Próba naciskania na świadka

14.02.10, 18:44
"Elektroniczna strzyga" czyli doktor neurolog danuta marchel zaraz po fiasku
swoich zapędów w kierunku pozbawienia mnie - prewencyjnie - wolności na 3
miesiące, wydzwaniała do ojca Marzeny G. jednego z głównych świadków
oskarżenia - Henryka G. Złożyła podobno oświadczenie, że "uległa obrażeniu" na
jego córkę w związku ze złożonymi przez nią zeznaniami i oświadczeniami, które
rzuciły nowe światło na fałszywe oskarżenie mnie przez tę - zionącą
nienawiścią (a jeszcze większą zionie jej synalek, młodociany przestępca piotr
marchel, który jeszcze ośmiela się w dodatku mi grozić znajda jedna...!!!)
zdzirę niby "panią" doktor danutę marchel. Umyka grunt spod koślawych nóg...a
japa - po ostatnich operacjach - może spowodować li tylko odruch wymiotny na
jej widok.. I kto tu próbuje w procesie II K 56/09 mataczyć ?!Tyle tylko, że
oskarżycielki posiłkowej raczej się nie zamyka, chociaż już dawno by się tej
zdzirze z kaprawymi oczkami przydało
    • one_klawisz Re: Próba naciskania na świadka 17.02.10, 08:31
      Najnowsze badania brytyjskich naukowców obaliły powszechnie panujące
      przekonanie, że to kobiety spędzają najwięcej czasu przed lustrem.
      Według przeprowadzonej ankiety, mężczyźni coraz częściej korzystają
      z odżywek i kosmetyków. Codziennie średnio na wygląd poświęcają 83
      minuty. To o kilka minut więcej niż kobiety.



      Odkrycie to postanowiła skomentować matka dziecka Piotra
      Gąsowskiego, Anna Głogowska. W rozmowie z Dziennikiem tancerka
      wyznaje:



      Wcale mnie to nie dziwi, nareszcie faceci dostosowali się do
      cywilizacyjnych wymagań. To kobiety podyktowały mężczyznom tę
      niezwykłą przemianę. Stałyśmy się bardziej wymagające, lepiej wiemy,
      czego chcemy, a oni po prostu dostosowali się do tych cywilizowanych
      oczekiwań. Bo na nas naprawdę przestały już działać instynkty. Nie
      reagujemy z taką łatwością na feromony wydzielane przez spoconego
      faceta. Wręcz przeciwnie, zakładamy, że nasz facet będzie
      czyściutki, dobrze ostrzyżony, ogolony... taki jak w żurnalu.
      W naturze to właśnie samce są ładniejsze - cieszy się Anna.
      Wystarczy spojrzeć na plabsa
      Doda miała podobno niepozorny ale niebezpieczny wypadek. Podczas
      koncertu walentynkowego straciła kolczyk w języku. Odkręcił się
      gwint. Mogła się nim udławić.



      Jak donosi Super Express, Doda na szczęście wypluła kolczyk i
      śpiewała dalej.



      Jako profesjonalistka w ogóle nie dała po sobie poznać, że właśnie
      walczy z prawdopodobnym udławieniem się uroczym drobiażdżkiem -
      pisze tabloid. Bo choć ozdoba dodawała nieco uroku młodej
      wokalistce, to jednak teraz, kiedy jest ona już dojrzałą kobietą,
      raczej do niej nie pasuje i z tego, co widać, trochę utrudnia życie.
      Nergal przejął się sytuacją i wbiegł na scenę, żeby obejrzeć język
      narzeczonej
      no a to jak się podoba pudelek donosi
Pełna wersja