Dodaj do ulubionych

Kto czego w sierpniu słuchał

31.08.05, 11:37
Tradycyjny wątek. U mnie jakoś nie za wiele nowości.

PŁYTA MIESIĄCA (znów): The Triffids - Born Sandy Devotional 10/10
Boy Least Likely To - s/t 7.5/10 *
Dr Dog - Easy Beat 7/10
Electrelane - Axes 8/10 *
Grant McLennan - Watershed 7/10
Ordinary Boys - Brassbound 3/10
Pulp - His 'n' Hers 8.5/10
Squeeze - Argybargy 9/10
Super Furry Animals - Love Kraft 7/10 *
Supergrass - Road To Rouen 8/10
Talking Heads - More Songs About Buildings And Food 8/10 *
Tears - Here Come The Tears 7/10
Teenage Fanclub - Man-Made 7/10 *
The Features - Exhibit A 7/10
Triffids - Calenture 9/10
Triffids - In The Pines 8.5/10
Triffids - The Black Swan 7/10 *
Triffids - Treeless Plain 9/10
XTC - The Big Express 8.5/10
XTC - Wasp Star (Apple Venus Vol. 2) 8/10
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 11:45
      Depeche Mode - " Ultra "
      Depeche Mode - " Music For The Masses "
      Kate Bush - " Lionheart "
      Sufjan Stevens - " Illinoise "
      Bonnie Prince Billy - " I See A Darkness "
      Thin Lizzy - " Jailbreak "
      Chely Wright - " Metropolitan Hotel "
      Lucinda Williams - " Car Wheels On Gravel Road "
      Natalie Cole - " Unforgettable With Love "
      Echo & The Bunnymen - " Crocodiles "
      Simon & Garfunkel - " Bridge Over Troubled Water "
      Alanis Morissette - " Jagged Little Pill Acoustic "
      The Raveonettes - " Pretty In Black "
      King Crimson - " Red "
    • ton2 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 12:15
      We Versus The Shark - Ruin Everything
      The Boy Least Likely - Greatest Party Ever
      The Cribs - The Cribs
      Triffids - Born Sandy Devotional
      Editors - Back Room
      Sufjan Stevens - Illinoise
      The Evens - The Evens
      Electrelane - Axes
      Siekiera - Nowa Aleksandria
      Tom Vek - We Have Sound
      Clor - Clor
      The Features - Exhibit A
      Bloc Party - EP
      White Stripes - Under The Blackpool Lights DVD (ogladałem i słuchałem)
      Bonnie Prince Billy - I see Darkness, Superwolf
      Wolf Parade - Apologies to Queen Mary
      Gang Of Four - Enterntainment
      The Jam - Setting Sons, Sound Affects


    • janek0 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 12:27
      Chyba bym mógł to napisać w wątku o płytach "dziesiątkowych"

      Sufjan Stevens - Illinoise - 9,5/10
      Sufjan Stevens - Michigan... 8/10
      Sufjan Stevens - Seven Swans - 9,5/10
      Iron & Wine - Our Endless - 9,5/10
      Electrelane - Axes 8,5/10
      Go-Betweens, The - 16 Lovers Lane - 10/10
      Go-Betweens, The - Tallulah - 10/10
      Go-Betweens, The - Oceans Apart - 9,5/10
      Soft Boys, The - Nextdoorland 9/10
      Iran - The Moon Boys - 8/10
      Yo La Tengo - And Then Nothing... 10/10
      Yo La Tengo - Painful 10/10
      Sonic Youth - Sonic Nurse - 9,5/10
      Sonic Youth - Bad Moon Rising - 10/10
      Sonic Youth - Murray Street - 9/10
      Sonic Youth - Washing Machine - 9/10
      ...And You Will Know... - Source Tags... - 9/10
      British Sea Power - Decline of... 9/10
      Calla - Televise - 9/10
      Califone - Quicksand/cradlesnakes - 9,5/10
      Cooper Temple Clause, The - Kick up... 9/10
      Malkmus, Stephen - Face The Truth - 9/10
      Teenage Fanclub - Man Made 8/10
      Free Kitten - Nice Ass 9/10

      *

      Garbarek, Jan - Visible World 8/10
      Coltrane, John - Sun Ship - 10/10
      Coltrane, John - Love Supreme - 10/10
      Coltrane, John - Meditations 10/10
      Coltrane/Monk - 10/10
    • kubasa Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 13:28
      Bede stosowal w kazdym miesiacu inny system ocen, tak aby nikt nie mogl ich
      zrozumiec, natomiast czesc opatrze komentarzem :p. W tym miesiacu do plyt
      przypisujemy kategorie wyscigow kolarskich.

      W zwiazku z tym, ze w tym miesiacu kupilem 20 plyt, z czego 15 w Niemczech,
      sluchalem naprawde duzo.

      Sonic Youth - Bad Moon Rising PRO TOUR
      Sonic Youth - Washing Machine T.1
      Sonic Youth - Goo T.1
      Sonic Youth - NYC Ghosts & Flowers T.1/ PRO TOUR

      Od momentu kiedy za 7 euro znalazlem "Bad Moon Rising" zaczalem sie wkrecac w
      kapele. Chyba wszystko mi sie ich podoba. A czym bardziej dzikie i tajemnicze
      (niczym podjazd pod Mont Ventoux) tym lepiej.

      Soft Machine - Third PRO TOUR
      Soft Machine - 5 T.1
      Robert Wyatt - Rock Bottom PRO TOUR
      Robert Wyatt - Cuckooland T.1

      To dziwne, bo co ja sluchalem Soft Machine to mi sie zawsze podobalo, ale nigdy
      nie mialem jakos okazji zglebic. Nawet Wyatt z 2003 roku podobal mi sie juz
      wtedy, ale gdzies zaginal pomiedzy masa cieniutkich z perspektywy czasu plyt.
      Teraz zdopingowany przez Scaruffiego i Argusa wzialem sie powazniej za kapele
      i... odpadlem. To jest muzyka, ktora podoba mi sie bardziej niz... niz... Miles
      Davis od Bitches Brew wlacznie (uff...). Sklonnnosc do eksperymentowania
      polaczona z jazzowym pieknem (Slightly All The Time to jest etap do Courchevel)
      i jakos progowa dystynkcja. Wspaniale. A "Rcok Bottom" dodatkowo jest jeszcze
      nieco pioesenkowy i owocuje to wrazeniami zupelnie niezwyklymi i musialbym
      chyba bardziej sie przylozyc do opisu.

      The Zombies - Odessey & Oracle BT
      The Zombies - Singles As & Bs MSwIJnC

      Ze "Odessey" jest fantastyczne to nie trzeba mowic, ale prawdziwego kolorytu
      nabiera na tle singli, ktore pokazuja ze "brytyjskie Pet Sounds" nie bylo
      przypadkiem, tylko zrozumialym efektem tak niesamowitej zdolnosci do pisania
      najpiekniejszych popowych piosenke w latach 60. ("Imagine The Swan", "Leave Me
      Be", "I'll Call You Mine")

      Prefab Sprout - Steve mcQueen C.2

      Kupiłem w ciemno, teraz troche żaluje bo sporo na to poszlo. Jedna z
      bardziej "overrated" plyt. Tzn. lubie, milo sie slucha, ale tylko tyle i nic
      wiecej.

      Waterboys - This Is The Sea amatorskie kryterium miejskie

      Nie wiem, moze ja po prostu nie lubie tej kapeli, ale tu takze strzelilem i po
      prostu takie pudlo. Ten okropny saksofon, te nieudaczne melodie... wrrrrrr...

      Sufjan Stevens - Michigan T.1
      Sufjan Stevens - Illinois PRO TOUR

      Ja tu tylko wtret do Ajholpa, ktory klocil sie ze nie nazywa sie ta
      plyta "Illinois". Otoz liczy sie grzbiet plyty, moj drogi :P a tam jak byk jest
      napisane "Illinois" :D. A dzieki zachwytowi nad "Illinois" moglem sobie na nowo
      odkryc ze "Michigan" jest bardzo dobre.

      Talk Talk - Laughing Stock BT

      BT czyli najwyzsza kategoria. Niby takich wyscigow jest trzy, ale takich plyt
      znam moze szesc. Najbardziej uroczysty album jaki slyszalem.

      GYBE! - F#a#oo T.1/PRO TOUR
      Pulp - Different Class C.1
      American Music Club - Mercury C.3
      New Pornographers - Twin Cinema C.1
      Jeff Buckley - Grace C.2
      Blur - Think Tank PRO TOUR
      The Smiths - Queen Is Dead PRO TOUR/BT
      The Smiths - The Smiths C.1
      Elliot Smith - XO T.1/PRO TOUR
      Sugar - Copper Blue C.1
      M83 - Red Seas, Dead Cities & Lost Ghosts T.1
      Boxer Rebellion - Exits most siekierkowski - most swietokrzyski
      Talking Heads - Remain In Light PRO TOUR
      Badly Drawn Boy - The Hour of Bewilderbeast C.1
      Jim Guthrie - now, More Than Ever C.1
      Neutral Milk Hotel - In The Aeroplane Over The Sea PRO TOUR
      The Breeders - Last Splash T.1
      Small Faces - Ogden's Nut Gone Flake T.1
      Cabaret Voltaire - The Covenant, The Sword and The Arm of The Lord T.2
      Nurse With Wound - Chance of meeting... T.1
      Peter Gabriel - 3 T.1
      The Moody Blues - Seventh Sojourn T.3

      No wiec skala ta jest przez to ciekawa, ze zmusza do przydzielenia plyty do
      pewnego kregu - tzn. ja podzielilem muzyke na dwa, ta "popowa" czyli lzejsza,
      raczej zbiory piosenek niz przemyslane albumy. Ta "niepopowa" jest oczywiscie
      tego przeciwienstwem. Najwyzsza kategoria jest BT czyli Wielki Tour, tak wiec
      tylko album "z ambicjami" moze w niej byc (choc to jest kategoria plynna bo
      Zombies tam umiescilem). Dlaczego tylko "niepopowy" album tam moze byc? Bo
      do "popowych" przypisalem kategorie C.1, C.2, C.3 czyli wyscigi jednodniowe, a
      jak wiadomo BT to masywne wieloetapowki. Natomiast nie ma problemow by
      jednodniowe znalazly sie w Pro Tourze. MSwIJnC to mistrzostwa swiata w
      indywidualnej jezdzie na czas. T.1, T.2 i T.3 to wyscigi wieloetapowe.
      • pszemcio1 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 13:47
        kubasa napisał
        Od momentu kiedy za 7 euro znalazlem "Bad Moon Rising" zaczalem sie wkrecac w
        > kapele. Chyba wszystko mi sie ich podoba. A czym bardziej dzikie i tajemnicze
        > (niczym podjazd pod Mont Ventoux) tym lepiej

        ja juz wprawdzie wkręcony jestem od lat ale są jednak płyty które może mniej mi
        sie podobaja niz pozostałe. są to goo, po części Sister (z racji że porównania
        z Evol nie wytrzymuje) i chyba Dirty choc kiedys uwielbiałem. a od bad moon
        rising wole jednak Confusion is sex/kill you idol. i musze sie pochwalic ze
        swego czasu kupilem w komisie epkę pt:Sonic youth. wydanie jeszcze z SSt z 87r
        nie wznawiane przez Warner. dumny jestem z tego:)


        > Soft Machine ,The Zombies
        za to tego nie zgłebiałem i musze sie chyba wciągnąć

        > Waterboys - This Is The Sea amatorskie kryterium miejskie

        oj Kubasa...przeciez to genialna , cudna płyta...ja nie wiem...może zacznij od
        solowego Scotta (ja tak robiłem). Na "bring em all in" nie ma saksofonu a jest
        klimacik w stylu Dylana. Ale skreślac This is the sea to zbrodnia

        • janek0 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 13:53
          pszemcio1 napisał:

          > od bad moon rising wole jednak Confusion is sex/kill you idol

          (o bad moon rising)
          > dla mnie to byl
          > zawsze zaledwie szkic pomysłów ktore zostaly dopiero później rozwiniete.
          > generalnie chaos i raczej tak 6.5/10 bym dał góra

          coś się plączesz w zeznaniach - przecież confusion is sex jest 3 lata
          wcześniejsze od bmr, więc jak może rozwijać z niego pomysły ?
          • pszemcio1 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:21
            janek0 napisał:
            > coś się plączesz w zeznaniach - przecież confusion is sex jest 3 lata
            > wcześniejsze od bmr, więc jak może rozwijać z niego pomysły ?
            >
            nie nie nie. źle zrozumiałes. wiem co było kiedy ale jesli o wczesne rzeczy to
            wole po prostu te epki
        • roar Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 07:47
          > > Waterboys - This Is The Sea amatorskie kryterium miejskie
          >
          > oj Kubasa...przeciez to genialna , cudna płyta...ja nie wiem...może zacznij od
          > solowego Scotta (ja tak robiłem). Na "bring em all in" nie ma saksofonu a jest
          > klimacik w stylu Dylana.

          Myślę, że jak komuś się nie spodobało "This Is the Sea" of all recordings, to może już sobie spokojnie darować resztę.
      • ihopeyouwilllikeme Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 13:48
        > Ja tu tylko wtret do Ajholpa, ktory klocil sie ze nie nazywa sie ta
        > plyta "Illinois". Otoz liczy sie grzbiet plyty, moj drogi :P a tam jak byk
        jest
        >
        > napisane "Illinois" :D.

        Nie pamiętam, żebym się z kimkolwiek kłócił na ten temat, ale w razie, gdyby
        tak rzeczywiście było, przyznaję się do błędu, i dziękuję za oświecenie :)
      • janek0 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 13:55
        kubasa napisał:

        > Od momentu kiedy za 7 euro znalazlem "Bad Moon Rising" zaczalem sie wkrecac w
        > kapele. Chyba wszystko mi sie ich podoba. A czym bardziej dzikie i tajemnicze
        > (niczym podjazd pod Mont Ventoux) tym lepiej.
        a co uważasz o SYR ?
        • kubasa Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 13:58
          janek0 napisał:

          > kubasa napisał:
          >
          > > Od momentu kiedy za 7 euro znalazlem "Bad Moon Rising" zaczalem sie wkrec
          > ac w
          > > kapele. Chyba wszystko mi sie ich podoba. A czym bardziej dzikie i tajemn
          > icze
          > > (niczym podjazd pod Mont Ventoux) tym lepiej.
          > a co uważasz o SYR ?

          Nie znam tej serii. Czy warto?
          • janek0 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:00
            kubasa napisał:

            > janek0 napisał:
            >
            > > kubasa napisał:
            > >
            > > > Od momentu kiedy za 7 euro znalazlem "Bad Moon Rising" zaczalem sie
            > wkrec
            > > ac w
            > > > kapele. Chyba wszystko mi sie ich podoba. A czym bardziej dzikie i
            > tajemn
            > > icze
            > > > (niczym podjazd pod Mont Ventoux) tym lepiej.
            > > a co uważasz o SYR ?
            > Nie znam tej serii. Czy warto?
            Robią to, czym zawsze pachniało, ale czego nigdy do końca nie zrobili, czyli
            totalny eksperyment. Recenzje słabe, ale ja lubię.
            • kubasa Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:06
              janek0 napisał:

              > kubasa napisał:
              >
              > > janek0 napisał:
              > >
              > > > kubasa napisał:
              > > >
              > > > > Od momentu kiedy za 7 euro znalazlem "Bad Moon Rising" zaczal
              > em sie
              > > wkrec
              > > > ac w
              > > > > kapele. Chyba wszystko mi sie ich podoba. A czym bardziej dzi
              > kie i
              > > tajemn
              > > > icze
              > > > > (niczym podjazd pod Mont Ventoux) tym lepiej.
              > > > a co uważasz o SYR ?
              > > Nie znam tej serii. Czy warto?
              > Robią to, czym zawsze pachniało, ale czego nigdy do końca nie zrobili, czyli
              > totalny eksperyment. Recenzje słabe, ale ja lubię.

              Ale chyba tak jest, ze czym SY jhest bardziej piosenkowe tym bardziej sie
              podoba krytykom. Srednio to rozumiem. A co sadzisz NYC Ghosts & Flowers i Jet,
              Set?
              • cze67 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:14
                kubasa napisał:
                A co sadzisz NYC Ghosts & Flowers i Jet, Set?

                Przepraszam, że się wtrącam. Chciałem tylko powiedzieć, że ja te płyty bardzo
                lubię. Jakiś czas temu katowałem NYC przez kilka dni (na walkmanie). Dziękuję
                za uwagę.
                • janek0 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:33
                  cze67 napisał:

                  > kubasa napisał:
                  > A co sadzisz NYC Ghosts & Flowers i Jet, Set?
                  >
                  > Przepraszam, że się wtrącam. Chciałem tylko powiedzieć, że ja te płyty bardzo
                  > lubię. Jakiś czas temu katowałem NYC przez kilka dni (na walkmanie).
                  Myślę, że w imieniu Kubasy i swoim mogę powiedzieć, że bardzo dziękujemy za tę
                  uwagę.
                • pszemcio1 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:33
                  > kubasa napisał:
                  > A co sadzisz NYC Ghosts & Flowers i Jet, Set?

                  nyc g&f - jeden z najlepszych albumów, powala klimatem, te saksofony,
                  deklamacje, to brzmi i strasznie pachnie klimatem ny (tzn. tak mi sie wydaje bo
                  w ny nie byłem:)

                  a experimental słabsze choc tak na 8/10 wiec słabe nie
              • janek0 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:17
                > Ale chyba tak jest, ze czym SY jhest bardziej piosenkowe tym bardziej sie
                > podoba krytykom. Srednio to rozumiem. A co sadzisz NYC Ghosts & Flowers i Jet,
                > Set?
                Tylko tyle, że jest to jedyna płyta SY, której nie znam :-/ :)
                • janek0 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:25
                  janek0 napisał:

                  > > Ale chyba tak jest, ze czym SY jhest bardziej piosenkowe tym bardziej sie
                  > > podoba krytykom. Srednio to rozumiem. A co sadzisz NYC Ghosts & Flowers i
                  > Jet,
                  > > Set?
                  > Tylko tyle, że jest to jedyna płyta SY, której nie znam :-/ :)
                  Mam na myśli NYC.. Jet Set jest blisko SYR
                  • kubasa Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:41
                    janek0 napisał:

                    > janek0 napisał:
                    >
                    > > > Ale chyba tak jest, ze czym SY jhest bardziej piosenkowe tym bardzi
                    > ej sie
                    > > > podoba krytykom. Srednio to rozumiem. A co sadzisz NYC Ghosts & Flo
                    > wers i
                    > > Jet,
                    > > > Set?
                    > > Tylko tyle, że jest to jedyna płyta SY, której nie znam :-/ :)
                    > Mam na myśli NYC.. Jet Set jest blisko SYR

                    Dziekuje za Twoja uwage, ale tez uwage Cze i pszemcia. Jet Set sluchalem
                    jedynie w sklepie. Nie zrobila jakiegos kolosalnego wrazenia.

                    A dlaczego nie nasz NYC? Czyzby powodem bylo to, ze nie ma tej plyty w Polsce? -
                    -
                    "And <<Smile>> is clichéd in that perfect pop music way; the way in which
                    kissing on a beach in the summer rain sounds like the perfect way to find true
                    love in this world full of opportunities and possibilities."

                    Matt Weir
                      • kubasa Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:49
                        janek0 napisał:

                        > kubasa napisał:
                        >
                        > > A dlaczego nie nasz NYC? Czyzby powodem bylo to, ze nie ma tej plyty w Po
                        > lsce?
                        > :)) Myślałem, że mój stosunek do tzw. piractwa jest jasny :)
                        >

                        Wiem, wiem, ale myslalem ze SY musisz miec z aura. Nie martw sie, kupi mi kuzyn
                        w Niemczech to Ci przegram :)))
                        Ale pytanie pozostaje w mocy.
      • ilhan Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 15:49
        pszemcio1 napisał:

        > ilhan napisał:
        > > Boy Least Likely To - s/t 7.5/10 *
        >
        > co znaczy gwiazdka i czemu tak mało:)

        Słuchałem do tej pory 2-3 razy (pisałem o pierwszych wrażeniach w wątku Supergrass). Dlatego nie jestem pewien końcowej oceny - to właśnie symbolizuje gwiazdka (wg pierwotnej definicji = "ocena może ulec zmianie") :) Poza tym 7.5/10 to wcale nie tak mało. To kandydat do 20-tki roku.
    • thesilentman Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 13:38
      Bill Bruford's Earthworks "The Sound Of Suprise"
      Brian May & Friends "Star Fleet Project"
      Bozzio Levin Stevens "Black Light Syndrome"
      Chroma Key "Graveyard Mountain Home"
      Dream Theater "Lie" (SP)
      Dream Theater "Octavarium"
      Emerson, Lake & Palmer "The Return Of The Manticore"
      Flower Kings, The "Space Revolver"
      Gordian Knot "Emergent" (jap.; + 1)
      Jelly Jam, The "The Jelly Jam 2"
      Liquid Tension Experiment "Liquid Tension Experiment"
      Morse, Neal "The Transatlantic Demos"
      Niacin "Time Crunch"
      Niemen, Czesław "Russische Lider"
      Planet X "Live From Oz"
      Platypus "Ice Cycles"
      Porcupine Tree "Lazarus" (SP)
      Rudess, Jordan "Rythm Of Time"
      Satellite "Evening Games" (limit.; +2)
      SBB "Sikorki"
      Sherinian, Derek "Mythology" (jap.; +1)
      Steve Howe's Remedy "Elements"
      Transatlantic "SMPTe - The Roine Stolt Mixes"
      Wakeman, Rick "Two Sides Of Yes"
      Wakeman, Rick "Two Sides Of Yes. Volume II"
      • pszemcio1 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:17
        Thurston Moore - Psychic hearts - 7.5/10 (album znany mi od lat; odświeżyłem i
        stwierdzam że próbę czasu zniósł pomyslnie. Młodszy, może troszke uboższy ale
        tez mający swą moc, brat Experimental jet set trash and no star)

        Neil Young - Harvest - 7.5/10 (niezła rzecz, z tym że niezłych płyt to Neil ma
        kilkanaście. troche przeszkadzaja kawałki z orkiestra i psują ogólne wrażenie)

        Psychedelic Furs - the psychedelic furs 9.5/10 (ocena wzrasta z każdym
        przesłuchaniem; generalnie moje odkrycie roku jesli chodzi o klasyke; album
        który klimatem jak dla mnie wygrywa z Joy Division)

        The flaming lips - in a priest driven ambulance - 7,5/10 (tu juz słychac
        zaczątek geniuszu rozwijanego na kolejnych płytach. jest kilka prawdziwych
        pereł)

        flaming lips - transmission from the satellite heart - 8/10 (troske mi
        początkowo jakos nie pasowało że wśród tylku przeskoadzajek i zabiegów by
        brzmiało odpowiednio alternatywnie, te melodie az tak strasznie rzucaja się w
        uszy, że az nie przystoi. ale zaakceptowałem i powiem - zauroczyło mnie)

        the boo radleys - cmon kids - 8/10 (trudno sie połapac na początku, masa
        pomysłów...aż za wiele pod koniec albumu)

        tim buckley - happy/sad - 10/10 (urok tego albumu poznaje się dopiero późna
        nocą w kompletnej ciszy, jestem porażony)

        the smiths - rank - 7/10 (koncercik przyjemny, choc nie powala)

        british sea power - open season - (nie wiem...no za cholere nie wiem co z tym
        albumem począć)

        the boy least likely to - the best party ever - 8.5/10 (the best Album... je
        śli chodzi o debiuty tego roku)

        sufjan stevens - michigan - 8.5/10 (chyba wszyscy na tym forum juz znaja więc
        nie trzeba uzasadniać)

        editors - black room - 7/10 (wbrew podszeptom , że to "be" - doceniam za
        melodie)

        smog - a river... 6/10 (pisałem o tym, nie bedę sie powtarzał)

        wilderness - wilderness - 8/10 (obok the boy lest(...) i clap your hand (...)
        najciekawszy debiut roku. naprawde świetny klimat. Ethan mówił że w sylu
        Bauhaus, ale nie potwierdze bo nie znam Bauhaus:). a na allmusicu piszą ,że
        post punk co w moim odczuciu jest troche nieporozumieniem. polecam bardzo

        maximo park - certain tigger 6,5/10 (jak na imprezę to w tym roku tylko oni)
    • peternurek1 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:21
      Kate Bush - The Kick Inside
      Kate Bush - Never For Ever
      Kate Bush - Live At Hammersmith Odeon 1979
      Kate Bush - The Dreaming
      Genesis - Selling England By A Pound
      Genesis - Calling All Stations
      Peter Gabriel - Us
      Gavin Friday - Shag Tabacco
      Gavin Friday - Each man Kills The Thing He Loves (właśnie poznaję)
      Joy Division - Closer
      Joy Division - Substance
      Kula Shaker - K
      Lou Reed - Berlin
      Mike Oldfield - Crises
      New Order - Get Ready
      New Order - Waiting For The Siren's Call
      Pearl Jam - Vitalogy
      Pearl Jam - Yield
      XTC - Apple Venus pt. 1
      Various Artists - Various Tracks ;)
      Sporo bootlegów i płyt U2, jak zwykle.
      Jakoś w tym miesiącu nie było czasu na dużo więcej.
      • cze67 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:27
        peternurek1 napisał:

        > Kate Bush - Live At Hammersmith Odeon 1979

        płyta, czy...?
        pytam, bo szukam od lat...

        > Genesis - Selling England By A Pound
        > Genesis - Calling All Stations

        pokusiłbyś się o swoją ocenę ww. albumów:-)?
        • peternurek1 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 21:46
          > > Kate Bush - Live At Hammersmith Odeon 1979
          >
          > płyta, czy...?
          > pytam, bo szukam od lat...

          Niestety :(
          Tak trudno dostępna jest? Bo też bardzo by mi zależało na tym żeby ową płytę
          mieć.


          > > Genesis - Selling England By A Pound
          > > Genesis - Calling All Stations
          >
          > pokusiłbyś się o swoją ocenę ww. albumów:-)?

          Owszem, Calling All Stations słuchałem dawno, to była pierwsza "moja" płyta
          Genesis, po czasie trochę mi się jednak znudziła i straciła kiedy poznałem te
          wczesne, ale ma u mnie spokojnie jakieś 7,5-8/10.

          Genesis Sprzedające Anglię - ostatnio nie moge się od tego oderwać. Przypadkiem
          słyszałem "Dancing With The Moonlit Knight" w wykonaniu Ray'a Wilsona
          (akustyczne, chyba jakis koncert Genesis z Paryża z 97') i stwierdziłem że
          musze to poznać. Okazało się (nie mam pojęcia jak to możliwe że wczesniej to
          przegapiłem) że moi rodzice mają ten album. Więc zacząłem słuchać i... i nie
          mogę przestać :) Od paru tygodni, kiedy mam czas i nie słucham akurat Kate Bush
          włączam to. Na dzień dzisiejszy ma u mnie 10/10 a 'Dancing..." byłby w mojej
          pierwszej piątce utworów wszechczasów, gdyby takowa istniała ;)

          Aha, znam inne płyty Genesis z Gabrielem (poza Nursery Cryme), ale żadna mnie
          tak nie wzięła :)
    • mechanikk Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 14:25
      nawet niezla lista mi wyszla, bo robilem remanenty, to plyty sluchane
      najczesciej. oceny wystawiam spontanicznie i szybko, tak jak czuje teraz.

      plyty miesiaca:
      Sufjan Stevens - Illinois(e) 9/10
      Antony and the Johnsons - I am a bird now 10/10
      ----
      Elliott Smith - From a Basement on the Hill 8/10
      Elliott Smith - Figure 8
      The Smiths - The Queen is Dead 10/10
      The Smiths - Meat Is Murder 9,5/10
      Morrissey - Live at Earls Court 7/10
      Eels - Blinking Lights and Other Revelation 7,5/10
      British Sea Power - The Decline of... 9,5/10
      Interpol - Turn On the Bright Lights 9/10
      Interpol - Antics 7/10
      Mercury Rev - Deserter's Songs 10/10
      Mercury Rev - Across yer Ocean [singiel] 9/10
      Badly Drawn Boy - One Plus One Is One 6,5/10
      Arab Strap - Monday at the Hug & Pint 8,5/10
      Radiohead - Amnesiac 9,5/10
      Matt Sweeney & Bonnie 'Prince' Billy - Superwolf 9,5/10
      The Delgados - Universal Audio 5/10, na rowerze: 8/10 ;))
      Stereolab - Margerine Eclipse 8/10
      The National - Alligator 9/10
      Malcolm Middleton - Into the Woods 7,5/10
      Castanets - Cathedral, jeszcze nie oceniam
      Matthew Herbert - Bodily Functions 7/10
      Maximo Park - A Certain Trigger 8/10]
      Projekt OSTR Emade - Szum Rodzi Halas 7,5/10
      Starzy Singers - Takie Jest C'est La Vie, najnowszy nabytek, baardzo sie podoba
      moze nawet 8,5/10

      aa, i jeszcze V/A - What Will You Do When Your Suntan Fades? by Polleke 8/10



    • glebogryzarka1 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 15:00
      płyta miesiąca:
      chciałbym wpisać nowego Kanye Westa, ale jeszcze nie słyszałem całości; brak
      płyty miesiąca wobec tego

      joint miesiąca:
      Kanye West - Drive Slow

      czego słuchałem:
      Aesop Rock - Labor Days 7/10
      (dość męczący flow, teksty-zagadki z wyjątkiem genialnego storytellingu "No
      Regrets"; podkłady bardzo dobre)
      Aesop Rock - Fast Cars, Danger, Fire & Knives 6/10
      (nieco lepiej na mikrofonie, podkłady znacznie cieńsze dla odmiany)
      Jamie Liddell - Multiply 3.5/10
      (klisze, klisze, klisze)
      Chris Joss - You've Been Spiked 4.5/10
      (klisze, klisze, klisze - ale przynajmniej brzmią potężnie)
      Bonnie Billy & Matt Sweeney - Superwolf 5.5/10
      (bardzo przepraszam wszystkich, ale to jest jednostajne bardzo, brzmi jak jeden
      długi numer)
      Depeche Mode - nowy (Playing the Angel?) 7/10*
      (bardzo zimne, ostre cyfrowe brzmienie, raczej mroczne utwory z naciskiem na
      ostatni, Martin Gore śpiewa dwa numery i doskonale - jak nigdy wcześniej, Gahan
      niestety ciut 'stojąco', monotonnie; jest betonowany electro-rock'n'rollowy
      przebój "John the Revelator"; a tak w ogóle to słuchałem tylko raz ;>)
    • martolka Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 15:44
      Słuchałam różności, nie chce mi się wypisywać, ale wpadło mi w ucho takie coś
      pt. Postal Service - radosne pioseneczki w stylu lat 80-tych (łącznie z
      perkusją w pełni zautomatyzowaną ;-) ), takie to sympatyczne, odskok od moich
      ostatnio słuchanych ponurych melodii. Plus teksty całkiem sensownie poetycko
      napisane.
    • digsa Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 15:45
      The Smiths - The Queen I Dead
      The Smiths - Hatful of Hollow
      The Smiths - The Smiths
      The Smiths - Meat Is Murder
      The Smiths - Louder Than Bombs
      The Smiths - Strangeways, Here We Come

      Morrissey - Live at Earls Court
      Echo And The Bunnymen - Porcupine
      Echo And The Bunnymen - Echo And The Bunnymen
      Belle And Sebastian - Tiger Milk
      Belle And Sebastian - If You're Feeling Sinister
      Belle And Sebastian - The Boy With the Arab Strap
      Bonnie 'Prince' Billy - I See A Darkness
      Gorky's Zygotic Mynci - Spanish Dance Troupe
      Mansun - Six
      The Bluetones - Expecting to Fly
      Menswear - Nuisance
      Clor - Clor
      Sufjan Stevens - Illinoise
      Supergrass - Road to Rouen
      The Auteurs - New Wave
      Blur - Parklife
      Pulp - Different Class
      Pulp - His'n'Hers (+ jakieś bisajdy i koncerty)
      Radiohead - OK Computer
      Suede - Coming Up (1997)
      Suede - Sci-Fi Lullabies (cd1 i cd2)
      Suede - Suede
      The Go-Betweens - 16 lovers lane (i pewnie coś jeszcze, ale już mi się nie chce
      wymieniać)
      XTC - Apple Venus vol1
      XTC - Skylarking
      The Pastels - A Truckload of Trouble (1986-1993)
    • braineater Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 17:53
      Więcej takich sierpni w roku, bo pod wzgledem muzycznym to był po prostu 31
      dniowy orgazm!!!
      Teraz po kolei:

      Płyta miesiąca:
      a nawet dwie
      Biork Music from Drawing Restraint 9
      One Stupid futurist - Songs without meaning
      o obu juz coś tam w watkach pisąłem, więc tylko powtórzę, że obie po prostu
      przeorały mną równo

      Słuchane często & z zachwytem:
      przede wszystkim powtórki, z wreszcie zo raz kolejny płyt Jacques'a Louissiera:

      Jacques Loussier Trio - Impresions on Chopin Nocturnes - jedna z
      najpiekniejszych translacji klasyki na jezyk jazzowego tria, z genialnym
      kontrabasem, który po prostu nieie w kosmos

      Jacques Louissier Trio plays The Best of Bach - tytuł cokolwiek mylący, jak dla
      mnie po glenie Gouldzie najlepsza jazda Bachowska

      Jacques Louissier plays music of Eric Satie - no i co więcej dodać:
      Gymnossienes, Gymnopediess i taki ładunek energii i drajwa, że roznosi kolumny

      Daslej było też bardziej klasycznie, czyli szalony japoniec Yo-Yo Ma i jego
      oszalały instrument w wydaniach dwóch:

      Yo-Yo Ma and Kathryn Stott - Paris La Belle Epoque - głownie utwory Gabriela
      Faure i Cesara Francka, ale także obłedne wykonanie Havanese Saint-Saensa i
      dowód na to, że dwa instrumenty to dośc by stworzyc genialną muzyke.

      Yo-Yo Ma & Silk Road Ensemble - Silk Road Journeys when Stranger Meet -
      troszkę jakby kontynuacja Japanese Melodies, ale tym razem zbierająca muzykę z
      całej Azji.

      A potem już było normalnie, czyli nowe dla mnie Zorny:

      John Zorn - Locus Solus - czyli niegrzeczny Jaś tworzy muzyke do jednej z
      bardziej pojechanych powieści świata, czyli do Raymponda Rusella Locus Solus
      własnie. w pojedynku na to który z nich bardziej zdemontował własne medium
      ekspresji uwazam, że nastąpił remis:)

      Ciekawostka pod tytułem A radio Hour with John Zorn, w trakcie to której
      godziny Jasiu puscił Napalm Death, Funkadelic, Naked City, Blooda Ulmera i
      jakiś hinduskich jazzmanów a przy tym gadał jak potłuczony. Miła rzecz.

      A z rzeczy juz zupełnie innych a fajnych:


      Devendra Bnhardt - Black Babies - Devendra coraz bardziej zDylaniony, coraz
      smutniejszy, coraz mocniej wypruty z pomysłow.

      VA - Meeting at off site v1 & 2 - czyli wszyscy najbardziej popieprzeni japońcy
      w jednym stali klubie i nagrywali rózne 'melodie'. Wsród wykonawców Sahiko M,
      Yoshihide, Ami Yoshihida oraz Taku Suimoto, a muzycznie klasycznie cudowna
      japońska masakra dźwiekowa, kojąca uszy znękane godzinami ciszy i/lub
      przymusowego słuchania radia.

      Pascal Comelade - Traffic d'Abstraction - czyli kolejny fhrąsuz w stylu Yanni
      Tiersena, ale bardziej zabawowo rozrywkowy i nieco lżej podchodzacy do tematu
      instrumenty kameralnego quintetu, bo i się plastikowa gitara trafi, i na tarce
      ktos ładnie zagra i pan zaaranzuje pijacką wersje I put a speel on you (pod
      tytułem I put a brabara steel on you:)

      Pizzicato Five - Bossa Nova 2001 - czyli najlepsza płyta pikaczy, z
      rewelacyjnym spiewem Kahimi Karie i pełnymi odjazu aranżami klasyków od Jobima
      po Gilberto

      I na zakończenie ostatnie odkrycie: Stealing Orchestra, czyli kolejni
      plundrophonicy w natarciu, grający z punkowym wykopem wszystkie znane i lubiane
      hiciaki - od Abby, przez Oye Como Va, do tematów z Twilight Zone. Pełny
      surrealizm i zbawa muzyka a na zachęte obrazek do pobrania z
      www.stealingorchestra.com/stealingmain.htm
      I to tyle, jesli idzie o nowości a pisanie o riplejach sobie daruję:)

      Pozdrowienia:)
      • geigo Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 18:18
        Robert Forster - I Had A New York Girlfriend
        Robert Forster - Danger In The Past
        Robert Forster - Calling From A Country Phone
        Black Mountain - Black Mountain
        Cocorosie - La Maison de Mon Reve
        Cocorosie - Noah's Ark
        Editors - The Back Room
        Joseph Arthur - Our Shadows Will Remain
        Bright Eyes - Letting Off The Happiness
        Mazzy Star - Among My Swan
        Mazzy Star - She Hangs Brightly
        Love - Forever Changes
        Aloha - Here Comes Everyone
        Aloha - That's Your Fire
        Cursive - Domestica
        Oneida - The Wedding
        The Wrens - Meadowlands
        Aqualung - Aqualung
        The Black Heart Procession - 1
        The Black Heart Procession - 2
        The Black Heart Procession - 3
        The Black Heart Procession - Hearts & Tanks EP
        Mercury Rev - Deserter's Song
        Mercury Rev - The Secret Migration
        Mercury Rev - Boces
        Arcade Fire - Funeral
        Wintersleep - Wintersleep
        Buena Vista Social Club - Buena Vista Social Club
        The Go-Betweens - Spring Hill Fair
        The Go-Betweens - Liberty Belle And The Diamond Express
        Swans - The Burning World
        Joanna Newsom - The Milk-Eyed Mender
        Antony And The Johnsons - Antony And The Johnsons
        The Twilight Singers - Blackberry Belle
        Tindersticks - Tindersticks 2
        Tindersticks - Nenette Et Boni
        Echo And The Bunnymen - Ocean Rain
        Echo And The Bunnymen - Porcupine
        The National - Alligator
        David Gray - A New Day At Midnight
        David Gray - Life In Slow Motion
        David Gray - A Century Ends
        Clor - Clor
        Wilderness - Wilderness
        Stellastarr - Stellastarr
        Mars Volta - De-Loused In The Comatorium
        Morphine - Good
        Morphine - Yes
        Elliott Smith - XO
        Coil - Horse Rotorvator

        Płyta miesiąca - "Ocean Rain" Echo and The Bunnymen (dzięki Digsie, która przypomniała mi "The Killing Moon :) ).
        Piosenka miesiąca - "Cripple And The Starfish" Antony'ego z Johnsonami.
        • ilhan Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 20:37
          geigo napisała:

          > Robert Forster - I Had A New York Girlfriend
          > Robert Forster - Danger In The Past
          > Robert Forster - Calling From A Country Phone

          O, ciekawym ocen, a jeszcze bardziej wrażeń.

          > The Go-Betweens - Spring Hill Fair
          > The Go-Betweens - Liberty Belle And The Diamond Express

          jw. :)
          • geigo Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 22:51
            ilhan napisał:

            > geigo napisała:
            >
            > > Robert Forster - I Had A New York Girlfriend
            > > Robert Forster - Danger In The Past
            > > Robert Forster - Calling From A Country Phone
            >
            > O, ciekawym ocen, a jeszcze bardziej wrażeń.
            >
            > > The Go-Betweens - Spring Hill Fair
            > > The Go-Betweens - Liberty Belle And The Diamond Express
            >
            > jw. :)


            Z Forsterowych płyt najbardziej lubię "Calling From The Country Phone"; kiedyś, już sporo latek temu, w Trójkowej audycji - chyba u Beksińskiego - usłyszałam "I Want To Be Quiet" oraz "Girl To A World", które pozostawiły mnie w osłupieniu spowodowanym zachwytem (heh, to niesamowite uczucie, gdy w środku nocy budzi człowieka tak piękna muzyka... :) ). Zatem gdy niedawno udało mi się znaleźć te trzy płyty Forstera prawie zwariowałam z radości ;) Ale jak to często bywa, pierwsza usłyszana płyta zapada najmocniej w pamięć i serce - "Calling..." zdystansowało na razie pozostałe albumy Forstera. Muszę się do nich jeszcze przyłożyć, jeszcze parę razy posłuchać zanim wydam bardziej przemyślaną opinię. Niemniej jednak fanką Forstera jestem, i już :)

            A co do Go-Betweens: bardzo polubiłam "Liberty Belle..." (ten album i "16 Lovers Lane" to dla mnie najlepsze, co Forster z McLennanem nagrali). "Spring Hill Fair" - również dobre, ale mniej zostało mi w pamięci; też muszę ją sobie jeszcze dosłuchać.
            • ilhan Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 09:19
              geigo napisała:

              > Z Forsterowych płyt najbardziej lubię "Calling From The Country Phone";
              > kiedyś, już sporo latek temu, w Trójkowej audycji - chyba u Beksińskiego -
              > usłyszałam "I Want To Be Quiet" oraz "Girl To A World", które pozostawiły
              > mnie w osłupieniu spowodowanym zachwytem (heh, to niesamowite uczucie, gdy w
              > środku nocy budzi człowieka tak piękna muzyka... :) ). Zatem gdy niedawno
              > udało mi się znaleźć te trzy płyty Forstera prawie zwariowałam z radości ;)
              > Ale jak to często bywa, pierwsza usłyszana płyta zapada najmocniej w pamięć i > serce - "Calling..." zdystansowało na razie pozostałe albumy Forstera. Muszę > się do nich jeszcze przyłożyć, jeszcze parę razy posłuchać zanim wydam
              > bardziej przemyślaną opinię. Niemniej jednak fanką Forstera jestem, i już :)

              Dziękuję :) Przyznam, że najlepiej znam i najchętniej słucham "Danger In The Past". To spokojnie poziom tego, co Robert nagrywał z zespołem, choć nieco inny od tamtych płyt. Bardziej retro chyba, brzmiący bardziej "tradycyjnie". Zdaje się, że sam Forster też jest z niego najbardziej dumny, bo do grania "Baby Stones" zmusza TGB na koncertach do dziś :)

              Do "Calling From A Country Phone" z kolei ja muszę się jeszcze lepiej przyłożyć, choć na pewno jest lepsze i od "Warm Nights", które raczej najsłabsze w dorobku, i od "I Had a NY Girlfriend", które dziwnym albumem jest, bo niby płyta z coverami, ale w momencie kiedy tych piosenek w oryginałach nikt nie zna, nic to praktycznie nie zmienia. Niemniej jednak "Broken Hearted People" piękne (zawsze mam dość kuriozalne chyba poczucie, że którą-wszyscy-uwielbiamy melodia "Whisky moja żono" ma zerżnięty fragment linii melodycznej z tego kawałka:).

              > A co do Go-Betweens: bardzo polubiłam "Liberty Belle..." (ten album i "16
              > Lovers Lane" to dla mnie najlepsze, co Forster z McLennanem nagrali). "Spring > Hill Fair" - również dobre, ale mniej zostało mi w pamięci; też muszę ją
              > sobie jeszcze dosłuchać.

              Kolejna do kultu "Liberty Belle", ech, czekam kiedy i mnie olśni, bo - choć przecież fantastyczny album - u mnie to co najwyżej nr 4 :) Zresztą, nie wiem dlaczego kiedyś uznałem "LB&TBDE" i "SHF" za płyty do siebie podobne, może dlatego że miałem je nagrane na jednej kasecie i słuchałem ciągiem. W każdym razie już tak nie uważam :) Obie są nieco nierówne, though. Czego nie mogę powiedzieć o "16 LL", "Tallulah" i "Before Hollywood".

              Pozdrawiam! :)
      • aimarek Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 19:50
        braineater napisał:

        > Ciekawostka pod tytułem A radio Hour with John Zorn, w trakcie to której
        > godziny Jasiu puscił Napalm Death, Funkadelic, Naked City, Blooda Ulmera i
        > jakiś hinduskich jazzmanów a przy tym gadał jak potłuczony. Miła rzecz.

        A można gdzieś tego posłuchać?
        • braineater @ aimarek 31.08.05, 20:17
          aimarek napisał:

          > braineater napisał:
          >
          > > Ciekawostka pod tytułem A radio Hour with John Zorn, w trakcie to której
          > > godziny Jasiu puscił Napalm Death, Funkadelic, Naked City, Blooda Ulmera
          > i
          > > jakiś hinduskich jazzmanów a przy tym gadał jak potłuczony. Miła rzecz.
          >
          > A można gdzieś tego posłuchać?
          >

          jedyne, co mogę ci polecic, to moje źródło owej radości, czyli soulseek:)

          Pozdrowienia:)
    • jarecki32 Re: Kto czego w sierpniu słuchał (i ogladal) 31.08.05, 18:42
      DVD : Rage Against the Machine, "Live at the Olympic Auditorium" 6/10
      DVD: Alice in Chains "MTV Unplugged", 8/10
      DVD: Bob Dylan, "MTV Unplugged", 8/10
      DVD: Classic Albums: U2 "The Joshua Tree" 7/10
      DVD: Classic Albums: Steely Dan, "Aja" 7/10
      DVD: Classic Albums : Phil Collins, "Face Value" 7/10
      DVD: U2, "Go Home", Live from Slane Castle 8/10
      DVD: The Band, The Last Waltz 7/10


      CDs

      Mars Volta, "De-Laused in Comatorium" 9/10
      Miles Davis, "Sketches of Spain", 8/10
      King's X, "Gretchen Goes to Nebraska" 7/10
      Pixes, "Doolittle" 8/10
      Kyuss, "Blues for the Red Sun" 7/10
      Kyuss, "Welcome to the Sky Valley" 8/10
      Jimmy Smith, "The Definitive Jimmy Smith" 8/10
      Bob Dylan, "Time Out of Mind" 8/10
      Bob Dylan , "Slow Train Coming" 7/10
      Sonic Youth, "Daydream Nation", 8/10
      The Cure, "The Greatest Hits" 7/10
      Jonny Lang, "Lie to Me" 7/10
      The Smiths, "The Queen is Dead" 9/10
      Oasis, "Definitely, Maybe", 8/10
      Big Black, "Songs about Fucking", 5/10
      Janerka, "Plagiaty" 8/10
      Black Crowes, "Shake Your Money Maker" 7/10

      The Smiths i Oasis (tu zaznajamiam sie ze starym Brit-rockiem
      zaczynajac od klasyki: zasluga tego Forum :-))

    • ayya Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 20:59
      Wolf Parade - EP 7/10
      Clor - st 7/10
      Dogs - Turn Against This Land 6/10*
      Field Music - st 7.5/10
      Engineers - st 7.5/10
      Supergrass - Road to Rouen 7/10
      BRMC - Howl 8.5/10
      Band of Endless Noise - Riders On The Bikes 7/10
      The Features - Exhibit A 6/10
      Malcolm Middleton - In The Woods 7/10
      Jamie Lidell - Multiply 8.5/10
      Lao Che - Powstanie Warszawskie 5/10
      Johnathen Rice - Trouble Is Real 6.5/10*
      Nickel Creek - Why Should the Fire Die? 6.5/10*

      The Beatles - Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band
      Love - Forever Changes
      Bob Dylan - The Freewheelin' Bob Dylan
      Ladytron - 604
      Lisa Leob - Firekracker
      Badly Drawn Boy - Have You Fed The Fish
      Leonard Cohen - The Songs Of Leonard Cohen
      The Shins - Chutes Too Narrow
      Cathy Davey - Something Ilk
      Flunk - Morning Star
      Bonnie 'Prince' Billy - I See A Darkness
      The Auteurs - New Wave
      Kaizers Orchestra - Evig Pint (coś świetnego!!!)
      Goldrush - Don't Bring Me Down
    • nemrrod Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 21:21
      Wbrew dyskusji na forum i rewolucyjnemu systemowi Kubasy u mnie oceny "na oko",
      bez uwzględniania "obiektywnego" znaczenia itp.

      JOHN COLTRANE My Favorite Things
      KING CRIMSON In The Court Of The Crimson King

      SUFJAN STEVENS Greetings From Michigan [10]
      SUFJAN STEVENS Illinois [9]
      HOOD Cold House [9]
      JAMIE LIDELL Multiply [8.5](Ocena Glebogryzarki nie zmniejsza mojej podjarki;-))
      THURSTON MOORE Root [8]
      MOUSE ON MARS Autoditacker [8]
      THE BOOKS Thought For Food [7.5]
      MÚM Yesterday Was Dramatic, Today Is OK [7.5]
      ESBJÖRN SVENSSON TRIO Seven Days Of Falling [7]
      PAJO Pajo [7]
      DISCO INFERNO Technicolour [7]
      BROADCAST Tender Buttons [6.5]
      KOMPAKT TOTAL 3 [6.5]
        • mechanikk Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 21:52
          ja dla mnie KC - ITCOTCK 10/10, plyta totalna, przy "I Talk to the Wind"
          wymiekam, nie mówiac juz o "Epitaph". Chyba jedyna rzecz z progresywnego rocka,
          któraj moge sluchac bez konca (ale nie znam zbyt wiele plyt z tych rejonów,
          moze ktos mi poleci?). Ale mialem spora przerwe w sluchaniu KC, musze
          powrócic :) Zaraz sobie chyba puszcze.
          • nemrrod Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 21:58
            mechanikk napisał:

            > ja dla mnie KC - ITCOTCK 10/10, plyta totalna, przy "I Talk to the Wind"
            > wymiekam, nie mówiac juz o "Epitaph". Chyba jedyna rzecz z progresywnego rocka,
            >
            > któraj moge sluchac bez konca (ale nie znam zbyt wiele plyt z tych rejonów,
            > moze ktos mi poleci?). Ale mialem spora przerwe w sluchaniu KC, musze
            > powrócic :) Zaraz sobie chyba puszcze

            Ale właśnie ta płyta nie brzmi tak, jak sobie wyobrażałem, że brzmi prog :) "I
            Talk To The Wind" to dla mnie popowy klasyk, świetna rzecz, ale największe
            wrażenie na mnie tytułowy zrobił.
        • nemrrod Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 21:54
          Aaaa mogłem się spodziewać, że to pytanie padnie ;) Coltrane - wiadomo,
          klasycznego jazzu nie oceniam, bo jazz jest "ponad", a poza tym się nie znam.
          King Crimson - a co taki laik i ignorant w tej dziedzinie może powiedzieć o tej
          płycie? :) A poważnie, mimo całej mojej "niechęci" do tzw. prog-rocka, ta płyta
          to rejony ósemkowo-dziewiątkowe dla mnie.
        • nemrrod Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 15:37
          polleke napisała:

          > nemrrod napisał:
          >
          > > DISCO INFERNO Technicolour [7]
          >
          > Rany, ktoś słucha Disco Inferno! Cieszę się. Chociaż akurat "Technicolour"
          > wydaje mi się ich najsłabszą pozycją (co nie znaczy, że słabą).

          To Twoja zasługa w dużej mierze :) Podoba mi się ta nazwa, już od jakiegoś czasu
          obijała mi się o oczy, ale dopiero gdy napisałaś, że byli inspiracją dla Hood i
          postrockowców postanowiłem posłuchać. A "Technicolour" dlatego, że podoba mi się
          ten tytuł i akurat tylko ten album znalazłem :) Nie wiem, nie znam się za bardzo
          na takim graniu, ale wydaje mi się, że brzmiało to całkiem świeżo w 1996 r.
    • tomash8 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 22:19
      Przede wszystkim: The Cult - Beyond good and evil, wspaniała płyta, szkoda że
      dopiero teraz ją nabyłem
      Klaus Mitffoch - s/t
      Beatsteaks - Smack smash
      Exploited - lice in japan
      Rattus - uskonto on vaara
      The Vibrators - independent punk singles collection
      Tool - Lateralus.
    • pagaj_75 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 23:07
      Bardzo dużo nowych (dla mnie) płyt w tym miesiącu, więc z konieczności bardzo
      pobieżnie i w skrócie o nich. Jeżeli ktoś będzie się domagał szerszego opisu
      którejś płyty, to chętnie się wypowiem.
      Brak zdecydowanego faworyta do tytułu płyty miesiąca, bo walka była na bardzo
      wysokim poziomie i bardzo wyrównana, ale wyróżniam: "Irrlicht", "Supermodified"
      i "Parallel Lines".

      AUTECHRE "Untilted" (2005)
      O tej płycie już pisałem.

      BIOSPHERE "Insomnia" (1997)
      BIOSPHERE "Cirque" (2001)
      Kawał solidnego ambientu, momentami pięknie jest.

      BLONDIE "Parallel Lines" (1979)
      Naprawdę nie spodziewałem się, że to taka zajebista płyta. A wszystko o niej to
      już chyba Iluś napisał.

      EVERYTHING BUT THE GIRL "Amplified Heart" (1994)
      Zostawiam sobie na jesień, wtedy będzie pięknie grało. Nie lubię jedynie
      kawałków śpiewanych przez Bena Wattsa.

      FAIRMONT "Paper Stars" (2002)
      Taki minimal-techno-ambient jakby próbujący być synth popem. Ciekawe, ale nie
      zostaje w głowie na dłużej.

      GAS "Pop" (2000)
      Hmm... Lanie wody, niemal dosłownie. Za każdym razem mam wrażenie, że słucham
      jednej z takich płyt, co to leżą w Media Markt za 5 złotych, z cyklu "Odgłosy
      natury z muzyką" :) Jakoś mnie nie przekonało.

      GOLDFRAPP "Supernature" (2005)
      Parę naprawdę zajebistych kawałków na imprezę i parę nieco gorszych. Jednak
      chyba Alison i Will obniżają loty :/

      TIM HARDIN "Tim Hardin 1" (1966)
      TIM HARDIN "Tim Hardin 2" (1967)
      Tim Buckley, Nick Drake... Tim Hardin jest trochę jakby z tej bajki. Też
      niedoceniony za życia, mimo że napisał jedną z najbardziej znanych piosenek ever
      ("If I Were a Carpenter"), zmarł tragicznie w zapomnieniu. Niestety, poziomem
      chyba nie dorównuje obu wymienionym panom, ale bywa miło. A "It'll Never Happen
      Again" to jedna z moich piosenek miesiąca.

      JAGA JAZZIST "The Stix" (2003)
      Fajne, ale nie porwało tak, jak "A Livingroom Hush". No to teraz kolej na to
      nieszczęsne "What We Must".

      JAN JELINEK "Loop-Finding-Jazz-Records" (2001)
      Zadziwiające ile można wydobyć z trzasków winylowej płyty :)) Efektowne, buczy
      aż miło, ale nie jest to coś, do czego bym wracał często.

      JAMIE LIDELL "Multiply" (2005)
      Oj tam, klisze. Ale fajne klisze. Dla takiego lajkonika w temacie jak ja - jak
      znalazł.

      MANDALAY "Solace" (2001)
      Łojezu, to nie jest płyta dla ludzi z cukrzycą. Nawet ja, chociaż lubię
      słodycze, nie jestem wysłuchać tej płyty w całości za jednym posiedzeniem ze
      względu na słodki do bólu głos pani wokalistki. Ale kilka piosenek jest bardzo
      ładnych.

      MAXIMO PARK "A Certain Trigger" (2005)
      Fajnie młócą, przyjemna płyta, ale w podsumowaniu rocznym daleko chyba nie
      zajdzie...

      NILS PETTER MOLVAER "Solid Ether" (2000)
      Mistrzostwo i już. Myślałem, że po "Khmer" ciężko coś równie dobrego spłodzić,
      ale jednak się myliłem. I dobrze.

      ROISIN MURPHY "Ruby Blue" (2005)
      No o tym już pisałem: jest naprawdę w porzo.

      OVAL "94 Diskont" (1995)
      Kategoria: zaciął mi się odtwarzacz CD :) Nawiązując do ostatniej dyskusji: to
      jest płyta, której nie potrafiłbym nawet "na oko" ocenić. Bardzo się podoba, w
      dodatku była oryginalna w chwili wydania, ale cyferki nie byłbym w stanie podać.
      Równie dobrzez (w zależności od dnia) mogłoby to być 9/10, jak i 6.5/10

      PORCUPINE TREE "Up the Downstairs" (oryg. 1993, nowa wersja 2005)
      Wyrzućcie stare wydania tego albumu. To nowe jest milion razy lepsze. I jako
      bonus ma ep-kę "Staircase Infinities".

      AMON TOBIN "Supermodified" (2000)
      "Golfer vs. Boxer" mnie rozgniata. Tak jak kilka innych kawałków z tej płyty.
      Amon Tobin jest bogiem.

      TWEAKER "The Attraction to All Things Uncertain" (2001)
      TWEAKER "2 A.M. Wakeup Call" (2004)
      E, raczej bez emocji. Najlepsze kawałki to oczywiście te, w których śpiewa
      Sylvian ;) Ale druga płyta może ewentualnie zainteresować fanów Willa Oldhama i
      Roberta Smitha, a nawet Johnny'ego Marra. Wszyscy trzej się tam udzielają.

      VESSEL "Dreaming in Pairs" (2002)
      Odkrycie miesiaca. Ot, taki sobie ambient graniczący z IDM. Wtórne to do bólu,
      ale kurde ładne jak nie wiem co. Idealna muzyka do nocnego siedzenia przy kompie.

      KEITH FULLERTON WHITMAN "Playthroughs" (2002)
      KEITH FULLERTON WHITMAN "Multiples" (2005)
      No i stało się. Słucham drone'ów. "Playthroughs" mimo swojej obłędnej wręcz
      monotonii nie pozwala oderwać uszu od głośników/słuchawek. "Multiples" - połowa
      to dziwaczne eksperymenty elektroniczne, połowa to fajne minimalistyczne
      plumkanie. Polecam.

      KLAUS SCHULZE "Irrlicht" (1972)
      Mistyczna ekstaza. Nie dziwię się Scaruffiemu, że umieścił to na 13. miejscu na
      swojej liście wszech czasów. To, co zrobił Schulze to arcymistrzostwo muzyki
      kosmicznej.

      UNDARK/RUSSELL MILLS "Undark" a.k.a. "Strange Familiar" (1996)
      I znowu ambient. Znany plastyk, robiący okładki płyt dla znanych i lubianych,
      nagle postanawia zostać muzykiem. Zaplecze ma - w charakterze gości: Brian i
      Roger Eno, The Edge, Bill Laswell, Kevin Shields, Robin Guthrie, Michael Brook,
      David Sylvian. Też fajne do słuchania nocą, chociaż nie budzi emocji, jakie
      mogłaby zapowiadać lista muzyków.

      HECTOR ZAZOU "Sahara Blue" (1994/1998)
      Ojej, a o tym to chciałem nawet osobny wątek założyć. Znów mało znany koleś
      zaprasza bardzo znanych kolesi i kolesianki (Anneli M. Drekker, John Cale, David
      Sylvian ;), Ryuichi Sakamoto, Bill Laswell, Dead Can Dance, Gerard Depardieu ;),
      Tim Simenon, Malka Spigel, Khaled) i robi całkiem przyjemną płytę jesienno-nocną
      z muzyką do wierszy Rimbauda. Wrócę do tego jeszcze jesienią.

      Płyty, które przesłuchałem pobieżnie i nie wiem jeszcze co o nich myśleć:
      ARNE NORDHEIM "Dodeka"
      ARNE NORDHEIM "Electric"
      THE POLYPHONIC SPREE "The Beginning Stages of" (2001)
      SAINT GERMAIN "Tourist" (1996)
      i parę innych
      • polleke Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 23:51
        pagaj_75 napisał:

        > TIM HARDIN "Tim Hardin 1" (1966)
        > TIM HARDIN "Tim Hardin 2" (1967)
        > Tim Buckley, Nick Drake... Tim Hardin jest trochę jakby z tej bajki. Też
        > niedoceniony za życia, mimo że napisał jedną z najbardziej znanych piosenek
        > ever
        > ("If I Were a Carpenter"), zmarł tragicznie w zapomnieniu. Niestety, poziomem
        > chyba nie dorównuje obu wymienionym panom, ale bywa miło. A "It'll Never
        Happen
        > Again" to jedna z moich piosenek miesiąca.

        Moją piosenką miesiąca jest "Eulogy to Lenny Bruce" Hardina - ech, ten
        szlachetny patos rozdziera mi serce. Zabieram się za jego płyty i nawet jeśli
        nie sprostają oczekiwaniom rozbudzonym przez "Eulogy", to właśnie ta jedna
        piosenka i tak go dla mnie ocali.
      • braineater Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 14:46
        pagaj_75 napisał:


        > BIOSPHERE "Insomnia" (1997)
        > BIOSPHERE "Cirque" (2001)
        > Kawał solidnego ambientu, momentami pięknie jest.
        >
        Ha HA - jakoś wiedziałem w głebi ducha, że nie pozostaniesz niewzruszony
        lodowatym pieknem Biosfery:P Pojedynek BoC vs Bio nadal nierozstrzygnięty?:)


        > HECTOR ZAZOU "Sahara Blue" (1994/1998)
        > Ojej, a o tym to chciałem nawet osobny wątek założyć. Znów mało znany koleś
        > zaprasza bardzo znanych kolesi i kolesianki (Anneli M. Drekker, John Cale,
        Davi
        > d
        > Sylvian ;), Ryuichi Sakamoto, Bill Laswell, Dead Can Dance, Gerard
        Depardieu ;)
        > ,
        > Tim Simenon, Malka Spigel, Khaled) i robi całkiem przyjemną płytę jesienno-
        nocn
        > ą
        > z muzyką do wierszy Rimbauda. Wrócę do tego jeszcze jesienią.

        18 płyt i ani jednej słabej. Must havy: Strong Currents - od Laurie Anderson,
        przez Jane Birkin do Sakamoto; Los Angeles is Coursed - tu akurat Ribbot robi
        masakrę z melodyjami na gitary i przestery; Songs from Cold Seas - Bjork, Suzan
        Vega, Jean Sibbery a to dopiero początek:). Warto za kolesiem grzebac bo jest
        wielki.

        Pozdrowienia:)
        • pagaj_75 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 15:32
          braineater napisał:

          > Ha HA - jakoś wiedziałem w głebi ducha, że nie pozostaniesz niewzruszony
          > lodowatym pieknem Biosfery:P Pojedynek BoC vs Bio nadal nierozstrzygnięty?:)

          Ależ ja nigdy nie ukrywałem, że są nagrania Bio, które mi się podobają.
          "Substratę" łykam w całości i bez popitki ;) Tylko trochę mnie się krew burzy,
          gdy widzę, że robi się z niego boga jakowegoś, podczas gdy moim zdaniem facet
          jest nierówny niczym asfalt na polskich drogach ;)
          A porównywanie BoC i Bio nie ma sensu - to jak porównywanie drużyny koszykówki z
          drużyną siatkarską :) Obie skaczą wysoko za piłką, tylko każda co innego chce z
          tą piłką zrobić.

          > > HECTOR ZAZOU "Sahara Blue" (1994/1998)
          > Warto za kolesiem grzebac bo jest wielki.

          No to pogrzebię, dzięki za rekomendacje :)
      • pagaj_75 Skleroza nie boli :/ 03.09.05, 23:33
        Wiedziałem, że o czymś zapomniałem, ale nie wiedziałem, że aż o trzech albumach:

        SUFJAN STEVENS "Illinois" (2005)
        No o tej płycie już w sumie pisałem. Ładnie, czasami wzruszająco, czasami
        rozweselająco, bez zbędnego patosu, ale trochę za długo. Ale przy niektórych
        utworach (ale tylko niektórych) doznałem. Spoko, będę dawał jeszcze Soof-yahnowi
        szanse.

        MAZZY STAR "So Tonight That I Might See" (1993)
        Powiem krótko: chcę mieć dzieci z Hope Sandoval :) "Fade Into You" to w tej
        chwili chyba top 20 moich ulubionych piosenek. Chyba najbardziej nocna ze
        znanych mi płyt nie-ambientowych.

        TARWATER "Silur" (1998)
        Ciągle słucham tej płyty, ale jakoś nie chce zachwycić. Nie wiem dlaczego, bo
        teoretycznie, "na papierze", jak to pisał Iluś, powinna i to bardzo...
    • roar Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 23:13
      Film miesiąca: Interstella 5555 [2003] (5/5)

      Cocteau Twins - Treasure [1984] (7.5/10)
      (Pierwsze wrażenie - To niby mają być wielkie utwory? Zwłaszcza ten Lorelei. Ubogie brzmienie, monotonne, wokal też jakiś matowy i niezaangażowany. Słabizna.
      Następnego dnia rano musiałem zweryfikować opinię, zaraz po tym jak zorientowałem się, co sobie przez ostatnią godzinę nuciłem.
      Wciąga.)
      Ollabelle - Ollabelle [2004] (6.5/10)
      Swan Dive - William & Marlys [2004] (6.5/10)*
      Incredible String Band - 5000 Spirits or the Layers of Onion [1967] (6.5/10)*
      (Tej płycie za same wokale powinienem dać 1 i wywalić w cholerę, a jednak słucham i słucham i słucham... WTF?!)
      This Mortal Coil - It'll End in Tears [1984] (5/10)*
      Royksopp - The Understanding [2005] (5/10)
      Bjork - Drawing Restraint 9 OST [2005] (3/10)

      Ocena za miesiąc (bo zamierzam słuchać dalej):

      Red House Painters - Songs for a Blue Guitar [1996] (ale raczej gorsze niż Sun Kil Moon)
      Pan American - Quiet City [2004]
      Elliott Smith - From a Basement on a Hill [2004]
      Cocteau Twins - Heaven or Las Vegas [1990] (ale na pewno gorsze niż "Treasure")

      Stare:

      Belle & Sebastian - Tigermilk [1996] (9/10)
      The Go! Team - Thunder, Lighting, Strike [2004] (8.5/10)
      Sufjan Stevens - Illinois [2005] (7.5/10) (Czyli - każdy się może pomylić.)
      Nobukazu Takemura - Songbook [2001] (6.5/10)

      VA (compiled by Grimsrund) - Lato? Hmm... [2005] (7.5/10)
      VA (compiled by Roar) - It's Summertime [2005] (b/o) ;)
    • mameluch Re: Kto czego w sierpniu słuchał 31.08.05, 23:41
      kurcze, od kwietnia chyba nie wpisywałem się do cyklu tych wątków:) przełamię
      się, choć w tym miesiącu przesłuchałem zdecydowanie najmniejszą liczbę płyt (bo
      i czasu niewiele było), jednak w większości przypadków zrobiłem to dość dokładnie:)

      Oi Va Voi - 'Laughter Through Tears' 9/10
      The Cure - 'The Cure' 8,5/10
      OPM - 'Menance To Sobriety' 6,5/10
      The Delgados - 'Universal Audio' 8/10
      Afro Kolektyw - 'Płyta Pilśniowa' 8/10
      Q and Not U - 'Power' ?
    • grimsrund Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 00:39
      No, tera już można :)

      Ryan Adams & The Cardinals LIVE IN AUSTIN, TX 2005-06-16
      Armia ULTIMA THULE
      Blue Raincoat SMALL TOWN ADDICTION
      Calexico LIVE IN AUSTIN, TX 2005-05-04
      Nick Cave & The Bad Seeds FROM HER TO ETERNITY; YOUR FUNERAL... MY TRIAL
      Vic Chesnutt GHETTO BELLS
      CocoRosie / Tilly and The Wall LIVE IN CONCERT FROM WASHINGTON, January 29, 2005
      Cocteau Twins TREASURE
      Ana da Silva THE LIGHTHOUSE
      The Decemberists LIVE IN CONCERT FROM WASHINGTON, MAY 6, 2005
      Doves SOME CITIES
      Elektrolot ELEKTROLOT
      The Finn Brothers EVERYONE IS HERE
      Jose Gonzalez VENEER
      Gorillaz DEMON DAYS
      Grandaddy THE SOPHTWARE SLUMP
      David Gray LIVE IN CONCERT FROM WASHINGTON, AUGUST 6, 2005
      Mick Harvey THE INTOXICATED MAN; PINK ELEPHANTS
      PJ Harvey DRY
      The Herbalizer TAKE LONDON
      Interpol LIVE IN CONCERT FROM WASHINGTON, MARCH 18, 2005
      Keith Jarrett THE LAUSANNE CONCERT; ARBOUR ZENA; PARIS CONCERT
      Kyuss BLUES FOR THE RED SUN; WELCOME TO SKY VALLEY
      Elton John HONKY CHATEAU
      Kazik Staszewski ODDALENIE; MELODIE KURTA WEILLA I COŚ PONADTO
      Kazik Na Żywo WYSTĘP
      Kult SPOKOJNIE
      Kury KABLOX - NIESŁYNA HISTARIA
      Jacek Lachowicz JACEK LACHOWICZ
      The Bob Long Trio STRAIGHT ROADS
      Low / Dirty Three IN THE FISHTANK
      The Mars Volta FRANCES THE MUTE
      M.I.A. ARULAR
      The National ALLIGATOR
      Obituary FROZEN IN TIME
      Old Time Radio OLD TIME RADIO
      Opeth STILL LIFE; BLACKWATER PARK
      Beth Orton CENTRAL RESERVATION
      Papa M HOLE OF BURNING ALMS
      Pearl Jam TEN; VITALOGY
      Pezet/Noon MUZYKA POWAŻNA
      Pink Freud SORRY MUSIC POLSKA
      Queens Of The Stone Age RATED R; LULLABIES TO PARALYZE
      Red Hot Chili Peppers CALIFORNICATION
      Josh Rouse NASHVILLE
      Mike Scott BRING'EM ALL IN; STILL BURNING
      The Sisters of Mercy FIRST AND LAST AND ALWAYS
      Smolik SMOLIK (2)
      Sparta WIRETAP SCARS
      Sufjan Stevens SEVEN SWANS; ILLINOISE
      Ścianka STATEK KOSMICZNY; SŁAWA EP; DNI WIATRU; BIAŁE WAKACJE; BIAŁE WAKACJE EP
      Talk Talk IT'S MY LIFE; THE COLOUR OF SPRING
      Teenage Fanclub MAN-MADE
      Jimi Tenor INTERVISION
      The Triffids IN THE PINES
      Tymon i Trupy SONGS FOR GENPO
      U2 WAR; THE UNFORGETTABLE FIRE; THE JOSHUA TREE; RATTLE AND HUM; ACHTUNG BABY;
      ZOOROPA
      The Waterboys THIS IS THE SEA; ROOM TO ROAM
      Lucinda Williams LIVE IN CONCERT FROM WASHINGTON, AUGUST 7, 2005
      World Party GOODBYE JUMBO; BANG!

      Filmowe:

      THE FAMILY GUY: LIVE FROM LAS VEGAS
      James Newton Howard HIDALGO
      Harry Gregson-Williams KINGDOM OF HEAVEN
      LONE STAR
      MEN WITH GUNS
      MR. JEALOUSY
      Tindersticks NENETTE ET BONI
      James Horner ONCE AROUND
      Basil Poledouris ROBOCOP
      THE SLAUGHTER RULE
      Richard Horowitz THREE SEASONS
    • glebogryzarka1 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 13:32
      W ostatniej chwili, tj. wczoraj, trafiłem na płytę, dzięki której mogę radośnie
      ogłosić, że moim albumem miesiąca sierpnia został:

      Shock-G "Fear of a Mixed Planet" 8.5/10
      (solowy projekt mózgu Digital Underground - ci, którzy jarają się Outkastem,
      Killer Mike'em i innymi kombinacjami funk/hip-hop/syntetyki, niech to sprawdzą
      i to szybko)

      A miejsce jointa miesiąca zajmuje:
      Shock-G "Your Sun Iza Pimp"
      (za taki refren dałbym się upodlić i zgnoić; do tego tradycyjnie mistrzowski
      tekst)
      • aimarek Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 16:41
        Miesiąc sierpień upłynął pod znakiem przewrotu stylistycznego jak i nowego
        podejścia do oceniania płyt, które polega na tym, że płyt nie oceniam.

        Płyta miesiąca: Fennesz - Endless Summer
        Nazwany przez Księżyka „najważniejszą płytą avant pop w nowym wieku” zbiór
        przepięknie zdeformowanych, okrytych szumami i trzaskami, gitarowych melodii,
        już zawsze będzie mi *ewokować* lato 2005, które dzięki tej płycie było nieco
        mniej ch****e niż mogłoby być bez niej.

        Bark Psychosis – Hex
        Potrzeba było kilku przesłuchań, bym uznał “Hex” za coś więcej niż rozwinięcie
        pomysłów ze “Spirit Of Eden” i “Laughing Stock”. Poza tym dla określenia tej
        muzyki użyto chyba po raz pierwszy terminu „post rock”. Wszystko to przestaje
        mieć znaczenie w obliczu konstatacji, iż mamy tu do czynienia z fantastycznym
        arcydziełem, pełnym ocierających się o metafizykę momentów (wyciszenie w
        okolicach 2:50 w „A Street Scene”, finał „Absent Friend”, rzężące gitary w
        „Fingerspit”, trąbki i katartyczne "you've gotta go on" Grahama Suttona w „Eyes
        & Smiles” – można by tak długo). A czytam właśnie na AMG, że zaczynali jako
        cover band Napalm Death. Hmmm...

        The Bad Plus – These Are The Vistas
        Nie znam innych albumów tej formacji i nie wiem czy są równie pomysłowe i
        szalone jak ten, żałuję natomiast, że nie usłyszałem zespołu na żywo w Warszawie
        i chylę czoła przed inwencją, poczuciem humoru i doskonałym opanowaniem
        instrumentarium przez tych trzech wielce kreatywnych koleżków.

        Astrobotnia - Part 1
        Choć jego występ na FEMEV-ie przeszedł zupełnie niezauważony to, przypominająca
        mi niektóre utwory Boards Of Canada, pierwsza część wydanej w 2002 roku
        trylogii, zasługuje na uwagę, będąc perfekcyjnym tłem do poszukiwań
        gwiazdozbiorów na nocnym niebie (pfff).

        Boards Of Canada - Music Has The Right To Children
        To poszło z rozpędu po Astrobotni. Klasyka, wiadomo, ale nie robi już na mnie AŻ
        TAKIEGO wrażenia jak kiedyś. Chyba wolę jednak „Geogaddi”.

        Avey Tare And Panda Bear - Spirit They're Gone, Spirit They've Vanished
        Zadziałał tu oczywiście hype Porcysa i choć nie podzielam w pełni zachwytu
        redaktorów, to uważam, że pod warstwą gryzących w uszy, odrealnionych brzmień
        można tu odnaleźć kilka przepięknych melodii. Też wybitnie nocna, kosmiczna płyta.

        Gramm - Personal Rock
        Farben - Textstar
        Czyli Jan Jelinek w dwóch przebraniach, lecz pod każdym z nich oferujący
        kunsztowną, matematycznie precyzyjną, a przy tym relaksującą postać laptopowych
        klików-cyków.

        Sigur Ros – Takk
        Tej płyty (jeszcze?) nie ma.

        The Lounge Lizards - s/t
        Jedna z szalonych, nowojorskich, przekraczających jazzowe ramy supergrup (John
        Lurie, Arto Lindsay, Anton Fier i jeszcze parę innych osobistości) w swoim
        arcyciekawym debiucie z 1981 roku. Myślałem, że to będzie trudniej przyswajalne.

        Merzbow – 1930
        Subtelna, zachwycają swym lirycznym pięknem i zwiewnością wiśniowego kwiatu,
        japońska muzyka… Żartowałem. Jak ktoś przesłucha za jednym zamachem, to jest bosem.

        Ornette Coleman – Free Jazz
        Może być to zarówno doskonały argument za tym, że duch improwizacji
        niekoniecznie musi ulec unicestwieniu wyrwany z pierwotnego, niepowtarzalnego
        kontekstu, jak i potwierdzenie, że taka muzyka ma sens tylko na żywo. Ja tam nie
        wiem, za mały jestem, ale słucha się tego nadal rewelacyjnie. Choć niekoniecznie
        w dużych dawkach.

        John Zorn – Masada Guitars
        Trzej szefowie gitary (Frisell, Ribot, Sparks) w solowych reinterpretacjach
        znanych już z innych Masad i Bar Kokhbów utworów Zorna, który tym razem tylko
        dogląda. Przepiękne!

        Oprócz tego słuchałem kilku klasycznych lub przynajmniej uznanych płyt, których
        nie trzeba chyba bliżej przedstawiać większości obecnych:
        Czesław Niemen – Enigmatic
        XTC – English Settlement
        The Verve – Northern Soul
        Autechre - Tri Repetae
        Can - Tago Mago
        Can – Ege Bamyasi
        Tortoise - Millions Now Living Will Never Die
        Tortoise – Standards
        The Smiths – Strangeways, Here We Come
        Godspeed You Black Emperor! – F#A#oo
        • pagaj_75 Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 16:55
          aimarek napisał:

          > Miesiąc sierpień upłynął pod znakiem przewrotu stylistycznego

          No właśnie widzę, że kolega coraz bardziej klika, cyka i cyfrowo szumi :)

          > Boards Of Canada - Music Has The Right To Children
          > To poszło z rozpędu po Astrobotni. Klasyka, wiadomo, ale nie robi już na mnie
          > AŻ TAKIEGO wrażenia jak kiedyś. Chyba wolę jednak „Geogaddi”.

          A wiesz, że ja też?

          > Gramm - Personal Rock
          > Farben - Textstar

          A stylistycznie/brzmieniowo mocno się różnią te projekty? I czy da to się jakoś
          porówna z "loop-finding-jazz-records", o ile słyszałeś ten album?
          • aimarek Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 18:02
            pagaj_75 napisał:

            > A stylistycznie/brzmieniowo mocno się różnią te projekty? I czy da to się jakoś
            > porówna z "loop-finding-jazz-records", o ile słyszałeś ten album?

            Nie znam w całości "Loop-Finding..", więc trudno mi wyprowadzać jakieś
            porównania, ale z grubsza biorąc wszystkie trzy płyty lokują się dość blisko chyba.
            "Textstar" wydaje mi się nieco bardziej mechaniczne, z wyraźniejszymi, chwilami
            wręcz tanecznymi rytmami, podczas gdy "Personal Rock" jest nieco spokojniejsze,
            może bardziej przestrzenne, ambientowe.
        • braineater Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 17:37
          aimarek napisał:


          .
          >
          > The Lounge Lizards - s/t
          > Jedna z szalonych, nowojorskich, przekraczających jazzowe ramy supergrup (John
          > Lurie, Arto Lindsay, Anton Fier i jeszcze parę innych osobistości) w swoim
          > arcyciekawym debiucie z 1981 roku. Myślałem, że to będzie trudniej
          przyswajalne .

          Jeśli mogę polecic to dwupłytówkę Live in Berlin, gdzie Louria i jego
          kompanioni osiągają szczyt ekstazy, wyżywając się w 15 minutowych solówkach na
          klarnet. Jeden z najlepszych jazzowych lajwów jakie w zyciu słyszałem.
          >
          > Merzbow – 1930
          > Subtelna, zachwycają swym lirycznym pięknem i zwiewnością wiśniowego kwiatu,
          > japońska muzyka… Żartowałem. Jak ktoś przesłucha za jednym zamachem, to j
          > est bosem.

          Phi:)




          > John Zorn – Masada Guitars
          > Trzej szefowie gitary (Frisell, Ribot, Sparks) w solowych reinterpretacjach
          > znanych już z innych Masad i Bar Kokhbów utworów Zorna, który tym razem tylko
          > dogląda. Przepiękne!

          I znów bym lajwa polecił:) I bardzo podobną płytkę z Zorniego katalogu, jedyną
          która nie powoduje u mojej żony spazmów i ataku padaczki, czyli Weird Little Boy


          > Tortoise - Millions Now Living Will Never Die
          > Tortoise – Standards

          A dlaczego mi się wydaje, że oni od TNT to tak sobie utknęli?

          Pozdrowienia:)
          • aimarek Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 19:48
            braineater napisał:

            > I znów bym lajwa polecił:) I bardzo podobną płytkę z Zorniego katalogu, jedyną
            > która nie powoduje u mojej żony spazmów i ataku padaczki, czyli Weird Little Boy

            A to zaskakujące, bo myślałem, że znajdują się na tym albumie dość kakofoniczne
            dźwięki. Przynajmniej w porównaniu z elegancką, szlachetną i po prostu miłą dla
            ucha muzyką z "Circle Makera" czy "Bar Kokhby".


            > > Tortoise - Millions Now Living Will Never Die
            > > Tortoise – Standards
            >
            > A dlaczego mi się wydaje, że oni od TNT to tak sobie utknęli?

            Niby zgodziłbym się, że "Standards" to nie jest muzyka pierwszej świeżości, ale
            wróciłem do niej ostatnio po długiej przerwie i w sumie nadal robi na mnie duże
            wrażenie. Kawałki takie jak "Seneca" (z tym mistrzowskim intrem), "Benway" czy
            "Blackjack" należą do moich najulubieńszych w dyskografii tej grupy.
            • nemrrod Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 20:07
              > > A dlaczego mi się wydaje, że oni od TNT to tak sobie utknęli?
              >
              >Niby zgodziłbym się, że "Standards" to nie jest muzyka pierwszej świeżości, ale
              >wróciłem do niej ostatnio po długiej przerwie i w sumie nadal robi na mnie duże
              > wrażenie. Kawałki takie jak "Seneca" (z tym mistrzowskim intrem), "Benway" czy
              > "Blackjack" należą do moich najulubieńszych w dyskografii tej grupy.

              No nie wiem... Przecież "Standards" jest lepsze od "TNT". "Standards" brzmiało
              bardzo świeżo, gdy się ukazało i brzmi równie świeżo dziś. Natomiast "TNT" chyba
              już się trochę zestarzało. Takie granie (jazz-elektronika-postrock) było i
              wcześniej, i później eksploatowane przez Isotope 217 i Chicago Underground.
              "Standards" wymyka się wszelkim kwalifikacjom, ja nie wiem do czego to można
              porównać... Także nie rozumiem stwierdzenia, że "to nie jest muzyka pierwszej
              świeżości".
              • aimarek Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 20:22
                nemrrod napisał:

                > No nie wiem... Przecież "Standards" jest lepsze od "TNT". "Standards" brzmiało
                > bardzo świeżo, gdy się ukazało i brzmi równie świeżo dziś. Natomiast "TNT" chyb
                > a
                > już się trochę zestarzało. Takie granie (jazz-elektronika-postrock) było i
                > wcześniej, i później eksploatowane przez Isotope 217 i Chicago Underground.
                > "Standards" wymyka się wszelkim kwalifikacjom, ja nie wiem do czego to można
                > porównać... Także nie rozumiem stwierdzenia, że "to nie jest muzyka pierwszej
                > świeżości".

                Nie będę krytykował "Standards", bo właśnie bardzo lubię tę płytę i stawiam ją
                mniej więcej na równi z "TNT", ale wydaje mi się, że jednak nie była takim
                przewrotem jak wcześniejsze albumy Tortoise. Aczkolwiek posłucham jeszcze w
                najbliższym czasie pod tym kątem i dokonam szczegółowych analiz porównawczych
                między tymi dwoma albumami.
            • braineater Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 21:58
              Ja może za bardzo byłem nastawiony na zachwyt po TNT, czyli pierwszej jaką
              słyszałem i od tego czasu wszystkie zdają mi się ciut gorsze, ciut wtórne - za
              wyjątkiem ostatniej, której juz po prostu w ogóle nie potrafie słuchac, bez
              mamrotania pod nosem wyrazów na k... i ja pierd..., bo strasznie mnie ta płytka
              męczy. Ale chyba sobie zrobie ripleja ze Standardsów bo faktycznie dawno nie
              odsłuchiwałem:)
              Pozdrowienia:)
    • aasiek Re: Kto czego w sierpniu słuchał 01.09.05, 17:21
      The Arcade Fire "Funeral"
      The Dears
      U2
      The Zutons - różne kawałki
      QOTSA - "Lullabies To Paralyze"
      South - "From Here On In"
      Coldplay - "Parachutes"
      Blur - "The Great Escape"
      Secret Machines - "Now Here Is Nowhere"
      Interpol - "Turn On The Bright Lights"
      Keane - "Hopes And Fears"
      Archive - "You All Look The Same To Me"
      Sufjan Stevens - "Greetings From Michigan"
      The Music - "Welcome To The North"
      ...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka