Jak matka z córką

03.12.09, 20:09
Radość z innego umorzenia (sprawa z własną córką o groźby karalne) doktor
neurolog Danuty M. trwała krótko. Prokuratura zgodne z oczekiwaniami złożyła
apelację i zbeształa w niej miński sąd, a ściślej Michała T., który zdaje się
w pewnym momencie stracił orientację i równowagę, przytłoczony warszawskimi
adwokatami z „górnej półki”. Bardzo brzydko „pani doktór” straszyć własną córeczkę

Pełna wersja