co z dzieckiem po szkole

09.03.10, 08:01
Mam pytanie do doświadczonych pracujących rodziców: jak
rozwiązujecie problem odbierania dzieci ze szkoły w młodszym wieku
szkolnym??Pytam bo niedługo sama będę miała taki problem.Czy w
szkołach działają świetlice?jeśli tak,to jak długo dziecko po
lekcjach może tam przebywać?Będę wdzięczna za odpowiedzi, pomysły
itp.
    • moni.r Re: co z dzieckiem po szkole 09.03.10, 09:02
      w podstawówkach działają świetlice, na ogół od ok.7.30, a do której to zależy od
      szkoły. jeżeli nie ma się pod ręką babci, cioci, czy kogoś kto może pomóc to
      świetlica jest chyba najlepszym rozwiązaniem.
      • niezapominajka200 Re: co z dzieckiem po szkole 09.03.10, 09:42
        Szkoła nr 2 w tym roku ma świetlicę do 18.15
        • lato-ja Re: co z dzieckiem po szkole 09.03.10, 11:25
          biedne dzieci :(
          • niezapominajka200 Re: co z dzieckiem po szkole 09.03.10, 19:18
            No wiesz, nie każdego stać na to, żeby 10 czy 15 lat nie pracować.
    • mineza Re: co z dzieckiem po szkole 09.03.10, 16:54
      Właśnie moja koleżanka ma podobny problem, jej dziecko pójdzie od
      nowego roku do szkoły, do "dwójki" właśnie. Zastanawia się czy jej
      dziecko załapie się do świetlicy przy takim "przeładowaniu" tej
      szkoła...
      • niezapominajka200 Re: co z dzieckiem po szkole 09.03.10, 19:20
        Z tego co się orientuję, to chyba aż tak strasznego oblężenia nie ma.

        • kieprze_paczynskich Re: co z dzieckiem po szkole 09.03.10, 19:50
          > Z tego co się orientuję, to chyba aż tak strasznego oblężenia nie ma.

          Może coś się zmieniło, ale jeszcze kilka lat temu nie było możliwości, by
          dziecko ot tak sobie przyszło na świetlicę w tej szkole. Kobieta tam pracująca
          twierdziła, że ona na świetlicy "realizuje program", cokolwiek by to miało
          znaczyć. Obowiązywały jakieś wyszukane formy "zapisania" dziecka na świetlicę, o
          tyle absurdalne, że plan lekcji był od czapy- raz na 8, raz na 11.30, a bywało,
          że i na 13.30. Mam nadzieję, że ktoś ją sprowadził do pionu.
          • niezapominajka200 Re: co z dzieckiem po szkole 10.03.10, 21:34
            Nie wiem co masz na myśli? Pierwsza sprawa to dziecko musi być przyjęte na
            świetlicę, w sensie zapisania w danym roku szkolnym.

            A jeśli chodzi Ci o przyjście "ot tak" w sensie godziny, to chyba nie ma
            problemu, bynajmniej ja się nie spotkałam z jakimś problemem.
            Na świetlicy są organizowane jakieś konkretne zajęcia, np zajęcia plastyczne.
            Zajęcia te są np w czwartki od 9 do 10 w każdym tygodniu.

            Nie powiem, że jest idealnie, zdarzają się wpadki, sama byłam świadkiem jak w
            ostatniej chwili przybiegła do autokaru z pytaniem czy Jaś z klasy xx też
            jedzie, bo jest na świetlicy.

          • d-ania-11 Re: co z dzieckiem po szkole 12.03.10, 07:01
            Nie wiem jak aktualnie jest w szkole nr 2 (wystarczy iść na świetlicę i zapytać
            o regulamin przyjęć dzieci, zobaczyć warunki).
            Jednak kiedyś pracowałam w świetlicy i chętnie wyjaśnię
            > nie było możliwości, by dziecko ot tak sobie przyszło na świetlicę
            Jeśli dziecko ma systematycznie korzystać ze świetlicy, musi być "zapisane",
            ponieważ nauczyciele świetlicy ponoszą odpowiedzialność prawną za bezpieczeństwo
            dzieci pod ich opieką. Muszą wiedzieć za kogo odpowiadają i kto ma prawo odebrać
            ucznia ze świetlicy (dlatego rodzic wypełnia różne druki).
            > twierdziła, że ona na świetlicy "realizuje program"
            Wśród zadań świetlicy jest nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa ale również
            stworzenie warunków do:
            - odrobienia lekcji (niektóre dzieci tak dużo czasu spędzają w szkole, że w domu
            nie mają czasu i sił odrobić lekcji)
            - odpoczynku
            - rozwijania zainteresowań
            - aktywności ruchowej itp.
            Aby to wszystko się udało, w sali świelicowej nie może być naraz zbyt dużo
            dzieci. W przeciwnym razie ze świetlicy robi się przechowalnia, w której dziecko
            nie ma się gdzie ruszyć, a hałas osiąga zbyt duży poziom, nie wspominając o
            bezpieczeństwie.
            > Obowiązywały jakieś wyszukane formy "zapisania" dziecka na świetlicę
            Jeśli w świetlicy jest dużo miejsca i wystarczająca liczba nauczycieli, a
            chętnych do świetlicy niewielu, to "wyszukane formy" nie są potrzebne.
            W szkole nr 2 jest ogromna ilość klas I-III, a więc tym samym chętnych do
            świetlicy. Wszyscy chętni po prostu fizycznie się nie zmieszczą. Dlatego
            kierownik świetlicy musi ustalić procedury przyjęć, aby jak najbardziej
            sprawiedliwie "wybrać" te dzieci, które ze świetlicy będą mogły korzystać.
            > tyle absurdalne, że plan lekcji był od czapy- raz na 8, raz na 11.30,
            To znowu wina "przeludnienia". Jeśli dana klasa miałaby chodzić codziennie na tą
            samą godzinę, to byłyby klasy, które zawsze zaczynają o 8.00 oraz takie które
            zawsze zaczynają o 13:30. A popołudniami dzieci są już zmęczone i mniej się
            nauczą. To nie byłoby sprawiedliwe.
            Jak widać wiele niedogodności w szkole bierze się z problemów lokalowych, a nie
            ze złej woli nauczycieli czy dyrekcji.
            • milejdi86 Re: co z dzieckiem po szkole 12.03.10, 08:00
              Dziękuję za dokładne wyjaśnienie jak działają świetlice.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja