ośrodek zdrowia .

18.02.11, 16:50
ciekawa jestem waszego zdania na temat osrodka drowia . moze osoby związane z gminą i z decyzjami czytając ten wątek w koncu wezmą sie za to co nazywa sie osrodkiem zdrowia . ja z pracy tej placówki nie jestem zadowolona . tak jestem przyzwyczajona do " warszawskiego luksusu " moją przychodnia którą daze ogromna sympatią a lekarzy zaufaniem jest przychodnia na strusia w wawrze . poniewaz mam dzieci to właśnie ten punkt najbardziej mnie interesuje . oddzielne omieszczenia dla dzieci zdrowych , odzielne dla dzieci chorych . kolorowo, przyjaznie . i co najwazniejsze super lekarze. zaangazowani , słuchający , doradzający . do tego ambulatorium czynne od wcesnych godzin porannych do wczwsnego popołudnia i panie które fantastycnie radzą sobie z pobieraniem krwi u dzieci. to wawer. a dębe ? rozumiem bolączki finansowe ale tu sie nic a nic nie zmienia . omijałam ośrodek wielkim łukiem . co sie dzieje z pomieszczeniami które zostały po aptece ?podono zostały odnowione . miała byc tam przychodnia dla dzieci ? panie wójcie prosze pomyślec o dodatkowym etacie dla pediatry bo jeden etat na ponad 2000 tys. dzieci to troche za mało ( dlatego zaden nie chce sie tu zaczepic ) i ewidentnie go brak .( mówie tu o lekarzu oddanemu swojej pracy , dokształcającemu sie ) . pani w ambulatorium jak widzi dziecko do pobrania krwi ma panike w oczach .( rozumiem bo niełatwo jest pobrać krew u dziecka ) ale powinen byc ktoś kto to potrafi . temat jak dla mnie rzeka . a jakie wy macie zdanie na ten temat?
    • sitting_bull Re: ośrodek zdrowia . 18.02.11, 18:18
      W naszym ośrodku zdrowia nic się nie zmienia od lat. Nie ma tez ludzi którzy byli by w stanie wpłynąć na kadrę pracująca w nim.Należało by przede wszystkim wyegzekwować od lekarzy przestrzegania czasu pracy.Do stałych praktyk należy rozpoczęcie dnia pracy o godzinie 8:45.
      • joshima Re: ośrodek zdrowia . 18.02.11, 20:50
        sitting_bull napisał:

        >Do stałych praktyk należy rozpoczęcie dnia pracy o godzinie 8:45.
        Tak, to jest skandal. Miałam wątpliwą przyjemność kilkukrotnie skorzystać. Co z tego, że zapisy na godziny jak na dzień dobry jest niemal godzinny poślizg, bo lekarz nie ma ochoty wstać rano i punktualnie się zjawić w pracy.
        • sitting_bull Re: ośrodek zdrowia . 18.02.11, 21:35
          > lekarz nie ma ochoty wstać rano i punktualnie się zjawić w pracy.
          Tym bardziej ze dyrektor tej placówki mieszka piętro wyżej...niewątpliwie ciepła posadka.Na zmiany nie liczę. Większość stanowisk"państwowych" w naszej gminie rozdzielanych jest na podstawie koneksji przyjacielsko-rodzinnych.Swoja droga ciekaw jestem jak do powyższego odnoszą się przepisy prawa. Wiec jak tu egzekwować posłuszeństwo i niewywiązywanie się z powierzonych zadań od znajomych.Czas aby zmiany nastąpiły również,a może przede wszystkim w mentalności mieszkańców,jak i osób odpowiedzialnych za taki stan rzeczy.Mam nadzieje ze nowe władze połoza większy nacisk na wywiązywanie się naszych urzędników z powierzonych im zadań.
    • magda_100 Re: ośrodek zdrowia . 18.02.11, 19:59
      Ja mam zdanie takie jak Ty - dzieci są zapisane na Strusia.
      Pozdrawiam
    • kruszyna41 Re: ośrodek zdrowia . 18.02.11, 20:42
      ośrodek zdrowia podlega podc gmine jesli sie niemyle. ale pieniadze płyną z nfz . zastanawiam sie wiec dlaczego jedyny osrodek zdrowia w tak duzej gminie działa i wygląda tak jak za komuny . czy jest to kwestia umiejętności zdobywania dodatkowych funduszy przez kierownika placówki? przeciez dotacje unijne na takie cele tez pewnie sa . kierownictwo ma chyba po prostu ciepłą posadke . moze warto by pomyślec nad sprywatyzowaniem osrodka . tak jak zrobiło to wiele przychodni w minsku .? zamiast proponowac pediatrom pracy i mieszkania trzeba raczej pomyslec o lepszych warunkach .godziny pracy to wogóle smiechu warte i jeszcze jak sie zwróci uwage to obraza majestatu. ja swego czasu walczyłam z paleniem w osrodku. panie wójcie może warto by pomyslec o jakims rozwojowym kierownictwie bo to ktore jest . grzeje fotel i chetnie wykorzystuje karetke do podróży służbowych co wogóle jest niedopuszczalne . prywatna przychodnia to duzy nakład finansowy ale i zarobek spory trzeba tylko miec głowe na karku.a w tak duzej gminie pacjentów niezabraknie .
      • zgoorek Re: ośrodek zdrowia . 19.02.11, 19:24
        Mieszkam w tej gminie od 10 lat i, niestety, czasem muszę bywać w tym ośrodku.

        Przede wszystkim od początku nie mogę zrozumieć struktury tego BUDYNKU. Przyjrzyjcie mu się z daleka:

        1/4 bryły zajmuje OGROMNA klatka schodowa, wyraźnie dobudowana po ukończeniu budynku. Są też DRUGIE SCHODY wewnątrz budynku, ale ktoś kiedyś uznał, że to za mało. Zapewne w czasach słusznie minionych.

        Na pierwszej kondygnacji (parter) jest nie-wiadomo-co. Czyżby mieszkania pracowników ośrodka, którzy wolą parter? Czy też jakieś magazyny? Nie wiem.
        Schorowani i często starzy ludzie, matki z małymi dziećmi - muszą wdrapywać się na piętro.

        Na drugiej kondygnacji, czyli na pierwszym piętrze znajdują się:
        - 4 naprawdę małe gabineciki lekarskie (2 internistów, 1 pediatry i 1 dentystyczny),
        - 2 gabinety zabiegowe,
        - jedna duża poczekalnia, w której można się zarazić każdą sezonową chorobą;
        - wąski i długi korytarz, przez który w godzinach pobierania próbek do badań nie daje się przejść, trzeba się przeciskać. Ludzie czekają tam po 1-2 godziny. Są 2 (słownie: dwa!) krzesła dla oczekujących. W tymże korytarzu są też 2 toalety i rejestracja.

        No i od dłuższego czasu "wietrzą się" niemałe pomieszczenia po aptece, która tu była jeszcze rok temu, a teraz przeniosła się do osobnego budynku w pobliżu. Kolejne mieszkanie to będzie?

        Gabinet ginekologiczny mieści się w dusznej PIWNICY. Tam, w szpetnym korytarzu, wśród rur oczekują na wizytę młode mamy i inne damy, słuchając ustawionego na podłodze radia włączonego na full (drzwi nie są nawet dźwiękoszczelne, więc radio zagłusza dźwięki).

        Jest jeszcze drugie piętro - firanki w oknach również sugerują mieszkania (nie wiem, ile i czyje).

        Ważne wydaje się, że ów niemały przecież budynek wykorzystywany jest zgodnie ze swym przeznaczeniem jedynie w circa 30%.
        Rozumiem, że ściągano tu kiedyś pracowników, zachęcając ich służbowymi mieszkaniami. Wyraźnie jednak zagubiono proporcje.

        Jasne, można chodzić do prywatnych gabinetów.
        Tylko co się dzieje z tymi kilkoma stówkami, które obowiązkowo i nieuchronnie zabiera nam co miesiąc NFZ?
        • kruszyna41 Re: ośrodek zdrowia . 19.02.11, 22:27
          pamietajmy ze nawet prywatna placówka może podpisac umowe z nfz. zastanawia mnie brak jakiejkolwiek próby działan ku leszemu . swego czasu znajoma pytała o możliwośc wynajmu pustychmieszkan w osrodku . kierowniczka odmówiła tłumaczac ze te mieszkania sa potrzebne . no ciekawe do czego skoro nadal stoją puste ? tak rzeczywiście szkoda pomieszczen które powinny służyc pacjentom. mazy mie sie mozliwość oddania moczu dziecka do badania takze w innych godinach ( tym bardziej ze osrodek i tak czynny jest do 18 ) i odebranie wyniku po 15 min. ( czasem taka potrzeba istnieje ) a nie jechac do minska lub jeszcze dalej. ale najwazniejsze zeby wogóle cokolwiek sie poprawiło.
        • sitting_bull Re: ośrodek zdrowia . 20.02.11, 09:54
          >Na pierwszej kondygnacji (parter) jest nie-wiadomo-co. Czyżby mieszkania pracow
          > ników ośrodka, którzy wolą parter
          To jest ta piwnica o której piszesz.Mieści się w niej wspomniany gabinet ginekologiczny,pomieszczenia gospodarcze"mieszkańców",suszarnia,kotłownia. No oczywiście najłatwiej znaleźć tam personel w momencie pełnienia dyżuru(kawka+papierosik)
          > Jest jeszcze drugie piętro - firanki w oknach również sugerują mieszkania (nie
          > wiem, ile i czyje).
          Tu mieszczą się mieszkania personelu w liczbie 5. Z tego jedno wolne. Czyżby oczekiwało na kogoś?
          > Tylko co się dzieje z tymi kilkoma stówkami, które obowiązkowo i nieuchronnie z
          > abiera nam co miesiąc NFZ?
          Jak każda "stówka" służą do podtrzymania i tak upadającej służby zdrowia. Bez prywatyzacji naszego SP ZOZ-u myślę ze nie mamy co liczyć na poprawę świadczenia usług.Personel jest "nadęty" i tak na dobra sprawę panie nie wiedza co to jest praca.
      • ada80 Re: ośrodek zdrowia . 21.02.11, 19:20
        [u]kruszyna41[/u] uwierz mi że o ciepłe posadki tu mniej chodzi -bardziej o kompetencje, wiedzę czy rozwój. Tutaj ludzie w ogóle sie nie rozwijają, musiałam przynosić własne materiały medyczne (jestem z wyksz. ekonom.) jeśli chodzi o leczenie infekcji i alergii u dzieci.
        Pediatra z kilkunastoletnim stazem nie potrafi odróżnic zapalenia oskrzeli od zwykłej infekcji.

        Pielęgniarki pobieraja krew bez rękawiczek!!!! Musiałam pobrac krew niemowlakowi - Zadna pielegniarka sie nie podjęła!!! Po porodzie położna nie przyjechała do mnie choc w karcie widniała wizyta. Takich przykładów niekompetencji moge podac wiele.:( Niestety od casu do czasu musze skorzystac.
        • ada80 Re: ośrodek zdrowia . 21.02.11, 19:30
          [u][/u]

          dokańczaja swojego posta powyżej:
          To jak maja zdobywac pieniadze unijne??? Przecież one w komunie zostały i w komunie umrą.
          Zaznaczam, ze na prawnych aspektach swojej działalność nie maja najmniejszego pojecia. Kiedys straszyły dziewczyne ze kare 5000 zł dotanie za to ze nie szczepiła swoich dzieci. Na pytanie na jakiej podstawie, gdzie wolnosc wboru itp. to tylko głupiutkie usmieszki i teksty w typie ; ja tu prcuje 20 lat i wiem co robie.... szkoda gadać
    • essa_to_ja Re: ośrodek zdrowia . 27.02.11, 23:39
      To ja przekornie powiem co mi sie podoba...

      Generalnie to jesteśmy niechorujący, więc oceniam ośrodek z punktu widzenia raczej gościa niż stałego bywalca. Ale mam też odniesienie jak jest gdzie indziej, jak państwowa służba zdrowia, szpitale ale również prywatne kliniki traktują pacjenta...
      Prowadziłam w Dębem ciążę, więc co miesiąc odwiedzałam laboratorium. Nigdy nie pobierano mi krwi bez rękawiczek. Ogonki owszem są i żadna emerytka nie przepuści kobitki w ciąży; moim sposobem było przychodzenie na 9.30 a nie na 8.15.
      Co do dzieci, to cenię, że krew pobierana jest w osobnym gabinecie, że nie trzeba stać z dzieciakiem w kolejce. Zwykle były do tego dwie pielęgniarki i w sumie moja 4-latka tylko trochę kwękała, płaczu nie było. No i zawsze był lizak na osłodę.
      W Dębem robiłam wszystkie potrzebne badania, również odpłatne diagnostyczne panele alergologiczne (tego nfz nie refinansuje). Cena była nieznacznie wyższa od najniższej ceny w Warszawie.
      Gdy pytałam o badania mało standardowe, pani laborantka bez problemu dzwoniła i dowiadywała się o ich dostepność i cenę.
      Nigdy nie odmówiono mi skierowania do przychodni specjalistycznej, wykonania dziecku badań czy wypisania recepty zamówionej przez telefon. Poza tym cenię oszczędność pediatry w stosowaniu leków aptecznych, bo nie lubię faszerowania chemią. I jeszcze jedno ważne - jak trzeba to po prostu idziesz do lekarza, a nie zapisujesz się na wizytę na za tydzień.
      Wady są, ja też je widzę, ale nie jest to 100% wad.
      • superdorina3d-1 Re: ośrodek zdrowia . 21.07.11, 14:06
        essa_to_ja, dobrze, że bywasz w ośrodku tylko jako gość. To co tam się dzieje (choć powoli zaczyna się zmieniać) to kosmos!!!!. Wiele ludzi uciekło z pod tej opieki medycznej do przychodni warszawskich lub podwarszawskich. Ogrom ludzi dojeżdża na Strusia, jeśli chodzi o dentystów na Korytnicką i tak by wyliczać bez końca. Chyba ktoś się zorientował bo zmiany widać gołym okiem (przeniesiony gabinet ginekologiczny, poradnia dla dzieci zdrowych oddzielna ) ale jeszcze dużo jest do zrobienia. Przede wszystkim podejście do pacjenta. Swoją drogą to ludzie sami przyzwyczaili lekarzy i pielęgniarki do tego, że traktowali ich jak Bogów. Nikt nie zwracał uwagi nie wymagał i było jak było. Teraz wiele jest osób napływowych, którzy nie kryją oburzenia i mówią wprost. Wszyscy powinniśmy wymagać od służby zdrowia, bo z naszych pieniędzy jest opłacana.
        P.S. do komentarzy wyżej- zgadzam się ze wszystkimi.
Pełna wersja