barbetka.1
24.07.08, 10:12
Zawsze uwazalam pizzernie 'La Bella' za najlepsza i najbardziej
klimatyczna knajpeczke w Minsku. Po ostatniej tam wizycie zaczynam
zmieniac zdanie...
Zmienila sie obsluga... Tym razem obslugiwala czarnowlosa gwiazdka.
Przyjela zamowienie, jak gdyby nigdy nic...
A potem nic przez 50 min. Zapytalam o co chodzi. Ona - ze sie
zorientuje i dalej nic. Dodam ze w tym czasie przybyli kolesie z
piesnia na ustach i oczami jak spodki("po zazyciu" jak mniemam),
ktorzy zlokalizowali sie przy barze. Pani najwidoczniej podobali
panowie, albo ich sprosne ballady, bo byla cala w skowronkach i nie
zrobila nic by przywolac panow do porzadku. Oczywiscie w sprawie
zamowienia dalej nic sie nie dzialo. Wtedy stwierdzilam ze poprosze
o zwrot pieniedzy, bo ile mozna czekac w takich klimatach. Jedzenie
pojawilo sie za kolejnych 5 minut. Bez sztuccow.
O jakims "prosze","przepraszam" nawet nie wspomniano...
Coz, szkoda, fajne miejsce bylo...