asia2743
03.02.10, 15:45
mój sąsiad jest niedowidzący. Chodzi czasem sam a czasem ze mną na
spacery. I jest mi wstyd za przechodniów, którzy mijając nas
przyglądają mu się, tak nachalnie. Czasem jak idzie sam jest jeszcze
gorzej, bo ciagle ktos go zaczepia i proponuje pomoc. Jak będzie
potrzebował, to sam poprosi. Tu nie ma fałszywego wstydu. Nie umiemy
obcowac z niepełnosprawnymi, oj nie umiemy