fiosnalato
11.01.10, 00:37
zakopałam się samochodem przy wyjeździe z małej, podporządkowanej
uliczki. Próbowałam zrobić ślad, rozbujać auto- du.a.
Szedł jakiś macho i tak do mnie - ja bym cie pchnął laleczko, a
nawet posunął, ale za zimno... Zaśmiał się zachwycony swoim żartem i
poszedł.