Dawniej to bywały zimy....

28.10.12, 19:46
Pamietam ja każdy z nas jak srogie potrafiły być zimy. Może mniej odczuwali je mieszkańy miast ale na wsiach
to mocno dawały się we znaki. Pamietam l.50te mieszkalismy w małym miasteczku/ obecnie powiatowym/
w prywatnym domku gdzie ogrzewanie kuchni było wtedy jak paliło się pod płyta kuchenną a w nocy
woda przynoszona z pobliskiej studni zamarzała w wiadrach. Na szczęście nie mieszkalismy tam długo.
Ludzie ze wsi przyjeżdzali do miasta na saniach zaprzężonych w konie ,bo w mieście nikt sniegu z szosy nie usuwał i mogli jechać saniami. Jako dzieci przyczepalismy swoje saneczki w biegu do tych sani i jechalismy.
Była to niebezpieczna zabawa i rodzice zabraniali.
    • wirujacypunkt Re: Dawniej to bywały zimy.... 28.10.12, 19:55
      Fakt, zimy bywały mroźne i śnieżne. Ja całe zycie przemieszkałam dużym mieście i pamiętam,
      że czasami, jak nasypało śniegu to po odgarnięciu z chodników, chodziło się, bez przesady,
      w tunelach śnieżnych.
      Dzisiaj sypnęło trochę śniegiem i nie było wcale tak zimno i juz kataklizm, pociągi pospóżniane, brak prądu w wielu domach mazowieckich.
      • lidka449 Re: Dawniej to bywały zimy.... 28.10.12, 20:40
        pamiętam,któregos roku czy to był 1977 czy 1978 zasypało na całego.
        komunikacja odmówiła posłuszeńswa, a i ferie w szkołach były przedłużone.
        Chodziliśmy w wąskich tunelach a śniegu było co nie miara ...
        • darima_ka Re: Dawniej to bywały zimy.... 28.10.12, 20:53
          Ciepłolubna jestem i jak dla mnie to zimy nie powinno być big_grin
Pełna wersja