ja bym cię pchnął laleczko...

11.01.10, 00:37
zakopałam się samochodem przy wyjeździe z małej, podporządkowanej
uliczki. Próbowałam zrobić ślad, rozbujać auto- du.a.
Szedł jakiś macho i tak do mnie - ja bym cie pchnął laleczko, a
nawet posunął, ale za zimno... Zaśmiał się zachwycony swoim żartem i
poszedł.
    • palec_fakalec Re: ja bym cię pchnął laleczko... 11.01.10, 04:49
      Na swój sposób to był komplement :)
      • 123ula Re: ja bym cię pchnął laleczko... 11.01.10, 13:00
        Może to i komplement ale jaki prostacki!!
        Żenujące są takie osiłki
        • rafre Re: ja bym cię pchnął laleczko... 11.01.10, 14:07
          Może nie był to żaden osiłek, a zwyczajny powiatowy lowelas ;) Na
          taki ”komplement” przydałaby się cięta riposta ;)
    • agguta Re: ja bym cię pchnął laleczko... 11.01.10, 14:09
      ktos mi kiedys opowiedział taka oto scenkę...
      grupka chłopaków na przystanku,a a drzwiach autobusu dziewczyna i
      on do niej krzyczy -" w jakim zamku straszysz księżniczko?!"
      a ona na to _ "twój koń i tak tam nie dojedzie...!"
      wszyscy ludzi na przystanku rykneli smiechem i chłopak strasznie sie
      zawstydził i zaczerwienił
      czasami trudno być mistrzem ciętej riposty,
      ale nie przejmuj się... złe emocje takie jak złosliwość zawsze
      wracaja do ich autora
      • fiosnalato Re: ja bym cię pchnął laleczko... 11.01.10, 22:28
        cudne - z tym koniem.
        Kiedyś gdy miałam latek kilkanaście, jakiś miejski lowelasik
        zagadnął mnie przy grupie swoich kolesiw - hej, malutka, jaki masz
        rozporeczek, na guziczki czy na zameczek? Na sznureczki - padło bez
        zastanowienia.
        Dziś, mądrzejsza o wiedzę, ze można zaliczyć gorsze wyzwiska i inne
        wątpliwe przyjemnostki, milcze i nie reaguję.
    • moni.r Re: ja bym cię pchnął laleczko... 11.01.10, 23:12
      takie buraki to po prostu tragedia. brak słów.
    • mamtalent Re: ja bym cię pchnął laleczko... 12.01.10, 12:06
      szkoda słów... Pan okazał się małomiasteczkowy, niestety w naszym
      wspaniałym mieście takich osobników nie brakuje i to da się zauważyć
      nie tylko przy okazji zimy
      • drozdzowek Re: ja bym cię pchnął laleczko... 15.02.10, 21:51
        Rzadko, ale bywam w Mińsku i ciekawi mnie jedna rzecz.
        Skąd biorą się takie buraki?? A muszę niestety przyznać poprzednikowi rację że
        jest ich w Mińsku sporo.
        • wioletta-p Re: ja bym cię pchnął laleczko... 16.02.10, 09:07
          Ale są i spoko ludziska, i tych trzeba zauważać. Nie mogłam ruszyć,
          bo dużo śniegu, mieliło się pod kołami, poprosiłam pana
          odgarniającego swoją posesję o pożyczenie łopaty, nie dość, że pan
          pomógł, to jeszcze wyskoczyła jego (chyba) żona i też starała się
          pomóc.

          Ludzie Ci mieszkają przy ulicy Świętokrzyskiej :)
          • drozdzowek Re: ja bym cię pchnął laleczko... 16.02.10, 14:13
            czyli polecasz zakopywanie się na tej ulicy? :)
            a co do mieszkańców to wydaje mi się tak jak wszędzie są ludzie i krawężniki
            • wioletta-p Re: ja bym cię pchnął laleczko... 18.02.10, 09:45
              Jeśli już gdzieś trzeba to tam :) :) :)
              • drozdzowek Re: ja bym cię pchnął laleczko... 20.02.10, 15:25
                Będę pamiętał i postaram się tam zakopać. ;D
                • wioletta-p Re: ja bym cię pchnął laleczko... 23.02.10, 08:49
                  :)
Pełna wersja