fiosnalato
27.02.10, 19:32
wczoraj czekałam na światłach, z zamiarem skręcenia w prawo(miałam
włączony kierunkowskaz). Kiedy zapaliło się zielone - ruszyłam.
W ostatniej chwili zobaczyłam niefrasobliwą rowerzystkę, która
stała po mojej prawej stronie i ruszyła razem ze mną, tyle, że ona
chciała prosto... Otworzyłam okno i zawołałam - kobieto, życie ci
niemiłe?! Na co ona pokazała mi wiadomy palec. Teraz z tego się
śmieję, ale wczoraj miałam mordercze zapędy...