plebskrzysztof
09.09.09, 12:38
ższy...Nie tylko wyglądająca ale będąca lafiryndą była - już można
powiedzieć - doktor neurolog danuta m.odstawiona jak
typowa "bazarówa" (to zapewne wpływ les..."Jołasi" potrzebowała aż 2
ochroniarzy ze straży sądowej, których skwapliwie przydzielił jej
jakiś przewodniczący wydziału na 3 sprawy cywilne w Sądzie Rejonowym
dla Warszawy Wola. Fajnie sobie przygotowuje te "żółte papiery" w
obawie przed długoletnią odsiadką, która się wkrótce rozpocznie...Na
razie siedziała w sądzie (bo wszak jako psychiczna nie może
prowadzić samochodów)czekając na synalka "Nygusa", którego gdzieć od
wczoraj wcięło, czyżby go wreszcie "zamkli" jak on to mawiał...?!