cze67
08.08.04, 12:41
Watek nieco w stylu sciencie-fiction, w ktorym zadajemy sobie (i innym) prowokujace
pytania z cyklu: co by sie stalo, gdyby..., czy nie lepiej, zeby..., jakby sie potoczyla
historia muzyki, gdyby...
Zaczynam: pytanie: dobrze to czy zle, ze zespol Genesis nie rozwiazal sie w 1977 roku
po odejsciu gitarzysty Steve'a Hacketta?
Odpowiedz1: szkoda, grupa zaczela nagrywac slabsze, z czasem wrecz popowe plyty,
rozmienila sie na drobne, zniszczyla swoja legende, zaczela byc kojarzona z mdlymi
balladami.
Odpowiedz2: dobrze, dzieki temu powstaly tak znakomite albumy jak chociazby Duke
czy Calling All Stations, a i te niemalze popowe, jak Invisible Touch zawieraja tak
znakomite nagrania jak The Brazillian czy Domino.