Dodaj do ulubionych

Cloud Cult - Advice From The Happy Hippopotamus

20.05.05, 02:43
czyli dostałem między oczy i jestem wstrząśnięty. to bodaj 4 płyta
długogrająca tego zespołu z minneapolis. nie znam niestety jeszcze
wcześniejszych ale:

myślałem że "tradycyjny" bright eyes i anthony będą jeszcze długo dzielić moje
prywatne miejsce nr 1 2005 a tu klapa bo pojawiła się ta płyta.

takie albumy pojawiają się raz ja jakiś czas. druga płyta neutrali, moonowe
modest, glow 2 microphones, czy zeszłoroczne arcade fire.

na forum screenagers pisałem już troszkę o tym. napiszę jeszcze raz. "marzyło
Wam się połączenie moon and antarcticy z dokonaniami arcade fire, doprawione
czymś za co lubicie lub nie bright eyes?". dodajcie sobie "jeszcze szczyptę
geniuszu microphones i melancholię neutral milk hotel."

wydaje się żeby nagrywać wielkie płyty trzeba przeżywać wielkie tragedie. tak
było w przypadku arcade fire i ich pogrzebowej płyty, tak jest w przypadku
Craiga Minowy i jego zespołu. przed trzema laty zmarł nagle w nocy jego
2-letni syn, chwilę potem odeszła jego żona, gdyż jak twierdziła Craig zbyt
mocno przypominał jej zmarłe dziecko... Training Wheels, That Man Jumped Out
the Window, What comes at the end. trzy rdzenie tej niesamowitej godzinnej
podróży. no i cytat z nagrania Younga, którym wspomniany artysta oddawał
szacunek panu rottenowi.

i jeszcze: nie można nie wspomnieć o washed your car. "tam gdzie flaming lips
spotyka sparklehorse czyli transistor radio też cudowne". moving to canada to
nagranie podkradzione arcade fire (wspominałem już o tych podobieństwach)
podczas ich pogrzebowej sesji.

ja tam jestem w szoku od dwóch dni, ze łzami i śmiechem na twarzy... nie mogę
doczekać się przebudzenia gdy znów będzie mi dane usłyszeć. może ktoś z
szanownych forumowiczów również doznał?
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka