rowerzystka

27.02.10, 19:32
wczoraj czekałam na światłach, z zamiarem skręcenia w prawo(miałam
włączony kierunkowskaz). Kiedy zapaliło się zielone - ruszyłam.
W ostatniej chwili zobaczyłam niefrasobliwą rowerzystkę, która
stała po mojej prawej stronie i ruszyła razem ze mną, tyle, że ona
chciała prosto... Otworzyłam okno i zawołałam - kobieto, życie ci
niemiłe?! Na co ona pokazała mi wiadomy palec. Teraz z tego się
śmieję, ale wczoraj miałam mordercze zapędy...
    • moni.r Re: rowerzystka 27.02.10, 20:08
      Tak, niektórzy niestety nie myślą. Ja niedawno szłam z dzieckiem dość
      zatłoczonym chodnikiem, pan na rowerze prawie by w nas wjechał i jeszcze miał
      pretensje, że mu się nie odsunęłyśmy z drogi; żeby było zabawniej na ulicy była
      wytyczona ścieżka rowerowa. O ile dobrze wiem to rowerzyści powinni jeździć
      ulicą nawet jeżeli takiej ścieżki nie ma.
      • asia2743 Re: rowerzystka 27.02.10, 22:48
        ja często jeżdżę rowerem, ale odwrotnie - mogę dużo złego powiedzieć
        o kierowcach...
      • joshima Re: rowerzystka 28.02.10, 00:48
        moni.r napisała:

        > O ile dobrze wiem to rowerzyści powinni jeździć
        > ulicą nawet jeżeli takiej ścieżki nie ma.
        W pewnych sytuacjach, nie pamiętam dokładnie w jakich, rowerzysta ma prawo
        jechać rowerem po chodniku, ale piesi mają przed nim pierwszeństwo. Oczywiście
        nie dotyczy to sytuacji, którą opisałaś, czyli gdy jest wytyczona ścieżka
        rowerowa. Pan najnormalniej w świecie dokonał wykroczenia.
        • hca1c Re: rowerzystka 28.02.10, 11:21
          A propo sytuacji na chodniku : nie wiem czy wiesz, ale "ścieżka" wzdłuż ulicy Warszawskiej w przeważającej części została przeniesiona na chodnik. Miasto nie odśnieża ścieżek, dlatego zimą są całe zasypane, a rowerzyści muszą śmigać po części przeznaczonej dla pieszych.

          Piesi, nie jesteście świętymi krowami. Czerwona kostka nie jest po to, aby rozjaśnić wasze szare życie. Nie obchodzi mnie czy to staruszka czy matka z dzieckiem - będę gnębił aż do skutku.

          W sytuacji na światłach miałaś pierwszeństwo (gdyby rowerzystka stała przed Tobą, to wtedy ona ma pierwszeństwo, ogólnie to nie powinna zajeżdżać z prawej strony skoro widziała kierunkowskaz). Niestety mamy wielu niedzielnych rowerzystów, bądź aroganckich na drodze "pro".
          Ja mniej więcej stoję po środku barykady i staram się tak jeździć, aby jak najmniej sprzykrzyć się kierowcom (np. nie ocieram się nikomu o drzwi na światłach i nie trzymam za sobą autobusu który nie może mnie wyprzedzić, bo nie ma miejsca).

          Wszystkim kierowcom radzę jednak pomyśleć, co czują rowerzyści, gdy wyprzedzacie ich "na gazetę" bądź zajeżdżacie drogę mając nas za śmiecie. Rower to taki sam pojazd jak inne, nie zatrzymuje się w miejscu i ma gorszą przyczepność od auta.
          Pozdrawiam
          • joshima Re: rowerzystka 28.02.10, 11:30
            hca1c napisał:

            > A propo sytuacji na chodniku : nie wiem czy wiesz, ale "ścieżka" wzdłuż ulicy W
            > arszawskiej w przeważającej części została przeniesiona na chodnik. Miasto nie
            > odśnieża ścieżek, dlatego zimą są całe zasypane, a rowerzyści muszą śmigać po
            części przeznaczonej dla pieszych.

            Nie muszą. Mogą i powinni 'śmigać' po jezdni. A jeśli już śmigają po chodniki,
            to każdy pieszy ma przed nimi pierwszeństwo.

            > W sytuacji na światłach miałaś pierwszeństwo (gdyby rowerzystka stała przed Tob
            > ą, to wtedy ona ma pierwszeństwo, ogólnie to nie powinna zajeżdżać z prawej
            strony skoro widziała kierunkowskaz).
            Ogólnie to nie powinna jechać z prawej strony skoro nie zamierzała skręcić w
            prawo. Przepisy pod tym względem są raczej jasne.
            • hca1c Re: rowerzystka 28.02.10, 15:23
              > Nie muszą. Mogą i powinni 'śmigać' po jezdni. A jeśli już śmigają po chodniki,
              > to każdy pieszy ma przed nimi pierwszeństwo.

              Mylisz się. Jeśli jest droga rowerowa (w tym wypadku prowadząca po chodniku przy ul. Warszawskiej), to rowerzysta ma obowiązek nią jechać, niestety.
              Wszelkie spory wynikają jedynie z łażenia pieszych po ścieżkach rowerowych, a nie na odwrót. Rowerzysta gdy widzi swój pas ,to jedzie tylko po nim, a że pieszym bardziej podoba się czerwona kostka...typowe dla całej Polski.

              > Ogólnie to nie powinna jechać z prawej strony skoro nie zamierzała skręcić w
              > prawo. Przepisy pod tym względem są raczej jasne.

              Skoro Ty jeździsz rowerem po lewej stronie jezdni...od razu widać, że z jazdą rowerem masz niewiele wspólnego.

              I błagam was, nie piszcie głupot jeśli nigdy nie mieliście okazji poznać sytuacji jako rowerzysta. Wsiąść w samochód i nacisnąć pedał gazu każdy potrafi, a sadło rośnie.
              • joshima Re: rowerzystka 28.02.10, 15:41
                hca1c napisał:

                > > Nie muszą. Mogą i powinni 'śmigać' po jezdni. A jeśli już śmigają po chod
                > niki,
                > > to każdy pieszy ma przed nimi pierwszeństwo.
                >
                > Mylisz się. Jeśli jest droga rowerowa (w tym wypadku prowadząca po chodniku
                przy ul. Warszawskiej), to rowerzysta ma obowiązek nią jechać, niestety.

                Pisałeś, że jest nieodśnieżona a wtedy niestety powinien jechać ulicą, bo drogi
                rowerowej zwyczajnie nie ma :P

                > Wszelkie spory wynikają jedynie z łażenia pieszych po ścieżkach rowerowych, a
                nie na odwrót.

                Z całym szacunkiem, ale ta konkretna dyskusja wynikła z ewidentengo łamania
                przepisów przez rowerzyste (blokowanie skrętu i jazda po chodniku z
                nieuwzględnieniem pierwszeństwa pieszych), więc nie odwracaj kota ogonem. Ja nie
                jestem kierowcą a rowerem jeżdżę raczej rzadko i też się wkurzam jak widzę
                pieszych na ścieżce rowerowej, ale to nie ten temat.

                > Rowerzysta gdy widzi swój pas ,to jedzie tylko po nim
                Niestety nie każdy i pora, żeby nawet Ci praworządni to zrozumieli.

                > Skoro Ty jeździsz rowerem po lewej stronie jezdni...od razu widać, że z jazdą r
                > owerem masz niewiele wspólnego.
                Jadąc rowerem nie wyprzedzam na skrzyżowaniu prawą stroną. Po prostu. A o
                zwracaniu uwagi na kierunkowskazy już nie wspomnę. Nie wiem, czemu tak
                fanatycznie bronisz tych konkretnych skrytykowanych w tym wątku rowerzystów,
                mimo iż popełnili wykroczenie.
                • hca1c Re: rowerzystka 28.02.10, 16:39
                  Oczywiście, że Wy wiecie lepiej, bo w końcu macie auta i my rowerzyści możemy wam co najwyżej naskoczyć bądź powąchać spaliny.
                  Nikogo nie bronię.
                  Jeśli już się krytykuje rowerzystę, to warto jednak przypomnieć sobie jak my traktujemy rowerzystów będąc za kółkiem.
                  • fiosnalato Re: rowerzystka 28.02.10, 18:38
                    niestety, zarówno niektórzy kierowcy, jak i niektórzy rowerzyści
                    stwarzają zagrożenie. Tyle, że kierowcę bronią strefy zgniotu, progi
                    i takie tam a rowerzystów ...cud. W swoim poście zwróciłam uwagę na
                    ewidentne wykroczenie drogowe kobiety z rowerem - wykonała manewr od
                    mojej prawej strony, nie mając swojego pasa - czyli zaskoczyła mnie
                    swoją obecnością. Mogłam ją potrącić. Bardzo wiele osób nie zna
                    przepisów.
                    • niezapominajka200 Re: rowerzystka 01.03.10, 13:25
                      Hca1c - czemu od razu tyle jadu?
                      Przedstawię Ci moją sytuację:
                      nie jeżdżę rowerem, bo mi ukradli, a na nowy mnie obecnie nie stać,
                      samochód mam i nim jeżdżę, nie po to, żeby robić spaliny
                      rowerzystom, ale po to, żeby dotrzeć do pracy.
                      Co do sadła, to spokojnie nie musisz się o mnie martwić, zgodnie ze
                      wskaźnikiem BMI, jestem w dolnej granicy normy.
                  • joshima Re: rowerzystka 09.03.10, 20:46
                    hca1c napisał:

                    > Oczywiście, że Wy wiecie lepiej
                    Gdybyś bez zacietrzewiania się, przeczytał uważnie mój post zauważyłbyś, że nie
                    jestem kierowcą.
          • moni.r Re: rowerzystka 28.02.10, 22:16
            wiem do czego służy czerwona kostka i w pełni to respektuję. w opisanej przeze
            mnie sytuacji ścieżka rowerowa była na jezdni.
            • rafre Dla rowerzystów i nie tylko... 09.03.10, 15:49
              Na razie to tylko projekt...
              prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/400627,rowerzysta_legalnie_ominie_korki.html
              • drozdzowek Re: Dla rowerzystów i nie tylko... 09.03.10, 19:25
                Drogie bąbelki rzadko przyjeżdżam samochodem do mińska i raczej mało rowerzystów
                widuję na ulicach ale za to mnie razi jedna rzecz a mianowicie notoryczne nie
                włączanie kierunkowskazów przez kierowców a na rondzie to już norma że się
                wjeżdża na czuja.
                A co do dosyć nieciekawej powyższej dysputy to chciałbym powiedzieć jedno, że w
                Polsce aby jeździć samochodem trzeba zdać coraz to cięższy egzamin a żeby
                jeździć rowerem wystarczy praktycznie jedynie go mieć i posiadaczy nie obliguje
                to w żaden sposób aby poczuć jakąkolwiek odpowiedzialność za swoje postępowanie
                (poza nielicznymi wyjątkami naprawdę wysokiej kultury rowerzystami którzy
                próbują ten wizerunek nieodpowiedzialnego posiadacza roweru zmienić).
                • joshima Re: Dla rowerzystów i nie tylko... 09.03.10, 20:48
                  drozdzowek napisał:

                  > notoryczne nie
                  > włączanie kierunkowskazów przez kierowców a na rondzie

                  A który kierunkowskaz i w którym momencie i na podstawie którego przepisu trzeba
                  włączyć ? :P
                  • rafre Re: Dla rowerzystów i nie tylko... 09.03.10, 22:33
                    no ładnie joshima :) teraz to dopiero zacznie się dyskusja ;)
                    • joshima Re: Dla rowerzystów i nie tylko... 10.03.10, 00:02
                      rafre napisał:

                      > no ładnie joshima :) teraz to dopiero zacznie się dyskusja ;)
                      No ale o czym tu dyskutować. Przecież przepisy są pod tym względem jasne. Prawda?
                  • kieprze_paczynskich Re: Dla rowerzystów i nie tylko... 09.03.10, 23:24
                    > A który kierunkowskaz i w którym momencie i na podstawie którego >przepisu
                    trzeba włączyć ? :P

                    dobre pytanie. Osoby zdające prawko w Siedlcach są uczone, że należy włączyć
                    lewy kierunkowskaz przed wjazdem na rondo, jeśli nie będzie się zjeżdżało w
                    pierwszą w prawo. I młodzi kierowcy trąbią za mną czasem, że tego nie robię, a
                    nie robię bo to bez sensu i nie ma uzasadnienia w przepisach. Przyznaję jednak,
                    że na ciasnych mińskich rondach zwiększa to "czytelność", pozwala lepiej
                    rozpoznać zamiary współuczestników ruchu.
                    • joshima Re: Dla rowerzystów i nie tylko... 10.03.10, 00:05
                      kieprze_paczynskich napisał:

                      > dobre pytanie. Osoby zdające prawko w Siedlcach są uczone, że należy włączyć
                      > lewy kierunkowskaz przed wjazdem na rondo, jeśli nie będzie się zjeżdżało w
                      > pierwszą w prawo.

                      Jedyne rondo jakie znam, na którym takie zastosowanie kierunkowskazu ma
                      uzasadnienie w przepisach jest rondo AK Radosław (dawniej Babka) w Warszawie.
                      Ale tam jest specyficzna organizacja ruchu i układ pasów.
                      • pierr_nick Re: Dla rowerzystów i nie tylko... 10.03.10, 07:22
                        moim zdaniem, włączanie kierunkowskazu przy wjeździe na rondo jest bez sensu ( o
                        ile nie zjeżdżamy pierwszym zjazdem z ronda), zwłaszcza na takich małych rondach
                        jak są w Mińsku. Nie widziałem jeszcze ronda na które wjeżdżało by się w lewo.
                        Za to przy zjeździe należałoby włączać kierunkowskaz. No i jeszcze te
                        przepychanki, kto pierwszy ten lepszy, aż dziwne, że tak mało jest stłuczek. Tak
                        właściwie to może należałoby rozstrzygnąć kto ma pierwszeństwo przy wjeździe na
                        rondo, przy wszystkich drogach równorzędnych.
                • kuba_ga Re: Dla rowerzystów i nie tylko... 10.03.10, 07:18
                  A czy drozdzowkowi nie chodzi przypadkiem o włączanie kierunkowskazu
                  przy zjeździe z ronda?
                  • joshima Re: Dla rowerzystów i nie tylko... 10.03.10, 11:51
                    No więc ja zapytałam i cierpliwie czekam na odpowiedź. ;)
                  • mtrzaskalska7 Kierunkowskazy na rondzie 11.03.10, 13:33
                    Już kiedyś to wklejałam, przy okazji dyskusji o kierunkowskazach na
                    rondzie. Ale proszę bardzo raz jeszcze - odpowiedź z Komendy Głównej
                    Policji:

                    "Odpowiadając na Pani zapytanie uprzejmie informuję, że zasady
                    pierwszeństwa przy wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym (rondo)
                    są takie same jak przy wjeździe na typowe skrzyżowanie, przy czym
                    uzależnione są od tego, czy przed skrzyżowaniem znajdują się znaki
                    drogowe mówiące o pierwszeństwie przejazdu, czy też nie.
                    W pierwszym przypadku, zakładając, że na drodze, którą się Pani
                    porusza przed wjazdem na rondo znajduje się znak A-7 ,,ustąp
                    pierwszeństwa”, to pierwszeństwo ma osoba znajdująca się w tym
                    momencie na rondzie. Zapis taki znalazł się w §36 ust. 2
                    rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i
                    Administracji z dnia 31 lipca 2002r.
                    w sprawie znaków i sygnałów drogowych ( Dz. U. Nr 170, poz. 1393
                    zgodnie z którym cyt. ,,Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7
                    oznacza pierwszeństwo kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu
                    przed kierującym wjeżdżającym (wchodzącym) na to skrzyżowanie.
                    Z kolei w drugim przypadku, jeżeli nie będzie żadnego oznakowania,
                    to będzie miał zastosowanie art. 25 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r.
                    Prawo o ruchu drogowym (Dz. U.
                    z 2005r Nr 108 poz. 908 z późń. zm) co oznacza, że kierujący pojazdem
                    dojeżdżając do jezdni dochodzącej do ronda będzie musiał ustąpić
                    wjeżdżającemu na to skrzyżowanie, kierując się ,,zasadą prawej ręki”.
                    Mówić bardziej obrazowo, osoba jadąca po rondzie musi się zatrzymać i
                    ustąpić pierwszeństwa osobie wjeżdżającej na rondo.
                    Nawiązując do drugiego pytania, przepisy nie regulują
                    wprost zasad użycia kierunkowskazów na rondzie. Mają tutaj
                    zastosowanie przepisy ogólne, zgodnie z którymi kierujący pojazdem
                    jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany
                    kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania
                    niezwłocznie po wykonaniu manewru.
                    Faktycznie występują różne interpretacje w literaturze, co do
                    prawidłowego użycia kierunkowskazów na rondzie, niemniej jednak za
                    najbardziej słuszną należy przyjąć taką zgodnie z którą użycie
                    lewego kierunkowskazu będzie związane z wielkością ronda na które
                    zamierzamy wjechać, bo np. przy wielu rondach kompaktowych (bardzo
                    małych) włączenie lewego kierunkowskazu będzie jednocześnie
                    wypełnieniem obowiązującego przepisu
                    o sygnalizowaniu manewru skrętu w lewo. Rondo wybudowane na
                    przecięciu dwóch dróg jednojezdniowych dwukierunkowych stanowi
                    właściwie nieco inną ,,formę inżynieryjną” typowego skrzyżowania.
                    Inaczej sytuacja wygląda przy dużych skrzyżowaniach o ruchu okrężnym
                    posiadających kilka pasów ruchu, gdzie do obowiązkowych należy
                    sygnalizowanie prawym kierunkowskazem przy zjeździe z ronda, bądź
                    zmianie pasa ruchu.

                    Sekcja ds. Informacji Publicznej"
                    • andrze.r Re: Kierunkowskazy na rondzie 11.03.10, 14:40
                      I tak powiniśmy jeździć na rondach kompaktowych sygnalizujemy przed rondem skręt w lewo a na dużych rondach skręt w prawo, w Mińsku jedynie na rondzie przy budowlance i w Stojadłach powiniśmy sygnalizować skręt w prawo, a kierowców mińskich na ponowne przeszkolenie...
                      • mtrzaskalska7 Re: Kierunkowskazy na rondzie 11.03.10, 17:49
                        Ale ten prawy kierunkowskaz to przy zjeżdżaniu z ronda, a nie na
                        wjeździe. Czy ja coś źle czytam...?

                        :-)

                        Martyna
                    • joshima Re: Kierunkowskazy na rondzie 13.03.10, 11:13
                      mtrzaskalska7 napisała:

                      > Nawiązując do drugiego pytania, przepisy nie regulują
                      > wprost zasad użycia kierunkowskazów na rondzie. Mają tutaj
                      > zastosowanie przepisy ogólne, zgodnie z którymi kierujący pojazdem
                      > jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany
                      > kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania
                      > niezwłocznie po wykonaniu manewru.

                      Czyli jadąc po rondzie nie migamy, bo nie zmieniamy pasa (no chyba, że zmieniamy
                      na rondach o kilku pasach ruchu). A tam niżej było jakby zaprzeczenie tego co tu
                      zostało jasno napisane.
                      • drozdzowek Re: Kierunkowskazy na rondzie 14.03.10, 00:55
                        Ja jeżdżę według zasady:
                        -na małych rondach (z jednym pasem) włączam kierunkowskaz lewy w momencie wjazdu
                        na rondo i gdy mam zamiar skręcić w lewo lub zawrócić na rondzie i zmieniam go
                        na prawy w momencie minięcia ostatniego możliwego zjazdu z ronda poprzedzającego
                        zjazd wybrany przeze mnie
                        jeśli chcę skręcić w prawo to włączam kierunek w momencie wjazdu na rondo
                        jeśli jadę prosto to włączam kierunek prawy gdy minę pierwszy skręt
                        a jak chcę sobie pośmigać na około ronda to jeżdżę na kierunku lewym ;)
                        - na rondach wielo pasowych włączam kierunki gdy zmieniam pasy i gdy zjeżdżam z
                        ronda włączam prawy kierunek w przypadku gdy z pasa którym jadę można również
                        jechać dalej rondem
                        Tak mnie nauczono już jakiś czas temu i zauważyłem że jest to dosyć dobry system.
                        pozdrawiam wszystkich uczestników ruchu i apeluję o rozwagę na drodze
Pełna wersja