nosso dia-a-dia e' bem diferente do vosso. nao temos
            assim tanto tempo para refeicoes durante trabalho, mas nos fds adoramos "obfite
            obiady" que duram e duram, as vezes ate ao jantar :D
    • montauk Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 04.02.06, 14:12
      gdy przyjechalem do Portugalii, tutejsza kuchnia oczywiscie smakowala mi
      poprzez innosc. Wiele ryb, owocow morza - to przede wszystkim. Swietne sa
      zwlaszcza potrawy grilowane, ktorych akurat - nie wiem dlaczego - brakuje w
      Polsce. Zajadalem sie pasteis de nata, odkrylem bacalhau com natas. Podobalo mi
      sie, ze kuchnia jest prosta, wrecz chlopska, a porcje duze.
      Ale po czasie to wszystko zaczelo mi sie nudzic. Przede wszystkim dlatego, ze
      menu w knajpach jest niemal zawsze takie same. Ile mozna jest to samo?
      Druga sprawa, w Portugalii - jak dla mnie - je sie zdecydowanie za malo
      salatek. A warzywa nie dorownuja jakosci polskim. Co innego wino i kawa.
    • milka_portugal portugalskie mieso to GUMIAK!!nic wiecej jak guma 06.02.06, 13:26
      HEJ,jestrem tutaj od 3 miesiecy i jedyne co moge powiedziec o tutejszym miesie
      ze najbardziej przypomina mi w smaku gumiak!!!nie jestem smakoszem ryb i owocow
      morza wiec musze szukac przyjemnosci w jedzeniu mieska ale jak tu szukac
      przyjemnosci jak wszedzie mozna zjesc tylko grilowanego gumiaka ktory jest
      nudny w smaku i twardy jak gumiak??jadlam juz w naprawde wielu restauracjach i
      to naprawde drogich ale wszedzie jest nudne i twarde...co do warzyw to troche
      nudza mnie tez salatki obiadowe znaczy wszedzie ejst tylko salata z pomidorem i
      marchewka ,zupy..bez rewlacji i wyszukanego smaku:(z tego wszystkiego powoli i
      wolnymi kroczkami zaczynam lubic owoce morza bo tu jednak mozna odnalezc
      ciekawy smak...co do chleba to chyba nie trzeba dawac komentarza:)...
      wg mnie najlepszy region,w senssie z najlepszym jedzonkiem to Alentejo-tam
      jednak mieso przypomina mieso ,mozna zjesc jakas ciekwasza zupke no chlebek
      moge nazwac pysznym..
      ale przypominam jestem tu tylko 3 miesiace-moja opinia moze ulegnac zmianie
      czego mi tu brakuje..kuchni miedzynarodowych.to co lubie w polsce to to ze moge
      znalezc restauracje z roznych krajow-lubuje sie w kuchni
      greckiej,wloskiej,arabskiej a tego tutaj nie ma lub prawie nie ma..gdzie moge
      zjesc w lizbonie dobrego kebaba?gdzie jest resauracja grecka?
      a moi portugalscy przyjaciele mysla ze ich kuchnia jest najlepsza na
      swiecie...ale po co niszczyc im ten swiatopoglad..niech zyja w spokoju;)
      • xavier1111 Re: portugalskie mieso to GUMIAK!!nic wiecej jak 06.02.06, 22:48
        nie przesadzajmy z tym brakiem jedzenia miedzynarodowego w lizbonie. byc moze
        nie ma tego tyle co w warszawie (mowie byc moze bo nie wiem jak to jest w
        warszawie), ale troche jest.

        wloskich restauracji jest tu bardzo duzo.

        chinskich tez jest bardzo duzo.

        jest oczywiscie kuchnia brazylijska.

        pare restuaracji afrykanskich

        restuaracje hinduskie powstaja jak grzyby po deszczu.

        o japonskich juz ktos wspominal.

        dwie arabskie restuaracje (bardzo dobre ale ciut drogie) sa w bairro alto na
        rua de atalaia.

        ulicznych kebabow nie ma bo malo tu imigrantow tureckich i arabskich.

        o japonskich juz ktos wspominal.

        greckich restuaracji niet.

        ale za to sa rosyjskie. i tybetanska restauracja jest (nie polecam, to miejsce
        z ktorego sie wychodzi z pustym portfelem i zoladkiem, no chyba ze ktos jest na
        diecie to kolacja skladajaca sie z fantazyjnie pokrojonej surowej marchewki
        przykrytej dwoma plastrami rzekomo tybetanskiego sera go zadowoli)

        a chleb bardzo dobry w portugalii jest, i w lizbonie tez, np w supermarketach w
        amoreiras albo colombo.
                  • xavier111 Re: portugalskie mieso to GUMIAK!!nic wiecej jak 03.03.06, 21:23
                    nie uwierze ze nie wiesz kto ma w portugalii prawo do pracy.

                    prawo do pracy ma sie z visto de residencia lub z visto de permanencia.

                    ty podajesz tylko ilosc ukraincow majacych visto de residencia. a to jest wiza
                    dawana przewaznie osobom majacym malzonka portugalczyka. imigranci ekonomiczni
                    z zasady jej nie maja szans dostac. dla nich jest permanencia.

                    wiec wlicz tych co maja permanencia. jest ich kilkadziesiat tysiecy.

                      • xavier111 Re: portugalskie mieso to GUMIAK!!nic wiecej jak 11.03.06, 12:16
                        assim napisał:

                        > myslalem ze permanencia daje tylko prawo do pobytu ale bez pracy. tak
                        > przynajmniej jest wzgledem obywateli UE.

                        a skad masz takie info? dziwne mi sie to wydaje. kazda visto de premanencia
                        daje prawo do pracy, niewazne raczej czy udzielona obywatelowi UE czy nie. no
                        chyba ze taka osoba ma juz prawo do pracy (przyopadek obywateli UE) a chce
                        visto z jakichs innych powodow. zeby dostac permanencia trzeba pokazac kontrakt
                        i trzeba go pokazywac za kazdym razem gdy sie przedluza, i w przepisach nic nie
                        ma o tym ze obywatele UE tego kontraktu nie potrzebuja miec.

                        poza tym znam polakow (obywatele UE w koncu) ktorzy maja permanencia i daje im
                        to prawo do pracy i tez musza kontrakt pokazywac zeby miec visto przedluzona.
                        • assim Re: portugalskie mieso to GUMIAK!!nic wiecej jak 11.03.06, 13:00
                          przypadek mojej znajomej. polka, przyjechala do lizbony po wejsciu polski do
                          UE. lata raz w m-cu do polski na kilka dni bo pracuje dla polskiej firmy (tam
                          zarabia, rozlicza sie, etc.) ale mieszka tu. jak poszla do SEF'u prosic o
                          zezwolenie na pobyt dostala autorizacao de permanencia ktore nie daje jej prawa
                          do pracy (co urzednik wielokrotnie podkreslil), a jedynie pozwala mieszkac w
                          tym kraju. musiala przedstawic paszport, srodki na utrzymanie / wyciag z konta
                          i chyba wykupione ubezp. zdrowotne (zapisala sie do medis).

                          no i chyba podstawowa roznica to vistos i autorizacoes. polacy odkad sa w UE
                          nie dostaja wiz do paszportu (bo nie musza sie nim legitymowac), tylko
                          ksiazeczki (autorizacoes). moze w takim razie czym innym jest visto de
                          permanencia i autoirizacao de permanencia?

                          pozdr/a
                          • anjos Dziwne......residencia, dupensia.... 11.03.06, 16:37
                            Od pierwszech chwili pobytu z Porto odnioslem wrazenie, ze zalatwic wszystkie
                            papiery jest tutaj nadspodziewanie prosto. Oczywiscie wymagalo to wielu papierow
                            itp., ale bylo proste. Od czas gdy Polska jest w UE jest jeszcze latwiej ( ale
                            tylko dlatego, ze obywatele UE maja inne wejscie w Serviço dos Est.hehehe ).

                            . Z ciekawosci spojrzalam na moje dukumenty, ja mam cos takiego co sie nazywa
                            "Cartão da Residencia de nacional de um estado membro das comunidades europeas"
                            wazne na 5 lat. I z tym nie ma zadnych problemow w zadnym urzedzie, czy w pracy.
                            Z tylu tego dokumentu pisze: Nos termos das disposiçoes do referido documento, o
                            titular do presente cartaotem o direito de acesso nas mesmas condiçoes que os
                            trabalhadores portugeuses as actividades assalaias e de as exercer no teretorio
                            portugues."
                            • assim Re: Dziwne......residencia, dupensia.... 11.03.06, 17:35
                              no i to jest wlasnie klasyczna autorizacao da residencia wydawana dla obywateli
                              UE a nie zadne wizy w paszporcie! (bardzo mnie smiesza reakcje SEFu na
                              haslo "polaco". zaczyna sie: a bo z wami to nie wiadomo, wy to niby w jestescie
                              w unii ale tak na prawde to nie, papiery do pracy moze wam wydac tylko ambasada
                              w PL... i mnostwo innych ciekawych historii).

                              pozdr/a
                          • xavier111 Re: portugalskie mieso to GUMIAK!!nic wiecej jak 11.03.06, 16:42
                            ano wlasnie. visto i autorizacao to dwie rozne rzeczy.

                            autorizacao jest wlasnie chyba dla obywateli UE przeznaczona. nie daje prawa do
                            pracy bo obywatele UE to prawo juz maja.

                            ale polacy owszem dostaja visto de permanencia do paszportu, nawet po wejsciu
                            do ue. na wlasne oczy widzialem.

                            • assim SEF 11.03.06, 17:29
                              w SEFie tylu bzdur sie juz nasluchalem ze hej, kazdy pracownik ma swoja wersje.
                              nie dziwi mnie wiec ze daja obywatelom UE (nawet w trakcie trwania okresu
                              przejsciowego) wizy do paszportu ktorego masz prawo nie miec. idiotyzm!
                              najbardziej mnie rozsmieszyl kiedys w SEFie pracownik w t-shirt'cie ze stalinem
                              i sierpem i mlotem. szkoda gadac...
    • capretta Re: Portugalska kuchnia versus Polska kuchnia 09.02.06, 13:54
      Jak to w Polsce tylko kotlet i pierogi? Według Ciebie brak kuchni regionalnej?
      Hmmmm..... Ty się buntujesz jak Polacy piszą o kuchni portugalskiej...a Ty
      robisz błąd pisząc o kotlecie i pierogach w całym kraju ;)
      Ja jestem ze Śląska i tu, owszem jada się to co wymieniłeś, ale częściej na
      stołach widać roladę, kluski śląskie i czerwoną kapustę...
    • anjos Moje PODSUMOWANIE : 10.02.06, 15:16
      Kuchnia portugalska jest jaka kazdy normalny czlowiek widzi.

      Problem jest znacznie szerszy i wykracza poza temat kuchni portugalskiej,
      Wynika on z tego co ja nazywam PORTUGALSKA MIESZANKA STRACHU I GENETYCZNEGO
      MENTALNEGO OGRANICZENIA.
      To wlasnie dlatego w Portugalii 99% samochodow jest szaerych lub czarnych, i
      dlatego 99 % kobiet jest niezadbana, z rozczochranymi wlosami, bez makijazu i w
      spodniach, i dlatego nie ma zadnej roznorodnosci w portugalskiej kuchni.

      • xavier1111 Re: Moje PODSUMOWANIE : 11.02.06, 14:09
        no trudno, kazdy kraj ma jakies wady.

        w polsce dla odmiany 99 % mezczyzn jest niezadbana, z rozczochranymi wlosami,
        bez makijazu i w
        > spodniach,

        tez jakis tam rodzaj strachu i mentalnego ograniczenia;)
      • hard_nut PODSUMOWANIE by Anjos ;) 11.02.06, 22:16
        ...ło matko bossska, Anjos, ale pojechałeś ;)))!

        No to teraz się zacznie... o ile, rzecz jasna, np. autor tego arcyciekawego
        wątku to przeczyta !

        A swoją drogą- nie twierdzę,że nie masz sporo (? hmmm ...?) racji, ale z
        drugiej strony takie generalizowanie, to nieszczególnie miłe i krzywdzące dla
        tzw. "jednostki", przyznasz...?
        Jak Ci się słucha np. opinii o nas-Polakach-złodziejach, moczymordach i
        nieukach, hmmmm?

        • anjos PODSUMOWANIE by Anjos 12.02.06, 12:20
          Tak, macie racje, uogólnienia nie są dobre....ale cóż mam powiedzieć, gdy po
          spróbowaniu polskiej herbary z dzikiej rózy, Portugalczyk mi odpowiada, że nie
          wie jak to smakuje ( nie ma opinii o smaku po wypiciu /sic !!!!! ), ALE WYGLąDA
          JAK MENSTRUAÇÃO......

            • werdziak Re: PODSUMOWANIE by Anjos 02.03.06, 14:46
              Ech... czytam te wasze madrosci... i co z tego wszystkiego wynika?
              To, ze wszyscy emigranci tesknia za swoja kuchnia, czy to beda Polacy w
              Portugalii, czy Koreanczycy w Danii, wszystkim im zabraknie smakow, ktore znaja
              z dziecinstwa, z smakow, ktore kojarza im sie z domem, rodzina, itd, itp. Nie ma
              sensu porownywanie ktora kuchnia jest lepsza; jest wiele potraw portugalskich,
              ktore przedkladam nad polskie gotowanie, np. carne de porco à Alentejana, czy
              cataplana de peixes mistos...mmmm. Ale za galarete z nozek mojej mamy dalbym sie
              pokroic i tyle :-)
              Owszem, pojawily sie tu rowniez proby porownania zaopatrzenia sklepow
              spozywczych i tu Polska bije Portugalie na lopatki, ale co to ma wspolnego z
              wyzszoscia tej czy innej kuchni? A ktora kuchnia jest lepsza: niemiecka czy
              grecka? wloska czy szwedzka? meksykanska czy japonska? Ludzie, cieszcie sie
              mozliwoscia probowania nowych smakow, zostawcie Portugalom ich prawa do wyboru
              tego, co im pasuje. I jeszcze jedno: wydaje mi sie, ze jedzenie dla
              Portugalczykow nie jest tak swieta rzecza jak dla Polakow. W koncu
              zapotrzebowanie energetyczne w tym klimacie jest z natury mniejsze, wiec
              zainteresowanie jedzeniem slabsze. Zwroccie uwage, ze podobny "model zywienia"
              panuje w rownie ubogich, poludniowych krajach jak Grecja czy Chorwacja.
              I mysle anjos, ze powinienes jednak swoja opinie odszczekac... Jak wiekszosc
              uogolnien jest z gruntu falszywa i krzydzaca.
              A wszystkim Portugalom polecam rozpoczac dyskusje na temat: ktore wina sa lepsze
              : portugalskie czy polskie, hahaha...
                • anjos Re: PODSUMOWANIE by Anjos 02.03.06, 18:51
                  Wredziak....nie mam niczego zamiaru "odszczekiwac" ( jak to ladnie nazwales ).
                  Posluchaj lepiej co Ci pisze Assim i popraw swoje "przemyslenia" poki jeszcze
                  czas.
                  .
                  Najbardziej rozszmieszylo mnie Twoje "przemyslenie", ze Portugalczycy mniej
                  przywiazuja wagi do spozywania posilkow i jedzenia niz Polacy ! Ha hahahahaha.
                  Widac, ze nigdy tutaj nie mieszkales.... a szkoda.

                  I jeszcze jedno Twoje "przemyslenie" niewalasciwe: kuchnia danego kraju zalezy
                  bezposrednio od zaopatrzenia w sklepach: jezeli zaopatrzenie i wybor produkow
                  jest slaby, to kuchnia jest slaba.


                  pozdro
              • xavier111 Re: PODSUMOWANIE by Anjos 02.03.06, 19:58
                bardzo rozsadny glos w tej nierozsadnej dyskusji, ktora doszla do granic
                absurdu w momencie jak portugalczycy rozzaleni zaczeli psioczyc na ryby w
                polsce a polacy pomimo tego ze wczesniej na spokojnie mowili ze co jak co ale w
                rybach portugalia njas bije na glowe zaczeli udowadniac ze w polsce mozna sie
                zajadac rownie swiezymi i wspanialymi rybami jak w portugalii. krosno czy
                évora, wszystko jedno, oba miasta sa rownie odlegle od morza i rownie szybko
                mozna piekna pachnaca rybe przetransportowac z z gdyni do nowego sacza jak
                lizbony do elvas:)
                • assim Re: PODSUMOWANIE by Anjos 02.03.06, 21:36
                  rozumiem ze o tych rybach to do mnie? lol
                  ja nadal uwazam ze portugalia nas bije na glowe w materii rybnej, zdania nie
                  zmienilem ;) ale nie oznacza to ze nie mamy swiezych ryb w polsce :) no i rybki
                  sa inne (duzo slodkowodnych mamy, nieprawdaz?)

                  pozdr/a
                  • xavier111 Re: PODSUMOWANIE by Anjos 02.03.06, 22:08
                    a gdzie my mamy te SWIEZE ryby?

                    sledzie? one sa solone, nie swieze.

                    karpie? owszem, jedzone sa raz do roku na wigilie.

                    wegorze? owszem, sa obecne na kazdym szanujacym sie polskim weselu. niestety
                    rzadko chadzam na wesela wiec rzadko je jadam.

                    nad morzem? no chyba ze od rybakow kupisz. bo to co w smazalniach w ustce czy
                    darlowku smaza, to w duzej czesci ryby lowione gdzies na morzu ochockim a nie
                    na baltyku.

                    jak pojde w polsce do sklepu rybnego, to sa tam tylko filety z mintaja i
                    dorsza, wedzona makrela i konserwy. plus drogi jak cholera losos z hodowli, na
                    ktorego mnie nie stac.

                    jak kto chce zaszalec i sie splukac, moze tez kupic cos zamrozonego co w
                    zeszlym stuleciu bylo krewetka miniaturka.

                    pozostaje samemu sie wybrac z wedka nad rzeke te ryby. wtedy owszem beda swieze.
                    • anjos Re: PODSUMOWANIE by Anjos 03.03.06, 16:22

                      Mam nadzieje, ze w swoim rozumieniu nie jestes tak prymitywny, aby utozsamiac
                      kuchnie amerykanska z fast-foodem.
                      .
                      Wybor w sklepach amreykanskich jest olbrzymi, a kuchnia USA poprzez mieszakne
                      kulturowa swojego spoleczenstwa, absolutnie nalezy do najbardziej
                      zroznicowanych i roznorodnych w swiecie. Przypatrz sie chocby kuchni South-
                      West, gdzie cala hiszpanska tradycja kulinarna zostala wzbogacona innymi
                      kulturami kulinarnymi. Lub kuchnia New Orlean: kuchnia kreolska i cajun i
                      jambalaja i gumbo, to przeciez Ameryka !
                      A przeciez najslynniejsze restauracje swiata sa w Kalifornii np. slynna Chez
                      Panisse ( zalozona przez Alice Waters ) opata na lokalnych i sezonowych
                      produktach i ......moglybm tak pisac i pisac.


                      Prymitywizm kuchni portugalskiej oparty jest na fakcie, ze Portugalczycy i
                      Hiszpania uwazaja ( na podstawie ksiazek Lonely Planet World Food ), ze kazda
                      rzecz ma smakowac naturalnie, czyli tylko tym produktem ....czyli minimum
                      przypaw. Ryby sa tutaj rzeczywiscie wspaniale, bo ich mieso jest wspaniale i
                      nie potrzebuje wielu przypraw, ale cala reszta ......pozal sie Boze.
                      • xavier111 Re: PODSUMOWANIE by Anjos 03.03.06, 21:02
                        >
                        > Mam nadzieje, ze w swoim rozumieniu nie jestes tak prymitywny, aby utozsamiac
                        > kuchnie amerykanska z fast-foodem.

                        moze i jestem. ale nie jest to moim zdaniem ani troche mniej prymitywne niz
                        twierdzenia ze portugalia ma prymitywna kuchnie bo nie ma w niej kebaba albo
                        leniwych z serem albo ze tak w ogole to jest to prymitywny narod wiec jakim
                        cudem mialby nie miec prymitywnych zwyczajow kulinarnych.

                        czyli minimum
                        > przypaw.

                        jeszcze jedna skarga do kolekcji. kolendre, pietruszke, czosnek, piri-piri
                        klasyfikujesz jako co? wzmacniacze smaku?

                        zaraz sie pewnie dowiem ze kuchnia polska jest riquíssima w przyprawy, nie?

                        istnieje we wszechswiecie jakas wada ktorej kuchni portugalskiej bys NIE
                        zarzucil? (to pytanie retoryczne jest).
                        • anjos Re: PODSUMOWANIE by Anjos 03.03.06, 21:42
                          > istnieje we wszechswiecie jakas wada ktorej kuchni portugalskiej bys NIE
                          > zarzucil? (to pytanie retoryczne jest).

                          Skoro pytanie jest retoryczne, wiec nie odpowiem. Rzeczywiscie przeczy to tylko
                          ogolnie przyjetej doktrynie, ze "nie ma glupich pytan".
                          .
                          Mieszkam tutaj nie z powodu zakochania sie w portugalskiej kuchni. Jest wiele
                          innych powodow dlaczego wlasnie tutaj spedzam wspaniale i bardzo wygodnie spory
                          kawal swojego zycia.

                          I mysle, ze moze "ojciec tego forum " assim powienien zamiescic temat: Dlaczego
                          kochasz Portugalie ? Bo ja w jakims sensie ja pokochalem, ale ta moja milosc
                          nie jest slepa i nie zawiera wszystkich portugalskich potraw.
                • werdziak Re: PODSUMOWANIE by Anjos 03.03.06, 16:33
                  Dzięki xavier111 za wsparcie. Panowie(panie) "rezydenci" są już tak zawikłani w
                  dyskusję o wyższości szprotki nad sardelą, że już chyba sami przestali czytać to
                  co wypisują.
                  Życzę wszystkim miłośnikom schabowego smacznego. Wiem już, dla kogo powstają na
                  obczyźnie sklepy z kiszonymi ogórkami, kaszą i twarogiem. Bo przecież miejscowa
                  kuchnia jest okropna... ble! Nie dotyczy to tylko uczestników tego forum, rzecz
                  jasna, takich sklepów jest wbród tam, gdzie przyszło żyć naszym rodakom, jak
                  również naszym sąsiadom zza Buga: w Niemczech, W.Brytanii, Szwecji, Stanach itd.
                  I nie zwalać mi tu na marność kuchni miejscowej, tylko na własną słabość do
                  kiszonej zagrychy. Bo, a propos, większośc emigracji kultywuje zwyczaj picia
                  "wódeczki" i zagryzania "ogóreczkiem". Już widzę protesty "bo ja nie" ale
                  wystarczy się przejść na "polską imprezę" za granicą, żeby się na własne oczy
                  przekonać, że jednak tak.
                  Ciekawe dlaczego w polskich sklepach jest zwylke kilkadziesiąt rodzajów wódki a
                  w portugalskich rzadko doliczyć się można kilku. Czyżby braki w zaopatrzeniu?
                  I jeszcze jedno: wielu Polaków ryb po prostu nie lubi i nie jada. Te kilka
                  gatunków, świeżych czy mrożonych pokrywa zwykle popyt. Tak jak kilka gatunków
                  wódki w Portugalii...
                  • assim Re: PODSUMOWANIE by Anjos 04.03.06, 01:25
                    werdziak napisał:

                    > Dzięki xavier111 za wsparcie. Panowie(panie) "rezydenci" są już tak zawikłani
                    w
                    > dyskusję o wyższości szprotki nad sardelą, że już chyba sami przestali czytać
                    t
                    > o
                    > co wypisują.
                    > Życzę wszystkim miłośnikom schabowego smacznego. Wiem już, dla kogo powstają
                    na
                    > obczyźnie sklepy z kiszonymi ogórkami, kaszą i twarogiem. Bo przecież
                    miejscowa
                    > kuchnia jest okropna... ble! Nie dotyczy to tylko uczestników tego forum,
                    rzecz
                    > jasna, takich sklepów jest wbród tam, gdzie przyszło żyć naszym rodakom, jak
                    > również naszym sąsiadom zza Buga: w Niemczech, W.Brytanii, Szwecji, Stanach
                    itd
                    > .

                    na swiecie otwieraja sie nie tylko polskie sklepy i nie tylko dlatego ze
                    miejscowa kuchnia jest okropna (chociaz i to jest jednym z powodow).

                    > I nie zwalać mi tu na marność kuchni miejscowej, tylko na własną słabość do
                    > kiszonej zagrychy. Bo, a propos, większośc emigracji kultywuje zwyczaj picia
                    > "wódeczki" i zagryzania "ogóreczkiem". Już widzę protesty "bo ja nie" ale
                    > wystarczy się przejść na "polską imprezę" za granicą, żeby się na własne oczy
                    > przekonać, że jednak tak.

                    racja, wiekszosc emigracji. myslisz ze portugalczycy rezydujacy w polsce na
                    swoich imprezkach pija wodke z ogorkiem? lol. swoja droga nie bylem nigdy na
                    polskiej imprezie tu na ktorej piloby sie wodke, kroluje uniwersalne wino i
                    piwo (lokalne) ale moze za rzadko bywam na tego typu imprezach, skoro ty
                    uznajesz to za tak oczywiste. a ogorka do wodki nie jadlem nigdy w zyciu.

                    > Ciekawe dlaczego w polskich sklepach jest zwylke kilkadziesiąt rodzajów wódki
                    > a w portugalskich rzadko doliczyć się można kilku. Czyżby braki w
                    > zaopatrzeniu?
                    > I jeszcze jedno: wielu Polaków ryb po prostu nie lubi i nie jada. Te kilka
                    > gatunków, świeżych czy mrożonych pokrywa zwykle popyt. Tak jak kilka gatunków
                    > wódki w Portugalii...

                    i brak polskich sklepow tutaj...

                    pozdr/a
                    • keepersmaid Imprezy emigracyjne 13.03.06, 12:59
                      Bylam na paru portugalskich emigracyjnych imprezach we Francji.
                      Najlepsza odbyla sie w garazu u jednego faceta, gdzie do portugalskich sardynek
                      (przylecialych samolotem z Lizbony) podano szampana (kumpel szampanczyk-
                      producent podrzucil).
                      Reszta imprez byla glownie na bazie "frango no churrasco".

                      Na polskich imprezach na Greenpoincie (NYC) nie bylam, ale z siostra cioteczna
                      jadalysmy kupowane w okolicy pierogi i polskie ciastka :)
    • aska2000 ...jeszcze niewielki przyczynek do pasjonuj 20.01.07, 12:22
      ącej dyskusji nt kuchni narodowych, jeśli pozwolicie, moi Drodzy ;)

      Tak mnie naszło, mocno poniewczasie, no ale nie każdy się refleksem poszczycić
      może (chwała Najwyższemu,że mi tego daru chociaż za kierownicą nie poskapił, bo
      zapewne bym już się tu dzisiaj nie wymądrzała ,heh)

      Ale ad rem - wiecie co, nie dalej jak 2-3 (? ? żyję ostatnio 'na piątym biegu',
      to i pamięć siada ;P) dni temu, gdy próbowałam wytłumaczyć znajomemu powody
      mojej pogłębiającej się luzofilii (dla postronnych zapewne dowód nieuchronnej
      fiksacji - mojej, mojej, dla porządku dodam ;P P) doszliśmy w rozmowie do
      tematu kulinarnego właśnie.
      I cóż ja, maluczka ;P mogłam rzec ?

      Prawdę, prawdę, jak ZAWSZE - czyli:

      - w PT smakowały mi zawsze ryby (których na codzień wiele nie jadam, stąd może
      i mój zachwyt ;P)

      - za owocami morza nigdy szczególnie nie przepadałam (pewnie zbyt wyszukane jak
      na moje pospolite gusta ;P), no i nie do końca zdanie zmieniłam - jeszcze
      przynajmniej (a jak powiadają : 'There's life, there's hope', więc
      może...kiedyś....), ale robię postępy - jedną kolację z marisco zjedzoną w
      uroczej knajpce w Peniche, niedaleko portu skąd odpływają stateczki na
      Berlengę, wspominam bardzo dobrze - smacznie było, miło było, nawet mój
      niejadek coś tam skubnął (przemiły pan kelner posłał syna do pobliskiego innego
      lokalu po fryty, bo im zabrakło, a moja Mała tylko to raczyła wziąć pod
      uwagę ;), no i vinho verde dobre było ...;)

      - warzywa (szczególnie pomidory, które tak lubię) są w PT po prostu kiepskie ,
      za to melona zjedzonego na plaży w Odeceixe dłuuugo chyba nic nie przebije :))

      - KAWA !!!!!!!!! Takiej dobrej i takiej taniej to ja nigdzie nie piłam - so
      far, rzecz jasna ;)

      - WINO :))))))))))))) ehhh, co tu pisać - keeper ze mnie żaden, stąd pewnie
      większość wypitych w PT win mi smakowała, mniej lub wiecej, ale zawsze :),
      cena wina w PT także mi odpowiada ;P

      - a żeby nie było tak słodko, to dodam,że mięsa w wydaniu portugalskim zupełnie
      mnie nie kręcą ;P P
      Popełniłam bodaj jednego tylko frango na trzy moje pobyty i ...nie żałuję, heh

      Za to z uporem maniaka szukałam już po 3-4 dniach w Lisboa (IX '05)jakiejś
      lasagni i nawet udało mi się ją zjeść na pożegnanie w lokalu zdaje się
      hinduskim na Largo do Carmo, taaaa...
      W stolicy PT zresztą (SIC!!) łatwiej mi bywało trafić na wzmiankowane włoskie
      danie niż na przyzwoity portugalski posiłek, heh , no ale jak się bywa głodnym
      o zupełnie nieodpowiednich godzinach, to tak się to kończy...najwyraźniej ;P
      Co nie zmienia faktu,że lasagna no.2 pożywna była ;)
      I wryła mi się w pamięć, że hoho!!

      Ok- to chyba tyle - najwidoczniej moja miłość do PT slepą nie jest, skoro
      moim 'okiem brakarza' dostrzegam rysy (kulinarne chociażby ;P) na obiekcie
      moich uczuć ...:))
      Zresztą - ZAWSZE tak miałam, pewnie jakaś skaza genetyczna albo zakłócenia
      chemii mózgu, czort wie!!

      <over & out>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka