braineater
08.11.06, 20:57
exe.
goto - hit.
line 2 - birds.
exe.
chords.exe.
#load error
i tak dalej
Znaczy poczytałem:
tinyurl.com/y3rct8
i choć to tekst bardziej z branzy literackiej, to fakty w temacie muzyki też
są raczej z tych zasmucających.
Jestem ostatnia osoba, która mogłaby narzekac w temacie nowych technologii w
starych sztukach, ale wybitnie mi się tegol typu projektowanie songów nie
podoba. Szczególnie, że "Unwritten" pani o brzydkich stopach było kawałkiem,
który na dłuższa chwilę wżarł mi się w czachę i uczepił dośc mocno. Znaczy
jeszcze go potrafię zanucić:(
Taki mały przyczynek do dyskusji kiedy kończy się uzywanie technologii w
celach twórczych, a zaczyna ogromna manipulacja słuchaczem, rynkiem i całą
muzyką.
P:)
<Państwo informatycy wybacza tą nieudolną próbę zapisania czegoś w rodzaju
piosenki informatycznej, ale ostatni język programowania z jakim miałem
stycznośc, to był basic prezentowany na łamach 'Bajtka':)>