Czy może pan to zmienić Panie Wójcie?

08.12.10, 16:13
Jako, że wszyscy piszą iż przydał by się wątek a nie ma chętnych do założenia, to ja się ważę. Bo na każdym zebraniu jest tak, że ktoś musi być pierwszy.

UWażam, że jednym z poważniejszych problemów gminy, dotyczących głównie, choć pewnie nie tylko, mieszkańców z moich okolic, jest smród. DO rowów melioracyjnych notorycznie spuszczane jest szambo. Prawdopodobnie z oczyszczalni, która przyjmuje więcej ścieków niż może oczyścić.

Z powodu tego smrodu, życie tu często staje się bardzo trudne.
    • aleksandrytka Re: Czy może pan to zmienić Panie Wójcie? 08.12.10, 23:04
      [b]To ja będę druga, Szanowny Panie Wójcie,
      Proszę pamiętac o drodze łączącej Kąty Goździejewskie I i II, sławnej już na całą Polskę.
      Po szczegóły zapraszam na www.facebook.com/pages/Katy-Gozdziejewskie-II/171813746178610
      W Nas Mieszkańcach ma Pan dużą podporę: ile mogliśmy, zrobiliśmy sami, potrafimy się zorganizowac, przekazac na rzecz drogi swoje części ziemi, mamy wspólny, określony priorytetowy cel. Ale jasne jak słońce jest, że to Pan jako władza samorządowa ma moc sprawczą i tylko od Pana decyzji zależy jej przyszłośc. [/b]



    • jerzyk_debe Re: Czy może pan to zmienić Panie Wójcie? 12.12.10, 14:25
      Coś po wyborach zapał do dyskusji na forum nieco ostygł, ja spróbuję jednak dodać swoje 0,03zł.
      Rozumiem, że nowo wybrany Wójt jest zajęty wdrażaniem się w swoje obowiązki i niekoniecznie musi spędzać czas na lekturze naszego forum. Mam w związku z tym propozycję, abyśmy spróbowali w ramach tego wątku sformułować listę spraw ważnych dla uczestników naszego forum i np. przedstawić ją w formie listu otwartego.
      Wiele kwestii z pewnością wiąże się z dużymi inwestycjami i nie da się załatwić od ręki, ale niektóre poruszane tematy są praktycznie do załatwienia od ręki.
      Pierwszą sprawą wydaje mi się - deklarowana w końcu przez p. Kalinowskiego w czasie kampanii wyborczej - możliwość komunikacji z Urzędem. Nie oczekuję przecież, że wójt będzie osobiście odpowiadał na wszystkie maile, ale stwierdzenie zawarte na stronie [url=http://kalinowskinawojta.pl/]KalinowskiNaWojta[/url], że wiadomości do niego docierają ale na nie po prostu nie odpowiada jest - trzeba przyznać - swoistym kuriozum.
      Poruszana sprawa oczyszczalni wydaje mi się bardziej skomplikowana, mam przekonanie że jest ona po prostu, jak większość inwestycji w naszej gminie, idiotycznie zaprojektowana i niewiele da się bez gruntownej modernizacji zrobić. Może jednak pewne zmiany technologii są możliwe i da się poprawić jej skuteczność.
      Kolejny temat to organizacja pracy urzędu i uświadomienia urzędnikom, że to jednak oni są dla mieszkańców a nie odwrotnie.
      Na razie tyle, pozdrawiam

      • miroslawski_net Re: Czy może pan to zmienić Panie Wójcie? 12.12.10, 14:41
        Zgadzam się z przedmówcą. Urząd gminy powinien byc dla ludzi, a co za tym idzie powinien byc czynny przynajmniej w jeden dzień do godziny 18.00. Wtedy ludzie będą mogli załatwic swoje sprawy. Jeden dzień dłużej to minimum. Dyspozycyjnośc oraz kompetencja urzedników też pozostawia wiele do życzenia.
      • joshima Re: Czy może pan to zmienić Panie Wójcie? 12.12.10, 16:51
        jerzyk_debe napisał:


        > Poruszana sprawa oczyszczalni wydaje mi się bardziej skomplikowana, mam przekon
        > anie że jest ona po prostu, jak większość inwestycji w naszej gminie, idiotyczn
        > ie zaprojektowana i niewiele da się bez gruntownej modernizacji zrobić.
        Pozwolę się z kolega nie zgodzić. Wystarczy chociażby przestrzegać jej możliwości przerobowych i nie przyjmować nadwyżek ścieków, czyli dodatkowych beczkowozów. Jestem prawie pewna, że ze ściekami z kolektora oczyszczalnia sobie poradzi, a beczki mogą jeździć gdzieś indziej. Tu nie chodzi o technologię tylko o pojemność.

        > Kolejny temat to organizacja pracy urzędu i uświadomienia urzędnikom, że to jed
        > nak oni są dla mieszkańców a nie odwrotnie.
        Niniejszym postuluję dla przykładu nagrodzić pracę pani od dowodów osobistych. Może inni urzędnicy zaczęliby brać z niej przykład.
    • mariposa00 Re: Czy może pan to zmienić Panie Wójcie? 12.12.10, 16:25
      po pierwsze: oświetlenie dróg - latarnie!! działy dębskie są pogrążone w ciemnościach
      po drugie: drogi.. aby były przynajmniej utwardzone, bo teraz nie da się jeździć.. błoto jest straszne..
      po trzecie: regulacja i oczyszczenie rowów, pełno w nich śmieci i krzaków, które powodują zalewanie sąsiednich terenów..

      w dalszej kolejności to co jest standardem w innych gminach... kanalizacja, wodociąg...
      • agnidev99 Re: Czy może pan to zmienić Panie Wójcie? 12.12.10, 16:42
        mariposa00 napisała:

        > po pierwsze: oświetlenie dróg - latarnie!! działy dębskie są pogrążone w ciemno
        > ściach
        > po drugie: drogi.. aby były przynajmniej utwardzone, bo teraz nie da się jeździ
        > ć.. błoto jest straszne..
        > po trzecie: regulacja i oczyszczenie rowów, pełno w nich śmieci i krzaków, któr
        > e powodują zalewanie sąsiednich terenów..
        >
        > w dalszej kolejności to co jest standardem w innych gminach... kanalizacja, wod
        > ociąg...


        Ja tylko rękami i nogami podpiszę się pod wnioskami i kolejnością ich realizacji podanymi przez mariposa00...Latarnie i drogi, pozniej kanalizacja, wodociag i duuuuuuuuuuzo innych spraw
    • monika_tkaczyk Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 13.12.10, 08:56
      Witam,
      Ja, jako nowa radna mam prośbę do Mieszkańców w szczególności tych, którzy mieszkają w naszej gminie od niedawna: chciałabym abyśmy wszyscy uczciwie się zastanowili czy wspieramy gminę naszymi podatkami (nie tylko podatkiem od nieruchomości ale też podatkami dochodowymi). Do gminy wraca bowiem 39,34% wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych, zamieszkałych na terenie gminy oraz 6,71% wpływów z podatku dochodowego od osób prawnych i jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, posiadających siedzibę na terenie gminy.
      Nawet jeśli z jakichś względów nie chcemy lub nie możemy zameldować się na terenie gminy nie ma to wpływu na możliwość rozliczania się w mińskim urzędzie skarbowym a dzięki temu wsparciu gminy naszymi podatkami. Wystarczy złożyć do urzędu NIP-3 i w pozycji B4 wpisać adres miejsca zamieszkania, który określi gdzie wracają nasze podatki.
      Dzięki temu gmina będzie miała większe dochody a my może nie będziemy mieli tylu powodów do narzekania....
      Pozdrawiam,
      Monika Tkaczyk
      • wdebe Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 13.12.10, 16:41
        Witam. My mieszkańcy możemy zmienić swoje podejście do naszej gminy. Wszyscy tylko żądają, a co dajemy w zamian, na 7 tysięcy mieszkańców działa w gminie ok 8 stowarzyszeń,klubów, co daje jakieś 100 społecznie zaangażowanych osób. Zamiast wypisywać na forum postulaty (które ktoś przeczyta lub nie) trzeba wybrać się na sesję Rady Gminy, ostatnim punktem obrad zawsze są wolne wnioski, tam na pewno nasz głos będzie bardziej słyszalny, a zarazem można wszystko od razu przedyskutować (chyba) z naszą nową Władzą. Wiem że sesja jest ok 17, wcześnie, ciężko się wyrobić ale trwa ok 2-3 godzin i zachęcam mieszkańców do takiej aktywności, a nie przed komputerkiem w domowym zaciszu. Popieram też postulat radnej, bo bez rosnących dochodów w Gminie niewiele uda się zrobić. Zazwyczaj nowi inwestorzy kupują działkę która ma być tania (media, droga są nieważne), budują swój wymarzony dom, a potem nagle szok , że błoto, ciemno , szambo śmierdzi, zalewa i wtedy rozpacz bo gmina nic nie robi, a nasze podatki zasilają nadal gminę gdzieś w Polsce. Pozdrawiam.
        • jerzyk_debe Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 13.12.10, 19:28
          wdebe napisał:

          > Witam. My mieszkańcy możemy zmienić swoje podejście do naszej gminy. Wszyscy ty
          > lko żądają, a co dajemy w zamian, na 7 tysięcy mieszkańców działa w gminie ok 8
          > stowarzyszeń,klubów, co daje jakieś 100 społecznie zaangażowanych osób. Zamias
          > t wypisywać na forum postulaty (które ktoś przeczyta lub nie) trzeba wybrać się
          > na sesję Rady Gminy, ostatnim punktem obrad zawsze są wolne wnioski, tam na pe
          > wno nasz głos będzie bardziej słyszalny, a zarazem można wszystko od razu przed
          > yskutować (chyba) z naszą nową Władzą.
          Ja bym postawił sprawę inaczej. Dlaczego mam iść na sesję Rady, skoro dzisiaj akurat jestem w Gdańsku a pojutrze będę akurat we Wrocławiu? Dlaczego uważasz, że [b]trzeba[/b] wybrać się na sesję Rady Gminy aby zgłosić swoje oczekiwania wobec gminy? Dlaczego twoim zdaniem zabrany głos na sesji jest ważniejszy niż napisany na forum?
        • blue_zyrafa1971 Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 13.12.10, 19:46
          wdebe napisał:

          > Witam. My mieszkańcy możemy zmienić swoje podejście do naszej gminy. Wszyscy ty
          > lko żądają, a co dajemy w zamian, na 7 tysięcy mieszkańców działa w gminie ok 8
          > stowarzyszeń,klubów, co daje jakieś 100 społecznie zaangażowanych osób. Zamias
          > t wypisywać na forum postulaty (które ktoś przeczyta lub nie) trzeba wybrać się
          > na sesję Rady Gminy, ostatnim punktem obrad zawsze są wolne wnioski, tam na pe
          > wno nasz głos będzie bardziej słyszalny, a zarazem można wszystko od razu przed
          > yskutować (chyba) z naszą nową Władzą. Wiem że sesja jest ok 17, wcześnie, cięż
          > ko się wyrobić ale trwa ok 2-3 godzin i zachęcam mieszkańców do takiej aktywnoś
          > ci, a nie przed komputerkiem w domowym zaciszu. Popieram też postulat radnej, b
          > o bez rosnących dochodów w Gminie niewiele uda się zrobić. Zazwyczaj nowi inwes
          > torzy kupują działkę która ma być tania (media, droga są nieważne), budują swój
          > wymarzony dom, a potem nagle szok , że błoto, ciemno , szambo śmierdzi, zalewa
          > i wtedy rozpacz bo gmina nic nie robi, a nasze podatki zasilają nadal gminę gd
          > zieś w Polsce. Pozdrawiam.


          popieram, piekne i madre słowa.

          Ludzie kupuja działki w krzakach 500 m od najbliższej drogi, droga 3 m szerokości, glina, syf malaria bo błoto a potem żadaja od gminy zbudowania na jej koszt asfaltu, chodnika, wodociagu i kanalizacji i stacji PKP.

          Ludzie opamietajcie sie. Kupujecie takie działki a potem wypisujecie głupoty na forum i macie pretensje do gminy ze Wam asfaltu pod dom nie podciagneła. A spytam sie Was, gdzie lądują Wasze podatki? Gdzieś w Polsce np w Warszawie czy w Debem? Wymagacie czy pomagacie gminie? To od Was wymaga jedynie wypełnienia jednego druczka w urzędzie skarbowym.

          Czasem słysze też ze stowarzyszenie Przyjaznę Debe mogłoby zrobic takie imprezy czy inne. A spytam sie czy przekazujesz na jego rzecz 1 % ? Przecież cała działalnosc jest finansowana tylko z tych środków, czy pomagałes w organizacji jakiejs imprezy czy tylko wymagasz aby ludzie z zarzadu stowarzyszenia pracujacy zawodowo aby utrzymac rodziny na codzień, a społecznie na jego rzecz spełniali Twoje zachcianki ? Może warto się przyłączyć, poświęcic swój rywatny czas i współnie realizować różne ciekawe pomysły ?

          Wymagasz więc poświeć swój czas dla wspólnego dobra.
          • agnidev99 Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 14.12.10, 09:14
            blue_zyrafa1971 napisał:

            >
            > popieram, piekne i madre słowa.
            >
            > Ludzie kupuja działki w krzakach 500 m od najbliższej drogi, droga 3 m szerokoś
            > ci, glina, syf malaria bo błoto a potem żadaja od gminy zbudowania na jej koszt
            > asfaltu, chodnika, wodociagu i kanalizacji i stacji PKP.
            >
            > Ludzie opamietajcie sie. Kupujecie takie działki a potem wypisujecie głupoty na
            > forum i macie pretensje do gminy ze Wam asfaltu pod dom nie podciagneła. A spy
            > tam sie Was, gdzie lądują Wasze podatki? Gdzieś w Polsce np w Warszawie czy w D
            > ebem? Wymagacie czy pomagacie gminie? To od Was wymaga jedynie wypełnienia jedn
            > ego druczka w urzędzie skarbowym.
            >

            Nikt w krzakach się nie pobuduje, jesli gmina na to nie pozwoli, skoro pozwala, to musi sie liczyc z tym, ze ludzie beda chcieli zyc w domach, ktore pobudowali, wystarczy troszke pomyslec. Chyba, ze te domy w krzakach to wszystko samowole budowlane...ja mieszkam jak to uroczo okreslilas , w krzakach, gdzie jest syf i malaria, tereny sa jak najbardziej przez gmine przeznaczone pod zabudowe jednorodzinna a lotniska dla helikopterow nie ma, wiec jak tam dotrzec?
            A i zaskocze Cie - w tych krzakach mam meldunek, podobie jak moi sasiedzi, czyli podatki odprowadzamy...
            • mariposa00 Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 14.12.10, 13:04
              dokładnie!!
              więc to Ty, blue_żyrafa się opamiętaj zamiast napiszesz coś takiego na forum
            • joshima Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 14.12.10, 20:39
              agnidev99 napisał:

              > A i zaskocze Cie - w tych krzakach mam meldunek, podobie jak moi sasiedzi, czyl
              > i podatki odprowadzamy...
              Otóż to. Powiem więcej. Nie pierdzimy w stołki czekając na pieczone gołąbki. Dziesięć lat temu sami organizowaliśmy sobie kwestię przyłącza prądu, i gazu. Nie oglądaliśmy się na gminę. Sami utwardziliśmy sobie również drogę. I co z tego, skoro z winy poprzednich władz gminy została ona zniszczona. Mamy sobie sami robić ja na nowo? A może jednak mamy prawo oczekiwać, że tym razem ktoś to naprawi?

              A co do poruszanej przeze mnie kwestii oczyszczalni zrzucającej ścieki do rowu, to jak niby mamy sobie z tym sami poradzić? Pozatykać im rury, czy co?
              • stare_lwisko Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 16.12.10, 09:06
                Ja podatków jeszcze nie odprowadzam ale przed kupnem działki oglądaliśmy kilka i pojechaliśmy potem do gminy żeby się dowiedzieć czegoś więcej niż mówili sprzedający. Pan od planów zagospodarowania czy inny architekt gminny (siedzieli razem) pokazał plan zagospodarowania przestrzennego (Działy D.) i powiedział że planowane drogi powstaną za 3-5 lat. 3 już minęły a dróg dalej nie ma i ciekawe czy w ogóle powstaną.
                Powiedział też, że linia średniego napięcia biegnąca na skos przez sąsiednią działkę zostanie zlikwidowana i rzeczywiście, tę zlikwidowali ale nową puścili 75 cm od naszej granicy, jak się okazało sprawa była już wtedy zatwierdzona a pan w gminie pewnie o tym "nie wiedział".
      • magda_100 Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 13.12.10, 21:16
        A da się załatwić, żeby poczta była czynna przez kilka godzin w sobotę?
        Bo teraz żeby odebrać list polecony trzeba wziąć urlop z pracy.
        A w Warszawie poczty są czynne do 20 w dni powszednie, pracują też w soboty.
        Pozdrawiam
        • blue_zyrafa1971 Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 13.12.10, 22:14
          magda_100 napisała:

          > A da się załatwić, żeby poczta była czynna przez kilka godzin w sobotę?
          > Bo teraz żeby odebrać list polecony trzeba wziąć urlop z pracy.
          > A w Warszawie poczty są czynne do 20 w dni powszednie, pracują też w soboty.
          > Pozdrawiam


          problem wydaje sie ciężki do ugryzienia bo od 5 kadencji wójtów w Debe (czyli 20 lat) temat leży odłogiem.

          Podobnie jak godziny pracy banku spółdzielczego który w większośc dni pracuje chyba do godz 15.00 !!!!! Całe szczescie że nie mam w nim rachunku bankowego.

          Nowy wójt ma pole do popisu. Podobnie jak z godzinami urzedowania samej gminy. Dlaczego nie ma 1 dnia w tygodniu aby był czynny do godz 18 ??? albo choc rano od 7.00 aby załatwić cos szybko przed praca lub po niej a nie urywac sie z pracy ? Z tego co pamiętam i pisali inni to chyba urzad jest czynny raz w tygodniu do 17.00.
          • joshima Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 14.12.10, 20:46
            > Dlaczego nie ma 1 dnia w tygodniu aby był czynny do godz 18 ???
            Bo to jest bardzo kosztowne. Przepisy prawa pracy są tak skonstruowane, że za te kilka godzin po 16-tej czy przed 8-mą pracownicy muszą dostawać specjalne stawki. Chodzi o definicję [url=http://www.prawo-pracy.pl/czas_pracy_doba_pracownicza_tydzien-a-2.html]doby pracowniczej[/url].
            • pprokopc Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 16.12.10, 11:23
              No tak, ale jakoś wszyscy dają sobie z tym problemem radę i nie sądzę, żeby były to dla nich jakieś koszty. Na pewno są jakieś rozwiązania:
              1. Tam gdzie są podwójne stanowiska wprowadzić pracę zmianową, np. 8-16 i 10-18
              2. Zmienić pracę urzędu na 9-17. Zawsze to łatwiej urwać się na trochę z pracy niż zwalniać na pół dnia.
              3. Wprowadzić jeden dzień pracy od 8 do 18 (2 godziny więcej) a w pozostałe dni urywać po pół godziny (8:30 do 16)
              Ot, kilka przykładów. Rozwiązań jest wiele, trzeba tylko chcieć i porozmawiać z pracownikami. Za ich zgodą można wiele.
        • heyja Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 14.12.10, 13:39
          Z tym pytaniem to powinnaś się zgłosić do zarządu poczty a nie do wójta chyba? Tylko się pospiesz bo już niedługo poczty w Dębem niebędzie (w ramach restruktryzacji mają zamknąć nierentowane urzędy) i wtedy liściki będziesz mogła odebrać pewnie w Mińsku.
          • magda_100 Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 14.12.10, 19:22
            Jeżeli jest czynna w soboty i/lub do 20 w dni powszednie to wolałabym takie rozwiązanie.
            Pozdrawiam
        • joshima Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 14.12.10, 20:41
          magda_100 napisała:

          > A da się załatwić, żeby poczta była czynna przez kilka godzin w sobotę?
          > Bo teraz żeby odebrać list polecony trzeba wziąć urlop z pracy.
          1. Gmina nie ma tu raczej nic do rzeczy
          2. Nie trzeba prać urlopu, wystarczy na poczcie zostawić upoważnienie, że mają Ci wrzucać polecone do skrzynki.
          Pozostaje więc tylko kwestia paczek (ale tu są inne możliwości niż poczta) i poleconych z potwierdzeniem odbioru.
          • blue_zyrafa1971 Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 14.12.10, 21:22
            joshima napisała:

            > magda_100 napisała:
            >
            > > A da się załatwić, żeby poczta była czynna przez kilka godzin w sobotę?
            > > Bo teraz żeby odebrać list polecony trzeba wziąć urlop z pracy.
            > 1. Gmina nie ma tu raczej nic do rzeczy
            > 2. Nie trzeba prać urlopu, wystarczy na poczcie zostawić upoważnienie, że mają
            > Ci wrzucać polecone do skrzynki.
            > Pozostaje więc tylko kwestia paczek (ale tu są inne możliwości niż poczta) i po
            > leconych z potwierdzeniem odbioru.
            >

            nie chce mi sie wierzyć w jakies bajki o nadgodzinach itp oraz o likwidacji urzedu pocztowego choc czytałem o tym w Pulsie Biznesu ze 2 miesiace temu że poczta likwiduje deficytowe urzedy. Watpie aby nasz urzad pocztowy byl deficytowy mając totalny monopol na obsługe kilkunastu miejscowosci, wszytkich firm i samej gminy. Jak znam zycie to za wynajem lokalu tez nie płaci chorendalnych stawek bo to w końcu instytucja publiczna i dobrze.

            Wystarczy spotkanie i rozmowa nowego wojta z dyrektorem poczty w Mińsku i mozna wypracować kompromis. Wystarczy 1 dzień pracy w tygodniu urzedu do godz 18.00. Przeciez nikt nie chodzi na poczte częściej niz raz na 2 tygodnie lub raz na miesiac.
            • zgoorek Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 15.12.10, 08:47
              Co do rentowności poczty -

              blue_zyrafa1971 napisał:
              > że poczta likwiduje deficytowe urzedy. Watpie aby nasz urzad pocztowy byl deficytowy
              > mając totalny monopol na obsługe kilkunastu miejscowosci, wszytkich firm i samej
              > gminy.

              Deficytowość poczty wynika z ogólniejszych praw niż zasięg naszej małej poczty:
              ** Ludzie rzadko pisują [b]listy czy kartki[/b] z życzeniami, bo łatwiejszy jest kontakt telefoniczny. Dlatego gros korespondencji to już tylko druki urzędowe, które - mam nadzieję - zostaną zastąpione fakturami elektronicznymi.
              *** Pośrednictwo poczty w [b]operacjach finansowych[/b] też powoli zanika, wypierane przez elektroniczne konta bankowe. Nawet większość emerytur już wpływa na konta.
              *** [b]Paczki [/b]dostarczane są coraz częściej przez kurierów prywatnych firm.
              *** Dlatego też - ku mojemu ogromnemu zmartwieniu - zanika filatelistyka: [b]znaczki pocztowe [/b]już są po prostu niepotrzebne.
              • aleksandrytka Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 15.12.10, 23:56
                przecież Poczta Polska wynajmuje lokal od UG. Może jakiś mały ukłon w stronę Urzędu i reprezentujących ją mieszkańców? ;-)
                nie mam szans na odebranie czegokolwiek, z poczty jak wielu z nas. Taka demografia zatrudnienia: pracujemy w wawie, kończymy pracę grubo po 15-tej i nie odbierzemy awizo.
                I po co załatwiac sobie tu meldunek?
                Znam lepsze formy spędzania urlopu.
            • joshima Re: Czy my mieszkańcy możemy coś zmienić? 16.12.10, 01:44
              blue_zyrafa1971 napisał:

              > nie chce mi sie wierzyć w jakies bajki o nadgodzinach
              Nie musisz. Problem był poruszany nie raz. Z resztą wystarczy zapytać kogoś kto się orientuje w prawie pracy. A o likwidacji poczty to nie do mnie.

              > Wystarczy spotkanie i rozmowa nowego wojta z dyrektorem poczty w Mińsku i mozna
              > wypracować kompromis. Wystarczy 1 dzień pracy w tygodniu urzedu do godz 18.00.
              Naprawdę? Komu wystarczy temu wystarczy. Jednak o 18 to wiele osób wychodzi z pracy :P Ale chyba robimy tu OT.
    • essa_to_ja Grato-punkt 27.01.11, 20:46
      W urzędzie Miasta Wołomina znalazłam ulotkę, do której usmiechnęło się moje proekologiczne serce.

      Chodzi o tzw. grato-punkt: ---> www.czystywolomin.pl/
      Ceny są przystępne, odbierają prawie wszystko... Szkoda, że tylko od mieszkańców Wołomina :-(

      Ja bym tam nawet swoje śmieci zawiozła, gdyby nasza gmina podpisała z nimi jakąś umowę. A jeszcze lepiej gdyby taki punkt odbioru otwarto gdzieś na miejscu, czynny np. w soboty.
      Dla mnie to rewelacyjny sposób na te śmieci palone po zmroku lub wyrzucane do rowu w lesie.
      • joshima Re: Grato-punkt 27.01.11, 21:58
        essa_to_ja napisała:

        > W urzędzie Miasta Wołomina znalazłam ulotkę, do której usmiechnęło się moje pro
        > ekologiczne serce.
        >
        > Chodzi o tzw. grato-punkt: ---> www.czystywolomin.pl/
        A pytałaś w Eko-Sam BIS?
      • essa_to_ja Re: Grato-punkt 05.02.11, 22:38
        Joshima, nie chodzi o to, żebym pytała w Eko-Samie. Zresztą znowu mamy u nich podwyżkę na surowce wtórne.
        Wołomiński Grato-punkt jest inicjatywą gminną, bardzo mocno reklamowaną i bardzo atrakcyjna cenowo.
        Wiele odpadów przyjmuja za darmo np. opony samochodowe, meble czy gruz porozbiórkowy.
        Na pozostałe stawki są minimalne - aż się prosi żeby przestać kombinować i wywozić śmiecie do lasu albo palić po nocy. A o to właśnie chodzi, żeby śmiecie przestały "zdobić" pobocza naszych polnych dróg.
        • ada80 Re: Grato-punkt 08.02.11, 09:30
          Tak czytając powyższe postay mam wrażenie, ze niektórym wydaje sie, ze albo my mieszkancy weźmiemy sie do roboty (samy załatwimy sobie drogi, bedziemy brac urlopy aby załatwic cos w urzędzie, bedziemy wozić smieci do Wołomina...itp). Ja juz mam tego dosyć, sami zrobiliśmy sobie drogę (składka po 1000 zł), sami postawilismy latarnie, sami wykopaliśmy rowy. Ludzie ile mozna? Żeby płącić gminie podatki musze pracować, zweby gmina miała mądrych następców musze wychowywać dziecko:) żeby gmina miała lepeij muszę udzielac sie społecznie i najlepiej z własnych pieniedzy płacić za inicjatywy. Czy to nie za dużo? W dobie funduszy unijnych? Nie mieszkam w krzakach w koło pełno zabudów a mam wrażenie ze czas sie zatrzymał 100 lat temu. Nie tylko w gminie ale w osobach tam pracujących. A tak na marginesie najlepiej widac gospodarnośc naszych radnych podczas oczyszczania zimowego U nas na drogach pełno lodu i śniegu a w Cisiach asfalt, który pięknie wyznaczał granice miedzy nasza gmina a Halinowem.
    • essa_to_ja strona gminy www.debewielkie.pl 04.04.11, 21:41
      Bardzo proszę o poprawki na stronie www.

      Po pierwsze, bardzo brakuje mi mapy Dębego, która była na stronie poprzedniej. Jest mnóstwo nowych ulic, których nie sposób znaleźć w internecie. Ideałem byłyby mapy różnych miejscowości gminnych.

      Po drugie, elektroniczna skrzynka podawcza jest totalną porażką, bo:
      - wymaga podpisu elektronicznego, którego większość mieszkańców nie ma (a da się autoryzować inaczej),
      - formularz na stronie gminy to jedno, a formularz wymagany w okienku to drugie -> sprawdziło się w przypadku działalności gospodarczej, wydaje mi się, że ochrona środowiska też ma inne wzory. Nie można więc wypełnić formularza i zanieść go lub wysłać choćby pocztą do gminy. Czy to nie jest lekka paranoja?

      A w przypadku druków ogólnopolskich (wspomniana działalność gospodarcza) może warto gdzieś napisać jaki wzór obowiązuje i nawet go podlinkować.
    • fra_eliasz Re: Czy może pan to zmienić Panie Wójcie? 16.05.11, 20:57
      > UWażam, że jednym z poważniejszych problemów gminy, dotyczących głównie, choć p
      > ewnie nie tylko, mieszkańców z moich okolic, jest smród.

      A które to są "Twoje okolice"? Bo próbuję zorientować się jak wygląda sytuacja w Dębem pod kątem ewentualnego zamieszkania tutaj.
      • joshima Re: Czy może pan to zmienić Panie Wójcie? 16.05.11, 21:43
        fra_eliasz napisał:

        > A które to są "Twoje okolice"? Bo próbuję zorientować się jak wygląda sytuacja
        > w Dębem pod kątem ewentualnego zamieszkania tutaj.
        Nie wiem, które to są okolice autorki postu do którego się odnosisz, ale na pewno trzeba uważać na rejony w pobliżu oczyszczalni oraz na rejon w pobliżu przetwórni (niedaleko szkoły). Poza tym niektórzy, głównie starsi stażem mieszkańcy mają paskudny zwyczaj wylewania swoich ścieków do rowów melioracyjnych i czasem trzeba trochę ucywilizować sąsiadów.
        • fra_eliasz Re: Czy może pan to zmienić Panie Wójcie? 17.05.11, 12:15
          > Nie wiem, które to są okolice autorki postu do którego się odnosisz,

          Przecież to był Twój post, więc pytałem o Twoje okolice.

          > ale na pewno trzeba uważać na rejony w pobliżu oczyszczalni oraz na rejon w pobliżu przet
          > wórni (niedaleko szkoły).

          Gdzie się mieści oczyszczalnia? A wiesz może, jak wygląda sytuacja na ul. Polnej? (tam też są rowy melioracyjne wzdłuż posesji).
          • joshima Re: Czy może pan to zmienić Panie Wójcie? 17.05.11, 13:08
            fra_eliasz napisał:

            > > Nie wiem, które to są okolice autorki postu do którego się odnosisz,
            >
            > Przecież to był Twój post, więc pytałem o Twoje okolice.
            Wiesz, ludzie mają na tym forum koszmarne problemy z lokalizacją swoich wypowiedzi ;) a ponieważ nie zacytowałeś to nie byłam pewna.


            > Gdzie się mieści oczyszczalnia?
            Oczyszczalnia jest na wysokości stacji PKP Dębe Wielkie jakiś 500 m na południe, niedaleko ulicy Hallera.

            > A wiesz może, jak wygląda sytuacja na ul. Polnej? (tam też są rowy melioracyjne wzdłuż posesji).
            Osobiście nie doświadczyłam bo to dość daleko ode mnie, ale słyszałam jak ludzie się skarżą na zapachy. Ile w tym prawdy i czy chodzi o te rowy to nie wiem. Pamiętam tylko, że władowałam się w ulicę polną kiedyś pod koniec zimy podczas roztopów. Jakoś przejechaliśmy ale na podwórkach wody było sporo. Może w najbliższym czasie się coś poprawi, ale pewności nie ma a działki w Dębem to trzeba właśnie na przełomie zimy i wiosny oglądać, żeby sobie pałacu na wodzie nie kupić.
Pełna wersja