kosmetyczka - w salonie kameleon - tragedia

14.05.09, 10:04
Ostatnio byłam u kosmetyczki p. Ani w kameleonie. Robiła mi tipsy żelowe.
Tragedia. Tragedia. Tragedia.
Nie dość, że ta dziewczyna ruszała się jak mrówka w smole, ręce drętwe to tego
samego dnia po około 3-4h odpadły mi 2 paznokcie. A doslownie nic nie robiłam.
Następnego dnia zanim do niej poszłam z reklamacją, to straciłam kolejne 3
paznokcie. Tragedia. Stwierdziłam, że nie ma sensu, żeby mi ponownie tipsy
przyklejała, gdyż znów odpadną. Więc poprosiłam o spiłowanie istniejących
jeszcze tipsów i o manicure.
Nawet paznokci nie umiała pomalować!!!!!
Nałożyła grubą warstwę lakieru, który zaczął odpadać po prostu.

Z drugą reklamacją nie chodziła....nie ma sensu i szkoda czasu.
    • anna0906 Re: kosmetyczka - w salonie kameleon - tragedia 14.05.09, 13:15
      to chyba zmienili kosmetyczke, jeszcze jakis czas temu pracowala u nich p. Magda
      - malowala mnie na kilka imprez i naprawde makijaz wytrzymywał do nastepnego
      dnia. Tipsow u nich nie robilam wiec sie nie wypowiadam. Ale ogolnie z opinii
      slyszalam, ze salon o ktorym mowimy bardzo sie teraz skiepścił? To prawda?
Pełna wersja