Dodaj do ulubionych

The Church - znacie ?

06.09.05, 13:27
Koledzy i koleżanki zainteresowani australijskim niezalrockiem (z klimatem
lekko popowo-psychodelicznym) może znają. Ja właśnie odkryłem - kolejny
zasłużony zespół, o którym nigdy nie słyszałem (i kolejny z idiotyczną nazwą).
Nagrali coś około 20 płyt, od lat wczesnych osiemdziesiątych, z czego
przesłuchałem 4 - Heyday z 1986, Starfish z 1988, Remote Luxury z 1984 i After
Everything Now This z 2002. I, chociaż zwykle taka, dryfująca w stronę popu
muzyka mnie nie przekonuje, to tych płyt słucha się tego naprawdę miło. Obywa
się może bez wielkich momentów (są najwyżej bardzo dobre), ale pojawiają się
skojarzenia z TGB, nie powiem. No, może poza tym, że The Church są bardziej
popowo-psychodeliczno-rozmemłani. ATSD, co w tej Australii jest, że akurat
takie zespoły z tamtąd pochodzą...

Aha, tu można dwa kawałki posłuchać:
music.download.com/thechurch/3600-8583_32-100394182.html
Obserwuj wątek
    • ilhan Re: The Church - znacie ? 06.09.05, 13:40
      Bardzo lubię. Pierwszy australijski zespół, z którym się bliżej zapoznawałem jakiś czas temu. 20 płyt to lekka przesada - tych regularnych studyjnych było ok. 13 chyba. Na dniach wychodzi zresztą kolejną - zapewne znów szalenie solidna, bo słabej chyba nigdy nie nagrali.

      Chociaż wszystkich naturalnie nie znam. Nadal poluję na "Priest=Aura" z 1990 roku - jedyny chyba uznawany za istotny ich album, którego wciąż nie słyszałem. Z tych co znam:

      - "Of Skins And Heart" (1981) niezbyt mi podszedł: z tego co pamiętam równe, ale przeciętne nowofalowe granie. Chyba za mało słuchałem.
      - "Heyday" (1985) to jedna z ich najlepszych, pierwsze cztery kawałki zabijają.
      - "Starfish" (1988), nieco a'la U2, od początku do końca równiusieńka, z klasycznym 80'sowym singlem "Under The Milky Way" i genialnym "North, South, East & West".
      - "Magician Among The Spirits" (1996) z kolei chwilami flaki z olejem - jakieś motywy etniczne się wkradają i to mnie nie przekonało. Ale zmysł melodyczny im pozostał niebywały, więc jest i kapitalne "Comedown". No i jeden z tych utworów, których nie da się pomylić z żadnym innym, czyli "Welcome".
      - "Forget Yourself" (2003), ich ostatni jak do tej pory album, początkowo nie zrobił na mnie specjalnego wrażenia, ale po 4-5 przesłuchaniu urósł do tego powiedzmy 7/10.

      Generalnie wychodzi, że wolę Church melodyjny i piosenkowy, niż psychodeliczno-instrumentalny. Hm...
      • janek0 Re: The Church - znacie ? 06.09.05, 14:03
        ilhan napisał:

        > Bardzo lubię. Pierwszy australijski zespół, z którym się bliżej zapoznawałem ja
        > kiś czas temu. 20 płyt to lekka przesada - tych regularnych studyjnych było ok.
        > 13 chyba. Na dniach wychodzi zresztą kolejną - zapewne znów szalenie solidna,
        > bo słabej chyba nigdy nie nagrali.
        Jakoś nie czuję się zaskoczony twoim postem :]

        Ta nowa płyta to "El Momento Descuidado" ?, jeśli tak, to użytkownik na emusic
        pisze o tym tak:

        "The Church unplugged..,
        ..is basically what this is. But, erm, without an audience. Still, a few new
        tracks and some great version of some old classics. It won't surprise many
        Church fans to know that the songs stand up strongly to the acoustic version.
        This could be the closest we ever get to a live album after all. "

        A co do psychedelii, to utwór "Chromium" z After Everything mnie zabił...
      • peternurek1 Re: The Church - znacie ? 17.08.06, 01:42
        > - "Starfish" (1988), nieco a'la U2, od początku do końca równiusieńka, z
        > klasycznym 80'sowym singlem "Under The Milky Way" i genialnym "North, South,
        > East & West".

        I moje trzy grosze:
        Stety czy niestety, jako fan U2 potwierdzam: U2 tam słychać. Ale jak powiedział
        mi kiedyś Ajhołp, a ja się zgadzam, więcej tam z Echo & The Bunnyman w bardziej
        popowym wydaniu.

        Ściągnałem sobie przypadkiem płytkę z bunusami do Starfish. Kilka odrzutów z
        których możnaby złożyć kolejny dobry album, na pewno ciekawszy niż ich ostatni,
        oraz trzy znakomite wersje akustyczne. Kolejno Under a Milky Way, Antenna i
        Spark. Spark acoustic moim skromnym mogłoby zastapić wersje z płyty, która
        akurat wydaje mi się przeciętna, byłoby wtedy moim numerem jeden tego albumu.
        A jak tam ten pan, którego nazwiska zapomniałem, daje na gitarze, ajj :)

        Aha, mógłbym prosić o polecenie czegoś w tym klimacie? Starfish bardzo mnie
        wkręciła, słucham tylko dziś już trzeci raz. Ostatnio w ogóle rzadko coś innego
        niż Church, Go-Betweens, Triffids i podobne wybrzmiewa sobie z moich głosników,
        a ciagle czuję niedosyt takiej muzyki. Z góry dziękuję.
        • ilhan Re: The Church - znacie ? 17.08.06, 13:11
          peternurek1 napisał:

          > A jak tam ten pan, którego nazwiska zapomniałem, daje na gitarze, ajj :)

          Jeden z dwóch panów, zapewne - Marty Willson-Piper albo Peter Koppes.


          > Aha, mógłbym prosić o polecenie czegoś w tym klimacie? Starfish bardzo mnie
          > wkręciła, słucham tylko dziś już trzeci raz. Ostatnio w ogóle rzadko coś innego
          > niż Church, Go-Betweens, Triffids i podobne wybrzmiewa sobie z moich głosników, a ciagle czuję niedosyt takiej muzyki. Z góry dziękuję.

          Hm, spróbujmy więc.

          The Chills - kapela z Nowej Zelandii. Nie mam pełnego rozeznania w dyskografii albumowej, ale z czystym sumieniem polecam składankę wczesnych singli/epek "Kaleidoscope World". Jest to coś w stylu wcześniejszych nagrań The Go-Betweens, antycypuje też brzmienie British Sea Power (co można też do pewnego stopnia powiedzieć o samych The Church). Myślę, że "atmosferyczna" to dobre określenie dla tych piosenek.

          Prefab Sprout - z reguły sympatia dla "16 Lovers Lane" idzie w parze z sympatią dla "Steve McQueen". O ile nieco syntetyczne, gładkie brzmienie lat osiemdziesiątych Cię nie odstrasza, to jest dobry typ.

          Jak masz mało The Go-Betweens, to zostają solowe płyty Roberta Forstera (głównie pierwsza - "Danger In The Past" z 1990 - znakomita) i Granta McLennana (właściwie wszystkich słucha się bardzo dobrze, aczkolwiek żadna nie jest arcydziełem - na początek zalecałbym "Watershed" lub "Fireboy").

          Lloyd Cole - nie chcę tu się madrzyć, bo sporo nagrał, ale debiutanckie "Rattlesnakes" z 1984 nagrane z The Commotions bazuje na bardzo podobnej wrażliwości co The Go-Betweens.

          Aztec Camera - tu można poprzestać na debiucie "High Land Hard Rain" z 1983 - zdaje się, że grasz na gitarze, więc powinieneś docenić kunszt 18-letniego Frame'a w tym elemencie. Wypadkowa pomiędzy lekkim gitarowym popem a singers/songwriters typu Dylan czy Costello.

          Felt - jedna z kultowych grup brytyjskiego indie lat 80., od zawsze w inspiracjach Belle & Sebastian itd. Zresztą być może jako fan Cocteau Twins kojarzysz gościnny udział Liz Fraser w świetnym numerze "Primitive Painters". Na co dzień Felt grali raczej krótkie kawałki z silnymi wpływami Television i w drugim okresie działalności charakterystycznymi organami. Można spróbować "Forever Breathes The Lonely Word" na początek.

          Co by tu jeszcze - może House Of Love, wczesny James albo Trash Can Sinatras (ale tu poczekajmy na Polleke).
    • ilhan Re: The Church - znacie ? 28.07.06, 11:49
      Ukazała się już kilka tygodni (miesięcy?) temu nowa płyta - "Uninvited, Like The Clouds". Zapoznał się ktoś? Moja opinia się krystalizuje i będzie w ciągu tygodnia, powiedzmy.
      • heartofice Re: The Church - znacie ? 28.07.06, 13:57
        Ja dorzuciłbym jeszcze do wymienionych przez Was płyt, pochodzącą mniej więcej z
        połowy lat dziewięćdziesiątych, "Sometime Anywhere", która zawiera wszelkie
        charakterystyczne cechy stylu zespołu (ciągotki popowo-psychodeliczne, nacisk na
        klimat i melodie). Słuchana w całości może wydać się nieco nużąca (to ponad 70
        minut muzyki), zawiera jednak takie perełki jak "Loveblind", "Fly Home" czy "The
        Dead Man's Dream" - jedne z moich ulubionych w całej twórczości zespołu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka