plebs2010
02.03.10, 04:45
Powiało smrodem na sesji Rady Miasta Mińsk Mazowiecki za sprawą wysłanego na
przeszpiegi przez doktor neurolog danutę marchel niejakiego działacza podobno
podziemnego grzegorza p. Ten „magister” nie wytrzymał jednak dawki
intelektualnej rozrywki i nie doczekał do punktu, któremu miał się
przysłuchać, a mianowicie skargi współwłaścicielki (nie z nim oczywiście, bo
to był, jest i będzie zawsze golas) na opieszałość burmistrza. Ale smród po
tym od miesięcy bezrobotnym leniuchu, wywalonym z „łyżek” w Stojadłach
pozostał, tym bardziej, że przenosi on zawsze ze sobą poza smrodem fizycznym,
smród niejakiego „partnera” litvinusa, w którego od zawsze wpatrzony był jak w
obraz. Swego czasu grzesio związany był z bandą „Karabina”, ale i dla nich
okazał się zbyt cienkim Bolkiem, więc poznał innego śmiecia „mecenasika –
trzesigłówkę” czyli witolda roberta b., a ostatnio służy wiernie jak pies
doktor neurolog danucie marchel…, u której w korytarzu przesiaduje razem z
inną odźwierną hanną chaś. Uwaga na tego kablarza – plotkarza!