id999
23.09.05, 10:00
Oglądałem sobie u znajomego DVD z teledyskami różnych zespołów, m.in. relacje
z calego Live Aid. Musze przyznac, ze tylko Elvis Costello i Paul Weller
mieli wtedy normalne fryzury. Tenze Paul Weller akcje teledysku "The Walls
Keep Tumbling Down" umiescil w...Warszawie! Widzimy m.in. ulice Kijowska,
tramwaj jadacy ze Szmulek na Targowa, i wnetrze klubu Akwarium. No i PKiN.
Niesamowitym przezyciem bylo tez obejrzenie Kory w angielskiej
wersji "Luciolli", tym razem w tramwaju w miescie Lodzi.
O "nowoczesnym" "Video Killed Radio Star" Boomtown Rats moglbym tez cos
napisac, ale ciekawe jest to, ze wizje nowoczesnosci starzeja sie
najszybciej. Super sa niektore teledyski Beautiful South - to kumpel robil
prezentacje, opowiadajac fabule - ja ich slabo kojarze. I jeszcze sobie The
Cure zobaczylismy. "Friday I'm In Love", "Boys Don't Cry" - kapitalne
teledyski. Potem nie bylismy juz zbyt trzezwi.