pamari 20.01.09, 19:42 CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOKOKOM? CO O TYM SĄDZICIE I ILE TO KOSZTUJE? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mama_on_line Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 20.01.09, 20:26 obowiązkowo i nie można oszczędzać... ilość koniecznych szczepień zależy od wieku dziecka, a jedno szczepienie to o ile dobrze pamiętam ok. 300 złotych w zeszłym roku w mińskim szpitalu było kilka przypadków posocznicy i pomimo natychmiastowej pomocy i przetransportowania dzieci na wolską kilkamaluchów zmarło zaszczep dziecko i miej komfort i spokój Odpowiedz Link
emilkak Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 20.01.09, 20:50 Ja zaszczepiłam Prevenarem (ok.260-280 zł; nie pamiętam dokładnie) ale jest też inna szczepionka podawana starszym dzieciom za ok.60 zł -Pneumo23. Prevenar daje trwałą odporność i zabezpiecza przed nosicielstwem i najgroźniejszymi szczepami ale podaje się ją do 5 roku życia. Nie wiem w jakim wieku masz dziecko, ale najlepiej spytaj pediatrę:-) pozdrawiam Odpowiedz Link
ne-ek Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 20.01.09, 21:34 Owszem. Po długim zastanowieniu i oszacowaniu wszelkich za i przeciw zaszczepiłam. Przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu także. Odpowiedz Link
qet123 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 20.01.09, 22:18 Do drugiego roku zycia niestety jest to droga impreza bo 3 razy po 280 złotych - większości nie stać. Po drugim roku życia już tylko jedna dawka za 280. Tańsza wersja szczepienia to mało szczepów bakterii na która uodparnia i na dodatek mimo iż dziecko samo nie choruje może być nosicielem bakterii i zarażać innych Odpowiedz Link
aagata4 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 20.01.09, 23:00 ja nie szczepię dodatkowymi szczepionkami - tylko te obowiązkowe .. jezeli chodzi o te pneumokoki to tak naprawde uodparnia na nie więlką częśc wirusów wywołujących tą chorobe... a reklamy ma bardzo sugestywne i wg mnie celowo uderzają w najbardziej czuły punk bo dla dzieci chcemy wszystkiego co najlepsze ... ponadto zbytnia ingerencja w układ odpornościowy wg mnie może się skończyć źle... a przecież tych obowiązkowych szczepień jest bardzo dużo... szczepiąc ratujemy od jednej choroby a ryzykujemy inną ... wg mnie to niepotrzebne ... ale to moje skromne zdanie, lekarze nie zaprzecają wiec coś w tym musi być ... z tego co wiem, to wśród lekarzy jest podzielona opinia na ten temat ... tak wiec prosze nie atakujcie mnie za to co napisałam ... bo moje postępowanie jest podyktowane dobrem dziecka ... pozdrawiam Agata Odpowiedz Link
nutencja1 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 21.01.09, 08:28 tak szczepię przeciwko pneumo i menigokokom Odpowiedz Link
qet123 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 21.01.09, 09:59 Pneumokoki to nie wirusy tylko bakterie. A na zachodzie jest to szczepionka obowiązkowa - naszego kraju jak zwykle na to nie stać. Nie spotkałam się z lekarzem, który by stwierdził, ze szczepienie na pneumokoki i meningokoki jest zbędne. Posocznica jest już najgorszym z możliwych efektów, ale czesto dzieci chorują na zapalenie oskrzeli gardła a przyczyną mogą być właśnie pneumokoki. To nie jest ingerencja w układ odpornościowy Odpowiedz Link
bejzja Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 21.01.09, 21:17 Podpisuję się pod tym obiema rękoma. Szczepienie to uważam za niejako "obowiązkowe". Tylko tyle, że naszego państwa nie stać by go fundować za darmo...Moim zdaniem każdy, kto tylko może, powinien zaszczepić. Konsultowałam tą kwestię z kilkoma dobrymi pediatrami i każdy z nich jednoznacznie zalecił szczepienie zarówno na pneumo, jak i meningokoki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
olivia45 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 02.02.09, 09:13 Być może się mylę ale moje dziecko w zeszłym roku chorowało więcej niż chodziło do przedszkola .W tym roku we wrześniu zaszczepiłam je dwiema szczepionkami (pneumokoki i meingokoki) i jakoś odpukać jest znacznie lepiej .Zachorowała dopiero w grudniu ma ospę(co nie ma związku ze szczepieniami).Uważam że to szczepienie jest rozsądnym posunięciem. Odpowiedz Link
saturinka Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 30.01.09, 02:05 Tak ja zaszczepiłam i nie tylko na pneumokoki ale i meningokoki Odpowiedz Link
isminaa Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 30.01.09, 10:50 Również zaszczepiłam moje dzieciaczki. Polecam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mamaszymkaa Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 02.02.09, 08:47 a ja nie szczepie i to nie ze względów finansowych. Szczepionka, która zawiera najwęcej bakterii uodparniających , bodajże 21 (na polskim rynku) uodparnia tylko na 21 chorób, z ok 150 występujacych perzy pneumok. Niestetty na najgorsze, smiertelne w tym wspomnianą wczesbniej posocznicę nie ma w szczepionce. A co to oznacza? Że owszem dziecko nie zachoruje na te choroby, które sa w szczepionce, ale zwiekszy ryzyko zachorowania na inne występujace w grupie pneumokoki. (Przykład szczepionek na żółtaczkę. Obecnie sporadycznie zdarza sie zachorowanie na typ bB, za to drastycznie wzrasta zachorowalność na typ c). Chetnie bym podesłała artykuł na ten temat, ale za nic nie moge go znależx. Ale nasi lekarze tego nie wiedzą, bo musieliy znac język angielski oraz prenumerowac pisma z WHO, które kosztują niestety mnóstwo kasy. ale i tak najwazniejszym powodem,jest kasa ze szczepionek. Niestety. Odpowiedz Link
wiola1279 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 02.02.09, 09:57 Tak, tak, lekarze są nie wykształceni i biorą kasę ze sprzedaży szczepionek.... Jasne, gdyby te szczepienia nie były potrzebne, to nikt by ich nie zalecał. Nie zaszczepisz a później będziesz sobie w brodę pluć. Odpowiedz Link
wiola1279 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 02.02.09, 10:00 Przepraszam - niewykształceni. Odpowiedz Link
wiola1279 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 02.02.09, 10:00 Tak, tak, lekarze są niewykształceni i biorą kasę ze sprzedaży szczepionek.... Jasne, gdyby te szczepienia nie były potrzebne, to nikt by ich nie zalecał. Nie zaszczepisz a później będziesz sobie w brodę pluć. Odpowiedz Link
kruszyna41 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 11.03.09, 21:13 ja szczepilam swoja corke .tak dla bezpieczenstwa.mowi sie ze jesli dziecko przebywa w duzych ludzkich (przedszkolach, zlobkach) to dobrze jest zaszczepic i rotawirusy i pneumokoki.bo wieksze skupiska to zwiekszone szanse na roznorodne zarazki.dochodzi do tego jeszcze to ze czlowiek moze nosic w sobie pewne szczepy pneumokokow i sam nie choruje ale zaraza innych. Odpowiedz Link
afrikana mamoszymkaa 02.02.09, 22:00 A to ci dopiero ciekawe dlaczego w większości zachodnich krajów europejskich i USA szczepienia te są zalecane, a nawet obowiązkowe...Poszukaj lepiej tego artykułu i podrzuć linka, bo narazie nie wierzę nic a nic:) Pozdrawiam. Ps. Wyobraź sobie, ze wielu lekarzy zna język angielski:) Odpowiedz Link
mama_on_line mamo szymka 02.02.09, 23:05 nie masz bladego pojęcia o pneumokokach, meningokokach, posocznicy, a już najbardziej o układzie immunologicznym, bo jakbyś miała to byś wiedziała, że szczepionka uodparnia bezpośrenio na bakterie czy wirusy zawarte w niej, ale pośrednio uczy organizm rozpoznawać nowe szczepy tych bakterii czy wirusów i je zwalcza, dlatego że zdrowy ludzki układ immunologiczny potrafi reagować, rozpoznawać, uczyć się i eliminować w znacznej większości nowe odmiany bakterii i wirusów. Odpowiedz Link
mamaszymkaa Re: mamo szymka 10.02.09, 22:53 mamo on line, prosze cie wyluzuj i przestań się czepiać. Musisz mi wierzyc na słowo, albo i nie ale niestety wiem co to jest układ immunologiczny. a a propos Twojego posta, znasz jakieś dziecko ze zdrowym, wyksztalconym układem immunologicznym? wiesz jak jest różnica w tych układach między dziećmi zaszczepionymi w pierwszej dobie życia a drugiej, lub o wogóle nie szczepionych? skoro wiesz co to jest posocznica pneumokoki, meningokoki, to wiesz na pewno, że odmian rozpoznanych w Europie jest ok 102, a szczepionki zawieraja max 21 szczepów, z czego na najgorsze odmiany nie ma szczepionek. Odpowiedz Link
betapaw Re: mamo szymka 11.02.09, 09:21 Możesz mi podać jakąś stronkę na któej poczytam sobie o pneumo-, meningo itp., wysyłam od maja moją córcię do przedszkola i nie wiem czy szczepić czy też dać sobie spokój? Jezeli możesz prosze pomóż w podjęciu decyzji. Odpowiedz Link
pamari Re: mamo szymka 06.03.09, 16:37 można prosić o strony anglojęzyczne na powyższy temat, byłabym wdzięczna > mamo on line, prosze cie wyluzuj i przestań się czepiać. > Musisz mi wierzyc na słowo, albo i nie ale niestety wiem co to jest > układ immunologiczny. > a a propos Twojego posta, znasz jakieś dziecko ze zdrowym, > wyksztalconym układem immunologicznym? > > wiesz jak jest różnica w tych układach między dziećmi zaszczepionymi > w pierwszej dobie życia a drugiej, lub o wogóle nie szczepionych? > > skoro wiesz co to jest posocznica pneumokoki, meningokoki, to wiesz > na pewno, że odmian rozpoznanych w Europie jest ok 102, a > szczepionki zawieraja max 21 szczepów, z czego na najgorsze odmiany > nie ma szczepionek. Odpowiedz Link
pamari Re: mamo szymka 11.03.09, 20:52 można prosić o strony anglojęzyczne na powyższy temat, byłabym wdzięczna mamaszymkaa napisała: > mamo on line, prosze cie wyluzuj i przestań się czepiać. > Musisz mi wierzyc na słowo, albo i nie ale niestety wiem co to jest > układ immunologiczny. > a a propos Twojego posta, znasz jakieś dziecko ze zdrowym, > wyksztalconym układem immunologicznym? > > wiesz jak jest różnica w tych układach między dziećmi zaszczepionymi > w pierwszej dobie życia a drugiej, lub o wogóle nie szczepionych? > > skoro wiesz co to jest posocznica pneumokoki, meningokoki, to wiesz > na pewno, że odmian rozpoznanych w Europie jest ok 102, a > szczepionki zawieraja max 21 szczepów, z czego na najgorsze odmiany > nie ma szczepionek. Odpowiedz Link
emilkak Re: mamo szymka 12.03.09, 06:50 pewnie nie można bo prawdopodonie takiej strony nie ma:-) każdy lekarz powie Ci żeby szczepić... e. Odpowiedz Link
mamaszymkaa Re: mamo szymka 27.03.09, 12:37 Szczepienia czyli jak zarobić krocie, nie ponosząc odpowiedzialności Źródło: „Wegetariański świat”, grudzień 2008, autor - dr n. med Jerzy Jaśkowski Przed tygodniem odbyła się w Warszawie staraniem p. prof. Majewskiej z INiP pierwsza między-narodowa konferencja dotycząca powikłań poszczepiennych. Jako autor pierwszych prac w Polsce na temat szkodliwości szczepień, publikowanych w biuletynach Izb Lekarskich już w 1996 roku byłem szczególnie zainteresowany bezpośrednią konfrontacją, naukowców z USA, Anglii i Niemiec z naszymi zwolennikami przymusowych szczepień. Okazało się, że sytuacja jest dużo gorsza aniżeli ta opisywana przeze mnie przed 13 laty. Przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych badania eksperymentalne, kliniczne i statystyczne udowodniły ponad wszelką wątpliwość, nie tylko bezpodstawność stosowania masowych szczepień, ale także pokazały toksyczność tego co nazywa się enigmatycznie dobrodziejstwem ludzkości. Obecnie już tylko wyjątkowo niedokształcony osobnik może mówić o pozytywnej stronie szczepień. Przykładowo, dodawanie rtęci do szczepionek rozpoczęto w 1930 roku. Do tego czasu nie znano choroby zwanej autyzmem. Po raz pierwszy opisano takie chore dziecko w 1938 roku. Ale gwałtowny wzrost zachorowań na autyzm, zdrowych dzieci w 2-4 roku życia, nastąpił dopiero w latach 90. ubiegłego wieku, po wprowadzeniu tzw. szczepionek potrójnych. O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991 roku jedno zachorowanie na 150 zaszczepionych dzieci. Gdyby stosować zasady farmakopei (czyli biblii dla lekarzy i służby zdrowia) to taka ilość rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. W tej sytuacji toksyczność tylko rtęci zawartej w jednej ampułce, przekracza dopuszczalne normy ponad 100 razy czyli 10 1000%. I chyba tak należy liczyć zysk producentów i ich pomagierów w rozprowadzaniu tego środka. Do tego należy doliczyć toksyczność glinu i innych pierwiastków zawartych w szczepionce. Były bardzo ciekawe osobiste refleksje naukowców z USA, którzy opisywali swoje problemy powstałe w chwili publikacji pierwszych dowodów na toksyczność szczepionek. Wielu z nich pozbawiono pracy i zastosowano swoisty ostracyzm, nie zapraszania na sympozja i konferencje naukowe. Bardzo ciekawe były prace doświadczalne pokazujące wpływ jonów wapnia już w 3 minucie po podaniu szczepionki szczurom. Jeżeli takie zmiany obserwujemy już w 3 minucie po podaniu iniekcji to co dzieje się z mózgiem małego człowieczka, szczególnie narażonego w okesie wzrostu na wszelkiego rodzaju uszkodzenia? Obalono także wszelkie mity o rzekomej skuteczności szczepionek w zwalczaniu hipotetycznych epidemii. Jak powszechnie wiadomo symbolem skuteczności szczepień przymusowych jest rzekome zwalczenie, dzięki szczepieniom ospy niestety osobnicy wyrażający takie pogląd posiadają minimalną wiedzę w zakresie historii medycyny i powtarzają jedynie teksty reklamowe producentów szczepionek. Szczepienia przeciwko ospie wprowadzono w 1801 i już po 178 latach WHO uznało, że można zaprzestać szczepień w związku ze zwalczeniem ospy. Tak więc zwalczenie jednej choroby zajęło „rządowej” medycynie aż 7 pokoleń. Każdy kto zna chociaż trochę historię medycyny wie, że inną chorobę wirusową tzw. poty angielskie „natura” zwalczyła w ciągu jednego pokolenia. ciąg dalszy w następnym poście. Odpowiedz Link
mamaszymkaa Re: mamo szymka 27.03.09, 12:39 ciąg dalszy: Pierwsze zachorowania w Gdańsku stwierdzono w 1709 roku, a zakończenie nawrotów epidemii nastąpiło już w 1736 roku, tak skutecznie, ze do dnia dzisiejszego nie potrafimy znaleźć jej śladów. W wymienionym okresie ta bardzo ciężka choroba uśmierciła prawie 60% mieszkańców Gdańska. Zupełnym kuriozum był natomiast poddawania szczepieniom przeciwko ospie dzieci w Polsce jeszcze do 1981 roku, a więc 3 lata po zakończeniu szczepień przez WHO. No tak, ale zapasy szczepionek były i trzeba je było rozchodować. Policzmy: 3 lata razy około 500 000 dzieci i razy 50 zł. „Czysty” dochód do prywatnej kieszeni, z państwowej kasy. Podobnie „upłynniono” zapasy szczepionek w 1997 roku w czasie słynnej powodzi na południu Polski. Wiadomo, ze na wytworzenie przeciwciał potrzeba około 3 do 6 tygodni. Tak więc szczepienie w czasie powodzi tylko pogarszało sta zdrowotny pacjenta, narażając go, gdyby taka sytuacja wystąpiła, na sepię. Ale odpowiednia reklama w prasie i TV zrobiła swoje i ludzie godzinami stali w kolejce do szczepień, co pokazała TV. Podobnie, pomimo szczepień notujemy, od początku lat 90-tych ubiegłego wieku, nawrót zachorowań na gruźlicę, rzekomo z powodu zakażeń przybyłych do nas z dawnej Rosji. Niestety choroba występuje u ludzi szczepionych. Tak więc albo szczepionka jest nieskuteczna, dlaczego więc wydajemy pieniądze na jej zakup? Albo powinniśmy szukać innej przyczyny np. niedoboru białka z powodu jedzenia kartkowych przydziałów kości w stanie wojennym lat 80-tych, a obecnie tych wszystkich fastfoodów i kiełbas faszerowanych genetycznie modyfikowaną soją. Podobnie przymusowe szczepienia przeciwko WZW wprowadzono w 8 lat po stwierdzeniu radykalnego spadku zachorowań na tą chorobę. W dodatku szczepi się głównie dzieci, które raczej nie zachorują. Tak samo było z „epidemią” błonnicy w 1993-4 roku, kiedy to chorowały dzieci szczepione równie często jak i nie szczepione. Należy także zwalczać kolejny absurd przemysłu szczepionkowego o rzekomej konieczności szczepienia całej populacji, bo inaczej może rozwinąć się epidemia. Jeżeli szczepienia są skutecznym sposobem zapobiegania chorobom, to osoby zaszczepione nie powinny zachorować w żadnym przypadku, a te nieszczepione będą sobie same winne. Niestety jak obserwujemy efekty szczepień przeciwko grypie to sytuacja jest odwrotna. Ciężki przebieg grypy obserwuje się dużo częściej u osób szczepionych, aniżeli u nieszczepionych. Podobnie było z zachorowaniami na błonnicę w latach 1993-94. Nikt również nie wyjaśnia rodzicom, że szczepienie uodparnia na 3-7 lat, więc szczepiąc 6 letnie dziecko spowodujemy, że może ono zachorować w np. 20 roku życia, kiedy to przebieg choroby jest znacznie cięższy. Nikt nie wyjaśnia rodzicom, że naturalne przebycie choroby daje odporność dożywotnią. WSSE wymagają szczepień przeciwko żółtaczce zakaźnej przed każdą operacją, co każdy chory doświadcza przed każdą operacją, co każdy chory doświadcza osobiście. To znaczy, że WSSE twierdzą, że na salach operacyjnych jest tak brudno, że pacjent może ulec zakażeniu. Tylko dlaczego nikt nie słyszał o wydanym zarządzeniu zamknięcia Sali operacyjnej? Innymi słowy WSSE nie umie udowodnić zakażenia chirurgicznego, ale znalazła uzasadnienie sprzedaży szczepionek. Chociaż wiadomo, że źródłem zakażenia z równym prawdopodobieństwem może być stosunek seksualny albo zakażony pokarm. Dawniejszy podział na tzw. Żółtaczkę pokarmową i wszczepienną od lat jest nieaktualny. O tym wiedzą wszyscy zainteresowani. Ale nie znana jest żadna akcja WSEE zamykająca restauracje, które nie posiadają sterylizatorem do mycia naczyń. Nawet większość szpitali nie posiada takich urządzeń. A szkoły, a przedszkola? Czyli nie szczepienia są problemem ale czystość. Jak to podał prof. Boyd E. Haley, koszt produkcji jednej szczepionki – ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. Takiego zysku nie maja nawet dilerzy narkotyków, czy tez handlarze bronią. A poza tym sprzedaż szczepionek jest legalnym sposobem okradania ludzi. Najciekawsze jest to, że na Konferencji byli nie tylko naukowcy, ale i rodzice dzieci chorujących na autyzm, ale nie było ani jednego przedstawiciela ekip wprowadzających szczepionki na rynek Polski np. te z Korei powodujące ostatnio potwierdzone zgony dzieci. Nie wspomniano również, że w świetle konstytucji Polskiej masowe tzw. Profilaktyczne szczepienia są nielegalne i sprzeczne z prawem. A podobno mamy prawników konstytucjonalistów?!!! Dr Jerzy Jaśkowski Dr n. med. Jerzy Jaśkowski jest naukowcem, od lat zajmującym się szczepieniami. Jest autorem pierwszych prac w Polsce na temat szkodliwości szczepie, publikowanych w biuletynach Izb Lekarskich już w 1996 Odpowiedz Link
mamaszymkaa Re: mamo szymka 27.03.09, 12:44 zaznaczam z góry, że nie jest to artykuł, na którysz szczególnie mi zależało, żeby tutaj go zamieścic, ale jeszcze cos poszperam. poniżej inne linki: 1. www.germanska-nowa-medycyna.pl/index.php? option=com_content&task=view&id=447&Itemid=507 2. szczepienia.blogspot.com/2008/03/1-wstp.html Odpowiedz Link
pamari Re: mamo szymka 27.03.09, 16:22 Mamo szymka Dziękuję bardzo za ciekawe artykuły i czekam na następne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
micia_79 Re: mamo szymka 27.03.09, 14:45 > Pierwsze zachorowania w Gdańsku stwierdzono w 1709 roku (.....) a w 1410 była bitwa pod Grunwaldem:P Odpowiedz Link
lewi-rka Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 27.03.09, 20:26 a ja tez nie szczepilam i szczepic nie zamierzam, popieram wypowiedzi tych forumowiczek co wypowiadaly sie wczesniej... po konsultacji z lekarzami na 10 tylko dwoch mowilo koniecznie szczepic!!! wiec cos w tym byc musi i zapewniam ze nie kieruje sie finansami a tak swoja droga to takie szczepienia dla dzieci (rotawirus lub szczepienia kompaktowe)powinny byc refundowane a nie kobiety domagaja sie refundacji ZZO!!! Odpowiedz Link