Dodaj do ulubionych

wjazd do Mińka od strony Warszawy

23.11.06, 12:00
Nie wiem czy był już taki wątek,ale nie nie chce mi się szukać. Czy naprawdę
nie można ograniczyć uprzejmości na skrzyżowaniu z Kołbielską?Codziennie
pytam siebie czy jestem człowiekiem drugiej kategorii na drodze z
pierwszeństwem??We wtorek korek zaczynał się już na zakręcie przy "dom i
ogród", kiedy po pół godzinie dotarłam wreszcie do tego nieszczęsnego
skrzyżowania stały tam 3 auta-słownie trzy,ręce mi opadają... to samo dziś
rano,nieszczęśliwie znalazłam się za ciężarówką...oczywiście trzeba było
puszczać "kolesiów", dzwoniłam wczoraj na policję, czy nie może stanąć tam
policjant i racjonalnie tym kierować...rozmowa z panem była jak z d upą w
nocy...
Obserwuj wątek
      • mmpio Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 23.11.06, 13:44
        popieram przedmówcę, fajnie wieszać psy jak się wraca od Warszawy, ale Ci co stoją na Kołbielskiej lub chcą w nia skręcić jadąc od Mińska łatwo też nie mają:], jadąc od Warszawy też staram się być uprzejmy i dziękuję tym, którzy są uprzejmi dla mnie na tym i na wszystkich innych skrzyżowaniach. Oprócz zasad pierwszeństwa, są też inne, bardziej uniwersalne zasady.
        A swoją drogą problem mam nadzieję że już niebawe się rozwiąże => w oczekiwaniu na powstające obwodnice:)
        • audi Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 23.11.06, 13:51
          dziwnym trafem za każdym razem kiedy udaje mi się wreszcie minąć to
          skrzyżowanie nie widzę tam nigdy korka!! dlaczego ja mam codziennie stać w
          korku ,a Ci na podporządkowanej płynnie jechać? nie mogę tego pojąć- np.
          wczoraj dojechał do skrzyżowania jeden samochód..oczywiście pewnie zaraz za mną
          został przepuszczony, bo jakże- jeszcze by się zmęczył tym czekaniem
          • tom2 Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 23.11.06, 14:51
            Audi życzę Ci z całego serca, żebyś sobie postał kiedyś na Kołbielskiej i
            próbował skręcić w lewo w kierunku Warszawy i żebyś spotkał podobnie życzliwych
            jak Ty. Tak przewiduje, że czeka Cię 1-2 godzin stania i czekania na lukę. Weź
            jeszcze pod uwagę, że Ty jedziesz samochpodem osobowym, dasz na gaz smyk i już
            jesteś 10 metrów dalej, siądź za fajerę ciężkiego zestawu i smykaj sobie w lewo
            przy ciąłym ruchu z Warszawy szczególniew godzinach popołudniowych. Pozatym
            życzę Ci pomyślności na drodze i większej dawki kultury
          • acid.j Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 23.11.06, 15:05
            Tez zbierałam się do podzielenia odczuciami stania w korku przed Mińskiem i
            widzę, ze nie tylko mnie to irytuje. Zgadzam się z audi. Coś się komuś
            pomieszało!!!. Droga z pierwszeństwem nagle stała się drogą podporządkowaną. Ja
            rozumiem, ze przepisy przepisami, ale jeszcze jest coś takiego jak kultura na
            drodze...ale ja mam w tym momencie gdzieś kulturę jak widzę, ze przepustowość
            wygląda mniej więcej tak: uprzejmy jadący od Warszawy przepuszcza siedem, osiem
            tirów skręcających z kołbielskiej do Mińska i cztery auta skręcające w stronę
            Kołbieli...rusza...przejeżdżają trzy auta od strony Warszawy i następny
            uprzejmy puszcza auta jadące od Kołbieli... tym razem przejeżdżają cztery tiry,
            trzy osobówki z kołbielskiej i sześć aut skręca w kołbielską... rusza...
            przejeżdżają dwa samochody... i znowu stoimy...tym razem przejeżdżają trzy
            osobowe od strony Kołbieli, jeden tir i dwa osobowe skręcają w
            Kołbielską...rusza... a że jadę za nim to też ruszam i widzę zdziwienie
            kierowcy wyjeżdżającego z Kołbielskiej, ze go nie chce puścić. No cóż, miał
            pecha!!! trafił na chama drogowego. A to jechałam ja - ten niekulturalny
            kierowca.
            JA NA TYM SKRZYŻOWANIU NIE PRZEPUSZCZAM!!!!
            Sytuacja, którą opisałam miała miejsce w środę, w ubiegłym tygodniu. Stałam w
            korku i tak by rozładować niecierpliwość liczyłam sobie te samochodziki.
            Chcę dodać, że takie zachowanie na drodze nie leży w mojej naturze (z
            wyłączeniem skrzyżowania przed Mińskiem). Należę do tych kierowców, co starają
            się nie utrudniać życia innym... ale słowo daję, jak codziennie stoję w korku
            przed Mińskiem i obserwuję "zmianę pierwszeństwa" na tym skrzyżowaniu to szlag
            mnie trafia. Jeżdżę do Warszawy codziennie, stoję w korkach w różnych miejscach
            na trasie, widzę różne zachowania kierowców, ale tylu "uprzejmych" to nie
            widuję.
            Jeżeli ktoś Cię nie przepuści gdy będziesz chciał(a) wymusić pierwszeństwo
            wyjeżdżając z kołbielskiej to znaczy, ze to byłam ja -
            niekulturalna "kierowniczka" a może się okazać że już na innym skrzyżowaniu
            spotkasz się ze mną jako tą kulturalną.
            Jestem za uprzejmością…ale wszystko ma swoje granice…nawet kotka z uprzejmości
            można zagłaskać.

      • audi Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 23.11.06, 15:23
        wiesz Elutech, nie pomyślałam o tym policjancie dopóki nie zobaczyłam ostatnio
        dwóch na Ostrobramskiej (wyjazd na Płowiecką) i przynajmniej z mojego punktu
        widzenia wyglądało to bardzo sprawnie

        P.S. co do mojej kultury- na pewno mi jej nie brakuje..
        • audi dzięki Acid.J 23.11.06, 15:24
          a jeszcze zapomniałam podziękować Acid J za bardzo racjonalny opis tej chorej
          sytuacji i zapomniałam dodać ,że mój kolega jeździ wielką ciężarówą, z różnych
          kierunków i zupełnie się ze mną zgadza!
        • elutek.ch do Audi 24.11.06, 21:44
          to masz szczęście dziewczyno, bo u mnie co policjant kierujący ruchem to korek!
          Faktem jest tez to że ludzie panikuja jak widza policję!!!!
          • emeelka Re: do Audi 25.11.06, 13:45
            Elutech - ratunku - czy Ty wogóle masz prawo jazdy????
            Albo lepiej: czy Ty wogóle jeździsz po polskich drogach?

            Czy Ty wiesz po co jest policjant na drodze?
            • elutek.ch do Emeekla 25.11.06, 22:58
              odpowiedż brzi 3 razy tak!
              mam prawojazy,
              jeźdźę (i to sporo)
              i wiem po co jest policjant!

              Ale już nie jeden raz zauważyłam, że czasmai kierujący ruchem glina potrafi
              więcej namieszać niż np. wyłączona sygnalizacja świetlna.

              No ale może miałąm pecha i trafiałam na kiepskich kierujących!

              I nie bardzo rozumiem Twoich pytań!?
              • emeelka Re: do Emeekla 28.11.06, 15:39
                Hmmmmmm.... No cóż, chylę czoło przed doświadczonym kierowcą.
                Ja codziennie dojeżdzam do warszawy i codziennie na 3 skrzyżowaniach policjant
                kieruje rucham i patrz! nigdy nie zauważyłam, żeby on "więcej namieszał niż np.
                wyłączona sygnalizacja świetlna" (to Twoje słowa). Wogóle nie wiem jak takie
                coś ci przyszło do głowy.
                • elutek.ch Re: do Emeekla 28.11.06, 22:39
                  Żeby mi to tylko przyszło do głowy! Doświadczyłam tego na własnej skórze!!!
                  Fajnie, że Ty masz wiecej szczęścia! Szerokiej (i nie takiej zamglonej) drogi!
                  Eluta
    • lapwing123 Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 23.11.06, 16:17
      Ludzie, troszkę tolerancji. audi a Ty na pewno jedziesz tak długo do pracy, bo
      kierowca( np. ja, bo zawsze tak robię) przepuszcza kogos z kolbielskiej.
      litości, przeciez przepuszczanie samochodu trwa dosłownie minutkę. a co do
      uprzejmości "kolesiów" z ciężarówek, oni wiedzą co to znaczy nie móc wyjechać ze
      skrzyzowanie i dlatego sa uprzejmi.
      • canidy Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 23.11.06, 22:59
        Witam wszystkich,
        Czytam tą dyskusję i muszę i ja swoje 3 grosze dorzucić. Tak się składa, że
        trochę włuczę się po kraju autem, tak jakieś 50-60 tys rocznie.
        Różne sytuacje widzę, ale uważam,że na tym skrzyżowaniu panuje zdecydowanie
        zbytnia uprzejmość. Nie raz i nie dwa jechałem od strony Kołbieli i nie wydaje
        mi się aby można było specjalnie narzekać. Za to korek od strony W-wy ciągnie
        się KILOMETRAMI. Pozwolę sobie zatem trzymać stronę Audi...Zdecydowanie będę
        osobą, która nie przepuści auta z Kołbieli tylko dlatego, że za nim stoją
        jeszcze 4 inne...ponieważ od strony W-wy czekają 44 inne... Pozdrawiam
        • gabrysiatko Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 23.11.06, 23:12
          witam,
          z jednej strony mamy niewątpliwie nieformalną uprzejmość kierowców, która
          pewnie wykazuje się wielu z nas, ale z drugiej strony zmiana organizacji ruchu
          na tym skrzyżowaniu z drogi głównej na nieoficjalnie podporządkowaną to
          rzeczywiście duży problem- w dodatku baaaaardzo częsty...
          nie pamiętam jakiegokolwiek wjazdu do mm, żeby nie stać za nad-uprzejmym
          kierowcą i już nie wiadomo czy to epidemia czy po prostu brak wyobraźni-
          przecież formowanie korka samochodowego za sobą to taka sama bezmyślność jak i
          naruszanie takich przepisów ruchu drogowego jak wymuszanie pierszeństwa.
          problem pewnie rozwiązałałaby tylko sygnalizacja świetlna- aż dziwne że nikt
          wcześniej tego nie zaproponował, teraz w obliczu budowy ronda w stojadłach-
          pewnie inwestycja nierealna-z drugiej strony może ktoś oficjalnie wprowadzi,że
          obie drogi są równorzędne i będzie obowiązywać zasada prawej strony i ci co
          jadą z Warszawy będą czekać na tych co jadą z powiedzmy Lublina, Sochaczewa,
          Radomia itp. I skończmy z tą fałszywą uprzejmością. Bo akurat w tym przypadku
          nikt się nie odwzajemnia za to, że przepuścimy 5 czy 10 tirów, a spotkać się za
          to możemy z większą złością kierowców za nami.Pozdrowienia.
    • emeelka Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 23.11.06, 23:26
      Po prostu jeżdzij przez Cygankę i tyle.
      Ja też dojezdzam codziennie na siekierki.
      A ciężarowki to też uczestnicy ruchu.
      Ponadto jest taka niepisana zasada: 4-5 samochodów jedzie, kolejny wypuszcza
      jedno auto z podporządkowanej, potem znowu 4-5 jedzie i jeden z
      podporządkowanej.
        • audi Re: wjazd do Mińska od strony Warszawy 24.11.06, 10:27
          po prostu codziennie mam nadzieję,że ludzie się opamiętają trochę i dlatego nie
          jadę przez Cygankę czy Gamratkę... naiwność mnie gubi;)
          ale wczoraj miłe zaskoczenie- korek praktycznie żaden,pewnie dlatego,że normę
          odstano przed wypadkiem w Zakręcie
      • acid.j Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 24.11.06, 14:36
        > Po prostu jeżdzij przez Cygankę i tyle.
        - Jasne, a może przez Kraków?

        > Ponadto jest taka niepisana zasada: 4-5 samochodów jedzie, kolejny wypuszcza
        > jedno auto z podporządkowanej, potem znowu 4-5 jedzie i jeden z
        > podporządkowanej.
        - Owszem, tylko ta niepisana zasada w tym konkretnym przypadku zmieniła
        kolejność: 4-5 samochodów jest wpuszczanych z podporządkowanej a jeden
        przejeżdża drogą z pierwszeństwem przejazdu.
        A tak przy okazji to ta niepisana zasada kojarzy mi się z latami
        osiemdziesiątymi, gdy w sklepie rzucali towar deficytowy tzn. cokolwiek i
        tworzyły się dwie kolejki - kolejka uprzywilejowana i kolejka zwykła....no i
        się działo.... Ci z uprzywilejowanej machali legitymacjami a ci ze zwykłej
        darli się na ekspedientkę by obsługiwała tych z uprzywilejowanej na zasadzie
        trzy na jeden: trzy osoby ze zwykłej i jedna z uprzywilejowanej a ekspedientka
        jako władczyni i tak postępowała wedle własnego kaprysu...a ja jako dziecko nie
        potrafiłam tego zrozumieć.. i widać zostało mi to do dziś.
        Polecam "Alternatywy 4"
        To dopiero były czasy absurdalne...chociaż w dzisiejszych też nie brakuje
        idiotycznych sytuacji.
        Odbiegłam trochę od tematu...ale tylko trochę bo skrzyżowanie przed Mińskiem
        jest właśnie jednym z wielu przykładów absurdu.
        Pozdrawiam
        • tom2 Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 28.11.06, 15:56
          To0 skrzyżowanie jest takie, nie nie ze względu na przepuszczanie pojazdów,
          tylko ono jest dziwne, ze względu na bardzo duży ruch oraz brak jakiejkolwiek
          sygnalizacji, miejmy nadzieję, że sytuacja polepszy się w chwili oddania
          skrzyżowania koło BP. Swoją drogą pomyslcie troszkę o facecie, który jedzie
          ciężkim zestawem i ma do przejechania jeszcze tak z 1500 km. Pozrowienia dla
          życzliwych na drodze
          • marbla4 Re: Korki z naduprzejmosci 12.12.06, 09:30
            Chcialbym jeszcze dodac na zakonczenie tego watku, ze gdyby nie "naduprzejmi"
            kierowcy to zakorkowany bylby caly Minsk.
            Wystarcza cztery Tiry jadace w kierunku Kolbieli czekajace na skret w lewo.

            pozdr
            M.
              • marbla4 Re: Korki z naduprzejmosci 12.12.06, 12:13
                Nie bronie, tylko trzezwo oceniam sytuacje.
                Naduprzejmosc kierowcow jest tylko czescia problemu.
                Problemem jest zla infrastruktura i bogacenie sie spoleczenstwa (wiecej samochodow).
                Wyobraz sobie sytuacje, gdzie kierowcy nie przepuszczaja TIR-ow i samochodow
                osobowych. Tiry skrecajace w lewo na Kolbiel skutecznie blokuja Warszawska. I
                wystarczy ze ktos chce z Warszawskiej skrecic na Stanislawow, to nie moze,
                przeciez korek jest na drugim pasie.
                Troche wyobrazni, i sami wiecie czym to sie skonczy

                pozdr
                Naduprzejmy kierowca M.
                  • c43 Re: Korki z naduprzejmosci 12.12.06, 14:41
                    Wczoraj się przyjrzałem jak przejeżdżaliśmy koło skrzyżowania z Kołbielską, od
                    strony Kołbieli żadnego samochodu a za nami na dwójce samochody aż do "Dom i
                    Ogród". Poza tym że są "uprzejmi" kierowcy to jeszcze tiry wymuszją
                    pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu
                • acid.j Re: Korki z naduprzejmosci 12.12.06, 15:11
                  marbla4 napisał:

                  > Nie bronie, tylko trzezwo oceniam sytuacje.

                  - oj chyba nie do końca trzeźwo! Przecież tu nikt nie pisze by całkowicie
                  pozbyć się uprzejmości, co do innych kierowców na drodze tylko problem dotyczy
                  naduprzejmości. Jasne, że gdyby nikt nie przepuścił samochodów jadących
                  kołbielska to zrobiłby się gigantyczny korek, co najmniej do Grębiszewa. Póki,
                  co korek tam sięga, co najwyżej do wiaduktu w Stojadłach a od strony W-wy jest
                  całkiem nieźle jak postoimy sobie od Domu i Ogrodu.
                  Kierowcy jadący Kołbielską jak postoją sobie 10-15 min to juz są oburzeni, bo
                  przecież obowiązkiem innych jest wpuszczenie ich ale, że ja od zakładów
                  mięsnych jadę ok 40 min to....dopiero mnie szlak trafia.
                  Oj, jakie to ostatnio widziałam zdziwienie kierowcy tira, który to zaskoczony
                  był, ze go nie wpuściłam. Był to jeden jedyny kierowca wyjeżdżający z
                  kołbielskiej i nawet nie raczył się zatrzymać- zwolnił jedynie- i od razu
                  chciał wjechać- niestety, ale zmusiłam go do hamowania...oj zdziwioną miał
                  buzikę. Widocznie przyzwyczaił się, że na tym skrzyżowaniu to on ma
                  pierwszeństwo...nie ważne, że ja jadę drogą z pierwszeństwem i już 30 min stoję
                  w korku.
                  Ostatnio miałam również okazję jechać parę razy trasą kołbielską...i co raz
                  bardziej utwierdzam się w słuszności, że dużą winę za korek ponoszą zbyt
                  uprzejmi kierowcy jadący od strony Warszawy i zbyt rozbestwieni kierowcy jadący
                  od strony Kołbieli
                  Nigdy nie miałam problemu z wyjazdem z Kobielskiej- zawsze znalazł się jakiś
                  uprzejmy co zaraz mnie wpuszczał – zero stania w korku- 3 minuty stania to nie
                  30-40. Również ze skrętem z Warszawskiej nie było tak tragicznie – a za to jaki
                  korek był w stronę Mińska….
                  Więc niech nie przesadzają Ci co tak „długo” muszą stać w korkach na
                  kołbielskiej


                  Trzeźwo oceniająca nieuprzejma kierowniczka
                  • salos1 nie o korkach a tirach 12.12.06, 18:41
                    obecnie nie jezdze Warszawska, ale Stanielswowska, gdzie takze jezdza tiry ktore
                    wczesniej wyjechaly ze Stojadel. I najgorszy jest moment gdy tir jedzie za toba
                    a ty chcesz skrecic w lewo, Co sie dzieje 1: tir jesli ma miejsce przejedzie
                    obok ciebie poboczem - rozjedzie cos tam ale co tam jedzie dalej, 2. jak za
                    dlugo stoisz to zacznie na ciebie trabic (chociaz nie masz jak skrecic w lewo z
                    powodu duzego ruchu), 3 w momencie wrzucenia kierunku w lewo i hamowaniu on
                    zaczyna Cie wyprzedzac (No tu mozna zginac). TRZEBA BARDZO UWAZAC i starac sie
                    byc nie przed Tirem tylko za - po takich doswiadczeniach nie bede wpuszczac na
                    Warszawskiej !!!
                    TIR nie lubi czekac ani na Stojadlach ani w opisanej przeze mnie sytuacji. -
                    dlatego ich nie lubie - :(
                    • lapwing123 Re: nie o korkach a tirach 12.12.06, 22:20
                      Może za poźno wrzucasz kierunek? nie trąbia bez powodu. Szczegolnie teraz
                      powinnaś/powinieneś zwracać szczegolna uwagę na to kto jedzie za Toba. Jest
                      ślisko i wyobraź sobie jaka drogę hamowania ma tir załadowany 20 tonami. l
                      datego warto spojrzeć w lusterko przed skrętem w lewo. Pozdrawiam.
                      • salos1 Re: nie o korkach a tirach 14.12.06, 10:08
                        kierunek wlaczam wystarczajaco wczesnie aby osoba jadaca za mna wiedziala ze
                        skrecam w lewo. W lusterko tez patrze co jakis czas i sprawdzam co sie dzieje za
                        mna - wiec to nie jest moja wina - Ostatnia historia byla taka ze skrecajac w
                        lewo w uice Minska ze Stanislawowskiej pewien Ford Transit chcial mnie wyminac
                        po mojej prawej stronie i co znalazl sie w rowie i co tez moja wina bo
                        powinienem jechac prosto a nie skrecac !!! Kierunek tez wrzucony prawidlowo i on
                        nie mial 20 ton i co ty na to??? Bylo slisko a bylo i to on nie przystosowal
                        szybkosci do nawierzchni a nie ja!!
    • vicepierdola Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 14.12.06, 00:38
      Czytram, że przeważają w tej dyskusji ludzie nieżyczliwi. Dorwali się do
      jakiegoś składaka czy rozbitka lub rzęcha z niemiec i pozuja na tytanów szos.
      Gdzie sie spieszycie. Do koryta, wyra, czy przed telewizor. Macie szanse chwile
      odetchnąc czekając na WJAZD do ulubionego miasta. Wasz problem wkrótce się
      skonczy. Rondo juz sie robi. Moze do tego czasu poudawajcie odrobine kultury,
      uprzejmosci i cierpliwosci. Nie warto całe życie rozpychac sie łokciami. Chyba,
      że uczestniczycie w wyscigu szczurow. Dojezdzam juz 20 rok i bicie rekordów
      wybiłem sobie z głowy. A to własnie takie chamy gnające byle szybciej, łypiące
      światłami i wyjące klaksonem sprawiają, że przy drogach palą się lampki. Jak sie
      spieszycie wyjezdzajcie pol godziny wczesniej albo odwrotnie jedzcie godzine
      pozniej.
      • c43 Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 14.12.06, 08:46
        Większość osób która jeździ tą tą trasą to pasażerowie autobusów, którzy często
        spędzają po cztery godziny na dojazdy nie licząc czasu pracy. Myślę że raczej ty
        zaliczasz się do tych kierowców co rozpychają się na drodze (patrzcie jaką furą
        jadę) sądząc po tonie twojej wypowiedzi, nick też o czymś świadczy!!

      • audi do senior vicepierdola 14.12.06, 15:15
        człowieku, proszę Cię weź mnie nie rozmieszaj albo raczej się nie ośmieszaj!
        o tym,że nie mam kultury to się dowiedziałam jak tylko rozpoczęłam ten wątek,
        teraz jeszcze jestem chamem- cóż...
        a kwestia czy jadę trabantem czy autkiem wyprodukowanym w 2006 roku czy
        autobusem to nijak się ma do tej dyskusji,bo nie o to tu chodzi
        przez takich bezmyślnych,nie potrafiących obiektywnie ocenić sytuacji dzieje
        się tak jak się dzieje- proponuję Ci rozmowę z kierowcą wyjeżdzającym od czasu
        do czasu z kołbielskiej-czy faktycznie jest taki poszkodowany przez los...

        szkoda mi Ciebie,bo pewnie po prostu nie masz się do kogo śpieszyć
        • pe-wu Re: do senior vicepierdola 14.12.06, 15:36
          "...A to własnie takie chamy gnające byle szybciej, łypiące
          światłami i wyjące klaksonem sprawiają, że przy drogach palą się lampki...."
          - napisał "vice"

          Nie jest to może zbyt eleganckie (chociaż prawdziwe), ale dlaczego audi
          uważasz, że to do Ciebie konkretnie? czyżby był to własnie Twój styl
          jazdy ? ;)))

          a rozmowa o tej krzyżówce przed Mińskiem nie ma sensu - pisałem już, że jest to
          miejsce nieprzystosowane kompletnie do dzisiejszego natężenia ruchu - chyba
          wszyscy powinni to widzieć - i żadne "przepuszczania" "nieprzepuszczania" itp.
          bzdety nic nie zmienią - zawsze ktoś będzie poszkodowany, niezadowolony -
          trzeba poczekać na nową formę tego skrzyżowania, zobaczyć na ile będzie
          funkcjonalne i wtedy zgłaszać ew. uwagi.
          • audi Re: do senior vicepierdola 14.12.06, 15:44
            między innymi do mnie
            skrzyżowanie może i nie jest przystosowane, ale pisałam już o tym wcześniej-
            odnoszę wrażenie,że niektórzy lubią sobie odstać normę-kiedykolwiek jest
            wypadek na trasie z Warszawy i stoimy w korku gdzieś po drodze, to nie ma już
            korka przed Mińskiem-a skrzyżowanie to samo,nie
            przypuszczalnie tak jak pierdola, nie maja sie do kogo ani do czego śpieszyć,w
            tv nic nie ma,czytać nie lubią,przyjaciół nie mają, żona nie pociąga...przykre
        • ewcio2 Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 25.02.07, 01:10
          uważajcie i strzeżcie się!! bo nie znacie dnia ani godziny kiedy przestanę ....
          w sumie to co?? wpuszczać innych?? nieeee, bo ja to taki uprzejmy kierowca jestem
          a zresztą mogę wam tylko współczuć jak stoicie w tym korku, bo ja zreguły po 16
          to w drugą stronę a jak naprawde musze z tej "waszej" to przez gamratke śmigam.
          ale jak się zdarzy że stoję to zawsze kogoś wpuszczę :)
          a wy pomyślcie może żeby np nie jechać pięcioma samochodami po jednej osobie
          tylko za pomocą forum się zgadać i używać mniej aut i środowiska. bo zwróćcie
          uwagę, że w tych korkach to z reguły stoją auta po jednej góra dwie osoby w
          środku, a i na paliwie można zaoszczędzić. na wszystko jest sposób. zwłaszcza
          jak się robi "trochę" km
          pozdrawiam i życzę udanej dalszej jazdy
          • ewcio2 Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 25.02.07, 01:20
            a nawiązując do kierowców ciężarówek- mówicie, że taka praca. wam też nikt nie
            każe pracować w wawie i dojeżdżać codziennie autem, takie pociągi np to w
            korkach chyba nie stoją. więc tłumaczenie takie samo.
            pozdrawiam
            ps czasem lepiej się poprostu pogodzić z niekórymi faktami (zwłaszcza tymi, na
            które nie ma nadzieji na rychłą zmianę) bo to i zdrowia i życia szkoda.
              • ewcio2 Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 25.02.07, 12:48
                a co powiesz o ludziach jadących w autobusach od strony Kołbieli?? oni mają stać
                dłużej?? bo co?? bo są innymi ludźmi i stoją na drodze podporządkowanej??
                radzę albo zmienić srodek transportu, albo się przyzwyczaić, albo zmienić
                miejsce pracy. to czy wpuszczają się auta po jednym czy co piąty może
                ewentualnie skrócić stanie w korku o 10-15 minut, to chyba nie jest az tak
                długo. a nawet wpuszczając kogoś można to robić płynnie i bez tamowania ruchu,
                czyli zatrzymywania się w miejscu. najgorsze w korkach, co powoduje wydłużanie
                stania, są wszelkie nagłe i natychmiastowe reakcje: nagłe hamowanie, ruszanie a
                potem znowu hamowanie, płynna jazda przyśpiesza i (jak nazwa wskazuje) upłynnia
                ruch.
                niestety nic nie zmieni sytuacji dopóki będziemy mieli tyle i takiej jakości
                dróg co teraz i taką ilość samochodów. na szczęście coś się w tej sprawie
                ruszyło (co widać już na polskich drogach) aczkolwiek jeszcze się zejdzie,
                żebyśmy mieli "raj" drogowy (pokażcie mi europejską stolicę albo większe miasto,
                które nie ma obwodnicy=> warszawa). więc radzę uzbroić się w cierpliwość i mieć
                nadzieję, że nasze dzieci lub wnuki nie będą miały powodów do narzekań, a my
                jako emeryci będziemy mogli spokojnie i bezpiecznie poruszać się po naszym
                pięknym kraju.
                więc pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i mniej nerwów (i narzekania- naszej jakże
                narodowej cechy)
    • masio13 Re: wjazd do Mińka od strony Warszawy 25.02.07, 12:08
      Jestem jak najbardziej z Tobą i naprawdę kierowcy Tirów mogą poczekać
      chwileczkę, przecież są w pracy i im za to płacą. I naprawdę nie rozumiem tych
      kierowców, którzy stoją od "Dom i Ogród" w korku i przy skrzyżowaniu wpuszczają
      tira, który najczęściej jest jeden. Niech Ci wpuszczający napiszą petycję o
      zmianę organizacji ruchu i wtedy będzie ok. Ja zawszę trąbię na wpuszczających
      i prponuję to samo.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka