bbqueen
13.07.09, 13:31
ja byłam - jak co roku, bo bardzo fajna impreza, natomiast w porównaniu do
poprzednich dwóch lat była zauważalna różnica:
niedociągnięcia organizacyjne
- nowa pani dyr mdk wparowała na scenę bez mikrofonu i cośtam mamrotała
wzbudzając ogólną wesołość a to frustrację [zależy na kogo padło :)]; po paru
minutach skapnęła się że jej nie słychać, więc zeszła ze sceny i mamrotała do
pierwszych rzędów notabli, którzy jej klaskali w odpowiedzi - mój "sektor"
niezależnie od wieku dawał wyrazy zniecierpliwienia i dezaprobaty dla braku
profesjonalizmu [nb za czasów Kalińskiej byłoby to nie-do-pomyślenia: opinia
zasłyszana z rzędu przede mną, z którą się całkowicie zgadzam]; potem mamrotał
coś burmistrz - ale też do swoich tylko :)
-z nagłośnieniem też coś było nie tak, raz ciszej raz głośniej, czasami trudno
było usłyszeć dialogi a innym razem aż włosy zwiewało od decybeli; kiepsko
nagłośniona była też orkiestra [bo muzyka do tego utworu jest piękna, a
instrumenty słychać było rożnie]- ciekawe czy nagłośnieniem zajmowała się ta
sama ekipa, bo różnica między "Księżniczką Czardasza 2009" a "Strasznym Dworem
2008" była w tej mierze ogromna [o Skrzypku nie wspominając].
- no a sam występ oczywiście świetny! i mimo niedociągnięć ekipy technicznej
miło było tam znowu być i pouczestniczyć w życiu Kulturalnym miasta
[specjalnie przez duże K]
na końcowe mamrotanie burmistrza już nie zostałam, bo noc chłodna a i treść
niezrozumiała ;)