Dodaj do ulubionych

sprawdzanie prywatnych przedszkoli

12.02.09, 19:56
czy rodzice dzieci posyłanych do prywatnych przedszkoli/klubów
sprawdzają kto nimi sie opiekuje? czy opiekunki mają wykształcenie,
kwalifikacje? czy tzw. własna kuchnia jest własną kuchnią?
Sprawdzacie jadłospis dzienny/tygodniowy przedszkolaków?

Znam "od środka" jedno nowe przedszkole, z którego rzekomo dzieci
nie chcą wracać do domu ;) bo jest tam tak super...
kilku forumowiczów opisywało jak im dzieciom tam wspaniale
czy sprawdziliście co dzieci dostają tam na śniadanie? czy nie są to
czekoladowe kulki na mleku z kartonu i tak ZAWSZE od czasu powstania
przedszkola! Bo podobno dzieci lubią, ale jest wymóg zróżnicowania
diety a tam tego się nie przestrzega! ponadto dają słodycze, by
tylko spokój był, na podwieczorek stanadardowo kanapki z nutellą
czekoladową
w tym zachwalanym przedszkolu nie widać kuchni, nie czuć zapachu
gotowaniu, jedzenie się przynosi z piwnicy, właścicielką jest kto
inny a w papierach dyrektorką jest była pani dyrektor z państwowego
przedszkola! Opiekunką jest dziewczyna w trakcie studiów. Oddajecie
dzieci do ludzi bez kwalifikacji i do warunków jakich nikt nie
sprawdzał. Wiem, że rodzice nie oglądają kuchni i nie patrzą na
schemat posiłków.
Nie wiem jak jest w innych przedszkolach, ale szczególnie w
prywatnych powinniście sprawdzać gdzie i do kogo posyłacie dzieci
acha i podobno przedszkole językowe to jest, a na prawdę dzieci uczą
się angielskiego tylko jak przychodzi do nich pani i jest to pół
godziny raz dziennie i to nie zawsze. Główna opiekunka niespecjalnie
zna angielski;)
za cenę 600zł plus 7zł stawka wyżywienia to warunki są za słabe

jeśli prześwitlicie inne prywatne przedszkola w Mińsku proszę o posty
Obserwuj wątek
    • isminaa Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 12.02.09, 23:23
      Jeśli dobrze skojarzyłam faktu to wiem o jakim przedszkolu tu mowa.
      Nie posłałam tam dziecka bo słyszałam od znajomych niezbyt dobre
      opinie. Moje dziecko chodzi do przedszkola, gdzie jest kuchnia a ja
      widzę rano jak Pani Kucharka gotuje ich kaszkę manną i smaruje bułki
      masłem itp. Kadra nauczycielska jest super. Moje dziecko bardzo dużo
      się nauczyło odkąd chodzi do przedszkola. Oczywiście znalazłam też
      kilka minusów tego przedszkola ale po głębszym zastanowieniu i po
      rozmowach z kadrą stwierdziłam, że na pewno się "dotrzemy" i tak
      właśnie jest. Pozdrawiam
      • betapaw Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 10:40
        Wiecie że zgłupiałam !!!! Mąż był właśnie w tym opisywanym przedszkolu i
        zapisaliśmy tam naszego 2-latka. Ale teraz po tym co piszecie jestem w kropce
        !!! Isminaa proszę napisz mi gdzie posłałaś swoje dziecko, muszę swoje posłać do
        przedszkola-żłobka,a teraz juz nie wiem co o tym sądzieć. A może cos wiecie na
        temat przedszkola na Nadrzecznej, na tyłach Mrókolandii? Odradzam przedszkole
        przy mrówkolandii, często chodzimy tam z dzieckiem na plac zabaw i jak widzimy
        jaka jest opieka to ręce opadają.....
        • nutencja1 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 12:05
          mrówkolandia to jakieś nieporozumienie...gdy byliśmy tam
          na "zwiadach" pani zapytała czy nasze, wówczas roczne dziecko, jest
          samodzielne...
          co do funny kids, też byliśmy na zwiadach i nam się spodobało, to że
          niema tam kuchni to żaden news wiadomo, że mają catering. Pani z
          którą rozmawialiśmy zapewniła ze dostosowują dietę do dziecka,
          jeżeli by tak nie było to będzie nam to łatwo stwierdzić bo Dudek
          jest alergikiem. co do angielskiego...no cóż a przez ile godzin
          dziennie tak małe dzieci mają mieć zajęcia???też niema w tym
          oszustwa bo Pani nam powiedziała ze pani od angileskiego jest
          codziennie przez ok 30min. Swoją drogą uważam, ze to i tak niema
          sensu za wcześnie wiem wiem zaraz spadną na mnie gromy ze jak to
          przecież się osłuchają, im wcześniej tym lepiej itp ale ja mam swoje
          i już;)
          Montesrri też jest fajne w sumie wahamy się miedzy tymi dwoma
          przedszkolami.
    • only-mama jestem zbulwerowana tą opinia 13.02.09, 11:44
      Odnośnie wpisu:jest to przedszkole językowe gdzie ang jest
      codziennie po pół godz z wykwalifikowanym lektorem...nauczyciele
      równiez znają angielski i rozmawiaja z dziećmi w trakcie zajęć
      codziennych....a właścicielka raz w tygodniu wysyła rodzicom co
      dzieci ucza sie i rodzice wiedza co powtarzac z dziecmi np.w weekend
      lub wieczorami..nie była chyba Pani w takcie zajęć jakie sa efekty
      tej pracy...rzeczywiście właścicielem jest kto inny a Dyrektorem kto
      inny...tam liczy sie dobro dziecka...byłam ze swoim dzieckim tak
      wiele razy w ciagu dnia ponieważ nasze dziecko od czerwca ma tam
      chodzić...w godzinach obiadowych pachnie obiadem...żywienie maja
      bardzo zróznicowane ...nie wiem w jakich godzinach Pani "mwhite"
      była w przedszkolu...w grupie są Panie nauczycielki i pomoc
      nauczyciela, studentka Pani Martyna, a Pani Ewa jest nauczycielem
      nie wiem chyba Pani pomyliła osoby lub fakty...a jesli chodzi o
      mleko to rzeczywiście nie doją mleka z rana od krowy...dzieci tam
      codziennie na sniadanie jedzą mleko z chrupkami Nestle codziennie
      inne...ale to jest ich standard nie musi sie to każdemu
      podobać...przyznaje że oburzyło mnie to ponieważ poznałam od środka
      to przedszkole ...jest tam baaaardzo fajnie...polecam wszystkim
      mamom.
      ps jak jedna osoba,potrafi namotać w głowie...nie dajmy się
      zwariować,lecz sprawdżmy same!

    • first-mmm Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 12:33
      Rozsmieszył mnie tekst związany z mlekiem .... że mleko nie jest
      prosto od krowy...domyslam sie że Pani mwhite dziecko chowało sie na
      wsi..to pewnie ma Pani takie oczekiwania..ale mleko od krowy jest
      bardzo tłuste i trzeba je badac aby dać dziecku w
      przedszkolu..prosze zajżeć do przepisów!!Zresztą obecnie dzieci to
      alergicy...a po mleku krowim od razu wysypka na maksa...nie wspomne
      o biegunce!!
    • isminaa Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 12:56
      Każdy z nas oczekuje od przedszkola czegoś innego. A może oczekujemy
      za dużo. To są tylko dzieci i nie zabierajmy im dzieciństwa i czasu
      na zabawę bo gdy pójdą do szkoły będą miały go bardzo mało.
      Dla mnie ważne jest to by dziecko jadło w przedszkolu smaczne dania
      i by nie było w jadłospisie zbyt dużo czekolady(bułek z czekoladą,
      rogalików, ciasteczek, kanapek z nutellą itp) a kuchnia była na
      miejscu.
      Przed wyboram dla swojego dziecka przedszkola odwiedziłam wraz z
      dzieckiem wszystkie prywatne przedszkola w Mińsku i wybrałam to,
      które wydało mi się przyjazne.
      Od września uczęszcza tam moja pociecha i swoje drugie dziecko też
      tam poślę. Jedzonko moje dziecko bardzo tam lubi nawet ja musiałam
      pewne potrawy wprowadzić w nasz domowy jadłospis bo w przedszkolu to
      takie pyyysneee:-) Bardzo dużo śpiewają i w czasie piosenek
      gestykulują i poruszają się. A angielski też jest ok. Małe dzieci
      dłużej niż 15-20 minut nie potrafią się skupić nad nauką więc na
      efekty będzie trzeba poczekać ale na pewno warto. Uczą się
      pojedyńczych słówek a nawet krótkich piosenek. Ale nie wymagajmy za
      dużo jeśli my sami nie pomożemy im w domu to Pani na takich lekcjach
      nie zdziała cudów! Pozdrawiam
      • wiola1279 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 13:03
        Ludzie, czy Wy się trochę zastanawiacie nad tym, co wypisujecie?!
        Rozumiem, że niektórzy lubią dokopać innym, taka już natura, ale za
        co?!!!
        Od początku:
        Moja córka chodzi do tego przedszkola od samego początku,
        chodziłyśmy tam zanim jeszcze przedszkole było oficjalnie otwarte,
        żeby zapoznać dziecko z otoczeniem. Siedziałam tam po kilka godzin,
        obserwując pracę Pań, zajęcia i zabawy. Dziecko chciało tam od
        początku zostawać i tak jest do tej pory. Przecież gdyby było coś
        nie tak, to by się buntowała?
        Myślę, że jeżeli ktoś przychodzi na "wywiad" i zabiera się do domu
        po 20 minutach, to nie może pisać, że "zna od środka"? Prawda?
        Dalej:
        Co do kulek z mlekiem - czy dzieci mają dostawać mleko prosto od
        krowy? Czy takie mleko posiada badania? Czy Wy kupujecie mleko,
        jeżdżąc w czyste ekologicznie, nieskażone tereny? Ciekawe. Ja kupuję
        w kartonie, może jakaś dziwna jestem?
        Poza tym, dzieci dostawały kaszkę mannę, ale nie chciały jej jeść.
        Większość dzieciaków je w domu śniadanie, w przedszkolu drugie. Ja
        rano córce mleka nie daję,bo wiem, że dostaje je w przedszkolu.
        Przecież dzieci powinny jeść mleko i jego przetwory, prawda? Ja
        maiałam problem, bo mała w domu, jadła tylko niektóre potrawy, w
        przdszkolu, razem z dziećmi, zajada wszystko, oprócz tej kaszki
        manny ;).
        Kuchnia: znając się trochę na budownictwie, Pani mwhite,
        wiedziałaby, że niektóre budynki posiadają coś takiego jak piwnica.
        Jest to pomieśczenie, które odpowiednio zaadaptowane może spełniać
        wiele różnych funkcji. W tym wypadku, spełnia rolę kuchni oraz
        pomieszczeń do przygotowywania posiłków. Układ tego budynku oraz
        odpowiednia wentylacja (tak Moja Droga, jest coś takiego!), powoduje
        to, że nie czuć na górze zapachu. Poza tym, jeżeli była Pani w
        momencie podwieczorku, to jak można było wyczuć np. zapach mięsa z
        obiadu? Mnie nie przeszkadza, że pomieszczenia są na dole. Ważne,
        żeby było czysto i żeby posiłki były smaczne i zdrowe. Ja codziennie
        sprawdzam jadłospis i jest zróżnicowany. Zresztą - harmonogram wisi
        na wprost wejścia, więc trudno go przeoczyć. Wydaje mi się, że
        większość z nas, matek, nie urozmaica w domach posiłków tak, jak
        jest to robione w przedszkolach, i nie tylko w tym.
        Słodycze, żeby był spokój, kiedy? Może robicie tak w domu?
        Właścicielka przedszkola? To chyba dobrze, że Pani Dyrektor z
        wieloletnią praktyką, czuwa nad naszymi dziećmi? Niektórzy maja
        samochody, domy, firmy, których oficjalnymi właścicielami są inni
        ludzie. Nie macie się już doczego przyczepić?
        Opiekunką, czyli pomocą wychowawcy może być ktoś, kto
        studiuje wychowanie przedszkolne, poczytaj przepisy. Wychowawczynie
        mają skończone studia, Pani Ewa właśnie skończyła podyplomowe i
        zaczyna drugie. Acha, i zna język angielski w stopniu zaawansowanym,
        ma na to dokumenty;).
        Język angielski: Pani Małgosia ma zajęcia codziennie. Dzieci w tym
        wieku potrafią skupić się przez ile, 15 minut? Ta Pani sprawia, że
        zajęcia trwają dwa albo i trzy razy dłużej. Ale, jak wiemy, liczą
        się efekty! Moja mała potrafi śpiewać i liczyć po angielsku. Zna
        nazwy kolorów, zwierząt, owoców, warzyw, zabawek. W trakcie Wigilii
        śpiewała kolędy po angielsku!!! Miała 2 i pół roku. Czy
        rozmawiała Pani po angielsku z opiekunką, żeby pisać,
        że „niespecjalnie” zna język? Skąd ta opinia?
        Znanienny jest też fakt, że rodzice, widząc efekty pracu z
        maluchami, pozostawiają je pod opieką Pań. Nikt nie zrezygnował,
        chociaż miejsce w listopadzie czy grudniu można znaleźć w innym
        przedszkolu, prawda? Więć skąd te „niezbyt dobre opinie”? Może
        należy porozmawiać z rodzicem, którego dziecko tam uczęszcza, a nie
        wypowiadać się , nie mając o temacie pojęcia.???!!!

        W razie pytań z Państwa strony- mój e-mail; wiola1279@o2.pl.
        Zapraszam

        Zadowolona Mama
    • first-mmm Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 13:16
      wiola1279 ma racje...czytam róźne posty na forum...czasami sie
      wypowiadam, a czasami nie...nie zobaczy...nie sprawdzi...a pisze,
      aby napisać, przeciez teraz mamy taki kraj i takie miasteczko, że
      wszyscy wszystko wiedzą, każde przedszkole prywatne stara się, aby
      mieć klienta...lepiej kobiety weście się do pracy a nie wypisujecie..
      na innym poście o przedszkolach poczytajcie wypowiedzi Pana
      obserwatora dwa...one dobrze odzwierciedlają całą rzeczywistość..
      • wiola1279 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 13:29
        Prawda, to jakby zaglądać do sklepu przez wystawową szybę i mówić,
        że nic ciekawego nie ma. Najłatwiej jest kogos krytykować. Trudniej
        bronić, zresztą mnie już wcześniej posądzono o to, że jestem
        spokrewniona z kimś z przedszkola, bo je tak reklamuję. Nie, nie
        jestem, po prostu myślę, że wszystkie Panie robią kawał dobrej
        roboty, to wszytko. Oby więcej w naszym mieście ludzi, którzy tak
        działają a mniej malkontentów, którzy potrafią tylko psuć krew.
        Pozdrawiam
        Wioletta Ruta-Zwierz
        • only-mama Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 13:38
          Proszę Państwa to nic innego,tyko konkurencja próbuje wydać złą
          opinię...A prawda jest taka,że jak wysyłamy swoje dzieci, to bardzo
          dokładnie sprawdzamy.Czego Wszystkim zyczę:)
          Ja to uczyniłam i jestem zachwycona przedszkolem
          Pozdrawiam Mamy i Pociechy
    • nie.my Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 14:03
      Witam,
      jako rodzic dziecka, które od powstania chodzi do przedszkola Funny Kids
      jednoznacznie stwierdzam, że krytyka koleżanki mbiałej (tak, tak, nauczyłem się
      od córki, że white to biały) jest całkowicie BEZPODSTAWNA i nie ma absolutnie
      nic wspólnego z rzeczywistością.

      Jak na razie wszystko jest OK i nic nie wskazuje aby coś miało się zmienić na
      gorsze (no może poza tym, że córka chce aby ją ubierać całą różową-pink).

      Krótko mówiąc polecam,
      ale nie pchajcie się za mocno bo się ścisk zrobi zbyt wielki.

      Pozdrawiam

      NieMy
        • mwhite Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 20:14
          najlepiej uprościć jak krytyka= konkurencja :)

          co do mleka, to jestem przeciwna dawaniu mleka dzieciom w tej grupie
          wiekowej 2,5-3lata o krowim nic nie wspminałam:)
          nadinterpretacja!!!
          co do jadłospisu to dla mnie bulwersujące jest, że właśnie zawsze od
          października 2008 na śniadanie jest podawane mleko z kulkami
          czekoladowymi i to właśnie tymi samymi.
          Kanapki z nutellą również uważam za nieodpowiednie dla dzieci w tym
          wieku.
          Jest/było dziecko z alergią na białko i dostawało takie samo
          śniadanie jak inne dzieci.
          Angielski miał być non-stop podczas zabaw w ciągu dnia, wszak to
          przedszkole "językowe" przynajmniej z nazwy. A tymczasem nie różni
          się wcale od innych, bo angielski jest tylko jednym z zajęć ok 30
          min. a cena za przedszkole znacznie przewyższa ceny tych zwykłych
          przedszkoli.

          nie jestem osobą, która wydaje tę opinię po jednej wizycie:)
          z tego co wiem, to kilkoro dzieci z grupy 5 osobowej jest dziećmi
          znajomych pani właścicielki, więc wiadomo, że opinie będą pozytywne,
          bo rabaty odpowiednie mają:)

          co do słodyczy, to jest tam chłopiec, który w domu nie jadł słodyczy
          wcale ale w przedszkolu się nauczył, nie wiem, czy rodzice wiedzą..

          Podejrzewam, że w prywatnych przedszkolach częściej są łamane normy
          np. zróżnicowanie diety, zaświadczenia od lekarza itd. niż w
          państwowych i wątek był po to, by pokazać jak jest we wszystkich
          przedszkolach prywatnych a nie tylko tym jednym.
          Zapewniam, że jak poznam inne przedszkole od wew. zamieszcze swoje
          spostrzeżenia.
          • only-mama Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 13.02.09, 20:24
            Skoro,jak Pani wspomniała, nie jest konkurencją,proszę o ujawnienie
            się.TO NAJPROSTSZY SPOSÓB,BY BYĆ WIARYGODNYM.
            Pośród wielu opinii,Pani jako jedyna ma zastrzeżenia...czyż to,nie
            słuszne podejrzenia?Ponadto,jak pisałam, najlepiej samemu sprawdzić
            siedząc wiele godzin we wspomnianym przedszkolu,niż pisać bzdury
            wyssane z palca!A co do cen..Proszę Pani, kazdy ma wybór,nikt na
            siłę nie jest do niczego zmuszany.W końcu my rodzice jesteśmy
            dorośli.pozdrawiam

            • margot_may Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 14.02.09, 00:16
              Nie mam dzieci i nie znam żadnego przedszkola, ale wydaje mi się, że akurat
              krytyka czekoladowych kulek na śniadanie i nutelli jest słuszna. I nie rozumiem
              czemu rodzice wypowiadający się tutaj nie spróbują zmienić dzieciom w szkole
              jadłospisu, zamiast sprzeciwiać się krytyce i chronić naganne działania
              przedszkola?
          • nie.my Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 14.02.09, 13:37
            mwhite napisała:

            > najlepiej uprościć jak krytyka= konkurencja :)
            -->Nie wiem kim jesteś ale nie masz racji i niepotrzebnie siejesz zamieszanie. Nasuwa się pytanie w jakim celu?


            a cena za przedszkole znacznie przewyższa ceny tych zwykłych
            > przedszkoli.
            >
            > nie jestem osobą, która wydaje tę opinię po jednej wizycie:)
            > z tego co wiem, to kilkoro dzieci z grupy 5 osobowej jest dziećmi
            > znajomych pani właścicielki, więc wiadomo, że opinie będą pozytywne,
            > bo rabaty odpowiednie mają:)
            -->Nie jestem znajomym właścicieli i nie mam żadnego rabatu.

            Powiem Ci krótko, szukasz dziury w całym. Nie widzę sensu w dalszej dyskusji z Tobą.
            Z mojej strony EOT.

            NieMy
          • szczepanka2 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 17.02.09, 21:15
            Z przerażeniem czytam te posty Pani mwhite...
            Pominę uwagi o jedzeniu, ale zdania "Angielski miał być non-stop
            podczas zabaw w ciągu dnia, wszak to
            > przedszkole "językowe" przynajmniej z nazwy. A tymczasem nie różni
            > się wcale od innych, bo angielski jest tylko jednym z zajęć ok 30
            > min. a cena za przedszkole znacznie przewyższa ceny tych zwykłych
            > przedszkoli" - totalnie mnie rozwaliły.
            Ludzie, co za bzdrury! A gdzie czas na dzieciństwo, zabawę.
            Proponuję w grupie 3-latków dorzucić jeszcze zajęcia z podstaw
            prawa, nauki gry na pianinie i cholera wie czego jeszcze. Przecież
            to nigdy nie zaszkodzi a z pewnością może się przydać.
            Moje dziecko idzie do przedszkola od września i z przerażeniem
            myślę, jak sami rodzice swoimi chorymi i niespełnionymi ambicjami
            niszczą własnym dzieciom dzieciństwo - -czas beztroski, zabawy. Na
            naukę chyba przyjdzie jeszcze czas.
            To tyle, sorki za ton, ale trochę się wkurzyłam.
              • krewetka01 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 18.02.09, 12:33
                a ja mysle ze pani wiola nie ma nic innego do roboty jak siedzenie w
                internecie i wypisywanie glupot. Pewnie zaraz mnie objedzie polowa
                rodzicow i innych osob ktore udzielaja sie na tym forum. Kobieto ,
                komentujesz wszystko i wszystkich. skoro juz raz wyrazilas swa
                opinie na dany temat to skoncz juz podjudzac innych do udzielania
                sie tym topiku.Uwierz ale jak otwieram strone to widze wszedzie twoj
                nick. Rozumiem ze zaprowadzasz dziecko do "przedszkola"(pisze w
                cudzyslowie pozniewaz tak naprawde jest to tylko klub. Nie maja
                statusu przedszkola. Ale to juz chyba wiesz?)a reszte dnia spedzasz
                przed monitorem komputera gloszac wszem swoje bardzo ale to bardzo
                subiektywne opinie. To co dla ciebie jest rajem na ziemi dla innych
                byc nie musi ale ty nie przyjmujesz tego do wiadomosci
                i "slesz"wszystkim za zdanie inne niz twoje. Na koniec pewnie
                mnie "objedziesz " tak jak pare innych osob ale szczerze mam to w
                powazaniu:)
        • wiola1279 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 14.02.09, 10:38
          Po pierwsze, czytajcie uważnie, bo ja podpisałam się imieniem i
          nazwiskiem, bo JA nie mam nic do ukrycia!
          Po drugie nikt z nas nie jest znajmomym właścicielki, nie mamy
          żadnych upustów - chodzi Ci tylko o pieniądze?
          Po trzecie, grupa nie liczy 5 osób.
          Po czwatre, dziecko ze skazą, to moje dziecko, ale skąd możesz to
          wiedzieć?
          Po piąte,nie będąc rodzicem dziecka, które jest w przedszkolu i, jak
          widzę, nie znając nikogo z rodziców, skąd wiesz, że któryś z
          chłopców nie jadł słodyczy?
          Jak czytam te posty, to przychodzi mi na myśl piosenka z
          dziecinnych bajek - o inspektorze nieudaczniku, nazywał się Gadget;)


      • wiola1279 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 14.02.09, 10:39
        bazyliaioregano napisała:

        > a ja wam powiem ze jak czytam te posty to nasuwa mi sie
        jedno .....
        > pani ukrywajaca sie pod nickiem first (cos tam) i pani viola(cos
        > tam) to JEDNO I TO SAMO:):):):)I powiem wm jeszcze cos. Na pewno
        sie
        > nie myle;)

        Skąd ta pewność, znasz nas? Czy, zgodnie z powiedzeniem - sądzę
        Ciebie według Siebie?
        • chrenata Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 14.02.09, 15:40
          czasem zastanawiam się jak wygląda życie w domu takich osób, które
          od przedszkoli wymagają maksymalnie wszystkiego? Też takie idealne?
          Nie bywa, że opędzicie obiad mc donaldem czy innym "zdrowym"
          jedzeniem?
          Ja nie jestem matką idealną i moje dziecko nie chodzi do idealnego
          przedszkola, tylko do takiego, które lubi. Do P. Rycielskiej na
          Warszawskiej. Zastrzeżenia będą zawsze, nie da się tego uniknąć, ale
          nie dajmy się zwariować. Jasne, że płacimy, więc mamy prawo wymagać,
          ale w granicach rozsądku.
          • wiola1279 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 14.02.09, 16:33
            Popieram, nasze dzieciaki lubią przedszkole! Naprawdę.
            A co do wymagań kulinarnych, to śmieszy mnie to, iż Pani Mwhite
            pisze o uczuleniu naszych dziewczyn (są dwie alergiczki) na mleko i
            tym, że mu pozwalamy im to mleko dawać. Nie wie chyba, że z
            niektórych rodzajów alergii się wyrasta! Przecież, gdyby reagowały
            np.wysypką, to każda normalna mama poprosiłaby o wyeliminowanie tego
            mleka czy jego przetworów! Ludzie!
            Ale, jak tu już ktoś napisał, trzeba najpierw wiedzieć o czym się
            mówi, potem wrzucać w sieć.
            Poza tym, chrenato, ludzi idealnych nie ma. Też nie jestem matką
            idealną, słyszałaś o takiej?
    • ki-n-i Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 15.02.09, 00:18
      Własnie kolezanka z pracy powiedziała mi że jest burza o przedszkolu do którego
      codziennie prowadzam dziecko.Dlatego postanowiłam napisac tu swoja opinię.
      Rzeczywiście dzieci mają codziennie mleko od powstania tego przedszkola. Ja się
      z tego cieszę, uważam że mleko jest zdrowe dla dzieci, ale nie zgodze się że od
      powstania przedszkola z kulkami czekoladowymi. Dzieci maja z chrupkami Nestle,
      ale pytałam kilkakrotnie właścicielki i to są również chrupki Corn Flakes,
      Chiriosy, jakieś zwykłe oblane miodem i orzeszkami, Chocapic, Cini Minis i
      jeszcze inne. Jadłospis Pani powiedziała że jest 10dniowy i co te 10 dni pewnie
      powtarza się ta kanapka z Nutellą. Właśnie a propo tej Nutelli to jak rozmawiam
      z koleżankami które w róznych przedszkolach mają swoje dzieci to nawet w
      państwowych mozna spotkać raz na jakis czas kanapkę z Nutellą na tzw
      podwieczorek.Patrzę na jadłospis codziennie i jest naprawdę zróżnicowany i
      dlatego cieszę się że moje dziecko tam chodzi, bo ja niestety nie mam kiedy
      gotować. Wiem jedno, jakbym nie chciała aby dziecko jadło cos czego ja nie chcę
      to bym to zgłosiła nauczycielce. Uważam że zawsze trzeba rozmawiać, zgłaszać
      swoje potrzeby lub zarzuty, bo najlepiej to obsmarować. Rzeczywiście dzieci
      lubia przychodzić do tego przedszkola. Ja jestem zadowolona.
    • obserwator.dwa Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 15.02.09, 18:24
      mi się tylko jedno nasuwa pytanie: czy głupota boli?
      ja wole żeby moje dziecko w przedszkolu zjadło coś co lubi i ma na to ochotę a nie coś czego nie lubi i pół dnia będzie chodziło głodne bo kaszką manną wymiotuje. A rodzice powinni ustawiać indywidualnie diety swoim dzieciom w domu i dawać jak chcą mleko prosto od krowy.
      jak wam nie pasuje to zostawicie swoje dzieci w domu i trzymajcie pod kloszem.
      znowu chyba niektóre panie się nudzą, może zapiszą się do wolontariatu bo tam potrzebują nudzących się i nadopiekuńczych. polecam sam biorę udział w pewnej akcji i uwierzcie że niektóre chore dzieci chciałby codziennie jeść czekoladowe płatki.
      a co do rocznego dziecka które chciała pani szanowna (nie doczytałem, która to pani) oddać do przedszkola i opiekunka zapytała czy jest samodzielne, to nie dziwię się tego pytania bo podejrzewam, że chodziło tej pani o to że to dziecko jest trochę za małe do przedszkola, nie sądzi pani?
      może żłobek albo opiekunka do domu, wtedy nie będzie musiało być samodzielne.
      wiecie jestem facetem i teraz wiem jak to jest że "wy" myślicie inną półkulą mózgu niż "my".
      pozdrawiam i proponuje do tych podchodów wynająć sobie detektywa bo to poważna sprawa, pewnie wszyscy chcą waszym dzieciom zrobić krzywdę i na pewno z góry mają założenie żeby działać na waszą niekorzyść.
      ha ha ha ha ha
      trochę luzu bo nasze dzieci będą takie jak my, a po co na siłę szukać problemów tam gdzie ich nie ma jak można dać sobie spokój tym bardziej że się na tym nie znacie i po krótkiej wizycie niczego nie można ocenić.
      • nutencja1 Panie obserwatorze 15.02.09, 19:22
        po pierwsze nie chciałam a musiałam! a po drugie chdziło o kilka
        godzin dziennie,poza tym mrowkolandoa nie jest przedszkolem
        (przynajmniej wtedy nie byla)a czymś w rodzuju klubu malucha gdzie
        panie maja zapewnic opiekę MAŁYM DZIECIOM, a takimi są dzieci już
        nieco powyżej roku mimo że nie są samodzielne tzn,. nie robią sobie
        same kanapek tudzież nie potrafią same zmeic sobie pieluchy.
        A z kontekstu rozmowy zapewniam ze pani nic nie sugerowała
        Ponad nie jestem obłakanąm nadopiekuńcza matką, no może mam nieco z
        faszystki żywieniowej ale to już raczej moja sprawa, że nie napycham
        dziecka kaszami pełnymi cukru i kanapsami z nutella tak jak niemoją
        sprawą jest to co jedzą inne dzieci. A kazdy rodzic w trosce, nawet
        nie przesadnej o dziecko, może sobie chodzic po wsztskich
        przedszkolach w mm zanim wybierze to ktore mu najbardziej odpowiada


        Szymek 17.08.2007
        picasaweb.google.pl/rnoszczak/AlbumBezTytuU#5266696020350082162
          • wiola1279 Re: Panie obserwatorze 15.02.09, 22:09
            Panie Obserwatorze.dwa,
            czytając Pana posty, widzę, że jest Pan trzeźwo myślącym facetem. Popieram.
            Niektórzy powinni się wziąć do jakiejś pracy, a nie szukać-za przeproszeniem-
            kwadratowych jaj;).
        • mrowkolandia Re: Panie obserwatorze 20.02.09, 23:02
          droga pani nutencja1 dobrze pamiętam panią, pani męża i dziecko, z
          którym przyszliście, pamiętam także tą rozmowę. jestem w wielkim
          szoku po przeczytaniu tego co pani pisze!!!! nigdy nigdy i jeszcze
          raz nigdy nie wymagałam, nie wymagam i nie będę wymagała aby roczne
          dziecko robiło sobie kanapki czy samo zmieniało pieluchę. jasno
          określiłam pani, że ewidentnie chodzi mi o samodzielność w sensie
          takim, żeby jedna pani opiekunka nie zajmowała się tylko i wyłącznie
          pani dzieckiem ponieważ jest bardzo mały i obawiałam się że nie
          będzie potrafił sam się bawić i będzie płakał w momencie gdy panie
          opiekunki będą musiały zająć się również innymi dziećmi i nie będą
          mogły poświęcić czasu tylko jednemu maluchowi. bo oczywiście pani wie
          że w grupie na jedną opiekunkę przypada 5-cioro małych dzieci, którym
          w jednym czasie trzeba zmienić pieluszkę nakarmić uśpić czy pobawić
          się z maluchami. i tak jak pani pisze nic pani nie sugerowałam tylko
          jasno postawiłam sprawę.
          jestem wielce zażenowana pani wypowiedzią, z której jasno wynika że
          jest pani niepoważną osobą pisząc te bzdury. niech się pani zastanowi
          co pani mówi i pisze i niech pani czasem uważnie słucha co ludzie do
          pani mówią. może sobie nawet pani nie zdaje sprawy z tego jaką
          krzywdę może pani wyrządzić takimi słowami innym ludziom.
          nie życzę sobie żeby pani w ogóle używała nazwy mojego klubu, bo za
          dużo pracy i serca w niego włożyłam, żeby jakaś panienka z
          wygórowanymi nadto zasadami psuła mi opinię nie mając o niczym
          zielonego pojęcia.
          wierzę w to że większość forumowiczów uznała pani wypowiedź jako
          głupi żart.
          a tego zdania o robienia kanapek i zmienianiu pieluch przez roczne
          dziecko to chyba nie zapomnę do końca życia.
          a swoją drogą to dziękuję panu obserwator.dwa za zachowanie zdrowego
          rozsądku i mądrego spojrzenia na sytuację.
          • nutencja1 Re: Panie obserwatorze 21.02.09, 14:49
            zapytała Pani czy dziecko jest samodzielne...roczne dziecko niemoże
            być samodzielne na co odpowiedzialam że owszem potrafi się samo
            bawić przez jakiś czas...moja definicja samodzielności jest nieco
            inna (polega wlaśnie na samodzielnym jedzieniu, korzystaniu z
            nocnika itp) i to pytanie sprawilo że odniosłam wrażenie że nie do
            konca sie rozumiemy . Nie zaprzeczam temu, że dużo czasu i zapewne
            serca włożyła Pani w ten klub ale ja mogę taką opinię jaką mam i
            potwierdza ją wypowiedź betapaw. Acha i racczej nie jestem panienką
            z wygorowanymi zasadami.
            • mrowkolandia Re: Panie obserwatorze 22.02.09, 11:46
              szanuje pani opinię i definicje, ale w związku z tym niech pani nie szufladkuje wszystkich względem swoich definicji, a co do komentarza pani betapaw, która jest niczym nie poparta to gratulacje, mówi pani że ma swoje zdanie które popiera wypowiedzią kogoś anonimowego z forum brawo!!! a swoją drogą chciałabym zamienić słowo z tą panią która tak często do nas przychodzi i ma takie złe zdanie na temat opieki no i co ważniejsze nie wie, że nie jesteśmy przedszkolem tylko klubem.
              nie macie państwo zielonego pojęcia jakie są sytuacje i zakres postępowania opiekunów wobec dzieci w danej sytuacji, wchodzicie z ulicy i myślicie że nie wiadomo co my z dziećmi robimy. ja nie przejmuję się waszymi opiniami bo są bezpodstawne i wypływają z niewiedzy. nasze dzieci nas kochają są do nas przywiązane i nie chcą od nas wychodzić, a jak macie inne zdanie to porozmawiajcie z rodzicami tych dzieci.
              wielokrotnie byłam świadkiem jak mama lub babcia przychodzi pobawić się z dzieckiem i nie odstępuje go na krok, chodzi za maluchem jak cień i przy okazji "łazi" za naszymi dziećmi wywołując nie potrzebną panikę bo prawie 4-ro letnia dziewczynka sama huśta się na huśtawce, albo częstują nasze dzieci swoim jedzeniem nawet nie pytając czy można, albo czy dziecko nie jest uczulone, a to normalne że dziecko do wszystkiego co słodkie wyciągnie rękę, jakie taki rodzic wnioski wyciąga, że głodzimy dzieci bo maluch był taki głodny, że wodził oczami za jedzeniem. proszę przestańcie wyciągać pochopne wnioski i tak bardzo nas oskarżać i podważać nasz autorytet.
              wiem jedno macie swoje zdanie ale zastanówcie się czym ono jest poparte.
              biorę każdą krytykę pod uwagę ale bez przesady.
              acha i dobra rada jak oddajecie dzieci do przedszkola to pomyślcie że to nie przedszkole ma się dostosować do dziecka tylko dziecko do przedszkola, bo przedszkole to taka instytucja przyjazna dziecku w której nasza pociecha ma nauczyć się jak żyć w społeczeństwie, potrafić odnaleźć się w grupie rówieśników i funkcjonować w grupie innych ludzi, to przygotowuje go do szkoły i do dorosłego życia, zastanówmy się czy chcemy wychować nasze dzieci na apodyktycznych egoistów, do których wszyscy mają się dostosować bo on tak chce. są pewne niepodważalne ponadczasowe zasady. zastanówcie się jak było z wami.
      • margot_may Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 16.02.09, 02:00
        "> ja wole żeby moje dziecko w przedszkolu zjadło coś co lubi i ma na to ochotę a
        > nie coś czego nie lubi i pół dnia będzie chodziło głodne bo kaszką manną wymiot
        > uje. A rodzice powinni ustawiać indywidualnie diety swoim dzieciom w domu i daw
        > ać jak chcą mleko prosto od krowy."

        A niech chodzi głodne. Lepiej głodne niżby miało codziennie zaczynać dzień od
        jedzenia psiego żarcia. Psie chrupki. Papka z dodatkiem cukru i substancji
        smakowych uformowana w zgrabne kuleczki czy kwadraciki, do której producenci
        dodają trochę witamin, żeby nie wydało się jaki to bezwartościowy śmieć. I to
        już od rana, na śniadanie! Junk food to przyczyna próchnicy, otyłości, cukrzycy
        i zawałów.
        A potem ci sami rodzice będą narzekać, ze dzieci nie chcą jeść zdrowo tylko wolą
        to, co jest słodkie. Jak dzieci od małego są przyzwyczajane do dużej ilości
        cukru i do tego, że jedzenie jest słodkie, to nic dziwnego, że będą wybierać
        napoje gazowane, batoniki i bułeczki ze szkolnego sklepiku, a nie sałatkę z
        kurczakiem.

        Ale póki co rodzice wolą zasłaniać się brakiem czasu i obrażać głosy krytyki
        posądzeniami o nadgorliwość i pieniactwo.
        Jak nie macie czasu dla dzieci to było się na nie decydować na posiadanie
        potomstwa.
        • wiola1279 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 16.02.09, 10:42
          Z całym szacunkiem, pisałaś, że ie masz dzieci, więc może nie
          krytykuj rodziców.
          Po drugie - każdy wie, że w dzisiejszych czasach produkty spożywcze
          są bogate w różnorakie ulepszacze. Czy białe pieczywo ich nie ma? A
          różowa, soczysta szynka? Co w niej takiego soczystego? Chemia.
          I nie pisz, nie znając nas, że nie mamy czasu dla swoich dzieci.
          • nutk-a Wiola 16.02.09, 11:08
            pisałaś chyba że Twoje dziecko jest(było)alergikiem, w związku z tym
            mam do Ciebie pytanie.Zapisałm mojego Dudka do tego przedszkola, co
            prawda zacznie tam chodzić najwcześniej za rok i być może do tego
            czasu wyrośnie z alergii, ale chciałam się dowiedzieć czy
            rzeczywiście niema problemu z utrzymaniem tam diety elimacyjnej?.
            Jak Go tam zapisywaliśmy to Dyrektor mówiła że to żaden problem i
            dostosowują dietę do potrzeb dziecka. Wiesz wszelkie żywieniowe
            prowokacje wolałabym przeprowadzać w domu;)piszesz że jesteś
            zadowolona z przedszkola więc sadze że nie jest to problem ale wolę
            sie upewnic
            • wiola1279 Re: Wiola 16.02.09, 13:50
              Nie ma problemu. Dostosują się. Pani Małgosia wkłada dużo serca w
              prowadzenie tego przedszkola i chwała Jej za to! Wystarczy
              powiedzieć.

              • afrikana Re: Wiola 18.02.09, 22:37
                Czy ja dobrze rozumiem, że jeśli jestem przeciwna codziennemu
                podawaniu dziecku na śniadanie mleka ze słodkimi kuleczkami, to
                panie się dostosują i będą podawały np. kanapki lub zupy mleczne bez
                cukru ? Bo skoro są w stanie dostosować się do diety eliminacyjnej
                ze względu na alergie, to znaczy, że mogą dostosować się również ze
                względu na upodobania...Widzę, że tutaj rodzicom nie przeszkadza
                cukier na śniadanie, ale ja jestem akurat zagorzałą przeciwniczką i
                mi się to nie podoba. Jestem zwolenniczką racjonalnego odżywiania
                (na miarę dzisiejszych czasów) i rozumiem słodkie śniadanie od czasu
                do czasu, ale codziennie ? Uważam to niestety za bardzo zły nawyk
                żywieniowy i zbyt małe urozmaicenie diety. Nie przeszkadza mi
                podwieczorek (to jest odpowiedni posiłek na coś słodkiego) choć też
                wolę raczej owoce, kisiel itp. Rozumiem, że kuleczki to dla nich
                najłatwiejsze i najwygodniejsze rozwiązanie, wystarczy trochę
                podgrzać mleko, dorzucić kulek i gotowe...ogromna oszczędność czasu,
                wysiłku i pieniędzy kosztem zdrowia dzieci:( Nie przypuszczałam, że
                takie praktyki odbywają się w niektórych przedszkolach:(

                No a jeśli chodzi o jęz. angielski... Czy ten klub ma w nazwie
                językowy ? Bo jeśli tak, a zrozumiałam, że serwuje zwykłe
                półgodzinne zajęcia dla dzieci, to nie ma nic wspólnego z językowym.
                Po prostu są tam zajęcia z jęz. angielskiego i tyle. Tak jak
                wszędzie. Przedszkola językowe polegają na czymś zupełnie, ale to
                zupełnie innym niż pół godzinki lekcji...

                Pozdrawiam.
                • nie.my Re: Wiola 19.02.09, 07:42
                  afrikana napisała:

                  >
                  > No a jeśli chodzi o jęz. angielski... Czy ten klub ma w nazwie
                  > językowy ? Bo jeśli tak, a zrozumiałam, że serwuje zwykłe
                  > półgodzinne zajęcia dla dzieci, to nie ma nic wspólnego z językowym.
                  > Po prostu są tam zajęcia z jęz. angielskiego i tyle. Tak jak
                  > wszędzie. Przedszkola językowe polegają na czymś zupełnie, ale to
                  > zupełnie innym niż pół godzinki lekcji...
                  -->Czy w innych przedszkolach, tudzież klubach ;-), zajęcia z języka angielskiego są wliczone w cenę przedszkola, czy jest za nie dodatkowa opłata?
                  >
                  > Pozdrawiam.
                  NieMy
                  • afrikana Re: Wiola 19.02.09, 23:42
                    To już chyba zależy od przedszkola tudzież klubu...Z całą pewnością
                    w większości prywatnych przedszkoli zajęcia angielskiego są wliczone
                    w cenę (to już chyba standard). W państwowych raczej płaci się za
                    nie osobno. Pozdrawiam.
          • margot_may Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 17.02.09, 01:16
            > Z całym szacunkiem, pisałaś, że ie masz dzieci, więc może nie
            > krytykuj rodziców.

            A to czemu? Brak konkretnego doświadczenia nie jest przeszkodą dla oceny i krytyki.

            > Po drugie - każdy wie, że w dzisiejszych czasach produkty spożywcze
            > są bogate w różnorakie ulepszacze. Czy białe pieczywo ich nie ma? A
            > różowa, soczysta szynka? Co w niej takiego soczystego? Chemia.

            Wszystkie produkty? Po to ludzie mają rozum, żeby wybrać co, to będzie dla nich
            najlepsze.

            > I nie pisz, nie znając nas, że nie mamy czasu dla swoich dzieci.

            Brak czasu to komplement. Mam napisać, że wam wisi?

            • wiola1279 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 17.02.09, 10:45
              A to czemu? Brak konkretnego doświadczenia nie jest przeszkodą dla
              oceny i krytyki.
              Oby była konstruktywna.
              Wszystkie produkty? Po to ludzie mają rozum, żeby wybrać co, to
              będzie dla nich najlepsze.
              Nie, nie wszystkie. Ja wolę słodzone kulki niż tę szynkę,
              naszpikowaną E-ileśtam.
              Brak czasu to komplement. Mam napisać, że wam wisi?
              Wiesz, być może źle Cię zrozumiałam, ale dość mam wypowiedzi osób,
              które ciągle na wszystkich najeżdżają. A gdyby nam wisiało, to nie
              byłoby nas na tym forum, prawda?
              • margot_may Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 19.02.09, 00:40
                > Nie, nie wszystkie. Ja wolę słodzone kulki niż tę szynkę,
                > naszpikowaną E-ileśtam.

                I tu właśnie wchodzi konstruktywna krytyka: jedzenie tych płatków skończy się
                problemami ze zdrowiem, z powodów, które już opisałam. Co do dodatków "e-ileś
                tam"... wiesz ty w ogóle które E jest niebezpieczne, a które nie? I że nie
                wszystkie szynki zawierają "e-ileś tam"? Trochę pomyślunku.

                > Wiesz, być może źle Cię zrozumiałam, ale dość mam wypowiedzi osób,
                > które ciągle na wszystkich najeżdżają. A gdyby nam wisiało, to nie
                > byłoby nas na tym forum, prawda?

                Jak najbardziej źle mnie zrozumiałaś. Słuszną, wydaje mi się, krytykę
                niezdrowego karmienia dzieci, uważasz za "ciągłe najeżdżanie". I co wam po
                bytności na tym forum, skoro taką krytykę uważacie za owo ciągłe najeżdżanie?

    • bronka26 Re: sprawdzanie prywatnych przedszkoli 05.03.09, 19:21
      Cieszę się, że znalazła się choć jedna osoba która nie bała się poruszyć tego
      tematu na forum. Czytając wcześniejsze posty dotyczące funkcjonowania prywatnych
      przedszkoli w pamięć zapadły mi słowa:"...super przedszkole, panie pomagają
      ubierać się dzieciom...". Odbywa się to w następujący sposób: wychowawczynie
      ubierają dzieci by szybciutko wyjść na spacer, z czego zadowoleni są rodzice.
      Rodzice ubierają swe pociechy by nie tracąc czasu ekspresem biec do pracy. Jakie
      tego są konsekwencje? Dziecko 5-letnie a nawet 6- letnie samo nie potrafi
      założyć sweterka. Niewykwalifikowany personel wychowuje "kaleki", zaś rodzice
      nie zdają sobie z tego sprawy. Doradzam jedno przedszkole, które nie jest wielce
      znane (ze względu na położenie), ale znam osobiście Panie które tam pracują i
      wiem, że są to osoby kompetentne i wykwalifikowane. Nazwy nie zdradzę...!
      Natomiast uczulam... Rodzicu patrz komu powierzasz swe dziecko!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka