Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie

10.10.09, 08:29
Właściwie pytanie powinno brzmieć czy w ogóle warto do szkoły rodzenia? Jakie
macie doświadczenia w temacie? Czy w szpitalu przed porodem pytają czy się
uczęszczało i czy oczekują, że tak? We wtorek ruszają zajęcia a ja się ciągle
waham. Z moich znajomych nikt nie łaził i każda kobieta dała radę urodzić :D.
A jakie jest Wasze zdanie? Jeśli był temat, to oślepłam i nie zauważyłam.
    • katarynka34 Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 10.10.09, 08:43
      Czytam ten Twój post i zastanawiam się czy to nie jest czasami
      prowokacja. Bo mówisz o łażeniu na szkołe rodzenia, tam się nie łazi
      tylko chodzi w celu zrozumienia zasad porodu i nabycia wiedzy jak
      łatwiej sobie z tym poradzić Tobie i mężowi. Wiedzy nigdy nie jest
      za dużo i swiadomości tego co się robi też.
      • tygryskowaty Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 10.10.09, 12:31
        Oczywiście,że warto uczęszczać na szkołę rodzenia. Tym bardziej, jeśli rodzisz w Mińsku. My (z żoną), jesteśmy bardzo zadowoleni. Dużo ciekawych rzeczy można dowiedzieć się o porodzie, zaufaj mi, nie wyczytasz tego w gazetach typu Poradnik Domowy itp. Następną kwestią są porady międzynarodowej konsultantki laktacyjnej - dla kobiet które karmić będą piersią w zasadzie są to najważniejsze zajęcia. Nie mówiąc o tym, jak rozpoznać, że akcja porodowa właśnie się zaczęła
    • sliweke Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 12.10.09, 14:58
      Ja urodziłam dwójkę dzieci i nie chodziłam do szkoły rodzenia. Moim
      zdaniem to strata czasu, chyba że ma się go za dużo. W szpitalu nie
      pytają czy się uczęszczało na zajęcia. Wiem bo rodziłam pod koniec
      kwietnia tego roku.
      • lapwing123 Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 12.10.09, 19:44
        z jaką częstotliwością są organizowane te kursy? i czy ktoś ma namiary tel?
    • afrikana Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 12.10.09, 21:57
      Warto:) Z wielu względów. Z całą pewnością nie tylko o sam poród
      chodzi, ale także o pielęgnację i wiele innych ciekawych kwestii
      związanych z noworodkiem czy karmieniem piersią. Facetowi tez się
      przyda takie małe "przygotowanko" przed tym ważnym wydarzeniem, bo
      jak by nie było, dla większości z nich jest to całokowita
      abstrakcja;) No i można zawiązać wiele ciekawych znajomości, a nawet
      przyjaźni. Moja trwa już kilka ładnych lat, więc warto było ze
      wszech miar:)))) Polecam.
      • nutk-a Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 13.10.09, 09:51
        oczywiście że warto. Mi to pomogło się przygotować psychicznie
        przede wszystkim do tego co mnie czeka;)
        • izzzkaaa Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 15.10.09, 20:13
          ja nie chodziłam ale wydaje mi sie ze jesli ktos ma czas i nie ma problemów z
          dojazdem to mysle ze warto,zawsze sie człowiek pewniej czuje nie tylko w
          trakcie porodu ale i pozniej w domu z malenstwem.ale i bez tego moze byc dobrze
          ja nie narzekam

          [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/tb73uay36elxlelo.png[/img][/url]
    • vasco_2000 Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 16.10.09, 20:13
      urodziłam pierwsze dziecko w kwietniu br (w otoczeniu dzieci nie miałam, więc dla mnie wszystko było na prawdę nowe, byłam najmłodsza).

      Łaziłam na szkołę w Warszawie, czasem byliśmy razem z mężem, czasem nie, bo nie mógł. Podobała mi się "gimnastyka", choć to było trochę jak gimnastyka słoni ;-)) ale to taki stan, te pogadanki to różnie z nimi bywało.
      Jak nie masz nic lepszego do roboty to łaź, jak nie masz czasu, miałabyś z czegoś innego, miłego rezygnować, to sobie daruj.
      Wszystkiego i tak się nie "nauczysz" na zapas, ostatecznie też Twoje dziecko, ani poród nie wygeneruje wszystkich możliwych problemów, które trzeba omówić, nauczyć się na zaś-ja uznaje "rozpoznanie walką" za najlepszą metodę nauki pielęgnacji dziecka (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku; poza tym pediatrzy istnieją też poza szkoła rodzenia i zawsze można do nich dotrzeć), dla mnie pomocne były też doświadczenia innych mam co do pielęgnacji dziecka, a o porodzie sobie poczytaj.
      Może tu w MMAz są takie zalety, że może poznasz położne, które spotkasz na porodówce, ale też czy to ma takie znaczenie jak trafi się zołza, to nic to nie zmieni (ja położna pierwszy raz widziałam i mam nadzieje ostatni ;-).
      • katarynka34 Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 17.10.09, 10:50
        To już więcej nie ŁAŹ ale szlajaj się to będziesz miała większy
        pożytek. Jak się wyszlajasz na szkołę to będziesz miał pełną wiedzę
        na temat wszelki i już.
        • vasco_2000 Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 17.10.09, 11:24
          Odpowiedzi trochę nie rozumiem...
          Problemy, które napotkałam w pielęgnacji noworodka, a które nie były omówione
          na szkole rodz. 1. Odparzenia pupy ... minęły po zmianie pieluszek z pampersa na
          happy (w szkole pampers był nr 1), 2. Płacz wieczorny, zgodnie z wiedza ze
          szkoły rodzenia byłam pewna, że to kolka, po pozwoleniu dziecku jeść tak długo
          jak sobie tego życzył (często nawet 50min!) płaczu wieczorem więcej nie
          słyszałam, lepiej 50 min leżeć karmiąc niż nosić dziecię płaczące 3. po
          doświadczeniach z pktu 2 dietę matki karmiącej (nic smażonego itd) wrzuciłam
          między bajki jadałam praktycznie wszystko i problemów nie zauważyłam.
          Informacje o porodzie czerpałam z książek Chołujowej.
          Szkoła rodzenia,to dla mnie był miły sposób spędzania WOLNEGO czasu.

          Myślisz, że wyrządzam swojemu dziecku krzywdę swoją rażącą niekompetencją, jak
          tak to napisz, bo szkoda mojego dzieciaka.
          • katarynka34 Re: Przyszpitalna szkołą rodzenia-warto czy nie 17.10.09, 11:59
            Nie mam wątpliwości codo Twojej wiedzy na temat pielęgnacji dziecka
            czy teorii nt rodzenia,zgłaszam tylko wątpliwości co do Twojego
            języka "łazić" to raczej słowo z pogranicza lumpów ja bym racej
            powiedziała chodzić, uczęszczać, równie dobrze możesz powiedzieć że
            szlajałam się do szpitala co chyba również jest słowem bardzo mało
            eleganckim.
Pełna wersja