pprokopc
29.07.08, 00:02
Tak sobie ostatnio jechałem z żonką rowerkami po naszej pięknej wsi i dostrzegałem Ci ja kunie. Zwierzęta te, jak to na wsi, rzecz normalna (jeszcze). I tak trochę sobie ni z gruszki, ni z pietruszki, przypomniałem, że jak byłem mały to jedyne mleko które mogłem wypić (lubiłem) to takie jeszcze ciepłe, "prosto od krowy" (nie do końca wiem, gdzie ciąg logiczny od kunia do mleka krowy, ale co tam). I że ogarnął mnie nastrój nostalgiczny to teraz moje pytanie. Czy ktoś wie czy można w okolicy Dębego kupić takowe mleko od gospodyni? Chętnie bym się przekonał czy mi jeszcze smakuje :)