Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D

04.01.06, 12:51
W najnowszym numerze Glissando, oczywiście w skróconej wersji :) <heh>
    • obly Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 04.01.06, 13:36
      jest tu szpieg....
      • obly Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 04.01.06, 13:38
        pozatym jaką dyskusję?
        • grimsrund Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 04.01.06, 14:15
          Pewnikiem to:


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=18404204&v=2&s=0
    • nemrrod Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 04.01.06, 17:45
      Naprawdę?! A ktoś kogoś o zgodę pytał? :P
      Tak w ogóle dziś rano chciałem zajawić, że jest już nowy numer.
      <a
      href="http://www.glissando.pl/index.php?s=czasopisma_szczegoly&id=11&t=1"target="_blank">Spis
      treści</a> prezentuje się niezwykle interesująco. Ma już ktoś?
      • nemrrod Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 04.01.06, 17:49
        Wiedziałem, że mi ta sztuczka z linkiem nie wyjdzie! :|
        www.glissando.pl/index.php?s=czasopisma_szczegoly&id=11&t=1
        • ilhan Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 04.01.06, 18:01
          Spis treści


          <palacz>
          • nemrrod Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 04.01.06, 18:12
            Boss.
    • kubasa Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 04.01.06, 19:16
      Zajebisty jest nowy numer, powalił mnie tekst Księżyka :| Jak już wypalił z tym
      Musilem to doznałem szoku.
    • pagaj_75 Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 04.01.06, 23:22
      Mam ten nowy numer od kilku dni, ale jeszcze nie miałem czasu nawet przejrzeć,
      więc nie wiem "ossochozi" ;) Muszę w końcu przeczytać, bo wyjdzie na to, że
      faktycznie jestem snobem, który trzyma to pismo zalaminowane w gablocie...
      • obly Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 05.01.06, 10:06
        Strasznie fajny wywiad z Waglewskim najlepszy chyba jaki czytałem ;))) sztuka
        to jest umieć tez zadać pytanie...
        Kiedyś dwóch kretynów rozmawiało z Beksińskim - tatką. Jedyne co potrafili to
        kiwać głowami w rytm wypowiedzi i trzymać się mocno konceptualnie za
        inteligentny wyraz twarzy ręką, druga trzymała kartke z pytaniami. Na szczeście
        Beksa (tata) miał humor i i chęci po pierwsze krótkim zdaniem obalał sens
        pytania, obnażał co jest w nim głupie, stawiał ponownie pytanie tak jak by
        miało sens, domyslał sie o co mogli by go pytać w ooło temacie gdyby cośkolwiek
        wiedzieli i sam na nie odpowiadał.
        W Glissandzie fajne rzeczy powyławiali z Wagla.
        Coskolwiek dominuje tam poważna minorowa mina krytyków z pozycji fortyfikacji
        bibliotecznych i próba złozenia to z filozofią w jedną całość od pewnego
        momentu będzie naciąganiem juz na siłe bo nie ma inaczej ;))) ale kurcze fajnie
        to sobie popostrzegać ;))))
        • cze67 Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 05.01.06, 12:36
          Potwierdzam, cała przedostatnia strona (!) to dyskusja na temat pisma. Zaczyna
          się od postu pagaja, że to chyba już tylko on czyta to pismo:-) Szkoda, że nie
          podali nazwy forum (tylko: gazeta.pl)...
          • aasiek Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 05.01.06, 13:19
            A dyskusja z argumentami czy pismo pasuje do tapety jest? ;)
            • cze67 Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 05.01.06, 13:22
              A i owszem:-)
              • aasiek Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 05.01.06, 13:35
                O, nieźle :DDD
          • d84 Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 07.01.06, 14:54
            Ha, byłem dziś w Empiku i widziałem :)

            Komentarz redakcyjny do naszej dyskusji też był; chyba niezbyt pochlebny ale
            nie pamiętam dokładnie z powodu pośpiechu. Może ktoś go tu wklepie? ;)
            • braineater mówisz i masz:) 07.01.06, 15:44
              "Posty pochodzą z dyskusji na forum gazeta.pl. Zachowano pisownię oryginalną.
              Skróty (motywowane odejściem od głównego tematu)pochodzą od redakcji. Wszystkim
              zainspirowanym powyższą wymianą zdań odradzamy jednak używanie tylnej
              okładki "Glissanda" jako podkładki pod mysz - nie dość, że zdradliwie śliska,
              to i można porysować (poskreczować?) widniejącą na niej płytę winylową oraz nie
              okazać należnego szacunku dla dzieła sztuki...
              Redakcja"

              P:)
    • humbak Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 07.01.06, 17:47
      Jakiś szpion tu je:) Być może to po lekturze dyskusji zrezygnowali z eksluzywnej nalepki:) A swoją drogą krakowskie empiki zawodzą w dostarczaniu Glissando. Tym razem nie sprawdzałem, ale nie mam czasu latać na rynek na darmo. Na wszelki wypadek pójdę wprost do muzycznej... Numer zapowiada się obiecująco.
      • braineater Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 07.01.06, 18:58
        jest mocno niezły, szczególnie teksty o La Monte Youngu i Rilleyu oraz krótka a
        treściwa retrospektywa industrialu (natomiast przy eseju o Autechre zaziewałem
        sie na śmierć:), ale i tak szkoda, że na rzecz tego pisemka szlag trafił Antenę
        K.

        P:)
        • humbak Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 07.01.06, 19:14
          Aaaaa.... to dlatego jak już postanowiłem nabyć AK, nie mogłem znaleźć. Jakaż to dobra informacja:/
          Co objęli przy industrialu jeśli mogę jeszcze zapytać?
          • braineater Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 07.01.06, 20:11
            fajny txt obejmujący całość od Throbbing Gristle po Ryoji Ikedę (znów się
            zawiodłem, dowiadując się, że ktoś w ogóle chłopa kojarzy:), dzieląc całe
            zjawisko na okresy oddzielne, powodowane pojawieniem się nowych technologii i
            źródeł uzyskiwania hałasu. Czasami jest zabawnie, bo opis Lustmorda, jako zywo
            przypomina recenzję z niewinnego popowego składaczka, ale generalnie jes bardzo
            rzetelnie. Jak dla mnie wartość największa to napisanie o paru kapelach i kilku
            wariatach, o których nie miałem zielonego pojęcia i do odnalezienia których
            została zaprzęgnięta szukarka:) I tak własnie się nakręcam Jean-Marcem Vivenzą:)

            P:)
            • nemrrod Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 07.01.06, 20:46
              Nie no, Ryoji Ikedę co niektórzy tutaj też kojarzą :) Chociaż nigdy nie
              spodziewałbym się przeczytać o nim w artykule o industrialu.
              Swoją drogą, nie wiedziałem o tym bombardowaniu ekstremalnymi tonami. Słuchałem
              kiedyś jednego utworu z "Matrix" (całej płyty nie znam) - takie cichutkie
              pikanie a tu przychodzi siostra mówiąc, że w sąsiednim pokoju strasznie buczy ;)

              Artykuł o Autechre jest na stronie internetowej "Glissanda". Ten o industrialu
              też był, ale został usunięty na życzenie autora (patrz dyskusja na tamtejszym forum)
              • braineater Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 07.01.06, 20:54
                powiem tak, całego dwupłytowego Matrixa, bez objawów bólu i znużenia są w
                stanie wysłuchać chyba tylko katatonicy. Zdecydowanie zdziera skalp,
                szczególnie jak nieopatrznie człowiek go na bani wrzuci na słuchawki. Nie jest
                to jeszcze ekstrema pokroju Sachiko M, ale zdecydowanie trzeba mieć dobry
                dzień, żeby ten materiał w całości uczciwie przesłuchać. Mnie się udało bodaj
                za 5 razem i to tylko dlatego, że byłem chory:)

                P:)
                • nemrrod Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 07.01.06, 21:06
                  Dlatego też wystarczyło mi wysłuchanie fragmentów :)
                  Ale czy Twoim zdaniem to jest industrial?
                  • braineater Re: Waszą dyskusję o Glissando wydrukowali :D 07.01.06, 22:54
                    bardziej bym to wrzucił w drony i kliki, ale ja się nie znam:)
                    P:)
    • pytajnick Jeszcze z numeru szóstego - cytat 20.03.06, 13:54
      Cała rozmowa - czy raczej monolog - fascynująca, ale to mnie szczególnie urzekło:

      "Kiedys ktoś godzinami przesiaduje przed pianinem, nie wiedząc, co robi, ale
      jednocześnie robiąc coś, ożywia go jakaś niezwykła siła, przebiegająca wskroś.
      Ale jesli ograniczy się to, myśląc o kontrapunkcie, rozwiązaniu septymy albo o
      podobnych idiotyzmachm to do niczego się nie dojdzie. Chorowałem przed to 4
      lata. Za dużo myślałem. Od tamtej chwili nie myslę w ogóle." (Giacinto Scelsi)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja