plebskrzysztof
25.09.09, 07:30
Według wszelkich znaków na niebie i Ziemi mimo wyznaczenia na dziś rozprawy w
sprawie gróźb karalnych wypowiadanych (i nagranych na profesjonalnym
policyjnym sprzęcie) przez doktor neurolog Danutę M. (ksywa w przestępczym
światku "Mamuśka") w stosunku do własnej córki (z pierwszego małżeństwa) Ewy
Cz., jej męża Roberta Cz. i ich dziecka przed Sądem Rejonowym w Mińsku
Mazowieckim, po raz kolejny doktor neurolog Danuta M. ucieknie "spod noża".
Wiewiórki mówiły, że wczoraj lekarze sądowi w Warszawie mieli pełne ręce
roboty (co najmniej dwie pacjentki, a współoskarżonych jest 3) i zapewne
sprawa spadnie dziś z wokandy, aczkolwiek nie powinna. Gra jest prosta,
przynajmniej część popełnionych przestępstw przedawni się za 2 lata, a więc
biorąc pod uwagę apelację i tym podobne dup... lekarze sądowi będą jeszcze
mieli trochę "kaski". Ciekawe czy powtórzą się znane nazwiska: Teresa Ł.,
Krzysztof O. i pan chirurg "miękki" od operacji plastycznych niejaki Cz....?!