błąka się owczarek niemiecki

14.11.09, 12:14
Na osiedlu ul. Sosnkowskiego 41 (za nadleśnictwem) od wczoraj przebywa duży,
ok. 6-letni owczarek niemiecki, czarny-podpalany. Jest łagodny. Daje się
głaskać dzieciom z osiedla, nie atakuje.
Szkoda mi zgłaszać go do wyłapania, bo pojedzie do schroniska :(
Może ktoś chciałby go przygarnąć?
    • pink.pong Re: błąka się owczarek niemiecki 14.11.09, 18:55
      koło dworca widziałam kilka razy zaniedbanego owczarka collie,

      fajnie by było gdyby ktoś go przygarnął.jest bardzo przyjacielski....
      • danimaka Re: błąka się owczarek niemiecki 14.11.09, 23:28
        W sprawie zwierząt to warto zgłaszać do radnego z okregu nr 3 mieszka na
        osiedlu przy ul.: Cichej. Jest to człowiek bardzo wrażliwy na krzywde zwierząt i
        szuka "rodzin zastępczych". Hycel to ostateczność. Ja już mam owczarka z ulicy,
        jest slodki , ale nie moge więcej przyjąć zwierząt, mój kot tego nie zniesie.
        • lesnapani1 Re: błąka się owczarek niemiecki 15.11.09, 12:06
          Ja też zajmuję się adopcjami zwierząt, a wspomnianemu radnemu pomagałam pisać
          projekt uchwały mogący trochę pomóc w ratowaniu zwierzaków z bedomności (jestem
          zootechnikiem).
          Jednak ja nie jestem w stanie zabrać żadnego psa czy kota do mieszkania. Nie mam
          też znajomych, którzy mogą tymczasowo przechować, dlatego mam prośbę do mieszkańców.
          A ten collie to pies czy suka?
          Jak ktoś będzie miał okazję, niech zrobi zdjecie. Ja zrobię temu ON-kowi, ale
          dzisiaj nie widziałam go jeszcze u nas...
          • robert_slusarczyk Re: błąka się owczarek niemiecki 15.11.09, 18:39
            Witam serdecznie.
            Bardzo ciężko jest znaleźć dom dla bezdomnego, porzuconego psa.
            Kilka razy się udało. Owczarek ma większe szanse - to "modny pies".
            Należy zrobić zdjęcie i umieścić w lokalnych gazetach. Ogłoszenia takie z tego
            co wiem umieszczane jest za darmo (Lokalna).
            PZDR. Robert
            • lesnapani1 Re: błąka się owczarek niemiecki 16.11.09, 08:46
              Niestety ja mam takiego pecha, że jesli chcę to zrobić, to na drugi dzień o psie
              słuch ginie.
              Ten pies to bardzo duzy, ładny owczarek. Możliwe, ze ma wiecej niż 6 lat. W zęby
              mu nie zaglądałam. Po osiedlu chodził razem z dzieciakami, nie robiac im krzywdy.
              Co do ztwierdzenia przedmówcy, że owczarek to "modny pies", więc ma szanse,
              pozwolę sobie zauważyć, że niestety ta "moda" często robi psom krzywdę.
              Gdy miałam do wydania do adopcji 2 uratowane owczarki niemieckie, to co 2-gi
              telefon dotyczył pytań szczegółowych o budowę tego psa, o rodzaj i długość
              włosa, etc.... handlarze... Po moim krótkim "Pies jest wykastrowany" odkładali
              słuchawkę ;)

              Tak, w "Lokalnej" za darmo mozna ogłoszenie wydrukować ze zdjeciem. Najpóźniej
              do poniedziałku do godz.12 nalezy dać ogłoszenie. Można mailowo.
              • danimaka Re: błąka się owczarek niemiecki 19.11.09, 21:24
                I co z tym psem ? Bo może wspólnie poszukamy mu jakiegoś domu, idzie zima , szkoda
                • robert_slusarczyk Re: błąka się owczarek niemiecki 19.11.09, 21:53
                  To nie jest taka prosta sprawa jak by nam się wydawało. Z mojego doświadczenia
                  ,a mam dwa psy bezdomniaki najważniejsze jest zaskarbienie zaufania psa po przez
                  dokarmianie , przebywanie z psem itp.
                  Nie ma pewności w jakich warunkach ten pies żył do tej pory, jak był traktowany,
                  "jak podchodzi" np do mężczyzn, czy nie był bity itd.
                  To jest pies "krążący", został wyrzucony z samochodu w Mińsku i szuka śladu
                  zapachowego , który doprowadzi go do domu. Zatacza coraz większe koła i poznaje
                  otoczenie. Ja widziałem go koło rejonu energetycznego. Pies jest w ciągłym ruchu.
                  Próbuje zajmować się trochę bezdomnością psów w Mińsku i wiem ,że w roku jest
                  wywalane na terenie miasta od 150 do 200 zwierząt z czego ok 100 jest
                  "odławiane" do schronów, reszta ginie pod kołami lu jest adoptowana przez
                  mieszkańców.
                  Jedyną nadzieją dla niego jest osoba, która wzbudzi w nim zaufanie i da mu
                  szanse chociaż na tymczas.
                  • pagaba Re: błąka się owczarek niemiecki 19.11.09, 22:20
                    Znam osobę, która mogłaby się zaopiekować tym pieskiem, tylko gdzie go szukać?
                    • lesnapani1 Re: błąka się owczarek niemiecki 21.11.09, 11:36
                      Niestety od czasu wpisania postu, nie widziałam tego psa. Gdziesz poszedł.
                      Ale moze osoba, która wzięłaby psa, zaopiekowałaby się collie, który biega po
                      ulicach miasta? Widywany był przy stacji, koło rynku na Chełmońskiego, przy
                      skrzyżowaniu Warszawska/11 listopada.
                      Nie wiem, gdzie teraz jest.
                  • palec_fakalec Szanowny Panie Radny... 22.11.09, 21:10
                    Skoro interesuje się Pan trochę tym tematem, może dysponuje Pan
                    wiedzą szacunkową jaki byłby koszt powstania schroniska na terenie
                    powiatu mińskiego i ile wynosiłyby roczne koszty jego utrzymania?
                    • robert_slusarczyk Re: Szanowny Panie Radny... 22.11.09, 23:18
                      To dobre pytanie.
                      Wiele osób , które zajmuje się wolontariatem na rzecz zwierząt na terenie Mińska
                      Mazowieckiego i okolic często podnoszą ten temat przy okazji różnych spotkań.
                      Wyrażają chęć pracy społecznej itp.
                      Jednak ja jestem sceptyczny i ostrożny w tym temacie.
                      Bez działań prewencyjnych, zapobiegawczych działanie na rzecz schroniska nie ma
                      sensu.
                      Należy w pierwszej kolejności wprowadzić na tym terenie program dobrowolnej
                      kastracji i sterylizacji psów i kotów.
                      Różnie jest to przeprowadzane w gminach w Polsce.
                      Najczęściej stosuje się dofinansowanie właścicielom czworonogów części kwoty
                      zabiegu (kwota wyłoniona w przetargu) 50/50, lub całej kwoty. Działania te są
                      powiązane z prowadzoną równocześnie kampanią informacyjną.
                      Obowiązkowe oznakowanie zwierząt i zamieszczenie danych w rejestrze dostępnym w
                      całym kraju (na koszt samorządu ), lekcje w szkołach informujące i
                      przedstawiające problematykę bezdomności.
                      Usypianie "ślepych miotów" itp.
                      Co do wiedzy o szacunkowych kosztach takiego przedsięwzięcia, przy takich
                      warunkach jakie obecnie występują, opracowanie kosztorysu funkcjonowania
                      schroniska jest trudne.
                      Umiejscowienie, zgoda sąsiadów, przygotowanie wybiegów i pomieszczeń zamkniętych
                      dla psów i kotów, podział na strefy dla typów i charakterów psów, zaplecze
                      kuchenne i socjalne, opieka weterynaryjna itp.
                      Można wykorzystać wiedzę innych miast i osób pracujących i prowadzących takie
                      schroniska. Działają one jednak w różnych warunkach i na różnych zasadach.
                      Zmniejszenie ilości bezdomnych zwierząt po wprowadzeniu tych programów następuje
                      po 5 -7 latach o połowę.
                      Wprowadźmy te projekty we wszystkich gminach i dopiero rozmawiajmy o schronisku.
                      Projekty uchwał mam opracowane.
                      Potrzebna jest "tylko" zgoda rad gmin i wspólne działanie. Problem jest i
                      będzie. Działają "fabryki" rasowych, modnych na daną chwilę psów.
                      PZDR. Robert
Pełna wersja