wotuska
01.03.11, 14:17
Wczoraj robiłam w Centrum na Spółdzielczej kolejne badanie krwi. Tym razem miałam do zbadania poziom cukru po obciążeniu glukozą. Nie jest to moja pierwsza ciąża, ale we wcześniejszych badania robiłam w Lux-med i wydawało mi się, że wiem o co chodzi. A jednak... Mocno się zdziwiłam (dziewczyna po mnie również), gdy po pobraniu krwi, pani pielęgniarka oznajmiła mi, że ma teraz wypić swoją (???) glukozę i wrócić za godzinę. Zapytałam ją czy to znaczy, że ona mi jej nie poda? Uzyskałam odpowiedź twierdzącą, ze wskazaniem, że mam iść do apteki, kupić sobie glukozę w odpowiedniej dawce, następnie wrócić, sama sobie ją odpowiednio rozpuścić i po godzinie zgłosić się na kolejne pobranie krwi. Nadal jestem w szoku, że to tak wygląda. Może to jest standard, ale do tej pory przy takim badaniu, rozpuszczoną glukozę dostawałam od razu od pielęgniarki i nic więcej mnie nie obchodziło, musiałam ją tylko wypić. Na tablicy nigdzie nie ma informacji, że pacjentka ma posiadać własną glukozę zgłaszając się na badanie.
Chyba warto byłoby coś zmienić w tym "standardzie"?! Dawka glukozy kosztuje jakieś 3 zł, więc nawet w ramach NFZ placówki mogłyby to chyba zapewnić pacjentom? Nie mówiąc już o ludziach, którzy mają wykupiony prywatnie abonament na opiekę medyczną.
Pozdrawiam