Czy pamiętacie ten swój pierwszy raz?:)

30.07.12, 18:37
Kiedy to po raz pierwszy sami bez rodziców,bez rodziny,bez rodzeństwa pojechaliście na wakacje ? smile

Taki letni temat smile
    • lidka449 Re: Czy pamiętacie ten swój pierwszy raz?:) 30.07.12, 18:53
      ja miałam skończone 18 i wybrałyśmy sięz koleżanką do jej rodziny
      w Szczecinie, no nie wiem czy to się liczy ?
      • lvova Re: Czy pamiętacie ten swój pierwszy raz?:) 30.07.12, 20:01
        Liczy sie jak najbardziej smile Ja dużo wcześniej,tak cos w wieku 14/15 lat,z kumplem,a to na kilka dni w góry,a to nad morze,a to do jego albo mojej rodziny.czasami z nudów przy sobocie do Gdańska albo Poznania smile
        • lvova Re: Czy pamiętacie ten swój pierwszy raz?:) 30.07.12, 20:03
          Za pomniałem,ten pierwszy raz to po ósmej klasie do Krościenka pojechaliśmy,spaliśmy o Górali w stodole i łaziliśmy po Gorcach i Pieninach smile
          • lidka449 Re: Czy pamiętacie ten swój pierwszy raz?:) 30.07.12, 20:07
            z chłopakami to inaczej było,o dziewczynę strach aby jej ktoś nie zbałamucił
            i te sprawy ...
            a swoja drogą to musiałeś być odpowiedzialnym nastolatkiem,że rodzice
            mieli do Ciebie zaufanie i puszczali "małolata" w Polskę bez dozoru smile
            • lvova Re: Czy pamiętacie ten swój pierwszy raz?:) 30.07.12, 20:12
              Chyba tak,jakoś nie miałem ciągot typowych dla tego wieku,papierosy,alkohol czy cos tam jeszcze.
    • zetka50 Re: Czy pamiętacie ten swój pierwszy raz?:) 30.07.12, 21:14
      już myślałam,że chodzi o bara bara big_grin
      było się parę razy na obozie, fajnie było i niedrogo, bo zaklady pracy fundowały kolonie, obozy.
      teraz trzeba samemu płacić, jednak za komuny były plusy smile
      • wirujacypunkt Re: Czy pamiętacie ten swój pierwszy raz?:) 30.07.12, 22:28
        Myślałam podobnie jak zetka, tak jakoś "zabrzmial" temat wątku smile
        Pierwszy raz?
        Muszę przyznać się "grzechu", prawie uciekłam na wymarzone wakacje.
        Tuż po tym jak skonczyłam 18 lat, pojechałam wraz z grupą znajomych na autostop.Poniewaz wiedziałam, że rodzice nie zgodzą się na taką eskapadę, powiedziałam, że jadę na obóż wędrowny, byłam ciągle zależna finansowo od rodziców i musiałam liczyć się
        z Ich zdaniem.
        Rodzice uwierzyli mi i nie sprawdzali mnie. Nadużyłam zaufania rodzoców w taki paskudny sposób, pierwszy raz.
        Włóczęga była wspaniała, w ciągu dwóch tygodni zwiedziłam kawał Polski, były też przygody, ale też cudowne wspomnienia, Najwspanialsza była ostatnia noc przed powrotem do domu. Noc spędziliśmy na plaży w Kołobrzegu. Warto było tak spędzić tę ostatnią noc, żeby zobaczyć cudowny wschód słońca.
        Do domu wróciłam cała.
        Po jakimś czasie przyznałam się. Było troche pretensji, ale nie było tak źle jak sądziłam, ze będzie.
        Czasy też były inne, chyba spokojniejsze i ludzie jakoś bardziej życzliwi sobie.
Pełna wersja