CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOKOKOM?

20.01.09, 19:42
CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOKOKOM?
CO O TYM SĄDZICIE I ILE TO KOSZTUJE?
    • mama_on_line Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 20.01.09, 20:26
      obowiązkowo i nie można oszczędzać... ilość koniecznych szczepień
      zależy od wieku dziecka, a jedno szczepienie to o ile dobrze
      pamiętam ok. 300 złotych

      w zeszłym roku w mińskim szpitalu było kilka przypadków posocznicy i
      pomimo natychmiastowej pomocy i przetransportowania dzieci na wolską
      kilkamaluchów zmarło

      zaszczep dziecko i miej komfort i spokój
    • emilkak Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 20.01.09, 20:50
      Ja zaszczepiłam Prevenarem (ok.260-280 zł; nie pamiętam dokładnie)
      ale jest też inna szczepionka podawana starszym dzieciom za ok.60
      zł -Pneumo23. Prevenar daje trwałą odporność i zabezpiecza przed
      nosicielstwem i najgroźniejszymi szczepami ale podaje się ją do 5
      roku życia. Nie wiem w jakim wieku masz dziecko, ale najlepiej
      spytaj pediatrę:-)
      pozdrawiam
    • ne-ek Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 20.01.09, 21:34
      Owszem. Po długim zastanowieniu i oszacowaniu wszelkich za i przeciw
      zaszczepiłam. Przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu także.
    • qet123 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 20.01.09, 22:18
      Do drugiego roku zycia niestety jest to droga impreza bo 3 razy po 280 złotych -
      większości nie stać.
      Po drugim roku życia już tylko jedna dawka za 280.
      Tańsza wersja szczepienia to mało szczepów bakterii na która uodparnia i na
      dodatek mimo iż dziecko samo nie choruje może być nosicielem bakterii i zarażać
      innych
    • aagata4 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 20.01.09, 23:00
      ja nie szczepię dodatkowymi szczepionkami - tylko te obowiązkowe .. jezeli
      chodzi o te pneumokoki to tak naprawde uodparnia na nie więlką częśc wirusów
      wywołujących tą chorobe... a reklamy ma bardzo sugestywne i wg mnie celowo
      uderzają w najbardziej czuły punk bo dla dzieci chcemy wszystkiego co najlepsze ...

      ponadto zbytnia ingerencja w układ odpornościowy wg mnie może się skończyć
      źle... a przecież tych obowiązkowych szczepień jest bardzo dużo... szczepiąc
      ratujemy od jednej choroby a ryzykujemy inną ... wg mnie to niepotrzebne ...


      ale to moje skromne zdanie, lekarze nie zaprzecają wiec coś w tym musi być ... z
      tego co wiem, to wśród lekarzy jest podzielona opinia na ten temat ... tak wiec
      prosze nie atakujcie mnie za to co napisałam ... bo moje postępowanie jest
      podyktowane dobrem dziecka ...

      pozdrawiam

      Agata
      • nutencja1 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 21.01.09, 08:28
        tak szczepię przeciwko pneumo i menigokokom
      • qet123 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 21.01.09, 09:59
        Pneumokoki to nie wirusy tylko bakterie.
        A na zachodzie jest to szczepionka obowiązkowa - naszego kraju jak zwykle na to
        nie stać.
        Nie spotkałam się z lekarzem, który by stwierdził, ze szczepienie na pneumokoki
        i meningokoki jest zbędne.
        Posocznica jest już najgorszym z możliwych efektów, ale czesto dzieci chorują na
        zapalenie oskrzeli gardła a przyczyną mogą być właśnie pneumokoki.
        To nie jest ingerencja w układ odpornościowy
        • bejzja Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 21.01.09, 21:17
          Podpisuję się pod tym obiema rękoma. Szczepienie to uważam za
          niejako "obowiązkowe". Tylko tyle, że naszego państwa nie stać by go
          fundować za darmo...Moim zdaniem każdy, kto tylko może, powinien
          zaszczepić. Konsultowałam tą kwestię z kilkoma dobrymi pediatrami i
          każdy z nich jednoznacznie zalecił szczepienie zarówno na pneumo,
          jak i meningokoki. Pozdrawiam.
          • olivia45 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 02.02.09, 09:13
            Być może się mylę ale moje dziecko w zeszłym roku chorowało więcej niż chodziło
            do przedszkola .W tym roku we wrześniu zaszczepiłam je dwiema szczepionkami
            (pneumokoki i meingokoki) i jakoś odpukać jest znacznie lepiej .Zachorowała
            dopiero w grudniu ma ospę(co nie ma związku ze szczepieniami).Uważam że to
            szczepienie jest rozsądnym posunięciem.
    • saturinka Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 30.01.09, 02:05
      Tak ja zaszczepiłam i nie tylko na pneumokoki ale i meningokoki
    • isminaa Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 30.01.09, 10:50
      Również zaszczepiłam moje dzieciaczki. Polecam. Pozdrawiam.
      • mamaszymkaa Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 02.02.09, 08:47
        a ja nie szczepie i to nie ze względów finansowych.

        Szczepionka, która zawiera najwęcej bakterii uodparniających ,
        bodajże 21 (na polskim rynku) uodparnia tylko na 21 chorób, z ok 150
        występujacych perzy pneumok.
        Niestetty na najgorsze, smiertelne w tym wspomnianą wczesbniej
        posocznicę nie ma w szczepionce. A co to oznacza? Że owszem dziecko
        nie zachoruje na te choroby, które sa w szczepionce, ale zwiekszy
        ryzyko zachorowania na inne występujace w grupie pneumokoki.
        (Przykład szczepionek na żółtaczkę. Obecnie sporadycznie zdarza sie
        zachorowanie na typ bB, za to drastycznie wzrasta zachorowalność na
        typ c). Chetnie bym podesłała artykuł na ten temat, ale za nic nie
        moge go znależx.
        Ale nasi lekarze tego nie wiedzą, bo musieliy znac język angielski
        oraz prenumerowac pisma z WHO, które kosztują niestety mnóstwo kasy.
        ale i tak najwazniejszym powodem,jest kasa ze szczepionek. Niestety.
        • wiola1279 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 02.02.09, 09:57
          Tak, tak, lekarze są nie wykształceni i biorą kasę ze sprzedaży
          szczepionek.... Jasne, gdyby te szczepienia nie były potrzebne, to
          nikt by ich nie zalecał. Nie zaszczepisz a później będziesz sobie w
          brodę pluć.
          • wiola1279 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 02.02.09, 10:00
            Przepraszam - niewykształceni.
        • wiola1279 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 02.02.09, 10:00
          Tak, tak, lekarze są niewykształceni i biorą kasę ze sprzedaży
          szczepionek.... Jasne, gdyby te szczepienia nie były potrzebne, to
          nikt by ich nie zalecał. Nie zaszczepisz a później będziesz sobie w
          brodę pluć.
          • kruszyna41 Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 11.03.09, 21:13
            ja szczepilam swoja corke .tak dla bezpieczenstwa.mowi sie ze jesli
            dziecko przebywa w duzych ludzkich (przedszkolach, zlobkach) to
            dobrze jest zaszczepic i rotawirusy i pneumokoki.bo wieksze skupiska
            to zwiekszone szanse na roznorodne zarazki.dochodzi do tego jeszcze
            to ze czlowiek moze nosic w sobie pewne szczepy pneumokokow i sam
            nie choruje ale zaraza innych.
        • afrikana mamoszymkaa 02.02.09, 22:00
          A to ci dopiero ciekawe dlaczego w większości zachodnich krajów
          europejskich i USA szczepienia te są zalecane, a nawet
          obowiązkowe...Poszukaj lepiej tego artykułu i podrzuć linka, bo
          narazie nie wierzę nic a nic:)
          Pozdrawiam.
          Ps. Wyobraź sobie, ze wielu lekarzy zna język angielski:)
        • mama_on_line mamo szymka 02.02.09, 23:05
          nie masz bladego pojęcia o pneumokokach, meningokokach, posocznicy,
          a już najbardziej o układzie immunologicznym, bo jakbyś miała to byś
          wiedziała, że szczepionka uodparnia bezpośrenio na bakterie czy
          wirusy zawarte w niej, ale pośrednio uczy organizm rozpoznawać nowe
          szczepy tych bakterii czy wirusów i je zwalcza, dlatego że zdrowy
          ludzki układ immunologiczny potrafi reagować, rozpoznawać, uczyć się
          i eliminować w znacznej większości nowe odmiany bakterii i wirusów.
          • mamaszymkaa Re: mamo szymka 10.02.09, 22:53
            mamo on line, prosze cie wyluzuj i przestań się czepiać.
            Musisz mi wierzyc na słowo, albo i nie ale niestety wiem co to jest
            układ immunologiczny.
            a a propos Twojego posta, znasz jakieś dziecko ze zdrowym,
            wyksztalconym układem immunologicznym?

            wiesz jak jest różnica w tych układach między dziećmi zaszczepionymi
            w pierwszej dobie życia a drugiej, lub o wogóle nie szczepionych?

            skoro wiesz co to jest posocznica pneumokoki, meningokoki, to wiesz
            na pewno, że odmian rozpoznanych w Europie jest ok 102, a
            szczepionki zawieraja max 21 szczepów, z czego na najgorsze odmiany
            nie ma szczepionek.
            • betapaw Re: mamo szymka 11.02.09, 09:21
              Możesz mi podać jakąś stronkę na któej poczytam sobie o pneumo-, meningo itp.,
              wysyłam od maja moją córcię do przedszkola i nie wiem czy szczepić czy też dać
              sobie spokój? Jezeli możesz prosze pomóż w podjęciu decyzji.
            • pamari Re: mamo szymka 06.03.09, 16:37
              można prosić o strony anglojęzyczne na powyższy temat, byłabym wdzięczna

              > mamo on line, prosze cie wyluzuj i przestań się czepiać.
              > Musisz mi wierzyc na słowo, albo i nie ale niestety wiem co to jest
              > układ immunologiczny.
              > a a propos Twojego posta, znasz jakieś dziecko ze zdrowym,
              > wyksztalconym układem immunologicznym?
              >
              > wiesz jak jest różnica w tych układach między dziećmi zaszczepionymi
              > w pierwszej dobie życia a drugiej, lub o wogóle nie szczepionych?
              >
              > skoro wiesz co to jest posocznica pneumokoki, meningokoki, to wiesz
              > na pewno, że odmian rozpoznanych w Europie jest ok 102, a
              > szczepionki zawieraja max 21 szczepów, z czego na najgorsze odmiany
              > nie ma szczepionek.
            • pamari Re: mamo szymka 11.03.09, 20:52

              można prosić o strony anglojęzyczne na powyższy temat, byłabym wdzięczna




              mamaszymkaa napisała:



              > mamo on line, prosze cie wyluzuj i przestań się czepiać.
              > Musisz mi wierzyc na słowo, albo i nie ale niestety wiem co to jest
              > układ immunologiczny.
              > a a propos Twojego posta, znasz jakieś dziecko ze zdrowym,
              > wyksztalconym układem immunologicznym?
              >
              > wiesz jak jest różnica w tych układach między dziećmi zaszczepionymi
              > w pierwszej dobie życia a drugiej, lub o wogóle nie szczepionych?
              >
              > skoro wiesz co to jest posocznica pneumokoki, meningokoki, to wiesz
              > na pewno, że odmian rozpoznanych w Europie jest ok 102, a
              > szczepionki zawieraja max 21 szczepów, z czego na najgorsze odmiany
              > nie ma szczepionek.
              • emilkak Re: mamo szymka 12.03.09, 06:50
                pewnie nie można bo prawdopodonie takiej strony nie ma:-) każdy
                lekarz powie Ci żeby szczepić...
                e.
                • mamaszymkaa Re: mamo szymka 27.03.09, 12:37
                  Szczepienia
                  czyli jak zarobić krocie, nie ponosząc odpowiedzialności

                  Źródło: „Wegetariański świat”, grudzień 2008, autor - dr n. med
                  Jerzy Jaśkowski

                  Przed tygodniem odbyła się w Warszawie staraniem p. prof. Majewskiej
                  z INiP pierwsza między-narodowa konferencja dotycząca powikłań
                  poszczepiennych. Jako autor pierwszych prac w Polsce na temat
                  szkodliwości szczepień, publikowanych w biuletynach Izb Lekarskich
                  już w 1996 roku byłem szczególnie zainteresowany bezpośrednią
                  konfrontacją, naukowców z USA, Anglii i Niemiec z naszymi
                  zwolennikami przymusowych szczepień.

                  Okazało się, że sytuacja jest dużo gorsza aniżeli ta opisywana
                  przeze mnie przed 13 laty. Przeprowadzone w różnych ośrodkach
                  naukowych badania eksperymentalne, kliniczne i statystyczne
                  udowodniły ponad wszelką wątpliwość, nie tylko bezpodstawność
                  stosowania masowych szczepień, ale także pokazały toksyczność tego
                  co nazywa się enigmatycznie dobrodziejstwem ludzkości. Obecnie już
                  tylko wyjątkowo niedokształcony osobnik może mówić o pozytywnej
                  stronie szczepień.

                  Przykładowo, dodawanie rtęci do szczepionek rozpoczęto w 1930 roku.
                  Do tego czasu nie znano choroby zwanej autyzmem. Po raz pierwszy
                  opisano takie chore dziecko w 1938 roku. Ale gwałtowny wzrost
                  zachorowań na autyzm, zdrowych dzieci w 2-4 roku życia, nastąpił
                  dopiero w latach 90. ubiegłego wieku, po wprowadzeniu tzw.
                  szczepionek potrójnych. O ile w latach 70-tych notowano jedno
                  zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po
                  wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991 roku jedno zachorowanie
                  na 150 zaszczepionych dzieci.

                  Gdyby stosować zasady farmakopei (czyli biblii dla lekarzy i służby
                  zdrowia) to taka ilość rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być
                  użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe
                  zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji
                  takie dziecko takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym
                  roku życia. W tej sytuacji toksyczność tylko rtęci zawartej w jednej
                  ampułce, przekracza dopuszczalne normy ponad 100 razy czyli 10
                  1000%. I chyba tak należy liczyć zysk producentów i ich pomagierów w
                  rozprowadzaniu tego środka. Do tego należy doliczyć toksyczność
                  glinu i innych pierwiastków zawartych w szczepionce.

                  Były bardzo ciekawe osobiste refleksje naukowców z USA, którzy
                  opisywali swoje problemy powstałe w chwili publikacji pierwszych
                  dowodów na toksyczność szczepionek. Wielu z nich pozbawiono pracy i
                  zastosowano swoisty ostracyzm, nie zapraszania na sympozja i
                  konferencje naukowe.
                  Bardzo ciekawe były prace doświadczalne pokazujące wpływ jonów
                  wapnia już w 3 minucie po podaniu szczepionki szczurom. Jeżeli takie
                  zmiany obserwujemy już w 3 minucie po podaniu iniekcji to co dzieje
                  się z mózgiem małego człowieczka, szczególnie narażonego w okesie
                  wzrostu na wszelkiego rodzaju uszkodzenia?

                  Obalono także wszelkie mity o rzekomej skuteczności szczepionek w
                  zwalczaniu hipotetycznych epidemii. Jak powszechnie wiadomo symbolem
                  skuteczności szczepień przymusowych jest rzekome zwalczenie, dzięki
                  szczepieniom ospy niestety osobnicy wyrażający takie pogląd
                  posiadają minimalną wiedzę w zakresie historii medycyny i powtarzają
                  jedynie teksty reklamowe producentów szczepionek. Szczepienia
                  przeciwko ospie wprowadzono w 1801 i już po 178 latach WHO uznało,
                  że można zaprzestać szczepień w związku ze zwalczeniem ospy. Tak
                  więc zwalczenie jednej choroby zajęło „rządowej” medycynie aż 7
                  pokoleń. Każdy kto zna chociaż trochę historię medycyny wie, że inną
                  chorobę wirusową tzw. poty angielskie „natura” zwalczyła w ciągu
                  jednego pokolenia.


                  ciąg dalszy w następnym poście.

                  • mamaszymkaa Re: mamo szymka 27.03.09, 12:39
                    ciąg dalszy:


                    Pierwsze zachorowania w Gdańsku stwierdzono w 1709 roku, a
                    zakończenie nawrotów epidemii nastąpiło już w 1736 roku, tak
                    skutecznie, ze do dnia dzisiejszego nie potrafimy znaleźć jej
                    śladów. W wymienionym okresie ta bardzo ciężka choroba uśmierciła
                    prawie 60% mieszkańców Gdańska. Zupełnym kuriozum był natomiast
                    poddawania szczepieniom przeciwko ospie dzieci w Polsce jeszcze do
                    1981 roku, a więc 3 lata po zakończeniu szczepień przez WHO.

                    No tak, ale zapasy szczepionek były i trzeba je było rozchodować.
                    Policzmy: 3 lata razy około 500 000 dzieci i razy 50 zł. „Czysty”
                    dochód do prywatnej kieszeni, z państwowej kasy.
                    Podobnie „upłynniono” zapasy szczepionek w 1997 roku w czasie
                    słynnej powodzi na południu Polski. Wiadomo, ze na wytworzenie
                    przeciwciał potrzeba około 3 do 6 tygodni. Tak więc szczepienie w
                    czasie powodzi tylko pogarszało sta zdrowotny pacjenta, narażając
                    go, gdyby taka sytuacja wystąpiła, na sepię. Ale odpowiednia reklama
                    w prasie i TV zrobiła swoje i ludzie godzinami stali w kolejce do
                    szczepień, co pokazała TV.

                    Podobnie, pomimo szczepień notujemy, od początku lat 90-tych
                    ubiegłego wieku, nawrót zachorowań na gruźlicę, rzekomo z powodu
                    zakażeń przybyłych do nas z dawnej Rosji. Niestety choroba występuje
                    u ludzi szczepionych. Tak więc albo szczepionka jest nieskuteczna,
                    dlaczego więc wydajemy pieniądze na jej zakup? Albo powinniśmy
                    szukać innej przyczyny np. niedoboru białka z powodu jedzenia
                    kartkowych przydziałów kości w stanie wojennym lat 80-tych, a
                    obecnie tych wszystkich fastfoodów i kiełbas faszerowanych
                    genetycznie modyfikowaną soją.

                    Podobnie przymusowe szczepienia przeciwko WZW wprowadzono w 8 lat po
                    stwierdzeniu radykalnego spadku zachorowań na tą chorobę. W dodatku
                    szczepi się głównie dzieci, które raczej nie zachorują. Tak samo
                    było z „epidemią” błonnicy w 1993-4 roku, kiedy to chorowały dzieci
                    szczepione równie często jak i nie szczepione.

                    Należy także zwalczać kolejny absurd przemysłu szczepionkowego o
                    rzekomej konieczności szczepienia całej populacji, bo inaczej może
                    rozwinąć się epidemia. Jeżeli szczepienia są skutecznym sposobem
                    zapobiegania chorobom, to osoby zaszczepione nie powinny zachorować
                    w żadnym przypadku, a te nieszczepione będą sobie same winne.
                    Niestety jak obserwujemy efekty szczepień przeciwko grypie to
                    sytuacja jest odwrotna. Ciężki przebieg grypy obserwuje się dużo
                    częściej u osób szczepionych, aniżeli u nieszczepionych. Podobnie
                    było z zachorowaniami na błonnicę w latach 1993-94.

                    Nikt również nie wyjaśnia rodzicom, że szczepienie uodparnia na 3-7
                    lat, więc szczepiąc 6 letnie dziecko spowodujemy, że może ono
                    zachorować w np. 20 roku życia, kiedy to przebieg choroby jest
                    znacznie cięższy. Nikt nie wyjaśnia rodzicom, że naturalne przebycie
                    choroby daje odporność dożywotnią.

                    WSSE wymagają szczepień przeciwko żółtaczce zakaźnej przed każdą
                    operacją, co każdy chory doświadcza przed każdą operacją, co każdy
                    chory doświadcza osobiście. To znaczy, że WSSE twierdzą, że na
                    salach operacyjnych jest tak brudno, że pacjent może ulec zakażeniu.
                    Tylko dlaczego nikt nie słyszał o wydanym zarządzeniu zamknięcia
                    Sali operacyjnej? Innymi słowy WSSE nie umie udowodnić zakażenia
                    chirurgicznego, ale znalazła uzasadnienie sprzedaży szczepionek.
                    Chociaż wiadomo, że źródłem zakażenia z równym prawdopodobieństwem
                    może być stosunek seksualny albo zakażony pokarm. Dawniejszy podział
                    na tzw. Żółtaczkę pokarmową i wszczepienną od lat jest nieaktualny.
                    O tym wiedzą wszyscy zainteresowani. Ale nie znana jest żadna akcja
                    WSEE zamykająca restauracje, które nie posiadają sterylizatorem do
                    mycia naczyń. Nawet większość szpitali nie posiada takich urządzeń.
                    A szkoły, a przedszkola? Czyli nie szczepienia są problemem ale
                    czystość.

                    Jak to podał prof. Boyd E. Haley, koszt produkcji jednej
                    szczepionki – ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50
                    dolarów. Takiego zysku nie maja nawet dilerzy narkotyków, czy tez
                    handlarze bronią. A poza tym sprzedaż szczepionek jest legalnym
                    sposobem okradania ludzi. Najciekawsze jest to, że na Konferencji
                    byli nie tylko naukowcy, ale i rodzice dzieci chorujących na autyzm,
                    ale nie było ani jednego przedstawiciela ekip wprowadzających
                    szczepionki na rynek Polski np. te z Korei powodujące ostatnio
                    potwierdzone zgony dzieci. Nie wspomniano również, że w świetle
                    konstytucji Polskiej masowe tzw. Profilaktyczne szczepienia są
                    nielegalne i sprzeczne z prawem. A podobno mamy prawników
                    konstytucjonalistów?!!!

                    Dr Jerzy Jaśkowski

                    Dr n. med. Jerzy Jaśkowski jest naukowcem, od lat zajmującym się
                    szczepieniami. Jest autorem pierwszych prac w Polsce na temat
                    szkodliwości szczepie, publikowanych w biuletynach Izb Lekarskich
                    już w 1996
                    • mamaszymkaa Re: mamo szymka 27.03.09, 12:44
                      zaznaczam z góry, że nie jest to artykuł, na którysz szczególnie mi
                      zależało, żeby tutaj go zamieścic, ale jeszcze cos poszperam.


                      poniżej inne linki:

                      1. www.germanska-nowa-medycyna.pl/index.php?
                      option=com_content&task=view&id=447&Itemid=507

                      2. szczepienia.blogspot.com/2008/03/1-wstp.html
                      • pamari Re: mamo szymka 27.03.09, 16:22
                        Mamo szymka Dziękuję bardzo za ciekawe artykuły i czekam na następne. Pozdrawiam
                    • micia_79 Re: mamo szymka 27.03.09, 14:45
                      > Pierwsze zachorowania w Gdańsku stwierdzono w 1709 roku (.....)

                      a w 1410 była bitwa pod Grunwaldem:P
        • lewi-rka Re: CZY SZCZEPICIE SWOJE DZIECI PRZECIWKO PNEUMOK 27.03.09, 20:26
          a ja tez nie szczepilam i szczepic nie zamierzam, popieram
          wypowiedzi tych forumowiczek co wypowiadaly sie wczesniej... po
          konsultacji z lekarzami na 10 tylko dwoch mowilo koniecznie
          szczepic!!! wiec cos w tym byc musi i zapewniam ze nie kieruje sie
          finansami a tak swoja droga to takie szczepienia dla dzieci
          (rotawirus lub szczepienia kompaktowe)powinny byc refundowane a nie
          kobiety domagaja sie refundacji ZZO!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja