"nowa" obsługa prawna podpalaczki

17.02.10, 05:57
W kolejnym wynajmowanym mieszkanku (ciekawe czy nie płacą za nie tak, jak było
to w wypadku Pani Ewy K ?!, skąd uciekli, bo najpierw płacili nieregularnie, a
potem „zapomnieli” uiścić drobne 10 „kawałków”, sprawa jest oczywiście w
sądzie) znany duet rrrrrradców prrrrrawnych, przy czym jeden „fizyczny” jerzy
h. (*ch.) tylko się za radcę podaje, a jego kochance autentycznej – mam
nadzieję tylko na razie – radcy prawnemu wcale takie „poświadczenie nieprawdy”
nie przeszkadza myje właśnie ząbki resztką pasty przed „dywanikiem”
wyznaczonym do wytrzepania na dzień 17 lutego 2010 przed Okręgowym Sądem
Dyscyplinarnym Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie za sygnaturą DO
65/09…Oczywiście na pokoje nie wejdzie „fizyczny” jerzy h. (*ch), bo to dla
byłego cinkciarza zbyt wysokie progi…Ostatnio ten nabrzmiały od gorzały i
spuchnięty „men” chwytając się brzytwy próbował przy pomocy nożyczek i kleju
oraz xero przekonać swojego byłego „sponsora” Eugeniusza G., którego duet
Marzena G. i ja uratował przed nieobliczalnymi konsekwencjami finansowymi
zadawania się z innym duetem „”pani Jola/ jerzy h. (*ch.), że ja w Internecie
podszywam się pod córkę Eugeniusza Z. Panią Katarzynę Z. Metody te są znane
niejakiej doktor neurolog danucie marchel i jej „ostatniemu już chyba” przed
zamknięciem w pudle „menowi” (farbującemu się i mającemu akurat inne
inklinacje) „mecenasikowi – trzęsigłówvce” witoldowi robertowi b.Witusia i
jurusia łączy jedno: NIGDY NIE SKOŃCZYLI WYDZIAŁU PRAWA NAWET
ZAOCZNIE…!!!Różni ich natomiast to, że juruś udaje adwokata lub radcę
prawnego, zaś „litvinus” byłego sędziego i „człowieka służb specjalnych”. Ze
służbami specjalnymi ma tyle wspólnego, że nie tak dawno ABW zamknęła go i
gdyby nie kaucja za „kaskę” doktor marchel pudłowałby do dzisiaj. Duet
saaaaaaaaammmoooooodzikowy ma ciężkie dni: Gienio przestał płacić za czynsz za
ich kancelarię, nie jeżdżą już Toyotą firmową (oczywiście nie kancelarii tylko
spółki) RAF 4, bo leasing ją zabrał. Ty, „chujman” oddaj lepiej te udziały
rodzinie Eugeniusza Z., bo z sądu nie wyliziesz, a tylko patrzeć jak „pani
Jola” kopnie golasa w tyłek (pracował już w pewnym ZK…), a zawód „cinkciarz”
przestał być w Polsce używany…Nowa zdobycz doktor neurolog danuta marchel
okazała się też uboga (zresztą nigdy nikomu nie lubiła płacić), a nie
doceniana – jako przeciwnik procesowy – Marzena G. (prywatnie studentka prawa
na prestiżowej uczelni w Krakowie) mimo braku togi dobrze sobie radzi z tym
saammmmmmoooooochooooodzikkowym łajnem…Ostatni sukces duetu
saaaamochodzikoooooowego to nakłonienie żony Eugeniusza Z. do walki w sądzie.
Tylko skąd weźmie na tę walkę „kaskę”, jak Gienio i jej przytnie kranik, który
i tak ledwie kapie…?!A na domiar złego podnieśli głowy dawni oszukani przez
byłego cinkciarza ludzie z Anina, więc może mająteczku po mamusi nie
starczyć….Nie daj Boże jakby jeszcze „pani Jola” straciła togę (ubezpieczenie
wcześniej straci bo nie omieszkamy zawiadomić Ubezpieczyciela o „kondycji”
finansowej tego rrrrrradcy prawnego….
    • one_klawisz Re: "nowa" obsługa prawna podpalaczki 17.02.10, 08:25
      wreszcie zwariowała...
      plebs2010 14.02.10, 17:55 Odpowiedz
      Na "Aferach Prawa" Komentuje: Danuta Marchel 2010-02-14
      Nigdy nie byłam przez nikogo zgwałcona, a chciałabym....raz mnie
      pobił tylko
      19 maja 2007 Włodek, syn "Ćwiary", ale obdukcję zrobiłam na kogoś
      innego, bo
      nie tylko ja chciałam wrobić te mądralę. Ale skurczybyk broni się,
      nie udało
      mi się go zamknąć 11 lutego 2010, a nie mam już "kaski" na opłacanie
      adwokatów
      i fałszywych świadków. Co mam robić? Pomóżcie mi, tak jak ja wam
      pomagałam...ja wiem, że nie za darmo, ale teraz już nie mam nic!
      ***
      Spływaj wariatko, strzygo, wyuzdana szmato - zdziro i tak będziesz
      siedziała,
      jak bez prochów dożyjesz...Grozi ci zdziro 15 lat (za
      twoje "dokonania"
      medyczne "pani" doktor neurolog) plus za współprodukcję tej amfy
      szostaków,
      zlecanie podpaleń, pobić, etc. trochę ci dojdzie, a jak nie będziesz
      siedziała
      to trafisz albo do wariatkowa, albo na śmietnik, śmieciu podludzki

      Re: wreszcie zwariowała...
      plebs2010 16.02.10, 06:15 Odpowiedz
      Bingo! Nowy "obrońca" doktor neurolog danuty marchel czyli duet
      zakochanych i
      nie płacących za wynajmowane mieszkanie: jerzy h. (ch.)h/Jolanta S.
      ma kolejne
      kłopoty...Poza sprawami dyscyplinarnymi tej "pani"w Okręgowej Izbie
      Radców
      Prawnych w Warszawie - pierwsza rozprawa 17 lutego (sygnatura
      43/2010), a
      jeszcze ostrzy sobie ząbki Marzena G. w terminie późniejszym, nie
      mówiąc o
      właścicielce tegoż mieszkania pani Ewie K. (a więc zapowiada się
      recydywa, a
      przypomnę jeszcze, że także pewna znana adwokat Róża Ż. też
      wytoczyła działa
      p-ko "wspaniałej" rrrrrrraaadcy prawnej "pani Joli" jak ją
      pieszczotliwie nazywa
      jej kochanek.....)okazało się bowiem, że "zakochany w
      ssssaaaaammmoooooochodzikach jerzy h.(ch.) nie tylko nie jest radca
      prawnym, pod
      którego się podszywał wielokrotnie, nie tylko nie skończył prawa,
      nie tylko nie
      jest żadnym doktorantem nie istniejącego kierunku "duplomacja", ale
      nie skończył
      w ogóle żadnych studiów, w tym historycznych na UW, do których także
      się
      przyznawał...Brawo "przyjaciele" doktor neurolog. Ta, to ma
      zdolności do
      znajdowania sobie towarzystwa: jak nie pedz., to lesba, jak nie
      bandzior, to
      "damski bokser", jak nie chasiowa, to inna fleja, jak nie podpalacz,
      to oszust...!!!
      Re: wreszcie zwariowała...
      plebs2010 17.02.10, 01:54 Odpowiedz
      Takie oto wpisy w "Aferach Prawa" zamieściły śmierdziele doktor
      marchel:
      Komentuje: osesus2010-02-16czytaj uważniej plebsie, bo to chodzio o
      ciebie, a
      nie Panią dr. I nie podszywaj się pod marzenę, bo twoje pisanine
      każdy głupi
      rozpozna. Widać gubisz się juz we wszystkim. Tak objawia się
      schizofrenia synu
      pułku
      Komentuje:2010-02-16Już za te obelgi odpowisz przed sądem niociosany
      kołku!
      Myślisz, że tobie wolno obrażać wszystkich publicznie?!!! współpraca
      sie konczy
      bo chorym nikt nie wierzy żydowino.
      Komentuje: wiesz kto....2010-02-16Skończył się meldunek u mojego
      brata i
      skończyły się wszystkie układy. Rozumiemy się? Musisz sam być w
      porządku, żeby
      donosić na innych.
      BRAWO CÓRY I SYNOWIE AMFY CORAZ BARDZIEJ LICHEJ, BO wŁODZIO sZOSTAK
      W PUDLE...
      Ale bredzicie neptki doktorowate! Ile jeszcze „kaski” zostało tej
      zdzirze, co to
      własną córkę Ewę (to imię jako drugie nomen omen ta strzyga nosi…)
      wydziedziczyła, a własną matkę Helenę wyrzuciła na bruk z
      mieszkania, które
      wcześniej jej ukradła „pani” doktor neurolog danuta marchel! wydaje
      ci się
      mendoweszko „wiesz kto” i „osesus” oraz zgrajo innych,że jesteście
      dobrze
      poinformowani, a wam się po prostu amfa we łbach lasuje…podobno
      załatwiliście
      „świadka koronnego” marcinka s.?!…Gratulacje! Może podacie aktualne
      adresy
      ukrywania się „Nygusa” piotra marchela i
      jego „wujka”(*ch…) „mecenaska –
      trzęsigłówkę” „specjalistę od windykacji” niejakiego ARS debillo,
      cretinno,litvinus czy jak mu tam temu farbowanemu pedziowi…
      witoldowi robertowi
      b.bo wiszą „kaskę” pewnej koalicji i mogą weekendu nie doczekać, a
      to są
      „chłopcy”, co to w odróżnieniu od Pana Plebsa nie lubią sądów….A
      propos sądów,
      to w dniu 16 lutego na Terespolskiej nabrzmiały jak balon, orczyk
      wasz nowiutki
      (na wagę)ssaaaammoooochooooodzikkoooowy jerzy h.(*ch.) śmierdział,
      bo się chyba
      zesrał ze strachu przed Marzeną G.Ciąg dalszy „panie magistrze”
      nastąpi…
      Re: wreszcie zwariowała...
      plebs2010 17.02.10, 04:10 Odpowiedz
      Znowu ta zdzira dała głos w "Aferach Prawa":
      "To ja, to ja, to ja!!! Wasza ukochana „Mamuśka” podpalaczka Danuta
      Marchel. Nie
      zwariowałam, tylko już mi za bardzo ciśnie…To ja kazałam podpalić
      chasiom kiosk
      „Czapy”, to ja zleciłam ludziom Filipa podpalenie samochodów
      madziarowej i
      maciaga - naciąga, ale w tym pierwszym przypadku sfuszerowali i
      spalili samochód
      sąsiadce tej „dujki”, to ja wreszcie kazałam spalić niejaką Cecylię
      Niedziałkowską, bo mi zawadzała w wyburzeniu kupionego w Mińsku domu
      i puściłam
      w lud plotkę, że to moja wredna córka Ewa dała to zlecenie... To ja
      lubię ogień
      i ognistych menów z „kaską”, ale teraz już mi nie chcą „kaski” dawać
      bo trafiają
      mi się tacy sami ostrożni i nawet nie chcą nic u mnie jeść i pić, bo
      wiedzą, że
      mogę ich „zaczarować” mieszanką lepszą niż to świństwo produkowane
      przez Włodzia
      zwane amfą. Te debile z mińskiej prokuratury i policji nie chcą
      mnie – mimo
      moich wielu prób - wsadzić, wariatki też mi się nie udaje z siebie
      zrobić i
      czuję już wstrętny oddech CBA, więc się ostatecznie poddaję! Może,
      tak jak
      Włodziowi dadzą mi w uznaniu zasług za kablowanie tylko 50% kary,
      ale jak ja
      wytrzymam bez prochów 3,5 roku, bo pewnie po połowie wyjdę…?!" Na
      siłę chce
      zrobić z siebie wariatkę, bo grozi jej 15 lat i konfiskata majątku,
      ale badania
      - jak na razie - wychodzą akurat odwrotnie...
      plebs2010 napisał:
      W kolejnym wynajmowanym mieszkanku (ciekawe czy nie płacą za nie
      tak, jak było to w wypadku Pani Ewy K ?!, skąd uciekli, bo najpierw
      płacili nieregularnie, a potem „zapomnieli” uiścić drobne
      10 „kawałków”, sprawa jest oczywiście w sądzie) znany duet
      rrrrrradców prrrrrawnych, przy czym jeden „fizyczny 221; jerzy h.
      (*ch.) tylko się za radcę podaje, a jego kochance autentycznej – mam
      nadzieję tylko na razie – radcy prawnemu wcale takie „poświadczenie
      nieprawdy” nie przeszkadza myje właśnie ząbki resztką pasty
      przed „dywanikiem” wyznaczonym do wytrzepania na dzień 17 lutego
      2010 przed Okręgowym Sąde Dyscyplinarnym Okręgowej Izby Radców
      Prawnych w Warszawie za sygnaturą DO 65/09…Oczywiście na pokoje nie
      wejdzie „fizyczny” jerzy h. (* ch), bo to dla byłego cinkciarza zbyt
      wysokie progi…Ostatnio ten nabrzmiały od gorzały i spuchnięty „men”
      chwytając się brzytwy próbował przy pomocy nożycze k i kleju oraz
      xero przekonać swojego byłego „sponsora” Eugeniusza G., któreg o
      duet Marzena G. i ja uratował przed nieobliczalnymi konsekwencjami
      finansowymi zadawania się z innym duetem „”pani Jola/ jerzy h.
      (*ch.), że ja w
      Internecie podszywam się pod córkę Eugeniusza Z. Panią Katarzynę Z.
      Metody te są znane niejakiej doktor neurolog danucie marchel i
      jej „ostatniemu już chybaR 21; przed
      zamknięciem w pudle „menowi” (farbującemu się i mającemu akurat inn
      e inklinacje) „mecenasikowi – trzęsigłówvce” witoldowi robertow i
      b.Witusia i
      jurusia łączy jedno: NIGDY NIE SKOŃCZYLI WYDZIAŁU PRAWA NAWET
      ZAOCZNIE…!!!Różni ich natomiast to, że juruś udaje adwokata lub
      radcę prawnego, zaś „litvinus” byłego sędziego i „człowieka służb s
      pecjalnych”. Ze służbami spe
    • one_klawisz Re: "nowa" obsługa prawna podpalaczki 17.02.10, 21:22
      554. Pismo Wspólnoty (14 lutego 2010) - RG ->> ISSN 1611-917

      Drodzy czytelnicy z FunCity pismo społeczności Dziś jest Dzień
      Świętego Walentego. Stoi w szczególny sposób pod hasłem miłości i
      uczucia. Wiele tradycji, skupionych wokół tego dnia, który
      zawdzięcza swoją nazwę Valentin Męczennika, który w 4. Wieku,
      okrutne męczeństwo zmarły z powodu ufał mimo zakazu cesarza
      Klaudiusza II, kochanków, zgodnie z chrześcijańską uroczystością i
      pomógł w sytuacjach kryzysowych partnerstwa. Wiele tradycji, od
      klasycznej bukiet kwiatów do specjalnych usług kultu
      błogosławieństwo dla miłośników tego, skupionych wokół tego dnia i
      zapomnieli lud Świętego Walentego.To jest piękne praktyk społecznych
      na pierwszy rzut oka różni się od Ewangelii. Chodzi o pytanie, kto
      jest "błogosławionym" i jak to nie jest jeszcze dostępne. Tak
      zwane "Kazania Jezusa na równinie" pochodzi z obecnego tekstu,
      oferuje kilka stark poglądów, ale także wyraźne wezwanie dla
      nas.Ponieważ: tekst stanowi tych, którzy są biedni, głodni i płakać
      z odkupienia. Tak szybko można ją tak szczęśliwy można powiedzieć.
      Oznaczałoby to, że powinniśmy sprzedać wszystko szybko wszystko, aby
      sprostać wyżej wymienionych kryteriów i jest już bezpieczna i
      miejsce w niebie. Gdyby to było tylko takie proste ... ..Ale to nie
      tylko jest szybki biednych, ale Jezus jest w jego słowa, wyboru
      własnego życia. Jedną z możliwości jest jasno, że Bóg jest po
      stronie tych, którzy źle taryfy - niezależnie od powodu, został
      poproszony tutaj erstmal poszedł. Będziesz miał dobre później na
      niebie, a następnie prowadzić dobre życie. Ale dla tych, którzy już
      zapomnieli o swojej własności bliźniego i nie patrzeć na innych,
      gdzie to pójdzie źle później. Dlatego dzisiejszej Ewangelii w sposób
      zachętę i życia innych osób, są ukierunkowane na pomoc sąsiada z
      zainteresowanie na tych rynkach, dla mnie osobiście, jeżeli jest to
      możliwe.Valentine robił to zgodnie z legendą. Dał żałobników
      Trostsuchenden i kwiaty w swoim ogrodzie, aby je choć trochę
      przyjemności. Być może będzie to, nawet ty i ja, aby pomóc w nasz
      byt istnieje i jest, aby inni zwracając się do życia. I wyraz
      miłości do partnera lub partnerów, którzy w codziennym życiu mogą
      przyjść wkrótce, jest dobrym rozwiązaniem, aby inni szczęśliwa, że
      działa poza moment i innych ocala quasi. W tym sensie chciałbym a Ty
      arką zbawienia, niedziela!Seeing YouRainer GelhotFunCity Kościoła
      Team
Pełna wersja