plebs2010
03.03.10, 06:26
"oczekiwanie" w dniu 2 marca 2010 w siedleckim Sądzie Okręgowym na wyrok
danuty marchel skończyło się tak, jak przewidywałem, czyli zwróceniem sprawy
do ponownego rozpatrzenia, aczkolwiek w sytuacji gdy żadna ze współoskarżonych
nie wniosła apelacji siedlecki Sąd mógł oczywiście zaostrzyć Wyrok Sądu
Rejonowego w Mińsku Mazowieckim o sygnaturze II K 200/09, o czym zdaje się "
zapomniała" zgraja "papug" wraz z "nie-papugą" jej - pożal się Boże -
"doradcą" "prawnym" witoldem robertem bogumiłło, czyli popularnym "uchem",
plagiatorem moich pism procesowych, którego teraz będę ćwiczył nie tylko w
moim prywatnym akcie oskarżenia przeciwko niemu, ale także jako pełnomocnik
pewnej znanej mu osoby... Tymczasem "przyjaciel" tegoż bogumiłło niejaki
"magister prawa administracyjnego" grzegorz p. w rozmowach z moimi znajomymi
zdalnie straszy mnie, że moge zginąc, bo ludziom w Mińsku masowo odbierane są
renty z tzw. poręczeń doktor neurolog danuty marchel....Wracając do wyroku
apelacji, to spolegliwy wobec danuty marchel miński sąd w osobie niejakiego
Michała Todorskiego (chyba najdłuższa aplikacja sędziowska w historii !!!,
bowiem asesorem był wiele lat i musiał zmienić klimat z warszawskiego na
miński...), który umorzył postępowanie, bo przecież jak mógł zrobić krzywdę
ukochanej "pani" doktor, został wprost zdruzgotany przez siedlecki Sąd
Okręgowy, który nie tylko nie uległ trzepoczącym oczkom "pani" "doktor" i jej
niewinnej mince, ale wprost "przejechał" się po dywagacjach Todorskiego,
podobnie jak to było w przypadku mojej apelacji, gdy zdruzgotano innego "orła"
mińskiego sądu niejakiego Karola Trocia !!!Mam radę dla wplątanych w tę aferę
z córką "pani" doktor
dwóch współoskarżonych Marzeny G. i Renaty R. przestańcie ufać "papugom",
nawet z nazwiskami i starajcie się wyłączyć waszą sprawę do odrębnego
postępowania. Byłem wprawdzie w momencie zatrzymania 4 kobiet w "Budopolu",
ale nie byłem na ich "posiedzeniu na szczycie", z tego co wiem padały tam
różne słowa...Czym innym jest jednak grożenie śmiercią dziecku Ewy Cz., jej
mężowi Robertowi Cz. i jej samej przez "kochającą" "Mamuśkę" "panią" doktor
neurolog danutę marchel, a co innego - jeśli to w ogóle miało miejsce -
podszywanie się pod sędziego i ławnika nie istniejącego Sądu Wojewódzkiego w
Mińsku Mazowieckim przez dwie pozostałe oskarżone. Gówno bowiem wytwarzane
przez doktor neurolog i jej najbliższą "świtę" ze wspomnianym - jej najnowszą
zdobyczą seksualną - "mecenasem - trzęsigłówką" witoldem robertem bogumiłło w
roli głównej, a ostatnio także z jego "przyjaciel" grzegorzem p. (teraz
społecznie "przygląda" się dotacjom z Powiatowego Urzędu Pracy" przykleja się
bardzo mocno!!! c.b.d.o.