braineater
23.12.06, 21:20
Do własnoręcznego zmontowania:)
01) Leningrad - No no future
Mamy świadomośc, że ten dzień będzie jednym z najgorszych w życiu. Zbliżając
się do marketu konstatujemy nieprzebrany tłum ludzki kłębiacy się w okolicach
bud z wózkami i w cichej zaciekłości kowerujący co ciekawsze sceny z Walki o
Ogień. To ostatni moment, by wskaźnik volume na plejerce dotarł na poziom
full. Nucąc sobie na regałową nutę 'no, no, no future' wbijamy się w tłum.
02) Type O Negative - Kill All the White People
Dzierżąc oburącz uchwyt wózka wbijamy się na halę sprzedaży. Tłumy
rozochoconych staruszek w bitwie o ostatniego karpia oraz dzierlatek
medytujących nad tym czy lubego uszczęsliwić antyperspirującym Brutalem, czy
też zaszaleć po całości i nabyć mu Old Spice'a wzbudzają w nas instynkty,
których wstydziliby się Hitler ze Stalinem. Z trudem powstrzymujemy się, by
nie zacząć spiewac wraz ze Steel'em "Kill all the white people, then we'll be
free".
03) Morphine - Shark Patrol this Waters
Kilku gustownie ostrzyzonych panów w kolorowych kurtkach z połyskliwego
ortalionu już ma święta. Przyciskamy torbę do swej wątłej pierwsi i
chybcikiem pomykamy w tereny patrolowane przez panów z Fosy.
04) Devo - Satisfaction
Wypatrujemy prezent dla żony. Łańcuszek i kolczyki kuszą w świetle 600
vatowego halogenu, ale nie tylko nas. Brutalne uderzenie wózkiem, klasyczny
manewr osaczenia przy pomocy dwójki rozwrzeszczanych bachorów i... Zwycięzca
w konkurencji prezent dla zony, zostaje pan w czarnym płaszczu, 140 kilo
wagi. I can't get no satisfaction...Żona dostanie czajnik.
05) Irresistible Force - Fish Dances
Czas na karpia. Brzuchate póltrupki snują się w wodzie ku uciesze gawiedzi
jakby pogodzone z losem. Pan w ślicznie poplamionym fartuchu wyławia jednego
i przy pomocy młotka prezentuje krutki kurs trepanacji czaszki. Bedzie filet.
06) Coldcut - Timber. Requiem to Ancient Forest
Choinka. Choinka być musi. Wbijamy w samo centrum plasticzanego lasu. Ukojeni
spokojną zielenią i gustownymi pasamami lamety decydujemy się na
półtorametrowego wypierdka i już po niego sięgamy gdy nagle. Bęc, bum, bach.
Pan w czarnym płaszczu wygrywa kolejna konkurencję. Cóż... stroik tez fajna
rzecz.
0
7) Beck - Loser - Chwila egzystencjalnej zadumy po pierwszych 35 minutach
spędzonych na zakupach. Stoimy przed stoiskiem z wędlinami i myslimy, że
czasem dobrze jest być kiełbasą wiejską 14.95 pln/kg. Nikt się nami nie
interesuje, nikt niczego od nas nie chce, możemy sobie lezeć i pokrywać
gustowną zielenią.
08) Future Sound of London - My Kingdom pt 2
Wreszcie chwila oddechu. Dopchalismy się do stoiska alkoholowo-słodyczowego.
Jest dobrze, choć jedzenie wedlowskich Delicji przez 4 dni może się znudzić.
Ale za to wino będzie białe.
09) Krystyna Prońko - Za czym kolejka ta stoi
Ostatni etap. 33 staruszki, 250 przedmiotów pozbawionych kodów kreskowych,
kasjerka przy której 13 latek ujarany blantem jest Flashem Gordonem.
Wytrzymaj, chłopie, wytrzymaj...
10) Bjork - Violently Happy!
Wesołych świąt wszystkim forumerkom i forumiakom.:)
P:)