Dodaj do ulubionych

Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-)

05.06.05, 20:37
Ja:
Living Colour - Time's Up
Mordy - Antropology
The Byrds - Definitive Collection
Beach Boys - 20 Golden Greats
Genesis - taka tam wczesna składanka:-)
Genesis - Seconds Out (CD2)
The Breeders - Pod
NoMeansNo - Sex Mad/You Kill Me
Armia - Triodante (byłem niegdyś zbyt surowy dla tej płyty - jest genialna)
Obserwuj wątek
    • nemrrod Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 05.06.05, 20:55
      Wow, to może być wątek-potwór (w sensie rozmiaru) :-)
      U mnie było chronologicznie tak (tu z pomocą przychodzi Audioscrobbler, a
      właściwie Last.fm):
      Roisin Murphy - Ruby Blue
      Chicago Underground Trio - Slon
      The Flaming Lips - Soft Bulletin
      Arcade Fire - Funeral
      Medeski, Martin & Wood - Combustication
      • ann.from.red.hill.mining.town Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 05.06.05, 22:18
        Niezbyt dużo tego było, bo pół dnia spędziłam na rowerze (a nie lubię mieć
        wtedy jakiegoś sprzętu wydającego dźwięki ze sobą):
        * na pobudkę było bodajże South Of Heaven - Slayer
        * przy Rodzinnym Obiadku jakaś Norah Jones (leciało chyba z 5 razy, Ojciec
        czasem przegina) :)
        * Dire Straits - Alchemy
        * U2 - Pop (powoli przekonuje się do tej płyty)
        * Pat Metheny Group - Speaking Of Now
        * a teraz włączyłam Faith No More - Angel Dust
          • peternurek1 Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 10.06.05, 13:47
            ann.from.red.hill.mining.town napisała:
            > * U2 - Pop (powoli przekonuje się do tej płyty)

            A potem będziesz słuchać Zooropy, jeśli jeszcze jakimś cudem jej nie lubisz ;)

            > bardzo sie ciesze! to swietna plyta! nie rozumiem tych co po niej jezdza jak
            > po burej suce ;) a takich jest wielu

            To ciekawe, bo nie spotkałem się już dawno z negatywnymi opiniami o tym
            albumie. No, pozatym że sam Bono stwierdził że jest słaba.

            A dziś, z racji tego że siedziałem sporo w szkole nie słuchałem jak narazie
            zbyt wielu rzeczy.

            W całości Arcade Fire - Funeral
            Częściowo James - Laid
            I teraz przesłuchuje koncert U2 z Bostonu z 26 maja roku biezącego.
      • mameluch Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 05.06.05, 23:21
        mechanikk napisał:

        > mialem pomysl na watek "stary dzien czas skonczyc..." ale wobec tego
        > rezygnuje ;)

        tez jakis czas temu chcialem taki watek zalozyc, ale z glowy wylecialo:) fluidy
        poplynely z Olsztyna i z miejscowosci Mechanikka do Gdanska i uderzyly w Cze;)

        a ja chyba nic dzis nie przesluchalem, tak jakos zabiegany bylem. moze zaraz cos
        wlacze, zeby nie bylo;)
    • pytajnick Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 05.06.05, 22:50
      Dziś wyjątkowo więcej muzyki wykonywałem, niż słuchałem (a zwykle niedziela to
      dobre ponad dziesięć płyt...), ale z tego co pamiętam:

      Porcupine Tree - Up the Downstair nowe (budzenie)
      The National - Alligator (super)
      Supersilent - 5
      Smog - A River Ain't Too Much To Love (super)
      Secret Machines - Now Here Is Nowhere (weryfikacja opinii po przerwie)
      Joy Division - Closer (teraz)
    • roar Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 05.06.05, 23:16
      ROTFL

      Čechomor & Jaz Coleman - Proměny
      Steve Reich - Three Tales
      Neutral Milk Hotel - In the Aeroplane Over the Sea
      Matmos - Matmos
      Jan Jelinek - La Nouvelle Pauvreté
      High Llamas - Beet, Maize & Corn
      Brian Eno & Robert Fripp - Equatorial Stars

      ...and, last but not least...:

      Strong Bad - Strong Bad Sings and Other Type Hits ( :D :D :D )
          • pytajnick Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 05.06.05, 23:38
            cze67 napisał:

            > Dodaję jeszcze:
            > John Lennon - Acoustic
            > Laurie Anderson - Bright Red
            > i to chyba wszystko na dzisiaj...

            A ja "Bryter Layter" Nicka Drake'a, który jak to nadzwyczaj często robi,
            zakończy kolejną niedzielę rozpoczynając zarazem nowy tydzień.

            Dobrej nocy.
        • roar Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 05.06.05, 23:31
          pagaj_75 napisał:

          > > Steve Reich - Three Tales
          >
          > Bardzo lubię "Hindenburga" z tej płyty.

          Mnie najbardziej podoba się "Dolly", zwłaszcza początkowe i końcowe... jak jest na polski "movement"? Zresztą, cała płyta jest świetna.

          > > Brian Eno & Robert Fripp - Equatorial Stars
          >
          > No i jak? No i jak? :)

          Pierwszy raz słuchałem, na razie nic nie pamiętam... :P
          • pagaj_75 Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 05.06.05, 23:38
            roar napisał:

            > Mnie najbardziej podoba się "Dolly", zwłaszcza początkowe i końcowe... jak jest
            > na polski "movement"? Zresztą, cała płyta jest świetna.

            movement = część po prostu. owszem, cała płyta jest świetna.

            > > > Brian Eno & Robert Fripp - Equatorial Stars
            > Pierwszy raz słuchałem, na razie nic nie pamiętam... :P

            Ej, bo to nie jest muzyka do pamiętania, no może z wyjątkiem ogólnego, ulotnego
            wrażenia ;P
        • roar Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 05.06.05, 23:49
          nemrrod napisał:

          > To jeszcze ja zapytam:
          >
          > > Jan Jelinek - La Nouvelle Pauvreté
          > > High Llamas - Beet, Maize & Corn
          >
          > Fajne te płyty?

          High Llamas słabe. Ogólnie nie podoba mi się ten zespół, to już któraś moja przymiarka do nich, tym razem sprowokowana porównywaniem do nich Heavy Blinkers. Kolejny raz się rozczarowałem - muzyka jest nijaka. (Swoją drogą, trochę mnie to cieszy, bo powoli się zaczynałem bać, że mi się po prostu z zasady podoba wszystko, co ma "symfoniczne" aranżacje...)
          Jana Jelinka, podobnie jak "Equatorial Stars", słuchałem dziś po raz pierwszy, i jeszcze się wolę z oceną wstrzymać. Chociaż pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne.

          > > Strong Bad - Strong Bad Sings and Other Type Hits ( :D :D :D )
          >
          > A co to takiego, że takie śmieszne?

          Nawet dokładnie nie wiem, tyle, że to nagrania z jakiejś "dowcipnej" amerykańskiej strony internetowej z flashowymi animacjami. Na płycie są zresztą same pastisze albo muzyczno-słowne żarty (raczej niewybredne). Najoględniej mówiąc - straszna kicha.

          Za wyjątkiem utworu "The System is Down", który jest autentycznie genialny.
      • cze67 Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 06.06.05, 23:32
        Armia - Antiarmia
        NoMeansNo - Small Parts Isolated and Destroyed
        System Of A Down - Mezmerize (x2)
        Cranes - Particles and Waves (głos pani Allison jak zwykle boski, płyta, choć
        nie tak znakomita jak Wings of Joy - przepiękna)
        Anthrax - I'm The Man (Epka taka)
        The Monkees - The Definitive Monkees
        a teraz, na dobranoc
        Dire Straits - Love Over Gold
        • jack9 Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 07.06.05, 15:08
          cze67 napisał:

          > Armia - Antiarmia
          > NoMeansNo - Small Parts Isolated and Destroyed
          > System Of A Down - Mezmerize (x2)
          > Cranes - Particles and Waves (głos pani Allison jak zwykle boski, płyta, choć
          > nie tak znakomita jak Wings of Joy - przepiękna)
          > Anthrax - I'm The Man (Epka taka)
          > The Monkees - The Definitive Monkees
          > a teraz, na dobranoc
          > Dire Straits - Love Over Gold

          Jak na to patrzę to się zastanawiam czy tam gdzie mieszka Cze doba jest dłuższa
          niż w mojej wsi, albo może Cze słucha płyt zarobkowo - wiecej przesłucha to
          więcej zarobi???
          pracuś ...;)

          Ja przesłuchałem dziś jedną - Lacrimosą - Lichtgestalt
          rzadko udaje mi się więcej
    • mameluch Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 08.06.05, 01:19
      z tego co pamietam:
      Atari Teenage Riot - 'Delete Yourself', 'Burn, Berlin, Burn!'
      J.Buckley - 'Sketches...'
      Stellastar - 'Stellastar'
      Morcheeba - 'Big Calm', 'Fragments Of Freedom', 'Charango', 'Who Can You Trust?'

      a na noc ulozylem sobie 27mio kawalkowa skladanke, chociaz calej na pewno nie
      wyslucham:)
      dobranoc
      • cze67 Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 09.06.05, 23:58
        Ash - 1977 (ileż ja lat tej płyty nie słuchałem!)
        King Crimson - The Construkktion of Light (znakomita!, choć wiele przesłuchań
        zajeło mi jej odkrycie)
        Porno For Pyros - Porno For Pyros
        Prodigy - Music For The Jilted Generation
        Mapa - Fudo
        Pat Metheny Group - Travels (cd1)
    • humbak Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 10.06.05, 00:25
      No w tej chwili kończę Ki-Oku Kondo i Krusha
      przedtem były Stako Fuji i T. Yoshida-Erans łał:)
      Blackalicious- Blazing Arrow
      Ch. Marclay i Elliot Sharp- High Noon- dopiero się wgryzam i trochę to potrwa:)
      Paradise Lost- Paradise Lost
      Fragmenty seta Calyxa, epki Banda Tre, albumu Timeless Goldie'ego i tyke pamiętam:) Trudno powiedzieć żeby dzień był szególnie udany:/
    • kubasa Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 10.06.05, 22:31
      Ja dzis zrobilem sobie dzien z plytami troche mniej klasycznymi ale ciagle
      bardzo wartosciowymi i tak na przyklad sluchalem:

      Blur "Leisure" - niedawno kupilem w Media Markt za 19,90. Wiadomo, ze
      najslbasza w dyskografii, ale w sumie bardzo przyjemna z przynajmniej czterema
      niebanalnymi utworami: "She's So High", "There's No Other Way", "Sing" i "Fool"

      Talk Talk "It's My life" - podobny patent jak z "Leisure" - niecale 20 złotych.
      W sumie slusznie w cieniu trzech nastepnych, ale szkoda, ze o tej plycie sie
      praktycznie nie wspomina, wedlug mnie, juz na niej, zdradzali naprawde wielkie
      mozliwosci. No i glos Hollisa.

      Tangerine Dream "Electronic Meditation" - ich debiut z 1970 roku i jestem
      szczerze zaskoczony. Jakies jazgoty gitar, organy - drugi utwor wcisnal mnie w
      fotel. Choc jest to plyta z serii "wspaniale, ale jeden raz na pare miesiecy
      wystarczy".

      Lou Reed "Rock'N'Roll Animal" - wspaniała koncertowka. Szczegolnie rzadzi
      moment kiedy wchodzi fantastyczny riff ze "Sweet Jane". Mam wersje
      zremasterowana gdy w srodku pojawiaja sie jeszcze dodatkowe dwa utwory. Jak dla
      mnie to dobrze, bo zawsze fajnie na zywo posluchac "Caroline Says".

      Wrens "Secaucus" - imponuje mi tu i ich energia i tzw. songwriting, ale
      cholera, zawsze kolo 8,9 utworu chce juz by sie ta plyta skonczyla. Mnie meczy,
      ale pewnie dawkowana w malych porcjach smakuje wybornie.

      Dungen "Ta Det Lugnt" - niespodziewanie ta plyta rosnie w moich oczach
      odpewnego czasu. Ale co mialem o niej do powiedzenia to juz powiedzialem...

      The Plastic Constellations "Mazatlan" - ledwie zauwazona plyta z 2004, do
      ktorej mam niesamowita slabosc. Moze to kwestia tego, ze ukazala sie gdy moge
      swiadomie interesowac sie muzyka, ale robi na mnie wiele lepsze wrazenie niz
      wszystkie Sunny Day Real Estate'y razem wziete.

      Teraz slucham za to "Brighten the Corners" Pavement.


      • cze67 Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 10.06.05, 23:09
        kubasa napisał:

        > Talk Talk "It's My life" - podobny patent jak z "Leisure" - niecale 20
        złotych.
        > W sumie slusznie w cieniu trzech nastepnych, ale szkoda, ze o tej plycie sie
        > praktycznie nie wspomina, wedlug mnie, juz na niej, zdradzali naprawde
        wielkie mozliwosci. No i glos Hollisa.

        Ja kupiłem ją w dwupaku ze Spirit of Eden. I raz tylko słuchałem. Nie weszła,
        nie przepadałem kiedyś, nie za bardzo trawię teraz te klimaty.

        > Lou Reed "Rock'N'Roll Animal" - wspaniała koncertowka. Szczegolnie rzadzi
        > moment kiedy wchodzi fantastyczny riff ze "Sweet Jane".

        Całkowita zgoda.

        Mam wersje
        > zremasterowana gdy w srodku pojawiaja sie jeszcze dodatkowe dwa utwory. Jak
        dla mnie to dobrze, bo zawsze fajnie na zywo posluchac "Caroline Says".

        *zazdrość* (ja mam starą wersję)
        • pytajnick Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 10.06.05, 23:21
          > kubasa napisał:
          >
          > > Talk Talk "It's My life" - podobny patent jak z "Leisure" - niecale 20
          > złotych.
          > > W sumie slusznie w cieniu trzech nastepnych, ale szkoda, ze o tej plycie
          > sie
          > > praktycznie nie wspomina, wedlug mnie, juz na niej, zdradzali naprawde
          > wielkie mozliwosci. No i glos Hollisa.

          Pierwsza i ostatnia (bardzo) dobra płyta Talk Talk!

          Kolejne były już rewelacyjne.

          Aczkolwiek tez niedawno do tego doszedłem, dzięki wiośnie.
        • kubasa Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 10.06.05, 23:37
          A to ciekawe. Naprawde nie podobaja Ci sie takie rzeczy jak "Renee"? Nie mowiac
          juz o tytulowym...

          A propos tego dwupaku czy w tym dwupaku plyty sa oddzielnie? Ja co prawda juz
          je obie mam i zaplacilem nawet za nie mniej niz w dwupaku, ale ostatnio kuzyna
          to zagadnienie interesowalo.
          • cze67 Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 10.06.05, 23:51
            kubasa napisał:

            > A to ciekawe. Naprawde nie podobaja Ci sie takie rzeczy jak "Renee"? Nie
            mowiac juz o tytulowym...

            Taka estetyka nie przemawia(ła) do mnie. Nie mówię, że to jest be, tylko, że
            niezbyt mnie przekonuje. Ale nie przekreślam tej płyty. Na pewno jeszcze
            posłucham.

            > A propos tego dwupaku czy w tym dwupaku plyty sa oddzielnie? Ja co prawda juz
            > je obie mam i zaplacilem nawet za nie mniej niz w dwupaku, ale ostatnio
            kuzyna to zagadnienie interesowalo.

            Są razem. Nie można ich rozdzielić.
          • pytajnick Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 11.06.05, 00:01
            kubasa napisał:

            > A to ciekawe. Naprawde nie podobaja Ci sie takie rzeczy jak "Renee"? Nie mowiac
            >
            > juz o tytulowym...

            Nie odpowiem Ci, bo nie znam utworów po tytułach. Wiem tyle, że zawsze
            traktowałem tę płytkę jako typowe zło konieczne, żeby powstał zespół wielki, a
            tej wiosny po raz pierwszy naprawde mi się spodobała, i to nie tak na granicy
            tolerancji ale momentami wręcz porywającymi melodiami. Cenię płyty, które
            promują same siebie ściągając słuchowe czujki i w ten sposób wynurzając się z
            tła, do którego zostały przez słuchacza zaliczone.

            Oczywiście - najważniejsze jest to, co było potem. Ale i tak sie cieszę, że mam
            o jedną więcej płytę TT do słuchania.

            Jejku, już sobota!
            • cze67 Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 11.06.05, 00:06
              Jeszcze o It's My Life - już wiem, co mi się na niej najbardziej nie podoba.
              Smutny głos Hollisa (który znakomicie, rewelacyjnie sprawdza się na następnych
              płytach) w połączeniu z, ogólnie rzecz biorąc, dosyć skoczną, plastikową
              muzyczką. Dla mnie - duży dysonans.
            • pytajnick Słuchane w piątek 11.06.05, 00:08
              Z tego co pamiętam:

              Massive Attack - Danny the Dog (budzenie)
              Blackfield - dwa-trzy utwory (poranne rozciąganie strun głosowych ;)
              H.A.L - znudziło mi się już
              Coldplay nowy - zaczynam coś wyłapywać konkretnego, choć chyba przerost formy
              (pełne harmonie wokalne?!?)
              Ride - Nowhere (ja chyba rzeczywiście nie lubię shoegaze'u)
              Stone Roses - Stone Roses
              The White Stripes - Get Behind Me Satan (na razie przeszło bez echa)
              Serart (czyli pan z SystemOAD i inny pan) - bardzo fajne, szczególnie perkusja!

              +trochę Mozarta (KV 550 cz.1&2, Eine Kleine cz. 1&4 i Marsz Turecki), Haydna
              (cudny kwartet smyczkowy "Skowronek"), Beethovena (moja ukochana "Sonata
              Księżycowa" cz.1&4 i część czwarta symfonii VI Pastoralnej czyli "Burza"), a
              więc generalnie na klasycyzm mnie dziś (wczoraj) wzięło.
              • ilhan Re: Słuchane w piątek 11.06.05, 21:55
                pytajnick napisał:

                > Ride - Nowhere (ja chyba rzeczywiście nie lubię shoegaze'u)

                Uhu. Rzeczywiście chyba trudno lubić shoegaze i nie lubić "Nowhere".

                > Stone Roses - Stone Roses

                Niepokoi mnie brak jakiegokolwiek komentarza przy tym tytule... :)
                • pytajnick Re: Słuchane w piątek 11.06.05, 22:15
                  > > Stone Roses - Stone Roses
                  >
                  > Niepokoi mnie brak jakiegokolwiek komentarza przy tym tytule... :)

                  Wyczuwam materiał, możesz być pewny, że opinii o tym albumie nie tylko po
                  jednym, trzech, ale nawet pięciu przesłuchaniach jeszcze nie wydam. Na razie
                  jestem mile zaskoczony, że tak ważna choćby dla Ciebie płyta jest płytą
                  względnie lekką (nie taki smutek i nostalgia jak moje Signify). Jak wiadomo na
                  szugejzie sie nie znam (choć miałem w ostatnich miesiącach "szkolenie" z tego w
                  postaci kilkunastu głównych płyt), ale mam wrażenie, że jego zaczątki
                  pobrzmiewają już w kilku utworach tej płyt (z tą różnicą, że tu pobrzmiewają
                  ładnie).
                  • ilhan Re: Słuchane w piątek 11.06.05, 22:26
                    pytajnick napisał:

                    > Na razie
                    > jestem mile zaskoczony, że tak ważna choćby dla Ciebie płyta jest płytą
                    > względnie lekką (nie taki smutek i nostalgia jak moje Signify).

                    Bo ja jestem popowcem i tego nie ukrywam. Oczywiście słuszne spostrzeżenie - płyta Stone Roses nie jest albumem specjalnie przejmującym czy emocjonalnym (można się trochę wzruszyć przy "Made Of Stone", ale żadne depresje nie wchodzą w grę).

                    > Jak wiadomo na
                    > szugejzie sie nie znam (choć miałem w ostatnich miesiącach "szkolenie" z tego > w postaci kilkunastu głównych płyt), ale mam wrażenie, że jego zaczątki
                    > pobrzmiewają już w kilku utworach tej płyt (z tą różnicą, że tu pobrzmiewają
                    > ładnie).

                    Wiesz, ale mi się wydaje, że kilkanaście płyt shoegaze'owych to i tak bardzo obszerne szkolenie. Ja przejechałem się po klasyce gatunku (czyli głównie MBV, Ride, Verve, Slowdive) i czuję się w tym względzie zaspokojony. A jedynym albumem, który mnie tu szczerze porywa (i rozrywa) jest "Nowhere" Ride właśnie.

                    Słuszne również to drugie spostrzeżenie, z tym tylko zastrzeżeniem, że było trochę na odwrót. Np. Ride fascynowali się pierwszym Stone Roses. Czuć to bardzo silnie na "Nowhere". Shoegazerzy to chyba w ogóle trochę takie nieślubne dzieci TSR i... nie wiem, The Jesus & Mary Chain? Cocteau Twins pewnie też trzeba by było wymienić.

                    Pozdr.
                    • pytajnick Re: Słuchane w piątek 11.06.05, 22:43
                      ilhan napisał:

                      > Bo ja jestem popowcem i tego nie ukrywam. Oczywiście słuszne spostrzeżenie - pł
                      > yta Stone Roses nie jest albumem specjalnie przejmującym czy emocjonalnym (możn
                      > a się trochę wzruszyć przy "Made Of Stone", ale żadne depresje nie wchodzą w gr
                      > ę).

                      Podobnie mile zaskoczyło mnie "London Calling" The Clash. Naczytałem sie o tym
                      takich rzeczy i czołobitnych tekstów, takich wypracowań jak chyba
                      kilkunastostronnicowy esej w Mojo, tylu patosiastych recenzji - że ten zbiór
                      wesołych, lekkich i ultramelodyjnych piosenek natychmiast przypadł mi do gustu,
                      burząc powstałe do czasu zetknięcia bezpośredniego uprzedzenia.

                      > Wiesz, ale mi się wydaje, że kilkanaście płyt shoegaze'owych to i tak bardzo ob
                      > szerne szkolenie. Ja przejechałem się po klasyce gatunku (czyli głównie MBV, Ri
                      > de, Verve, Slowdive) i czuję się w tym względzie zaspokojony. A jedynym albumem
                      > , który mnie tu szczerze porywa (i rozrywa) jest "Nowhere" Ride właśnie.

                      Mnie tylko "Loveless" My Bloody Valentine, zresztą bardzo byłem zdziwiony, bo
                      już gatunek na straty spisałem. A to śliczna płytka.

                      Chapterhouse ("Bloodmusic") ciekawy o tyle, że grał momentami śliczne rockowe
                      techno, chyba po MBV najciekawsza z poznanych przeze mnie rzeczy.

                      Lush ("Split")z kolei przypomina mi momentami... The Cranberries. Jest czystszy
                      brzmieniowo, ale jakby sztuczny i wykalkulowany, no i wokale sa zbyt monotonne
                      na dłuższą metę. Brakiem uczuć kojarzy mi się z Lali Puną, aczkolwiek wszystkie
                      'kobiece' piosenki z chłodnym, beznamiętnym wokalem średnio utalentowanej pani,
                      kojarzą mi się z Lali Puną.

                      Słynny Slowdive ("Pygmalion") przeszedł niestety bez echa, trochę lepiej ze
                      Spiritualized ("Pure Phase"), acz znów bez zachwytów. Podobne wrażenia (czy ich
                      brak) towarzyszyły Insides ("Euphoria").

                      Ride wydaje mi się, niestety, pusty jeśli chodzi o treść, ale dam jeszcze szansę
                      chocby ufając Waszym gustom (i wierzą w siłę i sens przekonywania samego siebie
                      od czasu do czasu ;).

                      No i jeszcze trochę tego było, chwilowo nie pamiętam więcej rzeczy. Jejku! -
                      Tyle płyt, a w zasadzie tylko jedna z nich naprawdę mi się spodobała! Pierwszy
                      raz mam wrażenie, że jednak nie na każdy gatunek potrafię się naprawdę otworzyć...

                      Przede mną jeszcze The Curve ("Doppelanger") i The Verve ("A Storm in Heaven"),
                      nie obiecuję sobie wiele ale może dzięki temu czeka mnie miła niespodzianka.

                      > Słuszne również to drugie spostrzeżenie, z tym tylko zastrzeżeniem, że było tro
                      > chę na odwrót. Np. Ride fascynowali się pierwszym Stone Roses. Czuć to bardzo s
                      > ilnie na "Nowhere".

                      No wiem, znam chronologię, dlatego się zdziwiłem, bo mnie 'uczono' że szugejz to
                      jednak parę lat później i w innych okolicznościach.
                      • ilhan Re: Słuchane w piątek 11.06.05, 22:55
                        pytajnick napisał:

                        > trochę lepiej ze
                        > Spiritualized ("Pure Phase"), acz znów bez zachwytów.

                        Hm, Spiritualized to chyba nie do końca taki (nomen omen) pure shoegaze. Zresztą tu chyba należy od razu uderzać w "Ladies & Gentlemen", a w każdym razie przesłuchać arcydzieło z 1997 roku bez uprzedzeń.


                        > Ride wydaje mi się, niestety, pusty jeśli chodzi o treść, ale dam jeszcze
                        > szansę chocby ufając Waszym gustom (i wierzą w siłę i sens przekonywania
                        > samego siebie od czasu do czasu ;).

                        Może odłóż na jakiś czas na półkę? Mnie "Nowhere" dopadł na dobre dopiero jakieś 2 lata od pierwszego kontaktu. Siłą tej płyty jest dla mnie niesamowita żywiołowość, świeżość, spontaniczne bębnienie, intuicyjna współpraca dwóch gitar. Można się czepiać wokali czy średnich tekstów (ale hej, Andy i Mark mieli po 19 lat pisząc te piosenki).


                        > Przede mną jeszcze The Curve ("Doppelanger") i The Verve ("A Storm in
                        > Heaven"), nie obiecuję sobie wiele ale może dzięki temu czeka mnie miła
                        > niespodzianka.

                        Sądzę, że "A Storm In Heaven" powinno zrobić wrażenie - piękna, zdecydowana, mocno improwizowana gitarowa psychodelia. Dużo wyobraźni. Wielka zapowiedź jeszcze większych rzeczy (choć wielu twierdzi, że to "A Storm..." jest szczytem Verve).
                        • pytajnick Re: Słuchane w piątek 11.06.05, 23:00
                          ilhan napisał:

                          > Hm, Spiritualized to chyba nie do końca taki (nomen omen) pure shoegaze.

                          Bo to było w drugiej części szkolenia - po albumach pionierskich były
                          około-szugejzowe/post-szugejzowe itp.

                          > Może odłóż na jakiś czas na półkę? Mnie "Nowhere" dopadł na dobre dopiero jakie
                          > ś 2 lata od pierwszego kontaktu. Siłą tej płyty jest dla mnie niesamowita żywio
                          > łowość, świeżość, spontaniczne bębnienie, intuicyjna współpraca dwóch gitar. Mo
                          > żna się czepiać wokali czy średnich tekstów (ale hej, Andy i Mark mieli po 19 l
                          > at pisząc te piosenki).

                          Wow!

                          > Sądzę, że "A Storm In Heaven" powinno zrobić wrażenie - piękna, zdecydowana, mo
                          > cno improwizowana gitarowa psychodelia. Dużo wyobraźni. Wielka zapowiedź jeszcz
                          > e większych rzeczy (choć wielu twierdzi, że to "A Storm..." jest szczytem Verve
                          > ).

                          No to podejdę z pozytywnym nastawieniem. Thx.
                    • pytajnick ride - nowhere (+) 16.06.05, 21:17
                      No i spodobało mi się - dzięki! A więc mam juz dwie (Loveless++) shoegaze'owe
                      płyty, które lubię, toteż nie jest ze mną aż tak źle.

                      Szczególnie podeszły mi Polar Bear (fajny, trochę Cure'owy klimat), Taste, Here
                      and Now i przede wszystkim Dreams Burn Down - chyba najlepszy utwór.

                      Ogólnie siłą jest melodyjność, która niekiedy ginie w szugejzie pod ciężarem
                      brzmienia, i nieprzerysowany klimat.
                      • cze67 Re: ride - nowhere (+) 16.06.05, 22:32
                        pytajnick napisał:

                        > No i spodobało mi się - dzięki! A więc mam juz dwie (Loveless++) shoegaze'owe
                        > płyty, które lubię, toteż nie jest ze mną aż tak źle.

                        Powiedziałbym, że dwie najlepsze (ale ile ja tam ich słyszałem...).
                      • ilhan Re: ride - nowhere (+) 16.06.05, 23:00
                        No proszę - a jednak. Dla mnie "Dreams Burn Down" to również nr 1 z tej płyty od pewnego czasu (wcześniej podniecałem się "Vapour Trail"), ale na "Nowhere" jest tak naprawdę tylko jeden utwór, który nie robi specjalnego wrażenia. Nazywa się... "Nowhere".
                        • ilhan Ja dziś 16.06.05, 23:36
                          Brakes - Give Blood
                          The Car Is On Fire - The Car Is On Fire
                          Maximo Park - A Certain Trigger
                          XTC - Skylarking
                          Art Of Fighting - Second Storey
                          Andrew Bird - The Mysterious Production Of Eggs
                          • cze67 Ja wczoraj 17.06.05, 12:21
                            Z rana: Siekiera - "Nowa Aleksandria"
                            Po południu/wieczorem: The Who - "Who/s Better, Who's Best", i tak się
                            zachwyciłem, że sięgnąłem po "Tommy'ego".
                            W nocy: Mari Boine - "Goaskinviellja"
                            I przy tej płycie zasnąłem...
    • nemrrod Re: Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-) 11.06.05, 20:56
      Bezczynny dzień spędzony w klimatach chronologicznie: jazzowym, hiphopowym,
      postrockowym i klasycznym.

      Chicago Underground Trio - Slon
      Eric Dolphy - Out To Lunch
      Dalek - Absence
      Clouddead - Ten
      Prefuse 73 Reads The Books EP
      Explosions In The Sky - Those Who Tell The Truth Shall Die...
      Christopher O'Riley - Hold Me To This (interpretacje utworów Radiohead)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka