I znowu "dzielny" Mińsk

24.02.10, 13:10
Wczorajsza akcja w Mińsku Mazowieckim w rejonie 1 PLM "Warszawa" (rewir chasiów)

"Ukrywał się przez 3 lata
W ręce mińskich kryminalnych wpadł poszukiwany od trzech lat Cezary J. (l. 39)
mieszkaniec województwa śląskiego, notowany za poważne oszustwa gospodarcze.
Mężczyzna ukrył się w Mińsku Mazowieckim, nieświadomy tego, że policjanci cały
czas depczą mu po piętach. Dokładnie zaplanowana akcja zakończyła się
zatrzymaniem poszukiwanego mężczyzny. Policyjny konwój w najbliższym czasie
zabierze Cezarego J. do najbliższego zakładu karnego, gdzie spędzi on dwa lata
z zasądzonego wyroku.

Kryminalni z Mińska Mazowieckiego wpadli na trop mężczyzny, który od kilku lat
unikał kontaktów z wymiarem sprawiedliwości i organami ścigania. Sprawa
poszukiwawcza dotyczyła ściganego listem gończym 39-letniego Cezarego J. z
województwa śląskiego, który miał już na swoim koncie poważne oszustwo
gospodarcze i inne drobne przestępstwa, między innymi włamanie i niestosowanie
się do wyroku sądu.

Z policyjnych źródeł wynikało, że 39-latek prawdopodobnie wrócił z zagranicy i
wynajmował mieszkanie w Mińsku. Kryminalni dowiedzieli się, że mieszka z
konkubiną na przedmieściach. Sprawa wymagała zorganizowania błyskawicznej
akcji zatrzymania Cezarego J. Zachodziła obawa, że jeżeli mężczyzna zorientuje
się, że interesują się nim policjanci, to podejmie kolejną próbę ucieczki.
Kryminalni obstawili osiedle, na którym mieszkał od jakiegoś czasu Cezary J.
Kiedy zapukali do drzwi wytypowanego j mieszkania, otworzył im mężczyzna w
średnim wieku. Kryminalni od razu rozpoznali w nim Cezarego J. Mężczyzna był
całkowicie zaskoczony i zdezorientowany.

Cezary J. trafił do komendy. To już koniec jego trzyletniej ucieczki przed
odpowiedzialnością karną. W ciągu najbliższych godzin policyjny konwój
zabierze go za więzienne mury. Czeka go jeszcze dwuletnia odsiadka." kolega
Hani Chaś czy raczej jej synalków?!Znowu "zaklęte mińskie rewiry", a wcześniej
handlowano pod tym domem prochami.... I co? I nic! Czyżby owi stróże prawa
patrzyli wybiórczo?!
Pełna wersja