mmpio
03.03.09, 14:41
Od jakiegoś czasu można usłyszeć o konflikcie między radnymi w sprawie budowy hali sportowej przy szkole w Stojadłach, czy sala, czy właśnie hala ma powstać. Jedni mówią że sala, bo na halę nie ma pieniędzy zresztą jest już dokumentacja i fundamenty na salę, drudzy, że pieniądze się znajdą bo hala nie musi być droga, a brak hali doprowadzi do tego, że w gminie nie będzie można organizować dużych imprez...
I jedne argumenty dobre i drugie. Ja tak tylko myślę, czy jednostki samorządu nie powinny ze sobą trochę porozmawiać. W Mińsku trwają przygotowania do budowy hali sportowo-widowiskowej z prawdziwego zdarzenia, na którą oczywiście też brakuje pieniędzy;) Czy jest sens budowania jednej hali w Mińsku, drugiej w Stojadłach tnąc koszty i jednej i drugiej? A może przy szkole w Stojadłach wystarczy sala sportowa dla dzieci, gmina nadwyżkę zaoszczędzonych pieniędzy przekazałaby miastu, w zamian mając zagwarantowane w kontrakcie prawo do organizowania rozgrywek w miejskiej hali. Przy wspólnej inwestycji, jest szansa na budowę obiektu który zaspokoii potrzeby miasta i gminy bez konieczności oszczędzania na wykładzinie. Co kto myśli na ten temat? Głosy mieszkańców Stojadeł szczególnie mile widziane:)