rotaar
29.01.09, 17:48
Dziś do moich drzwi zapukała miła dziewczyna i zaczęła nawijać, ze jest studentką, że prowadzą jakąś akcję dla dzieci i proponuje mi jakieś utwory muzyczne na płytach czy kasetach za drobną opłatą. Pokazała mi jakąś listę niby mieszkańców osiedla, którzy wsparli akcję gdzie widniały ich imiona, nazwiska, podpisy i kwoty, które rzekomo dali... Na liście wszyscy dawali po 20zł...
Jakoś mnie to nie przekonało i ją spławiłem.
Czy spotkaliście sie z tą akcją?
Mieszkam w blokach przy topolowej...