eithel1
12.01.06, 22:25
Pytanie to kieruję do tych z Was które cos o tym wiedzą, które to przeżyły.
Najwięcej na ten temat dyskutują ci, którzy w życiu tego nie doświadczyli,
dyskutują i nie zastanawiają się nad tym jakie jest prawdziwe imię aborcji.
Osobiście nie mam tego doświadczenia, urodziłam moja córeczkę jak miałam 17
lat i jestem przeciw aborcji. Mi wydaje się po prostu, że życie jest darem,
którego nie można nikomu odebrać, taki dzidziuś na nowo się nie narodzi, na
zawsze straci szansę przeżycia niesamowitych chwil. Wydaje mi się, że lepiej
dziecko oddać do adopcji rodzicom, którzy mogą je wychować w lepszych
warunkach niż my... Ale chcę poznać Wasze zdanie. Ja nigdy nie musiałam
dokonywać wyboru urodzicz czy nie lub oddać czy nie... Po prostu mam duzo
szczęścia.