Godziny pracy przedszkoli publicznych

12.07.10, 09:17
Czy w Mińsku nie ma potrzeby przedłużenia godzin pracy przedszkoli
państwowych? Przedszkola prywatne już dawno dostosowały się do
potrzeb rodziców. Proszę o opinie.
    • afrikana Re: Godziny pracy przedszkoli publicznych 12.07.10, 12:49
      Przedszkola prywatne są droższe, nauczyciele są lepiej wynagradzani
      i pod wieloma względami dostosowują sie do potrzeb klientów, którzy
      za to sporo płacą, więc maja prawo wymagać. Placówki niepubliczne
      konkurują między sobą walcząc o klientów, więc muszą wychodzić
      naprzeciw oczekiwaniom i wymaganiom, bo wybór jest spory, ale też i
      płaci się odpowiednio więcej. W przedszkolu państwowym, do którego
      przecież cięzko się dostać z powodu braku miejsc, nikt się nie
      będzie oglądał na fakt, czy komuś odpowiadają godziny, czy nie. Jak
      się nie podoba, to zawsze można zwolnić miejsce dla dziecka, którego
      rodzice będą przeszczęśliwi, bo będzie taniej. Przecież nie dasz z
      własnej kieszeni podwyżki dla nauczycielek przedszkoli państwowych,
      aby siedziały z twoimi dziećmi do 18:30 czy 19...nikt za darmo nie
      będzie dodatkowo pracował. I tak mają śmieszne pieniądze. A
      przedszkoli prywatnych otwartych od 6:30 do 18:30 jest mnóstwo.
      Zawsze można zmienić, a wtedy można wymagać wileu usprawnień i
      udogodnień.
      Pozdrawiam:)
      • eszi masz po części rację... 12.07.10, 14:28
        ale z drugiej strony to przedszkola tworzone są dla rodziców - i
        myślę, że spora częśc osób odetchnęłaby z uglą, gdyby mogła sama
        odbierać swoje dziecko... a nie prosić babcię, sąsiadkę lub
        nianię....
        • afrikana Re: masz po części rację... 12.07.10, 14:48
          Jak to powinno być twoim zdaniem zorganizowane ?

          1. Przedszkole zatrudnia dodatkowych nauczycieli i wszyscy rodzice
          obowiązkowo płacą za jej pensję ?
          2. Wydłużamy czas pracy nauczycieli, czyli ustwa i zmiana karty
          nauczyciela. Płacimy więcej, czy tyle co dotychczas ?
          3. Pani siedzi charytatywnie i z własnej nieprzymuszonej woli dla
          dobra rodziców ?
          4. Dozorca pilnuje dzieci.
          5. Jakieś inne pomysły ?

          bo ja nie za bardzo to sobie wyobrażam...

          > ale z drugiej strony to przedszkola tworzone są dla rodziców - i
          > myślę, że spora częśc osób odetchnęłaby z uglą, gdyby mogła sama
          > odbierać swoje dziecko... a nie prosić babcię, sąsiadkę lub
          > nianię....

          Jeśli nie odpowiada ci przedszkole państwowe z jego zasadami
          działania, skorzystaj z bogatej oferty przedszkoli prywatnych. Jest
          ich mnóstwo. Zwolnij miejsce dla tych, którzy wzięliby miejsce z
          pocałowaniem w rączkę, bo tanio:) Coć za coś, niestety. Zapłacisz,
          nie będziesz musiała prosić babcię:)
          • afrikana Re: masz po części rację... 12.07.10, 14:49
            >czyli ustwa

            ustawa:)
          • eszi chciałam się zorientować w sytuacji 12.07.10, 22:25
            ale ton Twoich wypowiedzi mnie zniechęcił....mam wrażenie, że strasznie szukasz
            pretekstu.....czy aby nie jesteś przedszkolanką, której za mało płacą?
            przepraszam, że tak Cię postrzegam, ale takie sprawiasz wrażenie... aż chciałoby
            się powiedzieć jeśli zbyt mało płacą - idź pracować do przedszkola
            prywatnego..... tam rodziców stać na odpowiednie opłaty na odpowiednie pensje....

            generalnie uważam, że nie wszystkich stać na przedszkole prywatne, a nawet jeśli
            to gro wydatków to właśnie opłata za przedszkole...Państwowe mogłyby uwzględnić
            potrzeby rodziców, bo w końcu takie jest ich zadanie....zresztą od kilku lat
            troszkę się poprawiło i jakoś świat się nie zawalił, a przedszkola czynne są 0,5
            h dłużej.....
            • afrikana Re: chciałam się zorientować w sytuacji 13.07.10, 00:23
              >ale ton Twoich wypowiedzi mnie zniechęcił

              a które fragmenty w szczególności ??? zaintrygowałaś mnie:)

              >czy aby nie jesteś przedszkolanką, której za mało płacą?

              kula w płot:D

              aaa...i śmieszą mnie takie forumowe przypuszczanki-zgadywanki, co by
              to tak troszkę personalnie podocinać:D

              aż chciałob
              > y
              > się powiedzieć jeśli zbyt mało płacą - idź pracować do przedszkola
              > prywatnego....

              nie narzekam na zarobki, dziękuję za troskę i radę:)
              No i do tej pory nie byłam dla ciebie niemiła ale...
              ...skoro ty juz mi tutaj tak milutko radzisz za darmo, to i ja tobie
              poradzę - zmień pracę na lepiej płatną, skoro cię na przedszkole
              prywatne nie stać. Nie będzisz musiała babci prosić, dziecko będzie
              mogło w przedszkolu i 12 godzin dziennie spędzać:D

              >nie wszystkich stać na przedszkole prywatne

              No i w takim przypadku muszą się dostosować do systemu zarówno
              przedszkolnego jak i szkolnego w kraju zamieszkania:)
              Lub zmienić pracę;) Albo strajk urządzić:)

              Państwowe mogłyby uwzględnić
              > potrzeby rodziców, bo w końcu takie jest ich zadanie

              Zapytałam grzecznie jakie roziązanie sytuacji widzisz, ale nie
              odpowiedziałaś. Jestem po prostu ciekawa twojej wizji, bo samej
              cięzko mi to sobie wyobrazić - patrz punkty post wyżej. Masz na
              myśli reformę systemu ?

              zresztą od kilku lat
              > troszkę się poprawiło i jakoś świat się nie zawalił,

              Co masz na myśli ? Co się poprawiło i dlaczego świat miałby się
              zawalić ?

              a przedszkola czynne są 0,
              > 5
              > h dłużej.....

              No ale ty byś chciała jeszcze dłużej, więc pytam ile i w jaki sposób
              to rozwiązać.
              Wiesz...bo ja bym też wiele rzeczy po prostu CHCIAŁA. Tylko, że
              jesli nie bardzo wiem jak to rozwiązać lub rozwiązanie jest
              nierealne, to nie wymagam, a już w szczególności kiedy sama nie mam
              pojęcia i pomysłu jak coś zrobić.

              Pozdrawiam:) I naprawdę jestem ciekawa co propnujesz w tej kwestii,
              więc może zamiast zajmowac się moją osobą, napisz po prostu jak to
              widzisz:)
              • piwonka11 Re: chciałam się zorientować w sytuacji 13.07.10, 14:54
                Afrikana ale jesteś przemądrzała...
          • eszi jeszcze jedno - rozwiązaniem 12.07.10, 22:31
            tego problemu powinny zając się lokalne władze - od tego są - a nie dyrekcja
            przedszkoli..... nikt nie oczekuje od dyrekcji, że wyłoży swoją kasę za
            dodatkowe pół czy godzinę zajęć....
            i spokojnie nie denerwuj się..... nie o to chodziło w tym wątku....
            Swoją drogą - jeśli jesteś dojeżdżającym rodzicem, który głowi się każdego dnia
            czy zdąży do przedszkola (do tych kierowałam wątek) to podziwiam za
            wyrozumiałość dla całej tej sytuacji....
            • afrikana Re: jeszcze jedno - rozwiązaniem 13.07.10, 00:49
              >tego problemu powinny zając się lokalne władze

              lokalne władze powinny wydłużyć czas pracy nauczycieli ? Przecież to
              jest zapewnione ustawowo ! Nadal nie wiem jak by to miało być...
              Przyjdzie burmistrz i nakaże nauczycielce pracować o godzinę dłużej
              niż to jej umowa o pracę, kodeks pracy, karta nauczyciela
              przewiduje ? No nie za bardzo wiem co ty masz na myśli poprzez te
              działania władz lokalnych. O ile sie nie mylę, mamy 2 nauczycielki
              po 5 godzin pracy, czyli 2x5=10 godzin opieki dziennie (7-17 czy tam
              7:30-17:30), czy jakoś tak, choć nie jestem pewna. Jesli się mylę,
              wyprowadź mnie z błędu.

              > Swoją drogą - jeśli jesteś dojeżdżającym rodzicem, który głowi się
              każdego dni
              > a
              > czy zdąży do przedszkola (do tych kierowałam wątek) to podziwiam za
              > wyrozumiałość dla całej tej sytuacji....

              TZN. oczekiwałas współczucia i poklepania po plecach ? No to trzeba
              było tak odrazu;)
              Wiesz...współczuć można wszystkim. Tym, których wcale nie stac na
              żadne przedszkole, tym którzy wcale nie mają pacy, tym którzy nie
              mają babci, tym których dzieci do przedszkola się wcale nie dostały,
              tym którzy bulą po 600 zł miesięcznie, tym którzy wynajmują niańkę.
              Ty byś chciała mieć tak samo jak jest w przedszkolach prywatnych, za
              wiele mniejszą kasę. A naszego kraju na to nie stać. Inni rodzice
              muszą bulić o wiele więcej żeby mieć ten komfort i co mają
              powiedzieć ?
              A poza tym, współczucie nie ma nic wspólnego ze zdroworozsądkowym
              podejściem do tematu. Nie widzę wyjścia, nie ma opcji, nie zalezy to
              od władz lokalnych, bo są to placówki państwowe, które działają na
              podobnych zasadach w całym kraju. NIe stac nas po prostu na więcej.
              Gdybym miała się tak nad innymi pochylić, to dla mnie ważniejsze
              byłoby wybudowanie większej ilości przedszkoli dla całej reszty,
              która nie ma takiego luksusu jak ty i nie może posyłać dziecka do
              przedszkola za takie pieniądze. A ty powinnaś się cieszyć, że twoje
              dziecko się dostało i ma zapewnioną opiekę do 17. To i tak długo. W
              szkole tez nie będzie tyle siedziało i nikt do nikogo nie będzie się
              dopasowywał z godzinami. Rodzice muszą sobie radzić. Taki lajf.

              I bez urazy, ale w dwóch pierwszych postach nie wiedziałam, że
              jestem niemiła. A teraz już jestem, bo jestem zła, ze tak to
              odczytałaś i próbowałaś mnie atakowac personalnie.
              Pozdrawiam.
              • eszi zdecydowanie jesteś nie miła i to od początku 13.07.10, 08:26
                i nie chcialam atakować Cię personalnie, ale Ty zamiast zastanowić
                się nad tematem, albo nie pisać nic, skoro Ciebie to nie dotyczy -
                wysunęłaś ciężkie działa..(właśnie z nacechowaniem negatywnym do
                mojej osoby) ... odnośnie współczucia - nie oczekuję takowego, poza
                tym informacynie - moje dziecko chodzi do przedszkola prywatnego! i
                niestety nie płacę za nie 300 zł/m-c.....
                więc chyba troszkę się rozminęłaś z poglądami n/t mojej osoby...
                może więc przemyś swoje zarzuty - ma nadzieję, że nie jesteś osobą,
                ktora zajmuje się dziećmi w przedszkolu państwowym... szkoda mi
                dzieci i ich rodziców, od których oczekujesz dziękczynienia za to,
                że zajmujesz się za psie pieniądze ich dziećmi, żeby oni moli za te
                300 zł mieć święty spokój,pracować i pławić się w luksusach, bo
                przecież tyle zarabiają a płacą tak mało....
                wszystko w tym temacie - nie będę dyskutować z osobą, która ma żal
                do całego świata.....
                • afrikana Re: zdecydowanie jesteś nie miła i to od początku 13.07.10, 12:58
                  moje dziecko chodzi do przedszkola prywatnego! i
                  > niestety nie płacę za nie 300 zł/m-c.....

                  ???????????? więc o co ci chodzi ? walczysz w czyjejś sprawie ?

                  A w temacie, który sama zaczęłaś, oczywiście nic od ciebie:) Zero
                  odpowiedzi na konkretne pytania. Zero pomysłu w jaki sposób spełnić
                  twoje oczekiwania. Smieszy mnie takie roszczeniowe podejście w stylu
                  zróbcie coś, tylko ja sama nie wiem ani co, ani jak:)

                  Strasznie nerwowo podeszłaś do tematu. Czy mogłabyś mi wytłumaczyć w
                  jaki sposób zaatakowałam cię w swoich dwóch pierwszych postach ?
                  Wyjasniłam sytuację tak jak ją widzę, nie atakowałam cię
                  personalnie. Natomiast dla ciebie widocznie temat ten jest bardzo
                  drażliwy, skoro tak ostro rzuciałaś mi sie do gardła. Dziwne, bo nic
                  przykrego nie pisałam, w przeciwieństwie do ciebie. Ja mogę nawet
                  wskazać fragmenty. A ciebie który najbardziej zabolał ?
    • aniolekdragon2 Prawo równych i równiejszych 13.07.10, 12:31
      Poczytałam sobie wasze wypowiedzi i chętnie też coś powiem.
      Otóż wiadomo nie od dziś, że do państwowego przedszkola jest
      baaardzo trudno się dostać....zwłaszcza bez znajomości. Faktem jest
      też, że żadna osoba pracująca w przeciętnych godzinach pracy poza MM
      i nie mająca na miejscu nie pracujących babć i dziadków lub funduszy
      na nianię, nie jest w stanie posłać swojego dziecka do państwowego
      przedszkola z powodu godzin jego otwarcia. Chodzą tam więc głównie
      dzieci, tych którzy znają właściwych ludzi, a co za tym
      idzie "cudownym trafem" pracują w MM. A skoro te osoby sa
      usatysfakcjonowane, to czemu coś miałaoby się zmieniać. Po co się
      trudzić nad rozwiązaniami dla tych nieuprzywilejowanych !!!? A wiem
      też, że chociaż odrzuca się wiele wniosków osób naprawdę
      potrzebujących taniego przedszkola ,np. samotnych matek, osób z
      grupą inwalidzką itd., to do przedszkola przyjmowane są dzieci,
      których rodziców nie tylko stac na drogie przedszkole ale często
      też, których mamy nie pracują zawodowo a większą część dnia spędzają
      na kawce i pogaduchach. No cóż: znajomości i pieniądze zawsze
      torowały drogę!!!Jeśli zaś chodzi o koszty, to tak się składa, że ja
      za przedszkole prywatne płacę m-cznie ( w tym angielski, i inne
      zajęcia )niewie więcej niż koleżanka, której dziecko chodzi do
      przedszkola państwowego. Są to fakty uzyskane w czasie rozmów z
      zaprzyjaźnionymi i znającymi sprawę z autopsji,a nie wyssane z palca
      opowiastki.
      Na temat zarobków przedszkolanek nie mogę się wypowiadać bo nie znam
      ich wysokości w poszczególnych przedszkolach.
      I żeby było jasne nie przemawia przeze mnie zazdrość. Nasze dziecko
      chodzi do świetnego przedszkola , z którego jesteśmy bardzo
      zadowoleni-przedszkola prywatnego. Ale uważam, że najwyższy czas,
      żeby w MM zaczęły obowiązywać normalne prawa a nie prawa z powieści
      Orwell'a :"wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są
      równiejsze”, czego nam wszystkim życzę.
    • agguta Re: Godziny pracy przedszkoli publicznych 13.07.10, 13:12
      Afrikana jest trochę agresywna , moze to upał a może flustracja...?
      nie rozumiem dlaczego tyle na tym forum niczym nieuzasadnionej
      nieżyczliwości i jadu.
      • biedronkowa Re: Godziny pracy przedszkoli publicznych 13.07.10, 13:19
        Naprawdę gdzieś tam była agresja w dwóch pierwszych postach ? A w
        którym miejscu, bo może faktycznie wszystkim sie upał daje we znaki.
    • palec_fakalec Re: Godziny pracy przedszkoli publicznych 13.07.10, 13:39
      Może dożyjemy czasów, w których przedszkola będą stworzone dla dzieci i
      przystosowane do realnych potrzeb rodziców a nie odwrotnie. Masz rację, należy
      wydłużyć godziny pracy w przedszkolach publicznych, bo jest to potrzebne ze
      względów społecznych. Przed wyborami samorządowymi można wywierać na kandydatach
      deklaracje, z których po wyborach będziemy ich rozliczać, więc warto pytać
      kandydatów czy zajmą się tworzeniem nowych miejsc w przedszkolach i wydłużaniem
      czasu ich pracy. Od "państwowych" przedszkoli finansowanych z naszych podatków
      mamy prawo wymagać więcej niż od przedszkoli prywatnych, a to więcej na początek
      niech oznacza, że będę dostępne dla każdego dziecka i otwarte w godzinach
      przyjaznych dla rodziców.
      • bejzja Re: Godziny pracy przedszkoli publicznych 13.07.10, 13:56
        więcej na począte
        > k
        > niech oznacza, że będę dostępne dla każdego dziecka

        I to jest właśnie w tej chwili najważniejsze. WSZYSCY płacimy
        podatki, a dobrze jest tylko wybrańcom. Jest to nieuczciwe i
        niesprawiedliwe. Jesli zapewnią WSZYSTKIM to co im się należy, bo za
        to płacimy bez wyjątku, to wtedy można iść dalej.

        otwarte w godzinach
        > przyjaznych dla rodziców.

        Ale to się wiąże z jeszcze większymmi kosztami i kwotami łożonymi na
        przedszkola państwowe. W takim przypadku podniosłyby się koszta i
        wydatki ze WSPÓLNYCH podatków, a przedszkoli dla reszty tym bardziej
        by brakowało, bo skąd brać tyle kasy. Na wszystko naraz naszego
        kraju nie stać. Najpierw wyrównywanie szans, a potem udogodnienia
        dla wybrańców. Jedni mają mieć wszytsko, czyli miejsce i opiekę
        całodzienną, a inni mają się tylko patrzeć ? Coś trzeba wybrać i od
        czegoś zacząć.
    • agguta Re: Godziny pracy przedszkoli publicznych 13.07.10, 14:29
      W mieście naszym zdumieniem napawa mnie od lat panuje korupcja w
      przedszkolach i to że wszyscy o tym wiedzą . Jakie są zasady
      rekrutacji i czy panie dyrektorki za to w jakiś sposób odpowiadają i
      przed kim ? tego nie wiem i pewnie nie wie nikt...
      Znam takie rodziny gdzie pracuje tylko tata , a mama nie pracuje i
      pracy nie szuka a dziecko jakimś cudem chodzi do przedszkola na
      dołku i zaznaczam ze rodzice nie są lekarzami albo nauczycielami( bo
      ponoć taka elita ma tam pierszeństwo) ale znają kogoś kto zna panią
      dyrektor albo jakąś przedszkolankę albo jeszcze nie wiadomo kogo
      kto ich wtajemniczy co zrobić . Moje dziecko chodziło do
      przedszkola prywatnego mimo ze nie jestem burżujem finansowym , ale
      tez nie potrafię i nie chcę dawać łapówek, nie mam dziadków ani
      babć i pracuje ja jak i mój mąż w Warszawie i od lat grzecznie
      płacimy podatki .
      • eszi jednostka odpowiedzialna za oświatę w UM 13.07.10, 17:56
        stwierdziła w rozmowie telefonicznej, że jestem pierwszą osobą, która zwraca
        uwagę na takie zapotrzebowanie, dlatego też poruszyłam temat aby się przekonać,
        czy rzeczywiście tylko ja jedna mam takie "widzimisię". Pani, z którą
        rozmawiałam, nie wspomniała słowem o kosztach, natomiast naciskała, że jeśli
        faktycznie jest taka potrzeba, to rodzice powinni się skrzyknąć i złożyć wniosek
        do Urzędu Miasta, ale jak wspomniałam rodzice, a nie ja jedna.... z rozmowy
        wywnioskowałam, że projekt miałby szanse powodzenia, ale nikt nie rozpatrzy
        pozytywnie wniosku 1 osoby....dlatego ponawiam pytaniem, czy jest taka
        potrzeba.... i nie zajmujmy się aspektami finansowymi, nie o to tu chodzi...
        generalnie jest tak, że jeśli nie zrobimy nic w tej sprawie, to nikt za nas tego
        nie zrobi...
Pełna wersja