wirujacypunkt
24.09.12, 23:38
Na odpustach i jarmarkach można było kupić mnóstwo tandetnych drobiazgów, zabawek, wschlarzyków, piłeczek na gumkach.Piłeczki były wypchane trocinami. Tandetne to wszystko było, ale cieszyło oczy dzieci.
Dni targowe to inna historia, na nich można było kupić prawie wszystko, co było potrzebne
w domu i obejsciu na wsi, ale i stragany z różnymi cudownościami dla dzieci były.
Ten świat już znika powoli, ale coś w pamięci naszej zostało.