Najlepsze płyty roku... 1989

19.12.05, 17:31
1. The Stone Roses*
2. Pixies - Doolittle*
3. The Cure - Disintegration*
4. Julee Cruise - Floating Into The Night
5. Spacemen 3 - Playing With Fire
6. Sztywny Pal Azji - Szukam nowego siebie*
7. Kitchens of Distinction - Love Is Hell
8. New Order - Technique*
9. The Jesus And Mary Chain - Automatic
10. Felt - Me And A Monkey On The Moon

Jak obiecałem w któryś z poprzednich wątków. Zrobiłem sobie niedawno takie Top
10 dla każdego roku wstecz aż do 1989, kiedy to zacząłem interesować się
muzyką. Gwiazdkami zaznaczyłem płyty, których rzeczywiście wtedy słuchałem.
Jeżeli mnie pamięć nie myli :-)
    • ilhan Re: Najlepsze płyty roku... 1989 19.12.05, 18:26
      1. The Stone Roses - The Stone Roses
      2. The Cure - Disintegration
      3. New Order - Technique
      4. XTC - Oranges And Lemons
      5. Simple Minds - Street Fighting Years
      6. Pixies - Doolittle
      7. The Triffids - The Black Swan
      8. Galaxie 500 - On Fire
      9. New Model Army - Thunder And Consolation
      10. The Blue Nile - Hats

      W 1989 słuchałem Pet Shop Boys i debiutu Guns'n'Roses, Simple Minds nienawidziłem (i gorąco przepraszam za ich obecność na tej liście), a The Cure się bałem. Rzekłem.
      • jack9 Re: Najlepsze płyty roku... 1989 19.12.05, 22:18
        Oryginalne zestawienie które robiłem pod koniec 89 roku nie zachowało się bo
        było sporządzone chyba na jakiejś serwetce
        a dziś wygląda ono tak:
        1. The Cure – Disintegration *
        2. New Model Army - Thunder And Consolation *
        3. Breathless - Chasing Promises
        4. Xymox – Twist Of Shadows *
        5. Martin L. Gore - "Counterfeit
        6. Simple Minds - Street Fighting Years *
        7. The Creatures - Boomerang
        8. Kate Bush - The Sensual World *
        9. X Mal Deutschland – Devils *
        10. Laurie Anderson - Strange Angels oraz Peter Gabriel - Passion

        na 10 dwie pozycje bo trudno mi się zdecydować

        Pamiętam że oprócz zaznaczonych * płyt słuchałem w 89 ( cholerka to już 16 lat)
        w dużych ilościach Depeche Mode -101 - dziś byłaby może w top 50 '89 albo i nie


        • kkrzysiekk Re: Najlepsze płyty roku... 1989 19.12.05, 22:59
          Ja jako miłośnik rankingów itd. itp. ;-)

          Szkoda tylko, że to nie na przykład 1987 rok...

          1 The Cure - Disintegration
          2 The Stone Roses - The Stone Roses
          3 Martin Gore - Counterfeit*
          4 Depeche Mode - 101*
          5 Kate Bush - Sensual world
          6 New Order - Technique
          7 Pixies - Doolittle
          8 Peter Gabriel - Passion
          9 Beastie Boys - Paul's Boutique
          10 Madonna - Like a Prayer*

          A w 89 oprócz zaznaczonych gwiazdką słuchałem również Simply Red "A New
          Flame" ;-)Dwa lata później zacząłem słuchać kolejnej płyty z 89, a było
          to "Bleach" Nirvany, ale chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego.
      • ayya Re: Najlepsze płyty roku... 1989 23.12.05, 16:43
        ilhan napisał:

        > W 1989 słuchałem Pet Shop Boys i debiutu Guns'n'Roses, Simple Minds
        nienawidził
        > em (i gorąco przepraszam za ich obecność na tej liście), a The Cure się
        bałem.
        > Rzekłem.

        LOL. Ja w wieku 6 lat słuchałam chyba głównie rodziców, ale nie pamiętam, bo to
        dawno było :]

        1. The Cure - Disintegration
        2. Pixies - Doolittle
        3. New Order - Technique
        4. The Stones Roses - st
        5. Galaxie 500 - On Fire
        6. Madonna - Like a Prayer
        7. k.d. lang - Absolute Torch And Twang
        8. Julee Cruise - Floating Into The Night
        9. The Wedding Present - Bizarro
        10. Milli Vanilli - Girl You Know It's True (YEAH! :DDD)
        • ilhan Re: Najlepsze płyty roku... 1989 23.12.05, 19:42
          ayya napisała:

          > ilhan napisał:
          >
          > > W 1989 słuchałem Pet Shop Boys i debiutu Guns'n'Roses, Simple Minds
          > nienawidził
          > > em (i gorąco przepraszam za ich obecność na tej liście), a The Cure się
          > bałem.
          > > Rzekłem.
          >
          > LOL. Ja w wieku 6 lat słuchałam chyba głównie rodziców, ale nie pamiętam, bo to
          > dawno było :]

          Też bym tego nie pamiętał, ale po latach sprawdziłem sobie co kiedy było na liście Trójki, stąd mogę takie rzeczy ustalić :)
    • o_k_o Re: Najlepsze płyty roku... 1989 19.12.05, 23:25
      Widzę, że wątek cieszy się popularnością :-)
      Ja też słuchałem Pet Shop Boys i do dziś jestem fanem, ale akurat w 1989 żadana
      ich płyta nie wyszła. Za rok wydadzą swoją najlepszą - Behaviour. Będzie w wątku
      o 1990 :-)
      Guns'n'Roses też słuchałem, ale nie weszła do 10. To jednak lista z perspektywy.
      Stone Roses wtedy wydawał mi się świetne, ale nie aż tak jak dziś.
      Z tamtego Simple Minds uwielbiałem Belfast Child, ale do płyty jakoś nie doszedłem,
      Depechami zachwyciłem się dopiero rok później przy Violator i odkryłem wtedy 101
      i inne
      ich wcześniejsze płyty.
      Przyznaje też, że miałem Like A Prayer zaraz za 10
      A o Nirvanie usłyszałem dopiero w 1991
      • aimarek Re: Najlepsze płyty roku... 1989 19.12.05, 23:48
        Sorry koledzy ale najlepszą płytą '89 było "Naked City".
        Chociaż "Doolittle" oczywiście znakomite.
        Zawsze lubiłem też Julee Cruise, co przypomina mi, że muszę dziś obejrzeć
        kolejny epizod "Twin Peaks".
      • pagaj_75 Re: Najlepsze płyty roku... 1989 23.12.05, 21:10
        o_k_o napisał:

        > Ja też słuchałem Pet Shop Boys i do dziś jestem fanem, ale akurat w 1989
        > żadana ich płyta nie wyszła.

        To prawda, ale w 1989 ukazała się "Results" Lizy Minnelli, w całości
        wyprodukowana przez Tennanta i Lowe'a. Album ciut nierówny, w połowie wypełniony
        coverami (w tym dwóch starszych utworów PSB) ale i tak u mnie miałby miejsce w
        Top 10 roku za otwieracz - "I Want You Now" to jest jedna z moich
        najulubieńszych piosenek chłopaków.
        No ale mojej listy nie będzie, bo rok 1989 kojarzy mi się jakoś słabo i nie wiem
        czy uzbierałbym taką dziesiątkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja