plebskrzysztof
05.01.10, 07:27
Agencja sprzątająco-dealersko- szemrana "CHUŚ" donosi z kręgów doktor neurolog
danuty marchel hanna chuś:
Biedna "pani" "doktor" skarżyła się, że święta musiała spędzać sama. Nawet
"pacjentów", których tak lubiła z racji zapełniana banknotami jej szufladki
odpędzała , bo jej już "kaska" nie cieszy...Za grube pieniądze postawiła sobie
karty u pewnej wróżki na Bemowie. Wyszło jej, że mimo wyciągnięcia - już
raczej po raz ostatni pazurów (bo wszak nikt nic jej za darmo nie zrobi)
ostatni jej orgazm sukcesu (przejściowego) nastąpi na sprawie w dniu 7
stycznia w Mińsku. Ale pazury zostaną przycięte, a chwilę później zatrzaśnięte
wraz z synusiem w areszcie. Nawet ten pedz. farbowany "mecenasik" ją opuścił i
po raz 1500 wrócił do swojej Eluni, bo jak nie ma "kaski" to po co się męczyć
z tą przechodzoną neurolog...A "papugi" wołają ciągle o "kaskę". Bida !!!